Dodaj do ulubionych

IVF,ICSI - maj, czerwiec - kolejny

06.05.07, 15:25
Kochane, zapraszam do nowego wątku. Bo tamten nam się nieźle rozrósł.
Całuski i czekam na Was. smile))
Obserwuj wątek
      • lilyan Julia 06.05.07, 15:31
        tylko powiedz jeszcze czy ja dobrze zrozumiałam ta kwestię Twojej wizyty
        10.06 ??? bo wpisałam, ale nie byłam pewna czy właściwie kumam...
      • mayaxx Re: IVF,ICSI - maj, czerwiec - kolejny 06.05.07, 17:07
        witam kochane w niedzielne popoludnie! u mnie 4 dpt, czyli 4 dzien schizowania.
        od transferu kluje mnie jajnik. tzn. czasami, raz jeden raz drugi. biore 1x
        dziennie progesteron i co 3 dni zastrzyk z choragonu. czy to klucie jest
        normalne po transferze? a jesli sie udalo, czy powinnam cos czuc... jakies
        objaaaaawyyyyyy...??? (buuuu...jestem beznadziejna! wiem, ze nie ma zadnych
        objawow!!!)
        • sloneczko271 Re: IVF,ICSI - maj, czerwiec - kolejny 06.05.07, 19:49
          mayaxx napisała:

          > witam kochane w niedzielne popoludnie! u mnie 4 dpt, czyli 4 dzien
          schizowania.
          >
          > od transferu kluje mnie jajnik. tzn. czasami, raz jeden raz drugi. biore 1x
          > dziennie progesteron i co 3 dni zastrzyk z choragonu. czy to klucie jest
          > normalne po transferze? a jesli sie udalo, czy powinnam cos czuc... jakies
          > objaaaaawyyyyyy...??? (buuuu...jestem beznadziejna! wiem, ze nie ma zadnych
          > objawow!!!)

          skarbie jajniki jeszcze długo będą cię kłuć, przynajmniej mnie do tej pory
          nieraz zakłują. to jest skutek uboczny tej całej stymulacij do invitro, w końcu
          dostawałyśmy takie końskie dawki hormonów że teraz nasze jajniki potrzebują
          troche czasu żeby dojść do siebiebig_grin
          i nie schizuj kochanie bo napewno wszystko będzie dobrzesmile)) trzymamy kciuki
          za wysoką betebig_grin
        • eryka1976 Re: IVF,ICSI - maj, czerwiec - kolejny 08.05.07, 21:21
          Cześć! Ja jestem 6 dni po transferze w Novum. Czasem mnie kłuje prawy jajnik
          czasem lewy. Bolą mnie sutki, ale bolały już przed punkcją. Żadnych innych
          objawów nie mam. 5 godz po punkcji wypłynęło ze mnie trochę płynu. Może zarodki
          wypłynęły razem z nim. Już sama nie wiem. Przecież oni podają te zarodki w
          jakimś płynie. Jaka jest gwarancja że nie wypłyną??? Napiszcie o swoich
          obfawach po transferze!!! Ja też już jestem niespokojna.
          • sloneczko271 Re: IVF,ICSI - maj, czerwiec - kolejny 10.05.07, 13:59
            eryczko nic się nie bój. napewno po transferze zarodki ci nie wypłyneły. ja ci
            powiem że ja też jak leżałam po transfrze pół godziny i jak pózniej wstałam z
            tego łóżka to też na prześcieradle była duża, mokra plama ale to chyba jest
            normalnesmile bo mino to mi się udało (*) big_grin czego i tobie z całego serca życzę.
      • szklanapulapka2 Re: IVF,ICSI - maj, czerwiec - kolejny 06.05.07, 17:08
        Witajcie. Długie 8 miesiecy czekałam, aby móc wreszcie wpisać się na któryś z
        wąteczków o isci. Majowo/kwietniowy (upsss odwrotnie) chyba nie byłby dobry,
        ale na majowo/czerwcowy, to mam nadzieję, ze sie załapię. We wtorek (8 msja)
        mam pierwszą wizytę do isci w Gamecie u dr Radwana. Może któras z Was zaczyna
        razem ze mną? (nawet niekoniecznie w Gamecie, po prostu razem zaczynać jest
        łatwiej i przyjemniejsmile). W każdym razie - witajcie na wątku!!! Pozdrawiam,
        jestem z Wami myślami i proszę o to samo. Agnieszka. PS. To mój 8 rok walki o
        dziecko. Jeden raz sie udąło 3 lata temu i mam cudownego synka
        (www.adamamine.smyki.pl - zapraszam). Przeszłam 11 iui. Z ogromna nadzieją
        przypuszczam atak na Gametęsmile.
      • sloneczko271 Re: IVF,ICSI - maj, czerwiec - kolejny 06.05.07, 19:44
        melduje się na nowym wąteczkubig_grin

        juleńko kochaniesmile widze że się wybierasz do mojego profesorkasmile)) idz,idz do
        niego to jest naprawde świetny specjalista. on teraz zdobył pierwsze miejsce w
        polsce właśnie w djadnostyce i leczeniu metodą laparoskopi i histeroskopi więc
        będziesz w dobrych rękach-najlepszych w polsce w tej dziedziniesmile
        powodzenia skarbiebig_grin trzymam kciuki za ciebiesmile
    • lilyan Kalendarium - dla porządku :) 06.05.07, 19:33
      Testujące:
      16.04. populek - (1) beta 145 w 12 dpt.!!! 25.04. pęcherzyk miał 12 mm
      18.04. lilyan - (1) beta 92,4 12dpt big_grin - 27.04. pęcherzyk miał 11 mm
      22.04. majorka - (3) beta 142 w 11dpt big_grin zeschizowana na maxa ;P
      08.05. agineczka – (2) boi się że oszaleje....
      16.05. mayaxx – po kriotransferze 02.05 czeka na dobrego niusa smile

      Kolej teraz na transfer:
      ??.??. ...

      Punkcja:
      ??.??. kiedy następna randka z chłopakami???

      Inne ważne daty:
      27.04. marcy_83 - była na wycieczce koleją przez całą Polskę! do kliniki i nic
      nie chce powiedzieć o efektach...
      09.05. wizyta julii u dr D.
      10.05. majorka idzie na podglądanie maleństwa smile
      10.05. zxcvb503 - skoro histero było ok, to może ruszać smile
      11.05. lilyan - wizja lokalna ;P
      22.05. sun32 - laparo na nfz, ale w prywatnej klinice
      10.06. julia - konsultacje dr Radwan w sprawie histero

      Czekają na swoja kolej (w porządku alfabetycznym):
      bardzochce - 3 mrozaki w zapasie - będzie walczyć !!! czekamy na wyniki
      rezonansu!!!
      julia56 - ma juz plan B, hsg i wakacyjna ciąża smile, a na razie walczy z anginą sad
      kinga38 – odpocznie, uspokoi się i wróci może już w lipcu. jesteśmy z Tobą!!!
      lusiasia - ruszyła, jest pierwsza do awansu w górę kalendarium smile
      misiama – w czerwcu będzie walczyć o zmianę nicka na misiaMAMA big_grin
      sun32 - jednak będzie laparo... a potem, to już z górki na pazurki big_grin
      sylvusia - w przyszłym cyklu mrozaczki! myśli o histero...
      szklanapulapka2 - rekordzistka... po 11 iui przypuszcza atak na Gametę
      szyszka – sad( teraz szuka najlepszego planu B

      Nasze niewidoczne duszki:
      anik771 - odwiedza nas rzadko, liczymy na wiecej!
      malutka1939 - czy jeszcze wróci???

      cdn...
      • bardzochce Re:lilyan.. 06.05.07, 19:58
        ...nie mam mrozczków ani nawet jednego sad chce od końca maja zacząć długi
        protokół i walczyc od nowa..moze w tym tygodniu uda mi sie zrobic rezonans..
        pozdrawiam
    • lusiasia Re: IVF,ICSI - maj, czerwiec - kolejny 06.05.07, 20:01
      czesc dziewczyny,

      We wtorek ide do lekarza i sie dowiem czy zaczynamy stymulacje, ale ogolnie boje
      sie strasznie sad
      tesciowa mi dawala dobre rady zeby nie myslec, zeby zyc normalnie i traktowac to
      jak leczenie np "gardla", ale cos mi nie wychodzi buu, buu

      Pozdrawiam
    • lilyan Kalendarium - korekta 06.05.07, 20:04
      Testujące:
      16.04. populek - (1) beta 145 w 12 dpt.!!! 25.04. pęcherzyk miał 12 mm
      18.04. lilyan - (1) beta 92,4 12dpt big_grin - 27.04. pęcherzyk miał 11 mm
      22.04. majorka - (3) beta 142 w 11dpt big_grin zeschizowana na maxa ;P
      08.05. agineczka – (2) boi się że oszaleje....
      16.05. mayaxx – po kriotransferze 02.05 czeka na dobrego niusa smile

      Kolej teraz na transfer:
      ??.??. ...

      Punkcja:
      ??.??. kiedy następna randka z chłopakami???

      Inne ważne daty:
      27.04. marcy_83 - była na wycieczce koleją przez całą Polskę! do kliniki i nic
      nie chce powiedzieć o efektach...
      09.05. wizyta julii u dr D.
      10.05. majorka idzie na podglądanie maleństwa smile
      10.05. zxcvb503 - skoro histero było ok, to może ruszać smile
      11.05. lilyan - wizja lokalna ;P
      22.05. sun32 - laparo na nfz, ale w prywatnej klinice
      10.06. julia - konsultacje dr Radwan w sprawie histero

      Czekają na swoja kolej (w porządku alfabetycznym):
      bardzochce - będzie walczyć długim protokołem od końca maja !!! rezonas może
      już w tym tygodniu - czekamy na wyniki!!!
      julia56 - ma juz plan B, hsg i wakacyjna ciąża smile, a na razie walczy z anginą sad
      kinga38 – odpocznie, uspokoi się i wróci może już w lipcu. jesteśmy z Tobą!!!
      lusiasia - ruszyła, jest pierwsza do awansu w górę kalendarium smile
      misiama – w czerwcu będzie walczyć o zmianę nicka na misiaMAMA big_grin
      sun32 - jednak będzie laparo... a potem, to już z górki na pazurki big_grin
      sylvusia - w przyszłym cyklu mrozaczki! myśli o histero...
      szklanapulapka2 - rekordzistka... po 11 iui przypuszcza atak na Gametę
      szyszka – sad( teraz szuka najlepszego planu B

      Nasze niewidoczne duszki:
      anik771 - odwiedza nas rzadko, liczymy na wiecej!
      malutka1939 - czy jeszcze wróci???

      cdn...
      • misiama witam 06.05.07, 21:46
        witam ponownie, bo ja-gapa nie zauwazylam nowego watku. wiec witam i walcze
        dalej - juz niedlugo z antykami... pozdrawiam
        • loubna rowniez witam 07.05.07, 07:53
          szykuje sie do transferu mrozaczkow - pod koniec maja zaczynam brac menopur.
          mam 2 mrozaczki - oby sie rozmrozily i przyjely smile)
          pozdrawiam testujace, czekajace i szykujace sie!
        • zxcvb503 Re: witam,witam 07.05.07, 09:37
          Mam nadzieje że ruszam w tym tygodniu jak miesiączka przyjdzie o czasie,tylko
          nie wiem czy to będzie stymulacja czy antykon(zobaczymy).Dziś już byłam zrobić
          ostatnie (chyba) wyniki badań .(toxoplazmoza,hiv,różyczka i takie tam nie
          pamiętam już więcej)Mam nadzieje że w czerwcu będzie już po wszystkim i będę
          najszczęśliwsi na świecie .
          • agineczka jesteście wielkie 07.05.07, 11:19
            Tak czytam o Waszych przejściach i jestem pełna podziwu.Skąd w Was tyle siły i
            wytrwałości?Ja trzymam się już naprawdę ostatkami sił, jeśli teraz się nie uda
            (jutro idę na betę) to chyba nie dam rady dalej walczyć.Niedługo będzie rok jak
            straciłam moją pierwszą ciążę a ja nadal nie mogę zapomnieć.Teraz też latam co
            chwilę do łazienki i sprawdzam czy wszystko ok.Aż boję się pomyśleć co będzie
            się działo gdy okaże się, że jestem w ciąży.
            Naprawdę Was podziwiam i trzymam mocno kciuki aby jak najszybciej spełniło się
            Wasze marzenie o macierzyństwie.
            • loubna Re: jesteście wielkie 07.05.07, 11:29
              agineczko, trzymam kciuki! wiem, ze Ci ciezko. moja kolezanka stracila ciaze ok
              rok temu a teraz lada dzien urodzi smile tez miala ciezko i sie denerwowala, czy
              wszystko bedzie ok. sciskam mocno i czekam na dobre wiesci!
                • sun32 Re: Agineczka 07.05.07, 12:33
                  Agineczko ja też czasem mam wrażenie że jadę resztkami sił. Tylko mija kilka
                  dni i znów czuję że muszę walczyć i starać się dalej. Jest ciężko momentami ale
                  nie sądziłam że znajdę w sobie tyle siły. Bardzo pomagają mi dziewczyny.
                  Każdych Ich sukces jest cudowną nagrodą i motywuje do dalszego pozytywnego
                  myślenia.
                  Czekamy z Tobą na piękny wynik smile
            • mama1315 Re: jesteście wielkie 02.06.07, 21:31
              Nie poddawaj sie. Ja tez myslałam ze juz dluzej nie dam rady. Pierwsza ciaza
              pozamiciczna, pozniej in vitro pierwsza proba i poronienie. Powiedzilam sobie
              ze jesli sie nie uda nastepnym razem juz nie bede walczyc. Druga proba in
              vitro powiodla sie. Dzis mam sliczna dziewieciomiesieczna coreczke i juz mysle
              o nastepnym dzidziusiu. Nie poddawaj sie!!!
      • anik771 Re: Kalendarium - korekta 07.05.07, 16:53
        Cześć Dziewczynkismile
        rzeczywiście rzadko sie ostatnio odzywam ale podczytuję wąteczek regularnie. U
        mnie jutro ostatni dzień antykoncepcji i od 2 dc zaczynam krótki protokółsmile
        stymulacja gonalem i menopurem. Dr Z długo zastanawiał się nad wyborem
        protokołu, skonsultował sie z "Szefem" dr L i dziś mnie poinformował że
        będzie "krótki"smilemam nadzieje ze tym razem stymulacja da lepsze efekty niz
        przy poprzednim icsismile
        Pozdrawiam wszystkie Ciężarówki i oczekujące
        Anik
    • sun32 Re: IVF,ICSI - maj, czerwiec - kolejny 07.05.07, 11:20
      Dzień dobry smile)

      Jula kiss**** Za wizytę w środę piąstki zaciśnięte smile
      Mayaxx i Agineczka trzymam kciuki za dużą betę.
      Bardzochce trzymam za dobre wiadomości po rezonansie. Wszystko zwala Ci się na
      głowę sad
      Szklanapułapka witaj u nas smile
      Majorko jak się czujesz?

      Mnie zostało 15 dni czekania na laparo. Chciałabym aby to było już bo kolejną
      noc nie spałam sad
      • julia56 Re: IVF,ICSI - maj, czerwiec - kolejny 07.05.07, 12:24
        Sun, Skarbie. Jeszcze tylko laparo, pamiętasz?
        Dasz radę, bo dzielna z Ciebie kobitka, a potem już maluchy zabierasz.
        Może pij mleko przed snem. Albo melisę. Mamusia musi być wypoczęta, jak po
        zarodki pojedzie, Skarbie. smileOdliczamy razem z Tobą. kiss**
          • julia56 Re: IVF,ICSI - maj, czerwiec - kolejny 07.05.07, 12:43
            Wiem, kochanie czekanie męczy, ale dni tak szybko mijają. Już za chwilę
            będziesz leżała, czekając na transfer.

            Odczekam, Sunuś. Kilka dobrych. Zastanawiam się nad przerwą do końca roku (to
            znaczy tylko naturals). Postanowiłam zawalczyć trochę o nasienie M. Folik i
            takie tam.

            Wizyta o 8 rano. smile)) Napiszę Ci sms zaraz potem.
    • lilyan i znowu kłucie... 07.05.07, 12:29
      najpierw musiałam zrobić wszystkie badania, żeby sprawdzić gdzie jest problem,
      potem procedura wymagała kontroli estradiolu, żeby wiedzieć, czy stymulacja
      przebiega prawidłowo, teraz cały czas zastrzyki clexane w brzuch... zaczynam
      mieć alergię na igłę. a dziś znowu kolejne kłucie, bo potrzebne są wyniki
      morfologii...

      i jeszcze kilka dni temu miałam chyba złą passę w robieniu zastrzyków clexane,
      posiniaczyłam sobie brzuch sad eh...

      jeszcze tylko 8 miesięcy... i problemem już nie będzie kłucie tylko konieczność
      zachowania drakońskiej diety podczas karmienia ;P
      • agineczka dziewczyny 07.05.07, 13:57
        dziękuję za wsparcie!!Dam znać jutro jak wynik bety.Sama nie wiem co mam
        myśleć.Z jednej strony czuję się normalnie, nie mam żadnych objawów i wydaje mi
        się, że nic z tego,a z drugiej strony mam cichą nadzieję, że się uda.Trochę kuje
        mnie brzuch i jestem strasznie senna , ale to pewnie od leków i jeszcze całkiem
        niewygojone rany po punkcji...
        Trzymajcie kciuki, proszę...
        i jeszcze pytanie do Dziewczyn od dr Dworniaka, jak to było z wynikiem bety,
        kiedy zadzwonił?Czy musiałyście same skontaktować się z recepcją po
        wynik?Ostatnio jak byłam na transferze to miał wynik jakieś dziewczyny (było to
        przed 12) i cieszył się że beta ponad 180, kazał być dobrej myśli...mam
        nadzieję, żę długo nie będe czekać na wiadomość, bo oszaleje.
    • majorka79 Re: IVF,ICSI - maj, czerwiec - kolejny 07.05.07, 14:35
      agineczko! dr dzwoni z wynikami bety ok. 14-tejsmile ale czasem wczesniej, ok. 13-
      tej. trzymam mocno, mocno kciuki!!!

      sun, kochana, oby do laparo! pytasz jak sie czuje - normalnie zupelnie, strach
      jest wielki czy wszystko ok, oby do czwartkowej wizyty!!!

      lylian, ja juz nie robie siniaków, mam sposób- musisz uchwycić jak
      największą "fałdkę tłuszczyku", maksymalnie dużą i wtedy wkuć, i jak najbliżej
      pępka. od kiedy tak robię, nie mam sińców!
      lylian, czy przylączysz się do forum grudniówek?smile
        • szyszka39 szklanapulapka2 07.05.07, 15:44
          Czesc, zycze powodzenia, oby sie udalo.
          Nie wiem czy nie pomylilam ale czy to ty leczylas sie u dr Janeczko? Napisz
          gdzie podchodzilas do IUI i ISCI ( o ile mozesz)
          Ja zastanawiam sie gdzie teraz jechac-do jakiej kliniki i dlatego pytam.
            • szyszka39 Re: Szyszka 07.05.07, 17:50
              Nie Julciu, bo na kariotyp jade dopiero 12 czerwca, potem jakies 4 -5 tyg
              bedziemy musieli czekac za wynikami. Umowie sie jak bede po badaniach, moze
              pani dr cos wiecej powie. Chcialabym juz z tymi wynikami jechac na 1 wizyte.
              Jak sie czujesz?? Jestes na antykach?? bo ja nie, pomimo ze moj 1 dr radzil
              zeby je brac.
                • julia56 Szyszelek 07.05.07, 21:33
                  nie, nie jestem na antykach. A dlaczego? Są jakieś wskazania?
                  Zamierzam naturalsika próbować przez najbliższe kilka miesięcy.

                  Dobrze, że zapisałaś sie na ten kariotyp. Czas szybko płynie. kiss
                  • mayaxx Re: Mayaxx 08.05.07, 19:41
                    julia56 napisała:

                    > kochana, a co u Ciebie?

                    czesc julio! u mnie 6 dpt. schizuje coraz bardziej: szukajac objawow rejestruje
                    kazdy ruch jelit... po prostu szkoda gadac. ciekawe, czy te klucia w okolicy
                    jajnikow czulabym w normalnym cylku, nie czekajac na test? moj maz w
                    tygodniowej delegacji, nie mam sie nawet komu wyzalic. dobrze, ze chociaz w
                    pracy duzo roboty - to pozwala mi sie chwilami oderwac od tego czekania. jutro
                    usg kontrolne, a do testu jeszcze z tydzien. ja zwariuje! mayaxx
          • szklanapulapka2 Re: szklanapulapka2 07.05.07, 22:37
            Szyszuś! Ja podchodziłam w sumie do 11 iui. 5 z nich odbyło sie w Gamecie,
            reszta u dr W. Niwalda (tam też udało mi się zajść w pierwszą ciążę). Nie
            leczyłam sie nigdy u dr Janeczko, mimo że o Krakowie całkiem realistycznie
            myślałam):. W ostateczności zdecydowałam się na gametę. Przeciwko klinice
            invitro w Krakowie stanęła niestety prozaiczna rzecz - odległość. Do Krakowa
            mam 350km. w jedna strone, do Łodzi - 50, więc jest różnica. Poza tym liczyłam
            sie z tym, że trzeba będzie tam dojechać kilka razy, więc pieniążki, które
            zaoszczędziłabym jeżdżąc do krakowa (bo tam jednak było trochę taniej niż w
            Łodzi), weszłyby w koszty dojazdów. Na koniec moich rozważań zadzwoniłam do dr
            JJ i... no cóż? Okazało się, ze wcale nie jest tak różowo. Ceny, początkowo
            rzeczywiście atrakcyjne, teraz zaczęły dobijać do średnich krajowych za isci,
            żadna rewelacja w sumie, a cena niektórych usług wręcz droższa niż w Gamecie
            czy Salve. Stwierdziłam więc, ze nie ma sensu dojeżdżać do Krakowa, bo Gameta
            cieszy sie dłuższym stażem, większą popularnością i... co tu dużo mówić...
            bardzo dobrymi fachowcami. Zdecydowałąm sie więc podejść właśnie tu. Nigdy
            wcześniej nie podchodziłam do ivf. To będzie mój pierwszy i ostatni raz. Na
            drugio program nie będzie mnie już stać, bo długi zaciągnięte na ten cel w tym
            roku, będziemy spłacać jeszcze dwa lata. Jest dobrze o tyle,zę mam juz dziecko
            i ewentualna porażka , jakkolwiek bolesna, będzie chyba łatwiejsza do
            zniesieniasmile. Mimo wszystko bardzo, bardzo chciałabym żeby sie udało. Choćby ze
            względu na taką masę włozonych pieniędzy, własnych nerwów i zdrowia. No i
            chciałabym, aby Adaś miał rodzeństwo. On bardzo kocha dzieci i wierzę, ze byłby
            wspaniałym bratem, co nnajmniej takim, jakim jest Synkiemsmile. Pozdrawiam.
            agnieszka.
    • lilyan Kalendarium 09.05.07, 10:08
      Testujące:
      16.04. populek - (1) beta 145 w 12 dpt.!!! 25.04. pęcherzyk miał 12 mm
      18.04. lilyan - (1) beta 92,4 12dpt big_grin - 27.04. pęcherzyk miał 11 mm
      22.04. majorka - (3) beta 142 w 11dpt big_grin zeschizowana na maxa ;P

      16.05. mayaxx – po kriotransferze 02.05 czeka na dobrego niusa smile

      Kolej teraz na transfer:
      ??.??. ...

      Punkcja:
      ??.??. kiedy następna randka z chłopakami???

      Inne ważne daty:
      27.04. marcy_83 - była na wycieczce koleją przez całą Polskę! do kliniki i nic
      nie chce powiedzieć o efektach...
      09.05. wizyta julii u dr D.
      10.05. majorka idzie na podglądanie maleństwa smile
      10.05. zxcvb503 - skoro histero było ok, to może ruszać smile
      11.05. lilyan - wizja lokalna ;P
      22.05. sun32 - laparo na nfz, ale w prywatnej klinice
      11.06. julia - konsultacje prof. Radwan w sprawie histero
      12.06. szyszka - kariotyp i 4-5 tyg czekania na wyniki

      Czekają na swoja kolej (w porządku alfabetycznym):
      agineczka – straciła chwilowo siły, ale wierzymy, że je odzyska i będzie dalej
      walczyć
      bardzochce - będzie walczyć długim protokołem od końca maja !!! rezonas może
      już w tym tygodniu - czekamy na wyniki!!!
      julia56 - ma juz plan B, hsg i wakacyjna ciąża smile, a na razie walczy z anginą sad
      kinga38 – odpocznie, uspokoi się i wróci może już w lipcu. jesteśmy z Tobą!!!
      loubna - szykuje się do transferu mrozaczków (2)
      lusiasia - ruszyła, jest pierwsza do awansu w górę kalendarium smile
      misiama – w czerwcu będzie walczyć o zmianę nicka na misiaMAMA big_grin
      sun32 - jednak będzie laparo... a potem, to już z górki na pazurki big_grin
      sylvusia - w przyszłym cyklu mrozaczki! myśli o histero...
      szklanapulapka2 - rekordzistka... po 11 iui przypuszcza atak na Gametę
      szyszka – sad( teraz szuka najlepszego planu B

      Nasze niewidoczne duszki:
      anik771 - szepnęła cichutko, że już za chwilę odstawia antyki i rusza do boju!
      malutka1939 - czy jeszcze wróci???

      cdn...
      • agineczka dziękuję 09.05.07, 10:41
        za wszystkie ciepłe słowa.NIe potrafię się pozbierać, strasznie wierzyłam, że
        się uda a tu taki kopsadnie wiem co dalej robić, straciłam nadzieję, że
        kiedykolwiek się uda.Nie wiem co jest nie tak, ale boję się, że dr nie będzie
        umiał mi pomóc.Wiem, że to dopiero pierwszy transfer, ale naprawdę to
        niepowodzenie zwaliło mnie z nóg. Mamy jeszcze chyba 13 mrozaków (na transferze
        dr mówił, że 8 jest już zamrożonych, nie wiem co z resztą- mam nadzieję, że
        wszystkie udało się zamrozić).
        Powiedzcie mi co robićsadWczoraj dr mówił, że nie mogę się poddawać i koniecznie
        mam przyjść do niego ok 12 dnia cyklu, w ogóle wydawał się bardzo poruszony, ale
        co z tego...mówił, że transfer poszedł idealnie, komórki bez problemu się
        zapłodniły, to dlaczego nie wyszło, jaka może być przyczyna??Mam pustkę w
        głowie.Już nic nie wiem, boję się, że nigdy nie spełnią się moje marzenia
        • majorka79 Re: dziękuję 09.05.07, 12:16
          agineczko, to cudownie, że masz mrozaczki.
          popatrz na mnie, mi też nie powiódł sie pierwszy transfer, a mrozaki
          zakiełkowały!!!! idź do doktorka i wspólnie ustalcie, kiedy mozesz zabrać
          mrozaki. dostaniesz inne leki, organizm się uspokoi po stymulacji. będzie
          dobrze, zobaczysz! ja wierzę w mrozaczki!
            • agineczka Majorka, Jula 09.05.07, 12:34
              Majorka po jakim czasie od pierwszego transferu dr podjął decyzję o
              kolejnym?Przyjmowałaś jakieś inne dodatkowe leki?Jakoś specjalnie o siebie
              dbałaś?Z tego co pamiętam to ty też jesteś od dr Dworniaka, powiesz mi jak
              finansowo wygląda 2 transfer?Wczoraj odstawiłam wszystkie leki i nie wiem ile
              będę teraz czekać na miesiączkę, jak to jest, po jakim czasie powinna
              przyjść?Jest szansa, że w tym cyklu będę mogła podejść do kolejnego transferu?
              Jula jak po wizycie, jakie planu ma dla Ciebie dr?Też Dworniak,prawda??
              Przepraszam za tyle pytań na raz ale nie będę nękać dr telefonami, skoro Wy
              wszystko wiecie.
              ps.nie poszłam dzisiaj do pracy, wstyd mi było z taką twarzą spuchniętą, poza
              tym nikt nie wie o moich problemach więc nie chciałam aby snuli jakieś dziwne
              domysły.Siedzę przed komputerem i na przemian histeria i euforia przed następną
              wizytą.Boję się, że oszaleje a do tego wywalą mnie z pracy przez ciągłe
              zwolnienia, zwalniania się i inne dziwne niewyjaśnione nieobecności.
              poratujcie...
          • sun32 Re: dziękuję 09.05.07, 12:31
            Agineczko masz tyle mrozaczków! Ja mam tylko 2 a jest sporo dziewczyn na tym
            wątku które nie mają wcale sad Ty przynajmniej nie masz wizji kolejnego
            programu... Czy chociaż troszkę to Cię nie pociesza? Nie rób teraz nic, żadnych
            badań. Spróbuj trochę wyciszyć się i trzymamy kciuki abyś mogła jak najszybciej
            podjeść do kriotransferu. To loteria, jednym się udaje za pierwszym razem a
            innym nie. My musimy walczyć dalej ale nie możemy przekreślać swoich szans po
            jednym transferze.
            • agineczka Re: dziękuję 09.05.07, 12:40
              wiem kochana, że mimo wszystko jestem w dobrej sytuacji, niemniej jednak nie
              wiem czy zniosę kolejne przygotowania i ewentualne niepowodzenie.Pamiętam, że na
              ostatniej wizycie u dr, sam żartował, że musimy teraz wymyślić dobrą przyszłość
              dla naszych komóreczek bo tyle ich mamy.Wizja kolejnego niepowodzenia nie pomaga
              , boję się przyszłości.A jak Twoje najbliższe plany??

              sun32 napisała:

              > Agineczko masz tyle mrozaczków! Ja mam tylko 2 a jest sporo dziewczyn na tym
              > wątku które nie mają wcale sad Ty przynajmniej nie masz wizji kolejnego
              > programu... Czy chociaż troszkę to Cię nie pociesza? Nie rób teraz nic, żadnych
              >
              > badań. Spróbuj trochę wyciszyć się i trzymamy kciuki abyś mogła jak najszybciej
              >
              > podjeść do kriotransferu. To loteria, jednym się udaje za pierwszym razem a
              > innym nie. My musimy walczyć dalej ale nie możemy przekreślać swoich szans po
              > jednym transferze.
        • szyszka39 Re: dziękuję 09.05.07, 14:10
          Ja nie rozumiem czym ty sie martwisz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Masz meozaki i to bardzo duzo mrozakow!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Ja ci ich bardzo zadroszcze, ja jestem po 2 tymulacjach do ISCI i z zadnej nie
          mialam mrozakow, zagryz zeby i idz dalej, Jedz do dr tak jak ci kazal, zapytaj
          kiedy mozesz zabrac mrozaki. Nie ogladaj sie do tyly, nie udalo sie to trudno,
          wazne ze masz jakies wyjscie.
          • agineczka Re: dziękuję 09.05.07, 14:57
            wiem, że jestem w dużo lepszej sytuacji niż niektóre z Was, ale wierz mi, że
            wcale dzięki temu nie jest mi łatwiej.Jest to dla mnie porażka, nie pierwsza
            zresztą jeśli chodzi o starania, ale mam nadzieję, że ostatnia jeśli chodzi o
            transfer.Przykro mi tylko, że nie rozumiesz czym się martwię.
            Życzę powodzenia w Twojej walce.

            szyszka39 napisała:

            > Ja nie rozumiem czym ty sie martwisz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            > Masz meozaki i to bardzo duzo mrozakow!!!!!!!!!!!!!!!!!
            > Ja ci ich bardzo zadroszcze, ja jestem po 2 tymulacjach do ISCI i z zadnej nie
            > mialam mrozakow, zagryz zeby i idz dalej, Jedz do dr tak jak ci kazal, zapytaj
            > kiedy mozesz zabrac mrozaki. Nie ogladaj sie do tyly, nie udalo sie to trudno,
            > wazne ze masz jakies wyjscie.
            • sun32 Re: Agineczka 09.05.07, 16:29
              Agineczko a myślisz że nieudany transfer to nasza pierwsza porażka w
              staraniach? Ja staram się 3 lata i rekordzistką zdecydowanie nie jestem. Jestem
              po kilku zabiegach. Też mnie to boli że się nie udało, też to przeżywam jak
              KAŻDA z nas. Też czasem płaczę. Po becie przeżyłam szok, wyłam parę dni ale
              potem było mi lżej. Myślę że Tobie za kilka dni też będzie łatwiej.
              Nie piszemy Ci o swoich dramatach abyś poczuła się lepiej bo my mamy gorzej.
              Szyszka chciała Ci tylko UŚWIADOMIĆ że musisz docenić to co masz... A masz
              bardzo dużo i duże szanse na bycie mamą. Nie miej o to do Niej żalu.
              • agineczka Re: Agineczka 09.05.07, 16:56
                Nie mam żalu.Wiem, że każda z nas ma za sobą wiele bolesnych przeżyć, ale
                mówienie , że któraś z nas ma gorzej a inna lepiej jest nie fair.Każdy ma inny
                próg wytrzymałości i inaczej reaguje.Nikogo nie krytykuje i nie oceniam bo to
                indywidualna sprawa, wiec tak samo proszę o wyrozumiałość i nie ocenianie mnie
                czy mam lepiej czy gorzej bo mam 13 mrozaków i niepowodzenie przy pierwszej
                próbie to nic takiego.Nasz starania trwają ponad 2 lata, nie wiem czy to długo
                czy nie, ale przez ten czas naprawdę wiele przeszłam, nie tylko w sferze dążenia
                do zostania mamą.Wiem, że jesteśmy tu żeby sobie pomagać i wspierać i domyślam
                się, że wypowiedź Szyszki właśnie to miała na celusmilea ja znakomicie wiem, że mam
                wielkie szczęście, że czekają na mnie moje małe eskimoskismile
                wierze, że na każdą z nas przyjdzie pora, zobaczycie i będziemy najwspanialszymi
                mamami na świecie.
                A.


                sun32 napisała:

                > Agineczko a myślisz że nieudany transfer to nasza pierwsza porażka w
                > staraniach? Ja staram się 3 lata i rekordzistką zdecydowanie nie jestem. Jestem
                >
                > po kilku zabiegach. Też mnie to boli że się nie udało, też to przeżywam jak
                > KAŻDA z nas. Też czasem płaczę. Po becie przeżyłam szok, wyłam parę dni ale
                > potem było mi lżej. Myślę że Tobie za kilka dni też będzie łatwiej.
                > Nie piszemy Ci o swoich dramatach abyś poczuła się lepiej bo my mamy gorzej.
                > Szyszka chciała Ci tylko UŚWIADOMIĆ że musisz docenić to co masz... A masz
                > bardzo dużo i duże szanse na bycie mamą. Nie miej o to do Niej żalu.
                • szyszka39 Re: Agineczka 09.05.07, 18:22
                  Mysle ze nie doceniasz tego co masz! Jak chcesz wyrownac szanse to porozdawaj
                  swoje mrozaki- wtedy bedziemy stac na starcie w tej samej lini. Nie bedziesz
                  wiedziala ile jajeczek wyprodukujesz, jak zniesziesz stymulacje, narkoze i czy
                  wogole jakies jajeczko ci sie zaplodni!
                  NIE PLACZE SIE NAD ROZLANYM MLEKIEM!!!!!!!!!!!!!!
                  • mayaxx Re: Agineczka 09.05.07, 20:00
                    wiesz agineczko, jednak nie zrozumialas intencji szyszki. jeszcze pare godzin
                    temu chcialam Ci napisac cos podobnego, bo tez nie mialam tyle szczescia co Ty.
                    jesli piszesz na forum, ze jest Ci ciezko i ze nie wiesz, czy Ci starczy sil do
                    dalszej walki, to logiczne, ze potrzebujesz wsparcia i pocieszenia. a kiedy je
                    otrzymujesz, twierdzisz, ze dziewczyny sa nie fair, bo pisza, ze maja gorzej
                    lub lepiej. a co mialy Ci napisac? to nie fair, agineczko! zycze wytrwalosci w
                    dalszych staraniach! pozdrawiam, mayaxx
                    • mayaxx Majorka 10.05.07, 09:03
                      gdzie sie podziewa nasza Majorka??? kochana, czy wiesz juz ile mrazakow
                      zostalo? jak samopoczucie? odczuwasz juz jakies objawy? czekamy na niusy!
                      zeschizowana mayaxx (8 dpt)
                      • lusiasia Re: Majorka 10.05.07, 09:45
                        gdziesz czytalam ze podczas stymulacji trzeba pic min 2 litry wody? czy ja sobie
                        to wymyslilam? A wlasciwie poco? czy to chodzi o 2 litry napojow (cherbata itp)
                        czy o czysta wode?

                        trzymam kciuki!
                        mayaxx nie schizowac! jak to moja mamusia powtarza "co ma wisiec nie utonie"
                        a mojorka mam nadzieje ze nas powiadomi szybko ( bo ja tu specjalnie zajrzalam
                        zeby sie dowiedziec co u niej slychac)

                        dziewczyny, nie targujmy sie kto ma lepsza lub gorsza sytuacje, bo tego z nas
                        nikt nie wie, dopoki dzidzius sie nie urodzi
                        musimy wierzyc ze bedziemy mialy dziecko (albo dzieci)! musimy!
                        • szklanapulapka2 Re: Majorka 27.05.07, 22:59
                          Cześć dziewczynki! Melduję, ze zostały mi jeszcze dwa yasminki do łyknięcia, a
                          jutro 21 dc. i jadę na drugą wizytę do Gamety. Mój dr jest na jakimś sympozjum,
                          więc wizytę mam u profesora. Jutro powinnam dostać leki i... chyba pierwszy
                          zastrzyk z diphereliny. Nie bardzo rozumiem i wiem, jak to będzie dalej. czy po
                          tym jednym zastrzyku będzie parę dni spokoju, czy też już codzienne iniekcje?
                          Nie wiecie czasem jak to sie odbywa przy długim protokole? No w każdym razie
                          kolejny etap za mną (antyki) i zaczynam właściwą stymulacje. Trzymajcie kciuki,
                          bardzo proszęsmile. Pozdrawiam serdecznie!!!
                        • julia56 Dziewczyny 10.05.07, 11:06
                          cześć, Skarby. smile)
                          Mayaxx, to beta już tuż, tuż, trzymamy kciuki. smile))

                          Agineczko, barzdo mi przykro, że się nie udało, wiem, co czujesz.

                          Rzeczywiście nie ma co licytować naszych emocji, chociaż muszę uczciwie
                          powiedzieć, że Szyszkę rozumiem, sama wolałabym mieć mrozaki, bo to szansa
                          kolejna. A tak, czeka mnie stymulacja i program od początku.

                          Co nie oznacza, Agineczko, że Cię nie rozumiem. Naprawdę. Dlatego proponuję,
                          żebyśmy się tu nie przepychały, która ma gorzej.
                          Jedziemy na tym samym wózku chwilowego braku dziecka i musimy się wspierać. Ja
                          się staram wspierać jak mogę, i proszę o wsparcie. Staram się też rozumieć i
                          proszę o zrozumienie. I myśle, że każda z nas ma tak samo.
                          Całuję Was mocno.

                          Lilyan, Majorka, co u Was?
                          Sun, buziaczki duże, myślę o Tobie.
          • majorka79 plamię:( 10.05.07, 09:49
            wczoraj wieczorem dostalam bóli brzucha jak podczas @ i pojawilo sie plamienie,
            strasznie sie przestraszylam, wzielam nospe i lezalam do teraz, dzis rano juz
            brzuch nie boli i plamienie jakby znika, jezu dziewczyny, tak strasznie sie
            boje...
            dzis ide na pierwsza wizyte, to jest jakis 6tc, tak strasznie sie boje
            • szyszka39 Re: plamię:( 10.05.07, 10:01
              Oooooooooooooooooooooo, Majorko- lez ile mozesz!!!!!!!!!!!!!!! I śmigaj do
              lekarza!!!!!! Jak bedzie cie chcial polozyc do spzpitala to nie odmawiaj, tam
              zawsze bedziesz na miejscu i od razu ci pomoga( tfu tfu!!!!!)
              Jednak mysle ze ci sie tzw korek robi!
              Bedzie dobrze, lekarz napewno cie uspokoi, ściskam!!!!!!!Myslami jestem z wami!
            • sun32 Re: plamię:( 10.05.07, 10:40
              Majorko trzymam kciuki mocno. Jejku czy stres nas nie opuści nawet jak już
              zajdziemy w ciążę? sad Trzymaj się dzielnie kochana.

              sad(
              • julia56 Re: plamię:( 10.05.07, 11:08
                Majorka, wiele dziewczyn plamii. To się zdarza i nie oznacza niczego złego.
                Bądź dobrej myśli. I daj znać po wizycie, bo wszystkie tu o Tobie myślimy.
                  • julia56 Re: Juluś :) 10.05.07, 11:28
                    Wstałam dziś wcześnie, Sunuś, pracowałam trochę w domu. Gardło wyleczone,
                    chociaż wczoaj lekarka powiedziała, że migdałki jeszcze powiększone i żeby do
                    konca tygodnia w domu posiedzieć, co czynię.

                    Dziś o 14 wizyta u ginki w Łodzi na pobranie materiału do posiewu przed hsg.
                    Jutro wizyta u magika od usg w sprawie obrazu jajników, etc. (wiesz. kiss**)
                    Około 4 czerwca (zależy od @) hsg, już dzwoniłam do Gamety. A potem się
                    zobaczy. Będę Ci pisać, Skarbie.
                      • julia56 Re: Juluś :) 10.05.07, 11:47
                        Tak, magik z G. smile
                        HSG kosztuje 300 pln, ale się obawiam, że to bez znieczulenia. Porozmawiam o
                        dopłacie i znieczuleniu jednak. smile
                        Ty miałaś, Skarbie hsg?
                        • sun32 Re: Juluś :) 10.05.07, 12:04
                          Szybko udało Ci się umówić do niego. Kurde że ja tak daleko mieszkam uncertain
                          Jula miałam hsg 2x nawet i nie wspominam tego dobrze sad Miałam znieczulenie
                          dolargan w żyłe i nie wyobarażam sobie go nie mieć bo i tak bolało jak cholera.
                          Ja miałam to w szpitalu na nfz więc może w klinice prywatnie lepiej to
                          zniesiesz. Był tutaj niedawno wątek o tym badaniu i czytałam że każda inaczej
                          to znosi. Jedne bardzo bolało a inne pisały że bolało jak na @. Mam nadzieje że
                          w tej grupie będziesz.
                            • sun32 Re: Juluś :) 10.05.07, 12:42
                              Opowiesz mi jutro jakie robi wrażenie i czy faktycznie jest tak kompetentny.
                              Muszę przemyśleć gdzie drugi program sad U nas kriotransfery to porażka
                              straszna uncertain
                              • julia56 Re: Juluś :) 10.05.07, 12:58
                                Wszystko Ci opowiem.
                                Sun, nie możesz zabrać mrozaków do Novum? Podobno jest szansa
                                przetransportować. Trzeba by popytać. Wypożyczają specjalny termos. Myślałaś o
                                tym?
                          • sloneczko271 Re: Juluś :) 10.05.07, 14:18
                            sun32 napisała:

                            > Szybko udało Ci się umówić do niego. Kurde że ja tak daleko mieszkam uncertain
                            > Jula miałam hsg 2x nawet i nie wspominam tego dobrze sad Miałam znieczulenie
                            > dolargan w żyłe i nie wyobarażam sobie go nie mieć bo i tak bolało jak
                            cholera.
                            >
                            > Ja miałam to w szpitalu na nfz więc może w klinice prywatnie lepiej to
                            > zniesiesz. Był tutaj niedawno wątek o tym badaniu i czytałam że każda inaczej
                            > to znosi. Jedne bardzo bolało a inne pisały że bolało jak na @. Mam nadzieje
                            że
                            >
                            > w tej grupie będziesz.

                            sun, nie strasz juli bo mnie też w szpitalu tak straszyły dziewczyny na sali
                            które już przez to przeszły i ja poszłam na to badanie cała w strachu i prawie
                            z płaczem a okazało się że to mnie nic ale to nic nie bolałosmile)) to chyba
                            zależy czy się ma drożne jajowody czy jednak ten pyn (kontrast) który
                            wpuszczają pod ciścieniem musi troche te jajowody rozepchnąć.
                            każdy to chyba inaczej przechodzi. mnie to nic nie bolałosmile
                            • sun32 Re: Słoneczko 10.05.07, 16:06
                              Słoneczko nie chcę straszyć nikogo a szczególnie Juli. Mnie bolało strasznie a
                              dodam że jajowody mam drożne i badanie wyszło dobrze. Napisałam że to
                              indywiduwalna sprawa bo wiem ze różnie kobiety to przechodzą. Jednak chyba
                              lepiej się nastawić że będzie gorzej niż że to nic nie boli a potem prawie
                              zjechać pod stół.
                              • julia56 Re: Słoneczko 10.05.07, 19:20
                                Nie odebrałam tego w ogóle jako straszenie. smile) Mnie dziś ginka powiedziała, że
                                to boli i żeby poprosic o przeciwbólowy czopek. smile

                                Muszę przyznać, że trochę sie boję, ale wiem, że to mnie do przodu posunie,
                                kochane.
                                • misiama Re: Słoneczko 10.05.07, 22:10
                                  powiem tak - bolalo. dostalam tylko jakies dwie pigulki - nospe i cos jeszcze.
                                  ale bol trwal chwileczke, bo nawet nie chwile - idzie przezyc. bardziej boli,
                                  gdy sie zaczyna kolejny cyklsad
                                  • sloneczko271 Re: Słoneczko 11.05.07, 11:00
                                    to żeczywiście miałyście pecha bo mnie nic nie bolało i jak zaczełam kolejny
                                    cykl też wszystko było oksmile)) ale pewnie to jest tak jak np. z porodem: jedne
                                    kobiety wspominają swój poród jako koszmar! a drugie 2 razy stękną i już
                                    dzidziuś jest na świeciebig_grin
                                    więc to napewno jest tak samo, jednych boli a drugich wogólebig_grin
                                    mam nadzieję juluś że ciebie nie będzie bolałosmile
              • sloneczko271 Re: plamię:( 10.05.07, 14:13
                sun32 napisała:

                > Majorko trzymam kciuki mocno. Jejku czy stres nas nie opuści nawet jak już
                > zajdziemy w ciążę? sad Trzymaj się dzielnie kochana.
                >
                > sad(

                sun kochanie, na to niestety nie licz że stres odpuści jak już będziesz w
                ciążysmile wtedy zaczynają się inne stresy ale wcale nie mniejsze od tych przed
                ciąży. taki to juz chyba nasz los.
                • lilyan julia 10.05.07, 11:16
                  w poniedziałek byłam na pobraniu krwi i beta ponad 23 tyś smile w piątek wizyta u
                  gina, mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
                          • szyszka39 Re: No, Lilyan 10.05.07, 12:34
                            Julciu, wlasciwie nic nie robiesad
                            Taka jakas beznadzieja.
                            Mozemy tylko dzialac sami, tylko ze czemu mialoby sie udac wlasnie teraz
                            naturalnie?? ahhhhh chcialabym zeby juz sie cos dziala, np jechac po wyniki
                            kariotypy, lub z wynikami do jakiegos dr.
                            Wczoraj szukalam gdzie jest najblizszy osrodek adopcyjny. Tylko ze jakos tak
                            jestem do tej calej procedury"starania sie o dziecko" zniechecona, ze nawet nie
                            sposalam tel. Chyba sie na razie wypalilamsad
                            A ty Julciu pewnie bedziesz miala hsg w znieczuleniu tak??

                            Lilyan jak bedziesz oddawala zarodki to prosze nie zapomnij o mnismile
                              • misiama sloneczko!!! 10.05.07, 12:51
                                ile czasu minelo u ciebie od pierwszego dnia antykow do transferu? musze to
                                sobeie wyliczyc, co by nie kolidowalo mi z praca, a antyki zaczynam juz w
                                przyszlym tygodniusmile)) nareszcie
                                • sloneczko271 Re: sloneczko!!! 10.05.07, 14:25
                                  misiama napisała:

                                  > ile czasu minelo u ciebie od pierwszego dnia antykow do transferu? musze to
                                  > sobeie wyliczyc, co by nie kolidowalo mi z praca, a antyki zaczynam juz w
                                  > przyszlym tygodniusmile)) nareszcie

                                  misiamasmile ja zaczełam brać antyki 3 grudnia a transfer miałam 16 stycznia.
                                  tylko że to wszystko zależy od tego jak zareaguje twój organizm na te wszystkie
                                  zastrzyki.
                            • julia56 Re: No, Lilyan 10.05.07, 12:56
                              Szyszelek, mam nadzieję, że w znieczuleniu.

                              Rozumiem Cię doskonale. Ja działam jakimś dziwnym rozpędem po tamtym programie.
                              Trochę się martwię, że owu nie mam, no o nawet naturalse odpadają. ech..
                              • szyszka39 Re: No, Lilyan 10.05.07, 13:08
                                Mnie jajnik boli i mam schize ze mi pekniesad
                                Ogolnie to na slowo gonekolog zle mi sie robi.
                                Ja mialam Hsg w znieczuleniu,ale bez narkozy na Polnej. Dalo sie przezyc. Co
                                bylo fajne to to ze mogla auto prowadzic spowrotem do domu( jechalam sama). O
                                co chodzi z tym wodniakiem?? HSG ma cos pokazac, tak? jesli by byl?Po to robisz
                                hsg?Twoja wczorajsza opowiesc bardzo mi cisnienie podniosla-kretyn!!!!
                  • sloneczko271 Re: julia 10.05.07, 14:21
                    lilyan napisała:

                    > w poniedziałek byłam na pobraniu krwi i beta ponad 23 tyś smile w piątek wizyta
                    u
                    > gina, mam nadzieję, że wszystko będzie ok.

                    super!!!!!!!!!! smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))