O naturalnej ciąży mogę zapomniec! :-(

21.12.07, 18:15
Jestem po laparoskopii i już wszystko jasne!!! 15 lat temu
jakiś "wspaniały" doktorek tak mi spaprał rozlany wyrostek, że
szkoda mówic!! Wszystko w środku pozrastane sad, jajowody poskręcane
niczym spirala, zero funkcjonalności sad, moja jedyna szansa na
dziecko to in-vitro!! Ale i czy to się powiedzie przy moich
zaburzeniach hormonalnych??? Ten świat naprawde jest brutalny!!
Jestem obolałą po laparo i nie mam siły już na złości, narazie biore
na luz, Nowy Rok przywitam z nowymi planami!! Pozdrawiam wszystkie
dziewczyny i życzę więcej szczęścia niż mnie spotkało!!!
    • szyszka39 Re: O naturalnej ciąży mogę zapomniec! :-( 21.12.07, 22:25
      Ja tez niedawno mialam laparo. Wiem jak sie teraz czujesz, za tydzien bedzie ci
      lepiej, a INF to nie taka zla opcja, wazne ze masz macice i jajniki, a to = sie
      szanse na ciaze. Trzymam kciuki za twoj nowy plan na Nowy Rok!!!
    • kaczucha1983 Re: O naturalnej ciąży mogę zapomniec! :-( 21.12.07, 22:29
      wiem ze jest Ci trudno, ale tak jak mowisz wrzuc na luz!! musisz sie z tym
      pogodzic, pozytywne w tym wszystkim jest to ze juz wiesz o co chodzi, najgorzej
      mają te kobitki ktorym nic ie wychodzi na badaniach a dzidziunia nie ma od paru
      lat,teraz juz wiesz co musisz robic i wszystko sie uda w nowym roku! pozdrawiam!!!
      • malesa.m Re: O naturalnej ciąży mogę zapomniec! :-( 21.12.07, 22:43
        Witam!
        U mnie też zdiagnozowano liczne zrosty ( paskudny wyrostek i
        kilkakrotne zapalenie przydatków).Jedyną nadzieją było IVF. To nie
        jest tak straszna opcja, to poprostu jest nadzieja. U mnie udało się
        za piątym razem z mrozaczków.Moje bliźniaki skończyły w październiku
        4 latka. Będzie dobrze, życzę powodzenia.
    • magdaszy Re: O naturalnej ciąży mogę zapomniec! :-( 27.12.07, 10:06
      Bardzo ladnie napisalas - juz wszystko jasne! Moze to glupio
      zabrzmi, ale przynajmniej wiesz na czym stoisz i to nie jest takie
      zle, jak sie poczatkowo wydaje. Ja od 4 lat szukam przyczyny i
      ciagle brne w jakies domniemania - a moze za malo progesteronu, a
      moze to endometrioza, ale generalnie slysze, ze powinnam zajsc w
      ciaze i czekam, bo moze sie uda i sie rozczarowuje co 25 dni... Juz
      sama nie wiem, czy nie lepiej miec jasnosc...
      Sily i wytrwalosci w Nowym Roku!!!
      M.
    • iw80 Re: O naturalnej ciąży mogę zapomniec! :-( 27.12.07, 13:18
      witam! tak jak dziewczyny napisały powyżej dobrze, że wiesz na czym
      stoisz. to jest duży plus. ja też usłyszałam diagnozę, że o
      naturalnej ciąży mogę zapomnieć i był to dla mnie szok. długo
      płakałam. u nas problemem jest nasienie męża. próbowaliśmy już
      wszytskiego, ale wszędzie odsyłano nas z kwitkiem i ostateczną
      decyzję podjęliśmy w sobotę, kiedy to od androloga usłyszeliśmy, że
      leczenie się nie opłaca, bo daje dużo mniejsze szanse niż in vitro.
      wizyta trwała 5 min a on skasował 150 zł. więcej się dowiedzieliśmy
      z internetu niż od niego. postanowiliśmy, że już dłużej nie będziemy
      marnować czasu. dzisiaj wzięłam leki na wyciszenie, od 7 stycznia
      zaczynam brać leki na stymulację. będzie to nas kosztowało fortunę
      ale wiem, że warto. nie załamuj się!!! pamietaj, że nie wolno ci się
      poddać. w nowym roku życzę tobie i wszystkim dziewczynom wszystkiego
      dobrego i tego wymarzonego cudu na które wszystkie czekamysmile
      pozdrawiam
    • kasialu Re: O naturalnej ciąży mogę zapomniec! :-( 28.12.07, 13:34
      Aga u mnie po HSG i HSC diagnoza brzmiała: NIGDY. Zrosty w
      jaowodach, zero światła. Jedyna opcja to in vitro. Pierwsze
      podjescie nieudane. Później juz nie próbowaliśmy. podjeliśmy
      decyzje, ze to był pierwszy i ostatni raz.
      In vitro miałam w czerwcu, a pod koniec września byłam w naturalnej
      ciąży. Profesor się zdziwił wink
    • sloneczko271 Re: O naturalnej ciąży mogę zapomniec! :-( 30.12.07, 00:43
      aga7923 napisała:

      > Jestem po laparoskopii i już wszystko jasne!!! 15 lat temu
      > jakiś "wspaniały" doktorek tak mi spaprał rozlany wyrostek, że
      > szkoda mówic!! Wszystko w środku pozrastane sad, jajowody
      poskręcane
      > niczym spirala, zero funkcjonalności sad, moja jedyna szansa na
      > dziecko to in-vitro!! Ale i czy to się powiedzie przy moich
      > zaburzeniach hormonalnych??? Ten świat naprawde jest brutalny!!
      > Jestem obolałą po laparo i nie mam siły już na złości, narazie
      biore
      > na luz, Nowy Rok przywitam z nowymi planami!! Pozdrawiam wszystkie
      > dziewczyny i życzę więcej szczęścia niż mnie spotkało!!!


      aguśsmile głowa do góry! jak dojdziesz do siebie po laparoskopi to
      najpierw zrób porządek z hormonami a potem do dzieła! rób ivf i
      ciąże masz jak w bankusmile)) trzeba próbować szczęściabig_grin mi się
      udało po ivf a w sumie po icsi zajść w ciąże za pierwszym razembig_grin
      teraz mam już w domku 3 miesięczną curuniebig_grin
      powodzeniasmile)) i nie poddawaj się!
Pełna wersja