Dodaj do ulubionych

Bardzo wczesne objawy czy świruję?

11.09.07, 13:16
Witam wszystkich. Dziewczyny, pewnie kolejna shiza,
ale aż nie chce mi się wierzyć, bo dziwne i silne są to doznania.
Staranka były 5 dni temu i zakończyły się przedwczoraj.
A ja już od 2 dni chodzę z brzuchem jak balon, obolały tak,
jakby mnie kto kijem poobijał, jajniki bolą jak przed owulacją.
W ciągu dnia jakoś da się znieść, ale wieczorem brzuch twardy
i bardziej bolesny. W nocy boli jak na okres, spać trudno.
(Może to coś innego, niedobrego, a nie ciąża wcale.)
Do tego bolesne sutki - a tak nigdy jeszcze
nie miałam. Rano temperatura była 37,4 (nigdy wcześniej -mierzę od
pół roku - nie przekroczyła 37,0)
Czy któraś z was czyje się podobnie lub czuła się w ten sposób w
bardzo wczesnej ciąży? Dodam, że miałam w tym cyklu 3
jajeczka smile, po lekkiej stymulacji puregonem.
Pozdrowienia dla wszystkich starających się i
już oczekujących. Trzymajcie się babeczki!


Obserwuj wątek
    • kaczucha31 Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 14.09.07, 17:37
      jej, dzięki dziewczyny smile tyle, że ciągle mam stracha, że to się
      może nie udać, że organizm nie przyjmnie, naczytałam się za dużo
      przykrych historii i zamiast się cieszyć jak głupia, to się boję.
      Już jak mi @ nie przyjdzie to chyba dopiero wtedy będę skakać pod
      chmury wink
      A z objawów zostały bolące piersi i lekkie skurcze brzucha
      szczególnie wieczorem i w nocy. Usg wykryło 7mm pęcherzyk ciążowy
      wczoraj - dokładnie tydzień od terminu pierwszej inseminacji, a było
      ich 3 w tym cyklu, bo tak mi pękały pęcherzyki, na raty.
      Oh, żeby już było to kaczątko! Dam znać czy i jak się rozwija wink
      Dziękuję bardzo za wsparcie i Wam wszystkim też życzę dobrych wieści
      jak najszybciej.
      • polpotworek Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 15.09.07, 16:08
        Nie wiem ile mialas tych pecheryków ale to co opisujesz spotykam sie
        z tym pierwszy raz w zyciu. Wymiary pecherzyka ciązowego odpowiadają
        wymiarom jakby od zaplodnienia uplynęly ok 2-3 tyg. Zazwyczaj w
        terminie @ widac malutenki(mniejszy niz 7mm) pecherzyk lub jeszce go
        nie widac bo jest tak malusi. Więc nie wiem czy jestes fenomenem czy
        poprostu jeden z pecherzyków pekl jeszcze kilka dni przed
        inseminacją i udalo sie naturalnie wczesniej. Zaloze sie ze gin
        wywalil galy jak zobaczyl ten pecherzyk tydzien przed @ bo to sie
        zdarza zapewne niezwykle rzadko, ja nie spotkalam sie z takim
        przypadkiem.
        Jesli jednak ten pecherzyk juz jest tak duzy to mialas prawo miec
        juz jakies objawy.Moze do zagniezdzenia doszlo w tempie
        ekspresowym smile... takczy siak- dla mnie fenomen. No i gratuluję smile
        • kaczucha31 Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 16.09.07, 20:09
          smile))) nie wiedziałam, że to aż tak dziwne, choć też mi się zdawało,
          że to strasznie szybko poszło. Wybrałam się w zasadzie na kontrolę
          jajników, bo 2 pęcherzyki nie pękły i zrobiły się torbielki, a tu
          bach, doktor pokazuje niespodziankę smile(a fakt, zaskoczony był,
          podobnie jak ja). Nawet widziałam ten pęcherzyk na ekranie, taka
          maleńka fasolka. I to było dokładnie tydzień od dnia pierwszej iui.
          Wcześniej nie mogło dojść do zapłodnienia, to pewne.
          Wciąż czekam na termin @. Organizm trochę się wyciszył, już nie
          czuję tego bólu i obicia, jak wcześniej. Piersi bolą, czasem jakiś
          skurcz w dole brzucha. Mam tylko nadzieję, że wszystko się rozwija
          jak powinno. Z jednej strony dobrze wiedzieć tak wcześnie, co się
          tam w brzchu dzieje, bo w razie czego, gdyby okazało się, że
          organizm sam odrzuca takie zagnieżdżone już zarodki, można coś
          przeciw temu działać. Ale z drugiej strony, to wcale tak strasznie
          nie cieszy, bo ciągle jest ta obawa, że to różnie może być.
          W każdym razie dziękuję za gratulacje (mam nadzieję, że nie
          przedwczesne) I pozdrawiam wszystkich gorąco. Trzymajcie się
          dziewczyny!!
    • kaczucha31 Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 18.09.07, 09:59
      Cześć dziewczyny. Normalnie ciśnienie mi rośnie i głupoty chodzą po
      głowie. Chyba nici z tego pęcherzyka sad. Objawy chyba ustały, piersi
      coraz mniej bolesne, to chyba nie najlepsze rokowania. A do tego
      wypływa ze mnie jakaś woda. Kurczę, śluz ciążowy to to napewno nie
      jest. Co to może być? Takie kropelki, coś wodnistego.
      Martwię się sad
      • kalinka28 Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 18.09.07, 11:05
        Przede wszystkim nie panikuj!!! To na pewno Ci nie pomoże. Nie wiem
        co to jest ale całkiem możliwe że to śluz ciązowy (nie kazda kobieta
        ma przecież taki sam!!!)Oznaczaj bete co 2 dni i sprawdzaj jak
        przyrasta - jeśli prawidłowo to nie masz się co opobawiac tylko
        odprezyc i cieszyć swoim stanem, natomiast jeśli coś jest nie tak to
        szybko do lekarza!!
        • kaczucha31 Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 18.09.07, 11:16
          Dzięki kalinka... tyle, że jestem poza krajem zamieszkania jeszcze
          do końca przyszłego tygodnia. Dopiero po powrocie mam wizytę. Na
          razie czekam, żeby @ nie przyszła, bo to chyba jakaś podstawa, żeby
          wogóle mówić z kimkolwiek o fakcie zaciążenia. Wcześniej każdy
          lekarz nawymyślałby mi od histeryczek wink I miałby rację. Pojutrze
          termin spodziewanej menstruacji. Jakoś wysiedzę te 2 dni bez
          marudzenia. Tu w końcu dziewczyny na prawdę mają problemy... W
          każdym razie dzięki za uspokojenie. Wszystkiego dobrego.
            • kaczucha31 Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 20.09.07, 22:38
              Cześć Kingasmile No więc tak - okres jeszcze nie przyszedł, ale
              stchórzyłam i nie testowałam jeszcze. Dopadł mnie dziś dół i
              zwątpienie, bo piersiowe dolegliwości zniknąły sad i wogóle taka
              cisza na morzu (a po ostatniej mojej uiu też musiało się coś dziać,
              bo baardzo zmieniły mi się piersi a potem wszystko ustąpiło i
              przyszła @ po 20dniowej fazie lutealnej. Ktoś powiedział, że to
              mogło oznaczać wczesne poronienie). Zatem teraz, kiedy objawy się
              cofnęły, przeraziłam się, że to koniec mojego pęcherzyka i wszystko
              szlag trafił. Dziś 32dc. i jakoś się trzymam. Jeśli jutro nie
              zauważę choćby plamienia, to w sobotę na pewno zatestuję. Piersi
              nadal mam nabrzmiałe, tyle że nie bolą, za to kuje trochę w jajnku.
              Wiem, że to wszystko może być spowodowane duphastonem równie dobrze
              jak ciążą albo zbliżającą się @.
              Dzięki, za zainteresowanie i że jesteście ze mną wink) jakoś łatwiej
              te huśtawy znosić, kiedy można się wywnętrzyć. Ściskam wszystkich i
              życze kolorowych snów wink
              Kinga, a Ty się też starasz o maleństwo? smile
                • kaczucha31 Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 21.09.07, 10:48
                  Oj, bardzo mi przykro. Ale widać, tak natura chciała. Zawsze sobie
                  tłumaczę, że lepiej tak wcześnie niż później. To dopiero tragedia by
                  była.
                  U mnie dziś 33dc. równe 2 tygodnie od iui, objawów ciążowych zero, @
                  też nie przyszła jeszcze. I jeśli przeżyję dzisiejszy dzień bez
                  krwawienia, to jutro jednak zatestuję.
                  Dzięki za kciuki i wsparcie smile
                  Trzymajcie sie dziewczyny!
                  • wiktoria33 kaczucha 21.09.07, 16:42
                    wytlumacz mi prosze bo czegos nie rozumiem smile
                    napisalas ze tydzien po owu lekarz zobaczyl pecherzyk ciazowy 7mmm -
                    tydzien po owu to ledwo jest zagniezdzenie (teoria mowi ze 6-8 dpo
                    nawet do 11dpo) i nie poszlas na bete slyszac slowa ze widac
                    pecherzyk ciązowy?? i teraz masz termin @???
                    nie kapuje
                    nie ma szans zeby przed terminem spodziewanej @ cokolwiek bylo widac
                    na usg !!!?? to sa slowa lekarza bo kiedys prosilam o sprawdzenie na
                    usg przed @ a on sie uśmial

                    wytlumacz mi prosze smile

                    --------------

                    "Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na
                    przyszłość." Woody Allen
                    • kaczucha31 Re: kaczucha 21.09.07, 17:31
                      Witam smile Tego 7mm pęcherzyka w tydzień po inseminacji wytłumaczyć
                      nie potrafię, ale faktem jest, że był, mam to w diagnozie i
                      widziałam na usg. (Nie znam się na szczegułach, ale pęcherzyk
                      ciążowy to jeszcze nie zarodek, więc rzeczywiście nie ma co robić
                      usg przed terminem @, twój lekarz miał rację, mój też
                      powiedział "proszę przyjść znowu za tydzień"). A na betę nie
                      poszłam, bo i cóż by to zmieniło? Trzeba czekać. Jak zarodek zdrowy
                      i silny to się zagnieździ i rozwinie, jeśli coś z nim nie tak, to
                      organizm odrzuci i nic tu nie pomogę. Dziś mijają 2 tygodnie od
                      inseminacji, jutro testuję. Ale według długości cyklów to @ powinna
                      przyjść przedwczoraj. Tak się sprawy mają.
                      Pozdrawiam smile
                      • wiktoria33 Re: kaczucha 21.09.07, 21:56
                        (Nie znam się na szczegułach, ale pęcherzyk
                        > ciążowy to jeszcze nie zarodek więc rzeczywiście nie ma co robić
                        > usg przed terminem @.... dokladnie odwrotnie
                        pecherzyk ciazowy to kolejny etap - PO zarodku.
                        Pecherzyk ciazowy (nie pecherzyk Graffa ani ciałko zółte) to
                        powstaje w maxcicy z zagniezdzonego juz zarodka..


                        --------------

                        "Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na
                        przyszłość." Woody Allen
                        • kaczucha31 Re: kaczucha 21.09.07, 22:35
                          No widzisz, lepiej wiesz niż ja, co tam miałam.
                          A że wcześniej niż norma przewiduje, to chyba nie ma wielkiego
                          znaczenia. Oby się tylko rozwijało, było silne i zdrowe. To jest
                          ważne. A w to niestety wątpię sad
                            • kaczucha31 Re: kaczucha 21.09.07, 23:52
                              może i wątpliwe, ale na prawdę, nie zidiociałam jeszcze na tyle, by
                              wymyślać podobne historie. Dziewczyny, litości... nie wiem, jak to
                              mogło być widoczne... W każdym razie było. Własnoocznie na ekranie
                              widziałam... Eh, załamać się można... było jakimś cudownym sposobem,
                              a i tak pewnie nic z tego...
                              • hanna26 Re: kaczucha 22.09.07, 06:45
                                Dziewczyny, nie ma co się zastanawiać, bo sprawa jest bardzo prosta. Pęcherzyk ciążowy, to po prostu bardzo, bardzo wczesna ciąża. Można go zobaczyć spokojnie przed terminem miesiączki. Zarodka jeszcze nie widać, jest zbyt mały, i nie będzie widać jeszcze długo. Bywa czasami, że ciąża kończy się właśnie na tym pęcherzyku, zarodek nie jest widoczny w ogóle. To oznacza, że albo obumarł i się wchłonął, albo w ogóle go nie było, wykształcił się sam pęcherzyk. I takie przypadki się zdarzają, na szczęście bardzo rzadko, więc myśl pozytywnie i nie martw się na zapas, tylko ciesz się, że jesteś w ciąży.
                                Pozdrawiam.
    • kaczucha31 Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 22.09.07, 07:35
      Dzięki hanna za konstruktywne wytłumaczenie tego fenomenu wink. Sama
      wczoraj się nieco wkurzyłam, cóż emocje.
      Test niestety negatywny. W tym przypadku, gdyby pęcherzyk się
      rozwijał, to pewni już by wyszedł. Więc po ptakach. Wczesną ciążę
      diabli wzięli. Dziś kupuję pieluchy i czekam spoojnie na @. A
      spóźnia się po duphastonie napewno. Dzięki, dziewczyny, za wsparcie
      i za to, że można się Wam wygadać i pomarudzić. Będę zaglądać i
      wspierać i śledzić jak się u Was sprawy mają. Zyczę powodzenia
      jeszcze w tym miesiacu smile Jak najwięcej upragnionych ciąż! smile)
      • anulka59 Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 22.09.07, 08:40
        Kaczucha a ja dołaczę do dziewczyn które sądzą ze kręciłąś -
        pęcherzyk miałaś a testu ani bety nie robiłaś.Faktycznie jesteś
        nadprzyrodzonym przypadkiem bo ja też się leczyłam na niepłodność i
        jak zaszłam to w dniu spodziewnej @ na USG było widać w macicy
        maleńką kropeczkę jeszcze dobrze niezagnieżdżoną.Przykro mi jednak
        że się nie udało bo pewnie miałaś nadzieję na szczęsliwy finał tego
        wszystkiego.
        • wiktoria33 Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 23.09.07, 11:40
          kaczucha no to zle zrozumialas, nie mialam nic zlego na mysli, jesli
          tak odebralas to przepraszam, po prostu w tym temacie codziennie sie
          czlowiek czegos uczy a juz kazdy z nas jest innym przypadkiem
          po prostu o takim jak twoj, jak dlugo sie lecze to, jeszcze nie
          slyszalam wiec sie zdziwilam i tyle
          przykro mi ze tak wyszlo
          i przykro mi tez ze sie nie udalo
          ps
          moze ten lekarz powiedzial wtedy ciałko zółte ciazowe - pękniety
          pecherzyk graffa ktory sie przeradza w cialko zółte produkujace
          progesteron jest czesto nazywany cialkiem zóltym ciazowym


          --------------

          "Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na
          przyszłość." Woody Allen
          • kaczucha31 Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 24.09.07, 21:18
            Bardzo dokładnie to nie wiem, może masz rację, może nie zrozumiałam
            lekarza. Mieszkam na Węgrzech, języka jeszcze tak strasznie dobrze
            nie znam, więc być może nie pojęłam dokładnie, co do mnie
            madziarzył. Widziałam macicę na uzg i tam pokazał mi takie coś
            malutkie, o kształcie fasolki i mierzył, mam diagnozę na papierze, z
            adnotacją o wczesnej ciąży, ale już, koniec o tym. Wcale nie chcę
            niczego tu udowadniać. Mniejsza o terminolgię, w każdym razie coś
            tam było.

            Mam kolejny problem. Test wyszedł negatywny 3 dni temu, ale @
            jeszcze nie przyszła. Jestem w 37dc. a w życiu mi się nie trafiały
            dłuższe niż 33 - i to po prochach (bo naturalnie 29, 30). W dwóch
            poprzednich stymulowanych cyklach faza lutealna wychodziła mi
            20dniowa, co też podejrzane było, ale @ przychdziła o czasie, bo owu
            stymulowali mi strasznie wcześnie jak na mnie (bo na 12, 13dc). W
            tym miesiącu owu było, tak jak naturalnie, później - w 19dc. No i
            teraz nie wiem. Spóźnia mi się @ czy po prostu ta lutealna jest na
            prochach aż taka długa (i wyjdzie mi jakieś monstrum 40dniowe). Nie
            wiem co to może znaczyć. W końcu, gdyby zarodek nie przyjął się i
            miałabym wcześnie poronić, to chyba @ przyszłaby mniejwięcej o
            czasie, prawda? Co jeszcze moż oznaczać taka długa faza lutealna?

            Wczoraj miałam odrobinę beżowych plamień a dziś już nie. Sucho. Poza
            tym nie wiele czuję. Jajnik pobolewa jak przed owu albo @. Piersi
            nie bolą. Czekam. Jutro nie dam rady, ale jeśli nic się nie zmieni w
            środę idę na betę. Pozdrawiam Was dziewczyny. I dzięki za
            pocieszenia wink... już pogodziłam się ze stratą tego cyklu i trochę
            strach mieć nadzieję...
      • kaczucha31 Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 25.09.07, 23:17
        Musi się wreszcie udać smile. Czasem może niedobrze, że za wiele wiemy.
        Moja matka czekała na mnie 3 lata. A na brata 7. W ciemno. Nie było
        żadnych usg i innych cudów. Po prostu szło się na żywioł - co
        bedzie, to będzie. Może mam po niej tę ... jakby to
        ująć... "trudnosć". Bo zdrowotnie podobno wszystko gra i zero
        problemów. Zobaczymy co przyniesie nowy miesiąc.
        Dziewczyny życzę Wam szczęścia w staraniach. Żeby się powiodło, bo
        kto jak kto, ale Wy na pewno zasługujecie, żeby być matkami.
        Powodzenia raz jeszcze.
        • dobdob0106 Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 26.09.07, 08:22
          Może i racja że wiemy za dużo, przynjmniej czasami. U mnie tez
          wszystko niby było w normie , zaczełam badać, szukać, jakieś
          przeciwciała, okazało sie że mam tarczycowe, innych nie badałam ,
          stwierdziłam że skoro nie da sie tego leczyc to moze lepiej nie
          wiedzieć. Chociaz z drugiej strony bezczynność jest nie do
          zniesienia. Wczoraj czytałam artykuł o osobach które przwdopodobnie
          nie mogły zajść w ciążę z powodów psychicznych ( tak ogólnie ) .
          Może coś w tym jest? Było między innymi o kobiecie która miała wrogi
          śluz, leczyła, leczyła i nic nie pomagało, aż wreszcie pomógł
          psycholog . Podobno wszystkie choroby biora swój początek w głowie.
        • ko_ma1 Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 26.09.07, 21:20
          kaczucha, ja mam troche podobnie do Ciebie z tym pecherzykiem
          Jestem pod koniec 2 tyg po owulacji (tez dlugie cykle) i lekarka na
          usg dzis stwierdzila cos co wyglada dla niej jak pecherzyk ciazowy.
          Ale... No wlasnie, sa ale... Powiedziala, ze podobny obraz moze
          dawac powoli gromadzaca sie krew przed @, ktora wkrotce splynie,
          albo moze to byc tez torbiel/cysta.
          Ja sie nie nastawiam niestety na pecherzyk ciazowy, dwa dni temu
          beta<2. Modle sie tylko zeby to ta krew byla, a nie torbiel...
          Pozdrawiam i zycze powodzenia!
          • kaczucha31 Re: Bardzo wczesne objawy czy świruję? 26.09.07, 21:45
            Witaj. Mam nadzieję, że nie będzie żadnych komplikacji i wszystko
            pozytywnie się rozwinie. U mnie okres przyszedł po 3 tygodniach od
            iui (jak zawsze po duphastonie zresztą). Dziś pierwszy dzień. Rano
            strasznie się zdenerwowałam, bo to jakiś inny okres. Brzuch jak
            zawsze zaczął boleć, były plamienia a potem wyleciał ogromny skrzep,
            jakby całe endo na raz sad( Przeraziłam się tym nie na żarty. A potem
            tylko świeża, jasna krew. I po tym zdarzeniu nic mnie już nie boli,
            a okresy zawsze mam bolesne. I to mnie martwi. Nic więcej specjalnie
            nie leci, plamię trochę. Jednodniowy okres to coś nie tak. Mam
            nadzieję, że organizm sam się oczysci i żadne zabiegi nie będą
            konieczne. Strasznie się tego boję sad Jutro dzwonię do swojego
            lekarza, zobaczę co mi poradzi.
            Tobie życzę jak najlepiej. Nie martw się na zapas. Mam nadzieję, że
            wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam serdecznie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka