Gość: Didi
IP: *.skandia.de
08.09.03, 12:38
staramy sie prawie 1,5 roku, mamy po 26 lat... bylo novum, byly badania, byla
laparoskopia wszsytko ok ale... pecherzyki nie pekaja, nawet po 1000
jednostkach pregnylu... ciagle torbiele, przezylam zalamanie nerwowe... i
skonczylam ze złudnym leczeniem.... odpuscialm sobie, pożegnałam sie z
lekarzem i tak juz od lipca

czy sie uda? czy to dobre rozwiazanie? nie wiem... wiem jedno po raz pierwszy
dostałam okres bez wywoływania i to po 28 dniach!!! to ogromny sukces,
ogromny krok... nie wiem czy mam owulacje czy cos sie ruszyło... ale jest mi
dobrze

a seks smakuje jak nigdy dotąd

)))
Ja na razie odpuszczam, psychika dochodzi do siebie pomimo kolejnych ciąż
koleżanek ktore jak zwykle nawet niewiedzą kiedy to mogło sie stać ...
Musi być dobrze!!!!! i tego życzę z całego serca i WAM!!!!