Dla mnie swiat zwariował......

11.04.08, 07:29
Czy to jakas epidemia z tym że mase małżeństw ma problemy z zajasciem w ciąże.
Wczoraj byłam ze szwagierka u gina, byłam przekonana ze pewnie jest w ciązy,
jest małomówna, nic mi nie chciała powiedzieć. Po wyjsciu od gina przyznała
sie ze sie staraja z M. juz ok. roku i nici. Wyszło ze ma tyłozgiecie, ma
zrobic badania hormonów itp. Szkoda mi sie jej zrobilo bo nie chciałabym aby
ona przechodziła przez takie psychiczne piekło jak ja. Mam nadzieje ze chociaz
jej sie uda niedługo miec dziecko.
    • maretina Re: Dla mnie swiat zwariował...... 11.04.08, 07:57
      wszyscy widza, ze nieplodnosc zatacza coraz szersze kregi. niestety
      slepy na to pozostaje nasz rzad z minister zdrowia na czele.
      • z_milo Re: Dla mnie swiat zwariował...... 11.04.08, 10:03
        fakt, na co dzień trudno "wyłowić" z tłumu pary z TYM problemem, ale
        ostatnio byłam w klinice na IUI i było tyle par, że dosłownie
        tworzyliśmy niezły tłumek, dyskretnie obserwowałam ludzi i byli
        wśród nich badzo młodzi, trochę starsi, dojrzalsi, niektórzy
        dowcipkowali żeby ukryć trudność sytuacji, inni mieli bardzo
        strapione miny, niektorzy byli "piękni, opaleni i markowi", inni
        sprawiali wrażenie żyjących bardzo skromnie... a wszyscy z nadzieją,
        że może tym razem... smutny widok - kolejka po Dziecko...
    • agnieszkaela Re: Dla mnie swiat zwariował...... 11.04.08, 10:49
      Bo sie o tym nie mowi, dlatego dopoki nie zaczniemy sie wglebiac w
      problem nie wiemy ze dotyczy to sporej grupy osob. Tak samo wczesne
      poronienie jest tematem tabu. Kiedy mowilam o swoim odnosilam
      wrazenie, ze sporo osob wolaloby tego nie slyszec. Ale okazywalo sie
      tez, ze spotkalo to sasiadke, znajoma, kuzynke znajomej... Dopiero
      kiedy ja otwarcie mowie o moich problemach z zajsciem w ciaze
      znajomi mowia o swoich.
      Nie wiem co mowia statystyki na ten temat, ale moze wcale
      nieplodnosc nie wzrasta w tak zastraszajacym tempie jak nam sie
      wydaje.
      • martucha90 Re: Dla mnie swiat zwariował...... 11.04.08, 12:49
        Poronienie jest rzeczywiście powszechne, jak zaczęliśmy z mężem
        wymieniać, to było tych znajomych kobiet mnóstwo, począwszy od
        naszych matek, które obie straciły w ten sposób po jednym dziecku.
        U mnie w pracy dwie dziewczyny miały poronienie, a koleżanka eMa
        starciła dwójkę, zanim urodziła. Moja sąsiadka też miała poronienie
        i opowiadała mi, że u nich to "rodzinne" (to możliwe?), bo jej matka
        i obie siostry też miały poronienia, wszystkie traciły drugie
        dziecko, a potem jeszcze rodziły.
        Mój gin mówi, że bardzo wzrosła ostatnio (tak ogólnie mówił, więc
        nie wiem, kiedy to jest "ostatnio") niepłodność męska, że plemniki
        są coraz gorsze. Powód cywilizacyjny, praca, stres, komputer itp.
        • agnieszkaela Re: Dla mnie swiat zwariował...... 11.04.08, 13:55
          Faktycznie, tez czytalam o coraz slabszych plemnikach. Nawet
          podgrzewane siedzenia w samochodzie smile zdecydowanie oslabiaja ich
          zywonosc. O komputerze, stresie nie wspomne.
          • lusiasia Re: Dla mnie swiat zwariował...... 11.04.08, 17:38
            w moim otoczeniu polskim mam dwie pary oprocz nas co walcza dosc dlugo, jedni to
            chyba juz z 8 lat, 2 krocej niz my bo okolo 3-4 lat ( a oni maja gina w rodzinie
            z kliniki nieplodnosci, myslalam ze chociaz im pomoze, ale widocznie, nie
            kazdemy mozna)
            sad

            • dagmara-k Re: Dla mnie swiat zwariował...... 12.04.08, 12:09
              ja zorientowalam sie jak jest nas duzo, kiedy w najblizszym otoczeniu naliczylam
              4 pary ludzi w wieku 24-30lat
              • iw80 Re: Dla mnie swiat zwariował...... 12.04.08, 17:31
                w moim otoczeniu też jest sporo par z TYM problemem. smutne to....
Pełna wersja