dziejba2
01.08.07, 13:01
Babeczki,
może niektóre z was śledza naszą historię, moze komuś nasze doświadczenia
pomogą a mnie wygadanie się na forum pomaga napewno. W skrócie: u mnie
stwierdzono lekko podwyższoną prolaktyne a u mojego męża niestety bardzo
słabe wyniki nasienia (200.000/ml. większosć martwe). Dziś byliśmy u
androloga, dr Wolskiego z Novum i tak jak sie spodziwaliśmy zlecił przede
wszyskim szczegółowe badania męża (hormony, USG). Co najwazniesze powiedział
nam, że dziecko mieć będziemy (!) jest tylko kwestia ustalenia metody. W
zależności od wyników zleci kurację, która na tyle poprawi wyniki, że możliwa
będzie inseminicja. Jeśli to się nie uda to podejdziemy do (in vitro
prawdopodobnie ISCI.) Powiedział też, że szanse na zapłodnienie naturalne sa
bliskie zeru - my jednak nie przestaniemy próbować. Mąż łyka witaminki
polecone na forum (jeszcze raz dziękuję dziewczynom za rady). Rozpisałma się
okropnie ale to troszke pomaga mi rozładowac sters(jeszcze miesiąc temu
wszytsko wydawało się takie proste... a in vitro było dla mnie zupełna
abstrakcją - dziś ciesze się, że jest możliwe)Pozdrawiam was serdecznie i
trzymam kciuki za wszytskie przyszłe mamy.
ż