Dodaj do ulubionych

komu się udało- wpisujcie się!

30.04.07, 13:04
Wiecie co, tak sobie pomyślałam, że fajnie bołoby stworzyć wątek, w którym
wspisywałyby się osoby, którym się udało. Miło jest przecież słyszeć dobre
wiadomości.Pozostałym starającym się dodawałby to otuchy.
Drogie forumowiczki, jeśli macie ochotę stworzyć taką listę to wpisujcie się,
jeśli możecie to napiszcie jak długo się starałyście i co było powodem
niepłodności.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • batutka Re: komu się udało- wpisujcie się! 30.04.07, 13:25
      no to ja pierwsza:
      prawie 6 lat staran, rozczarowanie za rozczarowaniem, tracilam wiare, ze
      kiedykolwiek bede mama. Udalam sie do kliniki leczenia nieplodnosci i okazalo
      sie, ze mam problem z niepekajacymi pecherzykami, a maz ma kiepskie nasienie. U
      nas bylo mozliwe tylko invitro, ale za to udalo sie za 1 razem i wlasnie
      zaczynam 5 miesiac ciazy smile))))

      invitro udalo mi sie w invimedzie (Warszawa)
      • kasia1344 Re: komu się udało- wpisujcie się! 07.05.07, 10:13
        Ja również pragnę się podzielić dobrymi informacjami.
        Mam 31 lat, 7 lat walki o dziecko,wizyty u znachorów,energoterapeutów i.t.p. 2
        nieudane ICSI, diagnoza lekarza - nie będziecie mieć dzieci a jeśli tak to
        tylko poprzez ICSI. Fatalne wyniki nasienia męża. Depresja, walka , walka i
        walka! Potem zmiana pracy, przeprowadzka i ... nagle po 7 latach CIĄŻA.I to w
        naturalny sposób. To cud. W tej chwili mamy 11 miesięcznego maluszka i za
        niedługo chcemy się zacząć starać o następne słoneczko. Jestem dobrej myśli i
        Wy bądźcie również. Pozdrawiam gorąco i życzę powodzenia. Pamiętajcie, że
        czasem to co mówią lekarze należy potraktować z przymróżeniem oka. Naprawdę nie
        mieliśmy szansy na dziecko. papa
      • luna_8000 Re: komu się udało- wpisujcie się! 08.09.15, 09:30
        No to i ja się przyłączę. Mi też się udało smile. Najpierw stwierdzona niepłodność i totalne załamanie. Następnie zabieg in vitro w klinice Ab Ovo i sukces smile. Ciążę nie przechodziłam jednak wyjątkowo łatwo. Na szczęście trafiłam na świetnego lekarza prowadzącego dr. Putkowskiego. Teraz jestem szczęśliwą mamą.
      • jmk_2 Re: komu się udało- wpisujcie się! 06.03.16, 23:06
        Mnie się udało! Mam półrocznego syna, Ale nie wiem, czy by m się udało gdyby nie lekarze z Gymcentrum. Są wspaniali. To bardzo profesjonalny zespół. Do tego mają ludzkie podejście do pacjentów. Ze wszystkich klinik, w których się leczyłam ta kazała się najlepsza. Wkrótce zacznę się starać o kolejnego aniołka.
        • polpotworek Re: Dziewczyny, piszcie gdzie, proszę. 30.04.07, 14:50
          4 lata staran, powod brak owulacji(pcos)+towarzyszace choroby tarczycy i
          depresja i slaba reakcja na wszelkie leki.
          Po konskiej dawce gonadotropin udalo sie naturalnie, na pocztaku byla ciąza
          bliźniacza(do 7tc), pozniej jedno malenswto obumarlo ale jest drugi zdrowy
          maluch. Za 3 dni rozpoczynam 4 miesiac.
          Zycze Wam powodzenia.
      • zupapomidorowa1 Re: Dziewczyny, piszcie gdzie, proszę. 11.08.17, 12:10
        TO ja sie dolacze, 4 nieudane in vitro, teraz piata proba i sie udalo, jeszcze wczesnie ale jestem dobrej mysli. Mieszkam za granica, In vitro robilam w Brukselii ale nie udaloby mi sie gdyby nie Pani Monika Szadkowska, z ktora mialam spotkania na skypie i dzieki ktorej wyluzowalam bo bylam juz na granicy wszystkiego, frustracji, zlosci, zalamania, wszystkiego, bylo strasznie. Polecam Wam ta pania, bo ona mi pomogla psychicznie. Poczytajcie strone, naprawde polecam: chcemiecdziecko.pl
    • kaska0404 Re: komu się udało- wpisujcie się! 30.04.07, 15:21
      nam się udało naturalnie w 27 cyklu starań
      o drugie dziecko
      mąz miał zapalenie prostaty które powraca
      w styczniu miał 17mln/ml z tego 70% martwych
      ja niedrożne oba jajowody i dwurożną macice
      a w lutym zaszłam w ciąże przed moją laparo
    • ewcia8818 Re: komu się udało- wpisujcie się! 30.04.07, 18:13
      Powazna choroba autoimmunologiczna (Addison), 2 razy zapalenie przydatkow, maz po sterylizacji...
      M przeszedl punkcje, ja ICSI (tylko 7 jajeczek!), 2 zarodki wszczepione, obecnie 35 tydz. ciazy i juz
      niedlugo zobacze moja wyczekana i wymodlona Emilke!
      Wam tez dziewczyny zycze powodzenia
    • dzwonek6 Re: komu się udało- wpisujcie się! 01.05.07, 10:17
      Witam
      u mnie 4,5 roku starań, na początku 2006r rozpoczęcie leczenia w Salve (Łódź) u
      dr Sobkiewicza, grudniowa 3 inseminacja zakończona sukcesem, rozpoczęłam 6 m-c
      ciąży i z utęsknieniem czekam na synkasmile))
      Pozdrawiam serdecznie
    • juliza Re: komu się udało- wpisujcie się! 01.05.07, 10:40
      To i ja się dopiszę. Półtora roku starań: pco, niedoczynność tarczycy i kiepskie
      chłopaki. Po 11 miesiącach starań i comiesięcznego łykania duphastonu trafiłam
      do Invimedu w Wawie. Dwa cykle na clo i zero efektów, potem gonadotropiny i
      decyzja: inseminacja czy IVM. Wybraliśmy IVM i... udało się podwójnie. Teraz
      jestem w 10 tc, co wcale nie oznacza, że lęk o pełnię szczęścia mnie nie przeraża.
      • dooh2 Re: komu się udało- wpisujcie się! 01.05.07, 12:22
        2 lata starań. Badania hormonów, nasienia, HSG - wszystko niby ok. Pół roku na
        clo i nic. W końcu decyzja o rozpoczęciu leczenia w Novum. Wizyta umówiona na
        październik, trochę w związku z tym wyluzowuję i... Już za 10 dni ucałuję moją
        malutka Hanię!!
    • pionier6 Re: komu się udało- wpisujcie się! 01.05.07, 18:49
      7
      lat starań,2 zaświadczenia męza o niemożności zapłodnienia w sposób
      naturalny,jedno wydane przez profesora,2 pobyty w Białmstoku i potem natura
      pokazałą,że ona tutaj rządzi!Za 11 dni nasza córka przjmie Komunię św,a syn w
      marcu skończył 7 lat.Po odstawieniu termometra,przestaniu liczenia dni płodnych
      i uwierzeniu,ze tylko in vitro nam pomoże stał się cud!
    • gosiaaf Re: komu się udało- wpisujcie się! 01.05.07, 20:18
      Dwa lata starań. Pierwsza ciąża - brak echa serca - zabieg. Druga ciąża -
      biochemiczna. Zrobiliśmy wszystkie badania i niby ok. Cały rok mierzenia
      tempareturki i nerwów. W ostatnim cyklu, w dzień kiedy wydawoło mi się że to
      ten, jak na złość mąż 5 dni był za granicą. Jakie było moje zdziwienie gdy po
      14 dniach nie było okresu, zrobiłam test - pozytywny. W czoraj byłam u lekarza,
      powiedział , że wszystko jest ok, jest echo serca. Biore duphaston, acard i
      kwas foliowy. Wiem że to dopiero 6 tydzień, ale wierze że tym razem musi się
      udać. Powodzenia wszystkim.
      • feromonka Re: komu się udało- wpisujcie się! 03.05.07, 09:34
        U nas starania od listopada 2005 zakończone sukcesem w marcu 2007, w
        miedzyczasie drożność jajowodów, stwierdzono jednorożność macicy i jeden drożny
        jajowód, nienajlepsze nasienie męża, dziś 10t4d - jest serduszko i maluch
        rośnie, na wszelki wypadek biorę duphaston, a udalo się dzięki CLO.

        Mimo wszytsko spokojniejsza będę dopiero po ukończeniu 12tyg
      • madziasm Re: komu się udało- wpisujcie się! 03.05.07, 09:42
        PCO i brak owulacji
        10 miesiecy na samym Duphastonie- brak ciazy
        Nastepnie dwie stymulacje ClO plus Pregnyl i duph po owulacji- brak ciazy
        III stymulacja CLO plus Pregnyl plus Duphaston od 23 dc- dodatkowo mala dawka
        bromergonu- zapisujemy sie do kliniki nieplodnosci i stal sie cud- ciaza. Dzis
        moja coreczka ma 7 miesiecysmile
        • mezatkaap Re: komu się udało- wpisujcie się! 03.05.07, 09:53
          4 lata z hakiem, sukces w 52 cyklu smile
          Nawracające stany zapalne, zapalenia przydatków, hospitalizacja; bakterie
          ciężkiego kalibru i grzyby w posiewach, w nasieniu. Długie kuracje
          antybiotykami.
          Niskie parametry nasienia.
          Podejrzenie alergii na spermę.
          Niemożność częstego współżycia w związku z powyższym.
          Laparoskopia.
          W końcu depresja i całkowita niechęć do zbliżeń.
          "Złoty strzał" w lutym wink
          • aga1506 Re: komu się udało- wpisujcie się! 03.05.07, 20:06
            Po trzech latach starań i chodzenia od lekarza do lekarza i słysząc-tylko in vitro odpuściłam na jakiś czas. Powodem było nasienie a raczej jego słabe parametry które nie nadawały się nawet do inseminacji. Ja dodatkowo słabe cechy PCO. Dawałam mężowi co sie dało i jak sie dało na poprawę. Nasienie niestety nie poprawiało się. Umówiłam się na wizytę aby zaczynać przygotowania do in vitro. Tydzien przed wizytą zrobiłam test i na wizytę już nie poszłam........ Obecnie jestem w 20tc. Nic oprócz apetytu mi nie dolega wink. Teraz wiem że nie można wątpić w marzenia - mnie sie udało.
    • muszka76 Re: komu się udało- wpisujcie się! 03.05.07, 23:23
      dwa i pół roku starań, właściwie nie wiadomo było co jest nie tak,
      laparoskopia, setki badań, zdiagnozowane PCOS, generalnie jajeczkowanie ok, mąż
      ok. 27.01.2006 pierwsza (i ostatnia) inseminacja smile Pan doktor kazał się nie
      nastawiać bo za pierwszym razem zwykle się nie udaje smile to się nie
      nastawiłam smile niedawno moja ukochana córeczka skończyła pół roku i jest całym
      moim życiem smile) Cud się wydarzył w klinice niepłodności Provita w Katowicach
    • cottonka Re: komu się udało- wpisujcie się! 04.05.07, 18:58
      Niepłodność męska - armia ok 100 tysiecy do 300 tysiecy plemników marnej
      ruchliwości, FSH męża - 36 - powolny zanik spermatogenezy. I ICSI w Invikcie -
      nieudane po roku drugie podejście w Novum smile udane za pierwszym razem. Synek
      leży na leżaczku i ślicznie gwarzy smile ma już 4 miesiace, a my zblizamy sie do
      35 lat smile
    • tanti Re: komu się udało- wpisujcie się! 04.05.07, 19:18
      przeszlo 7 lat staran, kliniki w Pol. i za granicą, wszedzie to samo - w takim
      stadium nie ma szans! mylili sie jestem w ciazy z blizniakami, tydzien temu
      widzialam jak bija im serca.
      Powodow bylo wiele, wszystkie po mojej stronie. Najwazniejszy - nowotór,
      kilkuletnia wyniszczajaca walka z nim, kuracja min. chemią itp. Nie wazne,
      wazne tylko ze sie prawie udalo teraz musimy tylko jak najdluzej wytrzymac w 3-
      ke zeby dzieci mialy szanse. Juz prawie umiem o tym mowic. Zycze wszystkim
      wiele szczescia
      • sloneczko271 Re: komu się udało- wpisujcie się! 05.05.07, 11:07
        2 lata starań w tym rok leczenia w klinice. wszystkie wyniki mieliśmy ok oprucz
        tego że miałam laparoskopie na guza na jajniku i bardzo zły wynik badania pc-
        test (wrogi śluz). 5 nieudanych iui.
        i udało się po pierwszym icsi w gamecie u profesora radwanabig_grin teraz jestem w
        17 tygodniu ciąży i 4 dnismile))
    • kociaczek22 Re: komu się udało- wpisujcie się! 05.05.07, 19:11
      Starałam się ok 5lat. Już po lewatywach prawie leżałam na stole operacyjnymsmile
      Na szczęscie kazali mi iść domusmile
      W końcu trafiłam do Novum. Diagnoza pco, brak owulacji, hiperprolaktynemia.
      Leczenie trwało 9 misięcy. Clo nie pomogło, ale fostimon okazał się strzałem w
      dziesiątkę. Jeszcze dokładniepamiętam jak w Święta Bożego Narodzenia wszyscy
      domownicy chowali się po kontach,a ja robiłam sobie zastrzyki w brzuchsmile
      A teraz...cóż zastanawiam się, czy to już ruchy Kacperka, czy tylko wzdęciasmile
      Powodzenia
    • tsun_am Re: komu się udało- wpisujcie się! 06.05.07, 12:55
      Niecałe dwa lata. Po odstawieniu pigułek anty - hiperprolaktynemia, niedomoga
      lutealna, lewy jajnik w ogóle nie pracuje, z czasem z prawego owulacja raz moze
      na 3,4 miesiące, endo cieniutkie. Mąż - OAT (10 mln - 15 mln plemników, inne
      parametry tez poniżej normy). Udało się naturalnie...
    • dorinkaw Re: komu się udało- wpisujcie się! 07.05.07, 12:06
      1,5 roku leczenia, w tym równy rok u sensownego lekarza, który zna się na
      leczeniu problemów z zajsciem w ciążę. PCO, laparoskopia. udało się na cyklu
      stymulowanym clo + 3 ampułki menopuru. Teraz jestem w 9tc. Życzę wszystkim
      szcześliwego zakończenia tej trudnej drogi. Pozdrawiam
      • staraczka25 Re: komu się udało- wpisujcie się! 25.03.19, 10:22
        Właśnie przeczytałam wszystkie wpisy. Gratulacje dla tych pań którym się udało zajść w ciążę. Ja również mam nadzieję, że się tu wpiszę za parę miesięcy. Ja choruję na tarczycę niedoczynność Hashimoto, nie dobór witaminy D3, wysoka prolaktyna, hirsutyzm, epilepsja, torbiel w mózgu, otyłość stopnia III. Teraz jestem w trakcie robienia testów hormonalnych, które zlecił mi mój endokrynolog w Niemczech. 9 maja będę znała wszystkie wyniki badań. Chce po prosić endokrynologa, aby zrobił mi badanie AMH, ale boję się wyniku, że będzie poniżej 0,7 i nie będzie szans na zajście w ciążę u mnie. Żadnego wyniku się tak nie boję jak właśnie AMH, ale chcę wiedzieć czy kiedyś zostanę młodą mamą i będę mogła urodzić potomka mojego męża.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka