PCO-nic nie rozumiem

03.03.08, 20:44
bylam dzisiaj u lekarza.Zresztą po raz kolejny.I co?tym razem dowiedziałam
się,że mam zespól policystycznych jajników.Oczywiście cała w strachu zaczęłam
czytać o tym w necie i jakoś mi to nie pasuje.Wszystkie hormony mam w normie.
W lekarz stwierdził to schorzenie po badaniu usg.Wyjaśnił mi tylko,że
pęcherzyków pierwotnych w lewym jajniku jest dużo ale są małe.A w prawym też
nie ma dominującego(a w 13 dc ponoć powinien być).Dziewczyny, czuję się jak
zaszczuty zając.Ryczeć mi się chce bo nie wiem co dalej robić...
Acha, no i po tekście"w tym cyklu to nie ma pani co liczyć na owulację:zapisał
mi clostilbegyt.Nawet nie napisał jak mam to brać.Doczytałam w necie...ale to
nie tak powinno wyglądać.Byłam dociekliwa i spytałam czy przyjść na
monitoring.Kolejna odpowiedz"tak, może pani przyjść...jak pani chce".na
kolejne pyt. o niepękające pęcherzyki nie odpowiedział w ogóle.Najgorsze jest
to,że zwiedziłąm wszystkich lekarzy na tym zadupiu i ...to byl ponoć lajlepszy
lekarz...
Co mam robic???
brać ten clo?no i co właściwie może zdrowotnie oznaczać to schorzenie??
    • aneczka2607 Re: PCO-nic nie rozumiem 03.03.08, 21:04
      Witaj,
      ja przy PCO mam ogromne problemy z zajściem w ciąże. W mojej
      sytuacji PCO oznacza brak wogóle owulacji.
      Nie chce wprowadzac Cię w błąd, ale moim zdaniem przy PCO są
      zaburzenia hormonalne. Bynajmniej w moim przypadku.
      Pozdrawiam.
      • lisek78 Re: PCO-nic nie rozumiem 03.03.08, 23:29
        A ja mam obraz usg podobny do Twojego - dużo drobnych pęcherzyków.I też
        prawdopodobnie mam bardzo rzadko naturalną owulację.Ale co do hormonów to
        wszystkie mam ok, oprócz podwyższonego testosteronu.Robiłam monitoring cyklu i
        wiem,że po clo i zastrzykach z gonalu pęcherzyki mi rosną,ale dopiero około
        16-17 dc.Późna owulacja przy pco to podobno standard.
        Co do brania/nie brania clo to powiem Ci tak: straciłam co najmniej 7
        miesięcy,kiedy lekarz z bożej łaski przepisał mi clo bez monitoringu.
        • relaxo1981 Re: PCO-nic nie rozumiem 04.03.08, 08:11
          to co Lisku...myślisz że clo nie jest w tym przypadku dobrym pomysłem?
          W którym dniu cyklu robiłaś testosteron?To jedyne hormony których poziomu
          jeszcze nie badałam.Poza tym wszystkie w normie.
          My staramy się o dziecko od maja 2007r...
          • dra.ard Re: PCO-nic nie rozumiem 04.03.08, 09:24
            może napisz, które hormony miałaś robione i jakie były wyniki. Trochę mnie
            zdziwił ten brak testosteronu, bo to chyba jeden z 5 podstawowych hormonów,
            które się bada w pierwszej kolejności, szczególnie diagnozując pod kątem PCO.
            • rodzynek1000 Re: PCO-nic nie rozumiem 04.03.08, 10:08
              Dokładnie, musisz nam napisać jakie miałaś dokładnie badania i jakie
              poziomy hormonów. Ja też mam PCO stwierdzone przez 3 różnych lekarzy
              i Clostilbegyt czy tam jak to się pisze nic nie pomógł...Możemy
              porównać nasze wyniczki. Poza tym powinien być monitoring (żebyś
              wiedziała np jak rosną pęcherzyki, kiedy owu i czy w ogole)
    • relaxo1981 Re: PCO-nic nie rozumiem 04.03.08, 12:51
      poziom moich hormonów to :
      FSH 5mIU/ml
      LH 15mIU/ML
      prolaktyna 17 mIU/ml
      progesteron po owulacji 50mIU/ml
      czyli wg tabelek wszystko w normie...więc gdzie tkwi DIABEŁ??
      • dra.ard Re: PCO-nic nie rozumiem 04.03.08, 13:40
        Witaj,

        Czy to są badania z 3 dnia cyklu? Poczytaj sobie trochę o "stosunku PSH:LH" przy
        podejrzeniu PCO. Jeśli LH jest znacznie wyższe niż FSH, w połączeniu z innymi
        wynikami (np. USG, testosteron) może być to kolejne wskazanie do PCO.
        Jesteś pewna jednostek prolaktyny?
        Jakie masz normy laboratoryjne progesteronu?
        Na razie miałaś zrobionych bardzo mało badań a ich wyniki nie są jednoznacznie
        "idealne". Przed leczeniem warto podrążyć temat, zrobić monitoring, więcej
        badań, bo branie leków w ciemno to wyjątkowo zły pomysł.
        • justam1980 Re: PCO-nic nie rozumiem 04.03.08, 13:48
          Relaxo1981 znajdź sobie DOBREGO ginekologa-endokrynologa bo u
          takiego właśnie lekarza dobrze leczy się PCO. Sam gin niestety tu
          nie pomoże ponieważ najprawdopodobniej pco bierze się z zachwiania
          równowagi hormonów wytwarzanych nie tylko przez same jajniki. Jeśli
          nasz np problem z hormonami wytwarzanymi orzez przysadkę to tylko
          endokrynolog jest w stanie pomóc
    • juliza Re: PCO-nic nie rozumiem 04.03.08, 13:01
      ja też mam pco i jestem mamą 4 miesięcznych zdrowych bliźniaków. Przy clo
      monitoring jest OBOWIĄZKOWY, bo może dojść do przestymulowania. Na mnie clo w
      ogóle nie zadziałało (ani pojedyncza, ani podwójna dawka) - dopiero
      gonadotropiny spowodowały, że pęcherzyki urosły. W tym samym cyklu podchodziłam
      do IVM. Dziś jest rocznica transferu, a jego efekty drzemią w łóżeczku smile.
    • aisz Re: PCO-nic nie rozumiem 04.03.08, 14:06
      Przede wszystkim znajdź lekarza który nie tylko będzie coś wiedział
      o PCO ale i będzie Ci umiał wszystko wytłumaczyć. To jest podstawa.
      Ja też mam PCO i 5 letnie dziecko.
    • agaj24 Re: PCO-nic nie rozumiem 04.03.08, 16:57
      relaxo1981 przede wszystkim poszukaj dobrego lekarza, napisz gdzie
      jest te twoje "zadupie" a koleżanki na forum napewno ci pomogą w
      znalezieniu odpowiedniego spepecjalisty. Ja również należe do
      ogromnego grona kobietek, które mają te nieszczęsne PCO i chcę
      uświadomić cię na samym początku że tego się nie da wyleczyć, można
      tylko zapobiec rozwijaniu. Ja już od 4 lat staram sie z tym walczyć
      ale niestety miałam pecha i trafiałm na takich specjalistów jak twój
      lekarz. Pół roku temu znalazłam odpowiedniego "fachowca" w
      białymstoku i jestem po pierwszej inseminacji, jeszcze nie wiem z
      jakim efektem.
      Wiem jedno przy PCO i clo konieczny jest monitoring i regularne
      wizyty u lekarza. Powodzenia.
      • kama-25 Re: PCO-nic nie rozumiem 04.03.08, 19:03
        agaj 24 a do jakiego lekarza chdzisz w Biłaymstoku
        • agaj24 Re: PCO-nic nie rozumiem 04.03.08, 22:17
          leczę się u prof.Wołczyńskiego. pozdrawiam
    • relaxo1981 Re: PCO-nic nie rozumiem 04.03.08, 21:32
      jestem z oleśnicy koło Wrocławia
      • agaj24 Re: PCO-nic nie rozumiem 04.03.08, 22:25
        relaxo1981 wątek "dziewczyny, koleżanka potrzebuje pomocy..."
        dotyczy ciebie więc proponuję żebyś go śledziła. Pozdrawiam
    • keltoi Zmartwię Cię trochę... 05.03.08, 00:12
      po pierwsze, norma prolaktyny to 5 - 15, 17 to za dużo, ale to tzw strzegół wink

      Poważne zmartwienie jest takie:
      prolaktyna 13,61 (norma wyżej)
      TSH 1,06 (0,3 - 4,0 mU/l)
      testosteron 1,8 (0,7 - 3,1 nmol/l)
      FSH, LH w normie (nie mam przy sobie świstka z tymi wynikami)


      I takie wyniki mam ja, kobieta z bicepsami większymi niż niejeden kolega, idealną znajomością metod depilacji, bo obrastałam sierścią bardziej niż mój Ojciec, pełnym wianuszkiem cyst i zerową możliwością zajścia w ciążę.
      Kiedy nie byłam na leczeniu, przez ponad rok nie miałam nawet śladu miesiączki.

      I mam 25 lat.

      Jeżeli zależy Ci na dziecku, lecz się za wszelką cenę i nawet wyjazdowo.
    • majak81 Re: PCO-nic nie rozumiem 05.03.08, 08:13
      Dziewczyny ja tez mam pytanie dot. PCO (również na podstawie USG mam
      zdiagnozowane - podobno jajniki zdziurowane jak ser - i nie ma
      domuinującego pecherzyka). Hormony lh i fsh w normie, natomiast
      prolaktyna wysoka 21 i testosteron podwyższony (ale nie mam teraz
      przy sobie wyników.
      Miałam pierwszy cykl stymulowany femarą, póżniej pregnyl, bo urosł
      jeden pecherzyk ale nie pękłsad(
      Dziewczyny moze Wy mi powiecie wiecej niz lekarz. Jakie leczenie
      powinnam miec przy wysokiej prolaktynie - jak ją uregulować? i czy
      femara to jest gonadotropin? bo czytałam w jednej z wypowiedzi zeby
      stymulowac gonadotropinami....bardzo proszę Was o porade... a moze
      któras wie dlazcego pecherzyk mi nie pękł?
      • rodzynek1000 Do Majak81 - prolaktyna 05.03.08, 09:09
        A bierzesz Bromergon (tzw bromek ;o)? - właśnie on powoduje
        obniżenie prolaktyny
        • majak81 Re: Do Majak81 - prolaktyna 05.03.08, 11:55
          nie nie biorę bo nic mi gin. nie wspomniał..., a w takim razie nie
          wiem dlazcego - przeciez widział wyniki hormonów. A mozna
          jednoczesnie brac bromergon i stymulowac cykl?
    • relaxo1981 Re: PCO-nic nie rozumiem 05.03.08, 13:36
      cześć.Właśnie odebrałam wyniki badań hormonalnych z obecnego cyklu,Robiłam je w
      innym laboratorium i widzę że jest jakaś inna jednostka.Spójrzcie na to...
      FSH 3dc-5ng/ml
      LH 3dc-10ng/ml
      progesteron faza lutealna- 54,1ng/ml
      prolaktyna 16,8ng/ml
      • dra.ard Re: PCO-nic nie rozumiem 05.03.08, 16:04
        Progesteron bardzo ładny, świadczy wręcz o przebytej owulacji (choć wiadomo, że
        jej jedynym potwierdzeniem jest ciąża).
        Prolaktyną bym się tak nie przejmowała, nie u wszystkich kobiet powoduje ona
        problemy z zajściem.
        Na pewno warto jeszcze pod kątem PCO zrobić testosteron, androstendion (też
        hormon męski), DHEA-S, kortyzol. Ponowne USG, ew. USG nadnerczy. Jeśli masz
        problem z nadwagą, warto zrobić krzywą insulinową. No i podstawowe badanie
        hormonu tarczycy (TSH).
        Wiem, że tego jest mnóstwo, ale naprawdę lepiej się najpierw przebadać i potem
        skutecznie leczyć niż brać leki w ciemno, szczególnie że nic nie ma obojętnego
        wpływu na resztę organizmu. Ale leczyć się warto, nawet nie tylko ciążowo, bo
        PCO to świństwo i należy je mieć pod kontrolą.
        • martucha90 Re: PCO-nic nie rozumiem 05.03.08, 19:34
          > Jeśli masz problem z nadwagą

          Nie ma wink To laseczka jakich mało! smile
          • relaxo1981 Re: PCO-nic nie rozumiem 05.03.08, 22:12
            A dziękuję Martuś, dziękuję...tylko co mi po figurze jak dziecka mieć nie mogę??
            • martucha90 Re: PCO-nic nie rozumiem 05.03.08, 22:23
              > tylko co mi po figurze jak dziecka mieć nie mogę?

              A to u mnie myśli inne, otóż: po co dbać o figurę, skoro ZARAZ
              będę w ciąży? I tak od 1,5 roku sobie nie dbałam, słodkie jadałam,
              bo po co dbać, skoro ZARAZ... itd. Po przyjściu ostatniej @
              zmieniłam zdanie. "Obraziłam się" na starania i zaczęłam ćwiczyć
              brzuszki. Skoro dziecka mieć nie moge, to niech chociaż figura
              będzie!
              Pozdrawiam wink
        • relaxo1981 Re: PCO-nic nie rozumiem 05.03.08, 22:14
          TSH i nadnercza w porządku.Pójdę oczywiście zrobić ten testosteron i to co mi
          jeszcze tan napisałaś.Dzięki za podpowiedźsmile)
Pełna wersja