wiolciam
06.02.08, 20:41
Od 1,5 roku staramy się o dziecko. Najpierw bez żadnej presji
spokojnie, mierzyłam temeraturę i wszystko wyglądało dobrze. Miałam
bodajrze 2 cykle bez skoku temperatury, więc wywnioskowałam, że
bezowulacyjne. Po roku nieudanych prób udałam się do gin. Zlecono mi
badanie progesteronu, testosteronu, prolaktyny i estradiolu oraz
badanie nasienia męża. Ogólnie wszystko było w normie (trochę niski
estradiol i progesteron). Dostałam duphaston po którym w odpowiednim
(bez monitoringu i określeniu owulacji) dniu miałam zbadac ponownie
progesteron, wynik wyszedł bardzo niski. Gin stwierdziła, że jest
problem z owulacją i podjela stymulację CLO. Teraz jestem w 4 cyklu
stymulacji bez rezultatu. MArtwi mie fakt, że od około 4 miesięcy od
połowy cyklu pojawiają mi się plamienia, wygląda to bardziej na
brązową maź. Gin mówi, że tak może byc i ze wszystko jest na dobrej
drodze bo pecherzyk w kazdym cyklu jest. A moze mam problemy np z
jakimis bakteriami? Moze jest jakas niedrożnosc jajowodów, badź
wrogi śluz? Jakie badania mozna robic zeby cos wiecej sie dowiedziec
i nie tracic czasu na leczenie nie przynoszoce skutku. Moze któraś z
Was coś mi podpowie, albo poleci dobrego gin w okolicach Sosnowca,
Katowic itp.