ICSI + punkcja jąder - komuś się udało?

21.03.07, 23:31
Jak w temacie, komuś się udało?
Plemników jest mało, niekiedy nawet poniżej 2 mln, prawidłową budowę ma 1-2%,
z ruchliwością też słabo i "umierają" szybko. Nasienie trzeba będzie pobrać
bezpośrednio z jąder.
Kwalifikujemy się tylko do ICSI. Przed nami jeszcze badania genetyczne.

Jakoś nie mam wielkich nadziei na sukces, ale może komuś się udało...to
podniosłoby mnie na duchu.
    • kotleopold Re: ICSI + punkcja jąder - komuś się udało? 22.03.07, 11:41
      moim znajomym się udało.
      w nasieniu po badaniu nie stwierdzono wogóle plemników, po biopsji jąder
      wyciągnięto dosłownie kilka sztuk.
      ICSI się udało chociaż wszyscy mówią że to cud, mają teraz piękną córeczkę, a
      lekarz prowadzący został jej chrzestnym smile
      trzymam kciuki za was
      ania
    • rejka Re: ICSI + punkcja jąder - komuś się udało? 22.03.07, 11:46
      cud
      tylko one tak rzadko się zdarzają
      • ewula771 Re: ICSI + punkcja jąder - komuś się udało? 22.03.07, 11:53
        Na bocianie jest cały wątek poświęcony tej sprawie
        www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=43873&postdays=0&postorder=asc&&start=0

        przyjemnego czytania smile
        • amcyk Re: ICSI + punkcja jąder - komuś się udało? 22.03.07, 12:05
          Tak, nam!!!!!!!! Mąz mój w ogóle nie mia plemników w nasieniu, trzy razy
          łącznie był kłuty, spłynęło po nim, jak woda po kaczce, bo w znieczuleniu
          całkowitym, kompletnie potem nic go nie bolało..... Więc ja jestem 13 dzień po
          transferze komórek zapłodnionych plemnikami męża, wyjetymi z jądra lub
          najądrza, wszystko jedno, faktem jest, że wyniki z krwi wskazują, że jestem w
          ciąży!!!! Niczym się nie przejmuj, weź mężą do dobrej kliniki, to jest
          najwazniejsze, żeby lekarz androlog, u którego na pewno będziecie na
          konsultacji kazał mężowi twojemu zrobić badania w krwi na przeciwciała
          przeciwplemnikowe = Test Friberga. Badanie to jest bardzo ważne, ponieawż
          stweirdzi, czy w wyniku malej ilości plemników u twojego m. nie dochodzi do
          jakiegoś zapalenia w jadrach i te plemniki, co są, to jakość ich jest kiepska.
          Z tego, co opisałas u Twojego m. na pewno wyjdzie dodatni test i przez trzy
          tygodnie pewnie będzie musiał łykać Ketonal 2 razy dziennie przed kolejną
          biopsją do zabiegu. Następnie jego plemniki bedą super jakości i na pewno
          zajdziesz w ciążę.....
          Czego Ci z całego serca życzęsmile)))))))))))))
          • balbina33 Re: ICSI + punkcja jąder - komuś się udało? 22.03.07, 18:58
            Nasz synek skończył już 2,5 roku, a został poczęty właśnie w ten sposóbsmile
            Pozdrawiam i życzę tego samego.
          • joanna9629 Re: ICSI + punkcja jąder - komuś się udało? 26.03.07, 11:10
            Mam pytanie do amcyk, jeśli możesz zdradzić gdzie wykonywaliście ICSI z
            pobraniem plemników z jąder. Zastanawiam się nad trzecim podejściem, 2
            poprzednie nieudane. Pierwsze w Novum, drugie Gameta w Łodzi. Z góry dziękuję za
            odpowiedż.
    • rejka Re: ICSI + punkcja jąder - komuś się udało? 23.03.07, 15:05
      dziękuję za odpowiedzi, trochę trwało, zanim sie odezwałam, przepraszam. Nie,
      żeby mi nie zależało, ale nie mogłam wcześniej.
      O teście Freiberga nikt na razie nie wspominał.
      Nasienie było trzy razy badane, najlepszy wynik to 3mln. Za każdym razem mało
      prawidłowych, mała ruchliwość, po upływie 4 godzin wszystkie są martwe. Urolog,
      hormony za nami.Teraz mamy przed sobą badania genetyczne 30.03.
      Problem nie leży w hormonach ani w mechanicznym uszkodzeniu (nie było operacji,
      choroby, wypadku). Jądra są zwyczajnie małe, lekarz powiedział, że tak czasem jest.
      Po pierwszym badaniu nasienia polecono nam klinikę w Wiesbaden w Niemczech.
      Wrażenie robi dobre. Jak będzie, zobaczymy. Następna wizyta z wynikami badań.
      Dziękuję za linka.
      • amcyk Re: ICSI + punkcja jąder - komuś się udało? 26.03.07, 21:28
        podchodzilam w Novum. Jakie masz wrażenia po Gamecie? Ponoć kliniki w Lublinie
        są już lepsze niż Gameta, ale tylko słyszałam. ja póki co uważam Novum za super
        klinikę, mam doświadczenia z Salve w Łodzi i bez porównania... Ale rozumiem, że
        każdy mierzy swoją ocenę głownie wynikami zabiegu..... Nam się udał, dlatego
        jestem taka szczęśliwa, czego zyczę Wam wszystkim.......
        • joanna9629 Re: ICSI + punkcja jąder - komuś się udało? 29.03.07, 09:28
          Sorry, że dopiero teraz się odzywam. Wrażenia z Gamety mam chyba lepsze aniżeli
          z Novum. Co prawda ja podchodziłam tam do zabiegu w 1999 roku, więc teraz na
          pewno wszystko się pozmieniało. Po pierwsze jestem z Łodzi więc dojazdy do
          Warszawy wiązały się z dniami wolnymi w pracy. Czasami pojechaliśmy a na miejscu
          okazywało się że nie ma naszego lekarza i szliśmy do innego.Przed samym
          zabiegiem kazano nam podglądać moje stymulowane komórki u siebie tzn. w Łodzi,
          dzwonić i podawać wielkości. To chyba trochę nielogiczne.Z Gametą było o tyle
          lepiej,że na miejscu. O każdej porze mogliśmy dojechać. No i zapomniałam
          dopisać, że po tym zabiegu była ciąża, ale niestety krótko bo do ósmego
          tygodnia. Z mrozaków niestety nic nie wyszło. Dlatego zastanawiam się czy
          podchodzić jeszcze raz w Gamecie, czy może gdzieś indziej, tym bardziej że to
          taki bardziej skomplikowany zabieg ICSI + punkcja jąder.Naprawdę już sama nie wiem.
    • ewcia8818 Re: ICSI + punkcja jąder - komuś się udało? 30.03.07, 00:02
      Nam tez sie udalo- i to za pierwszym razem! M tez nie mialam plemnikow (po wasektomii) i musial miec
      punkcje. W tej chwili jestem w 30 tyg. ciazy i ciesze sie z kazdego kopniaka Emilki.
      Zycze powodzenia!
      • joanna9629 Re: ICSI + punkcja jąder - komuś się udało? 30.03.07, 10:56
        Droga Ewciu 8818, czy możesz napisać gdzie podchodziliście do zabiegu?
        • lilit2005 Re: ICSI + punkcja jąder - komuś się udało? 31.03.07, 20:11
          Nam też się udało po pierwszym ICSI (drugi transfer mrozaków) w Novum. Mąż miał
          zero plemników w nasieniu, znalazły się na szczęście w jądrach. Biopsję miał
          robioną kilka miesięcy przed stymulacją do ICSI i plemniki były rozmrażane po
          punkcji. Nie miałam transferu świeżaków, a zarodki po romzrożeniu nie były zbyt
          ładne, ale się udało!!! Tez jestem w 30 tc.
          • ewcia8818 do lilit200 31.03.07, 22:54
            Niesamowite ze nie dosc ze jestesmy w tym samym czasie ciazy, to jeszcze zaszlysmy w ciaze w podobny
            sposob! U mnie byl tylko ten wyjatek, ze zaszlam po pierwszym transferze, a do zamrozenia niestety nic
            nie zostalo....
            Czujesz sie dobrze?
        • ewcia8818 Re: ICSI + punkcja jąder - komuś się udało? 31.03.07, 22:51
          W Londynie.... W dobrej ale za to drogiej klinice... Moj M tez mial zamrozone plemniki po punkcji ( bo nie
          wiedzielismy czy bedzie skuteczne i nie chcialam ryzykowac brania hormonow, jesli nic z tego moglo nie
          wyjsc...)
    • loubna Re: ICSI + punkcja jąder - komuś się udało? 04.04.07, 08:35
      tak, nam sie udalo i to za pierwszym razem. tez nie wierzylam, ze cos takiego
      moze sie udac, ale sie udalo, a efekt naszych staran raczkuje sobie teraz
      radosnie smile)
Pełna wersja