czy to dobre warunki do criotransferu?

25.03.08, 21:12
endo 21mm., pęcherzyk wiodący 23mm ?
    • szklanapulapka2 Re: czy to dobre warunki do criotransferu? 25.03.08, 21:26
      w 14dc.
      • kolitka Re: czy to dobre warunki do criotransferu? 25.03.08, 21:31
        21mm ?, chyba 12 mm, bo jesli ta pierwsza liczba jest prawdziwa to
        świadczy o przeroście endometrium i jest do wyjaśnienia, kiedyś
        czytałam, że endo nie powinno byc większe niż 16 mm, bo to obniża
        szanse. mam nadzieję, że to czeski błąd w pisowni.
        • miceel Re: czy to dobre warunki do criotransferu? 26.03.08, 05:57
          Endo za grube może faktyczie się pomyliłaś.
          • szklanapulapka2 Re: czy to dobre warunki do criotransferu? 26.03.08, 06:42
            Oczywiście, że walnęłam "byka"smile. Endo mam 12 mm smile. Ale jeśli
            piszecie, ze nie powinno być większe, niż 16, to chyba dobre, nie?
            Tym bardziej, że transfer mam pojutrze.
            • kolitka Re: czy to dobre warunki do criotransferu? 26.03.08, 07:46
              No to z endo wyjasnione,jest ok smile.
              Ale piszesz, że masz pecherzyk, a crio robi sie na cyklach
              bezowulacyjnych lub jeśli są owulacyjne to po peknięciu pęcherzyka i
              robi sie tyle dni po owulacji ilu dniowe są zarodki, czyli np. we
              wtorek masz duży pęcherzyk, peka ok środy-czwartku,(najlepiej byłoby
              podac coś na peknięcie-żeby wiedziec kiedy to nastąpi) transfer np
              dwudniowych zarodków piątek-sobota. Musi być tzw okienko
              implantacyjne a ono jest iles tam godzin po owulacji, no chyba,że
              idzie sie na cyklach bezowulacyjnych, to kilka dni przed transferem
              dostaje się już progesteron.
              • szklanapulapka2 Re: czy to dobre warunki do criotransferu? 26.03.08, 08:45
                Hmmm.... no to na pęknięcie nic nie dostałąm. Dowiedziaąłm sie
                tylko, ze pęcherzyk jest "ładny" ze wzgórkiem jajonośnym, 23 mm. I
                to wszystko. Tak było wczoraj o 17. Z leków od dzis mam brać: acard,
                luteinę dopochwową (8 tabl. dziennie), estrofem, encorton i
                duphaston. Może lekarz liczy, ze pęcherzyk sam pęknie... No nie
                wiem. Pozostaje zaufać lekarzowi. A on mowi, ze najważniejsze jest
                endo i jego grubość.
                • szklanapulapka2 Re: czy to dobre warunki do criotransferu? 27.03.08, 14:35
                  Dziękuję serdecznie za odpowiedzi. Donoszę tylko, ze tak sie wczoraj
                  przejełam tym, co napisałą mi jedna z koleżanek o okienku
                  implantacyjnym, że... różnymi metodami "zmusiłam" to moje jajeczko,
                  żeby pękło. Wzięłam gorącą kąpiel, poruszałam sie trochę,
                  pogimnastykowałąm. Bolało jak nie wiem - ale to wczoraj wieczorem.
                  dzis już nic nie czuję, czyli pękłosmile. Mam nadzieję, zę w takiej
                  sytuacji wcelujemy w to okienko implantacyjne? Jak myślicie. Jeśli w
                  15dc.wieczorem pękł pęcherzyk, to crio w 17dc. ma sens? Tzn. jest
                  nadzieja na to, że trafimy w optymalne warunki do implantacji
                  zarodka? Zrobiliśmy juz wszystko, zapąłciłam za narkozę, żeby nie
                  było zadnych problemów zewnętrznych, zapąłciłąm za AH, mimo że pani
                  dr nie zmuszałą mnie do tego (mówiła, ze mamy zamrożone 4 zarodki,
                  więc jeszcze tym razem spróbujemy bez nacięcia, ale się uparłam), no
                  i nawet zadziaąłłąm na jajeczko, zęby pękłosmile. Teraz pozostaje tylko
                  czekać.
                  • kolitka Re: czy to dobre warunki do criotransferu? 27.03.08, 15:38
                    Na mój gust teraz jest dobrze, powodzenia i napisz po powrocie smile.
                    • szklanapulapka2 Re: czy to dobre warunki do criotransferu? 27.03.08, 16:16
                      Dzięki, na pewno napiszę. Myślałąm wczoraj o Tobie gotując sie we
                      wrzątku w wanniesmile). Gdybym nie przyśpieszyła, pewnie pęcherzyk by
                      sam nie pękł. Dziękuję jeszcze raz.
Pełna wersja