28elka
06.02.07, 18:17
Do tej pory przy naszych staraniach i 3 iui moment owulacji dr oceniał tylko
poprzez badanie usg...i w sumie tylko on widział czy to juz dobry moment, czy
pecherzyk urósł, czy juz pękł i czy nalezy juz podać nasienie....nigdy
wczesniej nie robiłam testów owulacyjnych wiec nie wiem co jest bardziej
wiarygodne.
w sumie to przy takim tescie sama może cos zauwaze a przy usg musze ufac dla
dr i wierzyc,że rzeczywiscie moment jest dobry,ze pecherzyk własnie pekł.W
ostatnim cyklu od ok.9 dnia miałam dosyc obfity sluz, ciagnący, było duzo
wilgoci...juz dawno tak nie miałam.Nawet sie zaczełam denerwować, że za późno
pojde do dr bo do tej pory pecherzyk pekał 15 dnia a tu jakby wszytsko było
szybciej. usg było 11 dnia (sluz bardzo obfity), iui miało byc 13 dnia, 12
dnia sluz zaczał znikać a 13 dnia prawie nic nie czułam.
Iui było wieczorem 13 dnia-podobno było zaraz po peknieciu, endometrium
dobre, moment dobry, nasienie dobre... no i znów nie wyszło.A co jesli dr
powiedział,że jest dobrze a było juz za pózno??
Cała ta ocena jest na zasadzie wszystko jest dobrze....może przy tescie sama
mogłabym to ocenic, sprawdzic.Sama juz nie wiem!!!Czy u Was lekarze zalecają
robienie testów czy raczej tez tylko usg?NAPISZCIE JAK SIE ROBI TAKI TEST?CZY
JEDEN RAZ CZY KILKA RAZY I JAK SIE ODNIESZ DO WYNIKU?dzieki