kinga39 05.06.07, 10:12 Dzis rano zrobiłam test. Miałam nadzieję,że wyjdzie pozytywny.Niestety tym razem tez sie nie udało. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
katarzyna.br Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 05.06.07, 10:25 I ciągle zadajemy sobie pytanie: czy kiedyś się uda??? Liczymy kolejne nieudane miesiące i wpadamy w dołek A jaki u Was jest problem? Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 05.06.07, 10:28 kiepskie nasienie mojego meza.Wlasnie jestem nie w dolku a dole!!!Jestem załamana,rozzalona i wogole mam wszystko gdzies. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 05.06.07, 10:30 objetosc 6,8 ml liczba plemnikow w 1 ml 12,40 ruch postepowy szybki 10 % postepowy 15% drgajacy 10% nireuchome 65% plemniki prawidlowe 23% patoplogiczne 77%. to sa ostanie jego wyniki Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna.br Re: Kinga 05.06.07, 11:27 ja też jestem w tym dole. Wczoraj miałam urodziny, @ przesunęła się o 4 dni i w 25 dc, właśnie w swoje 34 urodziny dostałam prezent.Życie lubi nam dokopywać. Ryczałam cały wieczór. Właśnie mija rok starań o 2 dziecko. Diagnoza: kiepskie wyniki męża - oprócz zawrotnej liczby plemników w ejakulacie -380 mln (norma to minimum 40 mln), parametry są kiepskie - 17% prawidłowych, 9% w ruchu A i 28 % w ruch B. Za mną jedna nieudana iui. Wygląda na to że wyniki naszych mężów są podobne, oprócz ilości. Ja muszę tylko zrobić hsg, ale jakoś nie mogę się zebrać. A Ty miałaś robione hsg? Może trzeba? A z iui próbowaliście? Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: Kinga 05.06.07, 22:51 nie próbowaliśmy. My staramy sie juz 4 lata (w tym było 1,5 roku przerwy)o pierwsze dziecko. O hsg zaden z lekarzy nic nie wspominał nawet ten u ktorego sie lecze. Dzwonilam dzis do niego z wynikiem testu powiedzial zebym powtorzyla w czwartek. Ale nie wiem czy jest sens. I tak przeciez przyjdzie ta cholerna @. To zbierz sie i zrób to hsg. Nie ma co czekać!Ja juz sie załamuję coraz bardziej. Większość moich koleżanek właśnie urodziła albo jest w ciąży. Niby powinno się przejść do porządku dziennego ale jakoś nie umiem. Moi teściowie też chcieliby zostac juz dziadkami.a tu nici. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna.br Re: Kinga 06.06.07, 07:43 No jak @ nie ma to jest szansa że może się udało, a test może zrobiłaś za wcześnie. Gdyby @ przyszła proponowałabym zmienić lekarza, bo badanie hsg to standardowae badnie, które musi zrobić kobieta gdy nie może zajść w ciąże. HSg bada drożnośc jajowodów. Jeżeli masz niedrożne to sznse na ciąże są zerowe.Dziwię się że to badanie nie zostało Ci zlecone. Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Kinga 06.06.07, 08:18 Zawsze jest sens, zastanawia mnie tylko czy Ty chodzisz do kogoś kto się zajmuje leczeniem niepłodności czy do zwykłego gina, bo trochę się już starasz. ? Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: Kinga 06.06.07, 08:30 Chodze do ginekologa-endokrynologa. On zajmuje się również leczeniem niepłodności. Na początku leczyliśmy się w klinice niepłodności. Ale na drugiej wizycie usłyszeliśmy,że jedyna szansą na ciążę jest tylko in vitro. Jak wspomniałam o inseminacji to lekarz odpowiedział,że mogę sobie próbować ale to i tak nic nie da.Test zrobię jeszcze jutro. Zobaczymy co pokaże. Odpowiedz Link Zgłoś
dobdob0106 Re: Kinga 06.06.07, 09:01 Dziewczyny nie macie wrażenia że w wiekszości tych klinik niepłodności lekiem na wszystko jest invitro, nie szuka sie przyczyn, a przecież od niektórych może zależeć również powodzenie invitro, U mnie niby wszystko to co zbadano , było w normie , a invitro nie udało się. Decyzja lekarza po kolejne invitro, jak powiedziałam że kolejne na tamten moment nie wchodzi w grę, to dopiero dał mi z oporami skierowanie na laparoskopię, która wykazała że jajowody drożne, a wcześniej miałam przed invitro HSG ( jeden jajowód nie drożny ).Potem dopiero kazano mi zrobić badanie przeciwciał anty TPO, anty TG. W tej chwili oprócz kontrolowania tarczycy nic nie robię, jak sobie pomyślę że mam jeździć do lekarza to aż mnie mdli., z resztą chyba nawet nie ma po co , chyba że się zdecyduję na kolejne invitro, a to raczej mało przwdopodobne. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: Kinga 06.06.07, 09:09 Kliniki niestety ale są nastawione na robienie kasy. Nie wspomną powiedzmy o tańszej metodzie wspomagania tylko odrazu przechodza wlasnie do invitro. I nie patrza na to,że niektorzy niestety ale musza najpierw na nie uzbierac. Odpowiedz Link Zgłoś
milka9612 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 06.06.07, 09:34 Dobdob przy in vitro nie ma znaczenia drożność jajowodów.Ten problem się omija poprzez punkcje pęcherzyków bezpośrednio z jajnika.Zatem to raczej nie było przyczyną niepowodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_b3 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 06.06.07, 10:23 Dziewczyny, w jakich klinikach Wy sie leczycie? Jak trafilam do Novum, to po pierwsze zlecono mase badan, po drugie lekarz po zapoznaniu sie z wynikami nawet slowem nie zajaknal sie o IUI czy INV. Rozmawiajac o moim nastawieniu sam powiedzial, ze trafaiaja do niego pacjentki, ktore na pierwszej wizycie juz chca INV, a on jest zwolennikiem prob jak najmniej inwazyjnych - jezeli to tylko mozliwe. Po pol roku na CLO i poronieniu pustego pecherzyka ciazowego ja sama stwierdzilam, ze juz czas wytoczyc ciezsze dziala i sprobowac IUI. Nie udalo sie, dzis ide na wizyte i bede rozmawiac o dalszych planach leczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
dobdob0106 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 06.06.07, 10:53 Mi tez absolutnie na pierwszej wizycie nikt nie proponował invitro, tez zrobiłam masę badań. Dopiero po 8 miesięcznym "leczeniu" i 4 IUI na prawy drożny wg HSG jajowód, (co drugi miesiać ), Pan doktor zaproponował z invitro lub laparoskopie, z wskazaniem na invitro , bo szkoda czasu. W sumie decyzję podjęliśmy my. Dzisiaj minęło trochę czasu, wiem dużo więcej i gdybym mogła te decyzję podjąć jeszcze raz, najpierw zdecydowałabym się na laparoskopię, mimo wszystko. Wiem też że niczego nie da się na siłę , wynik jest taki że wg lekarzy zostaje tylko invitro a ja mam wciąż mam nadzieję że może nie. Staram się mieć nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś
dobdob0106 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 06.06.07, 10:31 Ja wiem że invitro omija problem drożności , chociaż w sumie potem sie okazało że są drożne , chodzi mi np o jakieś badania pod kątem tarczycy , przeciwciał itd, zrobiłam te badania dopiero ponad rok po invitro , wczesniej mi ich nie zlecono, nie przypominam sobie żebym dostała przed i po transferze cokolwiek na obniżenie przeciwciał . Tu na forum dowiedziałam sie że dziewczyny biorą np acard i jeszcze jakieś tam. W sumie to nie chodzi o to żeby szukać teraz przyczyn dlaczego się nie udało. Chodzi mi o to że invitro nie dość że jest drogie to jeszcze cała ta sytuacj u mnie np siadła mi na psychikę, więc wydaje się że należy jak najwięcej sprawdzić przed . Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 06.06.07, 10:39 Leczyłam sie w novum. I chyba dlatego zrezygnowałam,że własnie na 2 wizycie usłyszałam in vitro. Pozatym podejscie tego lekarza -szkoda gadac. gdy zobaczył wyniki mojego męża to właśnie po nich stwierdził,że jedynie in vitro.A u mnie stwierdził że nie mam owu. teraz sie okazuje ze owu jest naturalna. Ale dla pewnosci brałam clo. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_b3 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 06.06.07, 10:49 Kinga, a u jakiego lekarza w Novum sie leczylas, jesli mozna spytac? Kurcze, moze faktycznie wyniki meza byly na tyle kiepskie, ze najlepsza szanse dawalo INV? Ja bym chyba wolala uslyszec zla prawde, ale prawde, niz sie ludzic. Ale oczywiscie nie znam Waszego przypadku - moze faktycznie lekarz przesadzil? Czytalam watki tu watki dziewczy, a wczoraj rozmawialam tez ze znajoma, ktora na poczatku leczenia uslyszala od razu o INV, zrazila sie i zbuntowala, po czym zmarnowala kilka lat na nieudane proby i poronienia, skonczylo sie oczywiscie na INV, i teraz jest w ciazy z blizniakami. Wlasnie w Novum. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 06.06.07, 10:56 u dr Wojewódzkiego. Moze i byly kiepskie ale z tego co sie orientuje (dopiero teraz) to powinien powtorzyc badanie ale nikt nam tego wtedy nie powiedzial. Po 2 latach zdecydowalismy sie ze pojdzie panstwowo i co sie okazalo wyniki sie poprawily(moze nie jest to wielka poprawa ale jest). Niedawno powtarzal badanie i znow ciut lepsze wyniki.Dostal kolejne leki i czekamy na nastepna wizyte i badanie. A ja chyba zrobie powtorke testu. Tylko nie wiem co lepiej czy isc na bete czy test z apteki. Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 06.06.07, 11:02 Beta oczywiście. Leć Kinga! Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 06.06.07, 11:08 a nie trzeba bety robic rano? Mozna tez po poludniu? Odpowiedz Link Zgłoś
polpotworek Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 06.06.07, 15:12 Mozna gdyz hormon ten krązy we krwi caly czas, dostaje sie takze do moczu ale jesli siusiasz w ciągu dnia to moze być go malo w moczu dlatego testy najlepiej robic z porannego gdyz wtedy jest w takim moczu najwieksze stęzenie. Natomiast we krwi utrzymuje sie caly czas na danym poziomie(tzn rośnie do optimum wmiarę trwania ciązy do ok 10tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 06.06.07, 22:07 Niestety do laboratorium juz nie zdazylam . Bylo czynne do 12 a potem od 16. a ja niestety bylam w pracy o tej godzinie. No coz trzeba bedzie sie uzbroic w cierpliwos i zrobic jeszcze test w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 09.06.07, 18:47 Nie zdąyłam nawet zrobic powtórnego testu. przyszła dziś ta cholerna @!!!! Wyć mi się chce jak nie wiem. Taraz czeka mnie telefon do gina,kolejne clo i monitoring. Potem pewnie zastrzyk. CIEKAWE JAK DŁUGO JESZCZE!!!! ???? Nie mam juz sił na to wszystko. Przepraszam za smęty ale mam potwornego doła. Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 09.06.07, 21:05 Z clo próbuje się niby 6 cykli pod rząd, no ale mi się np. udało w 7 lub 8, już dokładnie nie pamiętam.... Kinga ja wiem, że to by się chciało jak tylko jest możliwość ale niestety to nie musi tak być... przeból i walcz dalej. Pozdrawiam Cię. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 10.06.07, 09:20 Tymonka30 dzięki za słowa otuchy . Ale to nie jest w porządku-wszystkie na tym forum staramy się o dziecko. A jak słyszę o kolejnym porzuconym lub co gorsza zabitym dziecku to nóż się w kieszeni otwiera.I wtedy to jeszcze bardziej boli. Odpowiedz Link Zgłoś
tymonka30 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 10.06.07, 09:39 Niestety... dzieci bite, porzucane, bezdomne, itd... nic na to nie poradzimy. Dlatego staram się o tym nie myśleć. Miłego upalnego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 10.06.07, 10:33 Dzięki i wzajemnie ) Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 12.06.07, 17:27 jutro znów do lekarza. Już na sama myśl o tym,że znów bedzie powtórka robi mi się słabo. Odpowiedz Link Zgłoś
remka1 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 12.06.07, 17:45 Trzymaj się cieplutko! Trzeba się na to wszystko znowu optymistycznie nastawić,żeby złapać dobrą formę. Poza tym jak już zajdziemy w ciążę to też trzeba będzie chodzić do lekarza...Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 12.06.07, 17:51 Tak ale to juz jakos inaczej bo wiesz,że za jakis czas zostaniesz mamą.A na razie chodzisz i zastanawiasz sie czy tym razem sie uda? Powoli juz wysiadam. Sama nie wiem juz czego chce. Odpowiedz Link Zgłoś
remka1 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 12.06.07, 18:38 W zasadzie masz rację to zupełnie inna sytuacja.Ale wtedy też będą nam towarzyszyć różne dolegliwości i będą nas trapić różne wątpliwości... Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 12.06.07, 19:07 Coraz cześciej zaczynam myśleć o inseminacji bo naturalnie jak na razie nie widac efektów . Sama juz nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 12.06.07, 20:59 u mnie wlasnie glonie przez kiepskie nasionka meza poddalismy sie zabiegowi invitro po ponad 5 latach staran : dodam, ze pierwsze invitro i pierwsze udane, a tez bylam nie raz w dolku - ale jak widac, marzenia sie spelniaja i Tobie tez sie uda - mnie sie udalo, a nie wierzylam w to, teraz wiem, ze innym tez siemoze udac powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 13.06.07, 19:15 U nas niestety tez kiepskie nasionka (choc i tak sie nieco poprawiły). Jeśli mam podejść do inseminacji czy in vitro to niesety ale musze jeszcze troche zaoszczedzic. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga39 Re: dlaczego wciąż się nie udaje???? 18.06.07, 10:20 dziś znów do lekarza na usg. Zwariowac mozna. Ostatnio jak byłam to wyszlo ze mam pecherzyk 14mm i dzis jade zobaczyc czy jest wiekszy. Odpowiedz Link Zgłoś