jula1232
11.04.08, 07:29
Czy to jakas epidemia z tym że mase małżeństw ma problemy z zajasciem w ciąże.
Wczoraj byłam ze szwagierka u gina, byłam przekonana ze pewnie jest w ciązy,
jest małomówna, nic mi nie chciała powiedzieć. Po wyjsciu od gina przyznała
sie ze sie staraja z M. juz ok. roku i nici. Wyszło ze ma tyłozgiecie, ma
zrobic badania hormonów itp. Szkoda mi sie jej zrobilo bo nie chciałabym aby
ona przechodziła przez takie psychiczne piekło jak ja. Mam nadzieje ze chociaz
jej sie uda niedługo miec dziecko.