kasia-sz
02.03.07, 19:39
Witam serdecznie, piszę bo mam taki problem jak setki innych osób, tylko
tyle, że ja jestem sama.. tzn moi bliscy staraja mi się pomóc, narzeczony
mówi że przyjdzie czas i stanie się cud ale wiecie jak to jest...
Nie ma prawie wcale progesteronu wszystkie hormony wariują albo ich nie ma a
prolaktyna o jakieś 1000 za wysoko, gruczolak na przysadzce a ja kocham
dzieci wiem, że marudzę ale może to mi pomoże jak tu się Wam wypłaczę, o
wielu sprawach nie rozmawiam z Mamą ani Narzeczonym a może powinnam...?
Pozzdrawiam serdecznie