Komu się udało bo sie po prostu "wyluzował" ???

IP: *.skandia.de 08.09.03, 12:38
staramy sie prawie 1,5 roku, mamy po 26 lat... bylo novum, byly badania, byla
laparoskopia wszsytko ok ale... pecherzyki nie pekaja, nawet po 1000
jednostkach pregnylu... ciagle torbiele, przezylam zalamanie nerwowe... i
skonczylam ze złudnym leczeniem.... odpuscialm sobie, pożegnałam sie z
lekarzem i tak juz od lipca smile
czy sie uda? czy to dobre rozwiazanie? nie wiem... wiem jedno po raz pierwszy
dostałam okres bez wywoływania i to po 28 dniach!!! to ogromny sukces,
ogromny krok... nie wiem czy mam owulacje czy cos sie ruszyło... ale jest mi
dobrze smile a seks smakuje jak nigdy dotąd wink)))
Ja na razie odpuszczam, psychika dochodzi do siebie pomimo kolejnych ciąż
koleżanek ktore jak zwykle nawet niewiedzą kiedy to mogło sie stać ...
Musi być dobrze!!!!! i tego życzę z całego serca i WAM!!!!
    • Gość: mika Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 12:52
      Mnie się nie udaje, ale nie umiem się tak do końca wyluzować. Jak ty to
      zrobiłaś? Może trzeba się tak naprawdę mocno załamać,żeby przyszedł ten luz?
      Na razie robię wszelkie badania i nawet się zbytnio tym wszystkim nie stresuję,
      ale jak dzidzi nie było tak nie ma. Trzymam kciuki , powodzenia
    • Gość: kasialu Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: *.mofnet.gov.pl 08.09.03, 12:53
      Hej Didi!
      Mi się nie udało zajśc w ciążę, ale też udało mi się wyluzować. Ciąże koleżanek
      już na mnie nie działają stresująco. Podchodzę do tego zdrowo i bez histerii
      jak wczesniej. Mam 27 lat i jedną nieudaną ciążę. Czekam na drugą. Staramy się
      od 1,5 roku - teraz od początrku roku z wielkim stresm. Od niedawna udało mi
      się wyluzować i teraz nawet myslę sobie, ze bez dzieci nam lepiej hahahaa No i
      sexik też super ;o)))))
      życze powodzenia
      • Gość: kafka Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: 195.117.227.* 09.09.03, 11:11
        A mnie się udało wyluzować i udało mi się zajść (po roku nieudanych prób - ale
        bez szczególnego leczenia), ale zaraz się okazało, że to nie był najlepszy
        moment na ciążę, ponieważ w tym samym czasie mój facet zaangażował sie w romans
        na bokusad Teraz sama nie wiem, czy się cieszyć, czy martwić. W każdym razie
        może to po prostu jest tak, że ciąże LUBIĄ BYĆ NIE CHCIANE..... Pomyślcie o
        tym... chociaż nikomu nie życzę takiej przygody, jak moja. Pozdrowienia.
    • Gość: Gocha Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: 195.245.213.* 09.09.03, 11:18
      Mi nawet lekarz powiedział, że powinnam się wyluzować - cwaniak (hehe)! Jak to
      zrobić jak tak bardzo chce się dziecka!!!!! Kolejne inseminacje i nic....
      bobasek narazie w marzeniach - mam nadzieje, że nie złudnych!
      Jak sobie myślę, że przez lata brałam tabletki to już sama nie wiem czy się
      śmiać czy płakać!!!
      • Gość: Didi Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: *.skandia.de 09.09.03, 11:34
        Ja dostalam taki nakaz od meza, bo przezylam ostatnie niepowodzenia po
        laparoskopii i clo, menogon... strasznie, bylam klebkiem nerwow, spuchlam i maz
        zkazal mi chodzic do lekarzy przynajmniej dopiki nie uporzadkuje sobie
        wszsytkeigo w glowie i nie zaczne cieszyc sie tym co mam... lekarka jak sie jej
        poryczalam i powiedzialam o wszsytkim (do tego inny lekrarz potraktowal mnie
        okropnie i zasmial mi sie w twarz "z takimi jajnikami to pani moze pomarzyc o
        naturalnej ciazy...") to nakazla mi nie pojawiac sie uniej co najmniej 4
        miesicae, zadnych prochow, zadnych telefonow i relaks... i udaje sie... chodze
        a joge... duzo cwicze, spedzam czas z mezem, bawie sie, chodze do kina, i
        ceiszy mnie zycie we dwoje... nareszcie mnie to cieszy!!!! i nie wiem kiedy sie
        uda ale wiem ze uda sie!!! jestesmy z mezem dobrej mysli... w kocu poki co mamy
        tylko siebie i dobrze nam z tym....
        a moj sukces to: obecny cykl 28 dni!!! nigdy tak nie mialam, zawsze wywolywany
        lekami a tu prosze jak ladniutko!!! oby tak dalej, natura widze ze zaczyna byc
        laskawa i odwdziecza sie za to ze nie faszeruje sie lekamismile))) i mam zmaiar co
        najmniej do konca 2003 roku nawet nie zadzownic do lekarza... niech sie dzieje
        co chce!!! i tak 2004 bedzie nasz wink
        • Gość: Gocha Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: 195.245.213.* 09.09.03, 11:45
          Didi,

          dzielna jesteś, ja postąpiłam podobnie ale z testami ciążowymi, zużywałam ich
          dziesiątki, bo może..... teraz stwierdziłam, że jak bobasek się odezwie to z
          pewnością sie zorientuję. Tyle tylko, że mam bieganine myśli w głowie!!!! Testy
          kuszą, sutki bolą i myślę, że to może dzidzia, a to pewnie jak zwykle
          miesiączka!
          Trzymaj się, z pewnością się nam uda. Przecież nie żyjemy w epoce kamienia
          łupanego!!!!!!! 2004 to nasz rok!!!!!
          • Gość: kasialu Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: *.mofnet.gov.pl 09.09.03, 11:57
            Hej Gosia!
            Ja też wyluzowałam z testami, ale z drugiej strony wiem, ze jak tylko 1 dzień
            spóxni mi się miesiączka to muszę zrobić test żeby w miarę wcześnie wykluczyć
            ciąże pozamaciczną ;o( To mnie denerwuje bo tak do końca nie mogę się
            wyluzować.
          • Gość: Didi Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: *.skandia.de 09.09.03, 11:57
            ... i tak sie stanie!!!!! smile))))
            co do testow, jestem dzielna bo ostatni jaki zrobilam to na poczatku tego
            roku... a teraz mialam piekny 28 dniowy cykl naturalny wiec nie mialam nawet
            czasu pomyslec ze jestem w ciazy a cycki bolaly, oj bolaly smile
            • Gość: Roma Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 09.09.03, 12:05
              Ja się wyluzowałam i się udało, chociaż nie wierzyłam w "wyluzowanie", bo jak
              przestać myśleć o ciąży jeśli tego najbardziej chcesz na świecie.
              Ale w cyklu w którym zaszłam jak mi temperatura tydzień po owulacji spadła do
              35.6, to się tak wkurzyłam, że organizm znów mi robi bzika, żebym się łudziła,
              że to może zagnieżdzenie, że w ogóle przestałam mierzyć, zaczęliśmy myśleć już
              o następnym cyklu, a o ciąży dowiedziałam się od lekarza, kiedy poszliśmy
              porozmawiać o inseminacji. Więc to chyba naprawdę działa smile)))
              • Gość: Didi Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: *.skandia.de 09.09.03, 12:10
                Gratuluje, takie wiesci mnie jeszcze bardziej uskrzydlaja smile))
                oczywisice ze to nie jest ze wogole o tym nie mysle, przeciez siedze z Wami na
                forum wink ale staram sie cieszyc codziennosicia nawet 1 dc... jak mam okres...
                wiem kiedy mam dni plodne (jesli takei wogole mam...) ale nie robie niczego na
                sile... nie zmuszam meza, moze troche kokituje ale staram sie robic to
                zawsze... kupuje dobre winko, moze kino, kolacyjka ale niezaleznie do dnia
                cyklu! czemu mam byc mila tylko w te dni??? czy nie zasluguje na mila zone
                zawsze? w koncu nasze dziecko ma byc owocem milosci smile))
                trzymam za Was, bedzie dobrze!!!
                pa,pa
            • Gość: Gocha Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: 195.245.213.* 09.09.03, 12:09

              Przestałam wierzyć w testy, bo raz mi wyszedł i okazało się, że wcale nie
              jestem w ciąży - Boże jak się wtedy cieszyłam. Tak jakbym wygrałam w totolotka,
              ale tak jak ci, którzy tak myślą i wydają oszczędności a okazuje się, że to
              pomyłka!
              Teraz cierpliwie czekam do miesiączki i jak się nie pojawi to zrobię test, ale
              rączka swędzi..... W domu mam wszystkie rodzaje testów i tylko czekają.....
              Będę silna. Wiecie co, myslę, że kiedys nasze maluchy będą szczęśliwe!!! Takie
              oczekiwane, wypragnione, wypracowane... Taki dar!!!!! Chyba oszaleję z
              radości!!!! Tak na marginesie staram się już 3 lata!

              • Gość: Goska Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: *.proxy.aol.com 20.10.03, 04:11
                Gosiu ,my jestesmy 2 lata po slubie .Mam juz 37 lat .Zrobilismy badania -
                okazalo sie,ze ja mam miesniaki macicy a maz tych dobrych plemnikow tylko 23%.
                Teraz mialam badania droznosci jajnikow. Okazalo sie,ze sa drozne.Teraz biore
                przez 5 dni clo i bedziemy decydowali sie na inseminacje. Czy mamy szanse?
                Lekarz tweirdzi ,ze tak.Co mam robic? czego unikac? Zycz nam powodzenia.
      • Gość: fss Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: *.icpnet.pl 20.10.03, 09:27
      • Gość: dsd Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: *.icpnet.pl 20.10.03, 09:27
        Lekarze chetnie użyczaja swojej spermy
      • Gość: bolek Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: *.icpnet.pl 20.10.03, 09:28
        Ja mam 32 lata i rucham dziwczyny jak popadnie bo strzelam slepakami
    • Gość: maksia Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.03, 16:04
      A ja wyluzowałam się już rok temu. Na razie jeszcze nic,
      ale cykle mam książkowe, nie muszę brać żadnych leków, z
      mężem brykamy wtedy, kiedy chcemy, nie płaczę wieczorami
      i nie mam dość widoku małych dzieci i kobiet z
      brzuchami. A kiedy zaglądam na to forum czuję się tak,
      jakby ten problem mnie nie dotyczył. Martwię się gdy
      komuś nie wychodzi, gdy moje koleżanki tracą dzieci w
      trzecim miesiącu a u siebie już problemu nie zauważam. A
      kiedyś było diametralnie inaczej. Cieszę się z moje
      luzikusmile. I luzik polecam wszystkim.
      Pozdrawiam.
      • kodymka Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? 09.09.03, 16:51
        Jak wam udaje się osiągnąć taki spokój.
        Staram się bardzo nie myśleć i do póki nie zbliża się termin miesiączki
        wszystko jest w miarę Ok ale jak tylko jest jeden dzień spóźnienia albo mam
        jakieś nietypowe objawy natychmiast mnóstwo myśli i ta nadzieja, że może
        jednak, a potem wielkie rozczarowanie. Jestem już tym zmęczona, trwam w takim
        stanie od dwóch lat.
        pozdrawiam i trzymam za was wszystkie kciuki !!!
    • Gość: poleczka2 Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: *.cvx1-b.swi.dial.ntli.net 10.09.03, 09:55
      Kochane, witam. Bardzo wzruszył mnie ten post i wszytskie odpowiedzi bo nie
      wyobrażam sobie jak trudno wam przeżyć te ciągłe rozczarowania gdy okres
      nadchodzi. Ja jestem już mamą 16to miesięcznego Olusia, mojego promyczka
      kochanego, zaszłam w ciążę zupełnie naturalnie w ciągu dwóch miesięcy. Od pół
      roku staramy się o drugie dziecko, na razie bez efektu ale nie wydaje mi się,
      że jest coś ze mną źle, lekarz twierzi że po ciąży pierwszej zajście w drugą
      może nawet potrwać rok. Dwa tygodnie temu rwałam sobie włosy z głowy jak okres
      przyszedł jednak. Normalnie jest on bardzo regularny ale nie zjawiaL się przez
      3 dni i zrobiłam błąd wierząc, że jestem w ciąży. Zapomniałam, że w czasie
      ostatniego okresu miałam nieprzewidywany stres w związku z pracą. Ale nie
      przejmuję się już, co będzie to będzie. Mam już jedno zdrowe kochane dziecko i
      to jest najważniejsze. Pozdrawiam was gorąco.
    • Gość: mamuska in spe Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? IP: *.81.62.81.dial.bluewin.ch 10.09.03, 15:55
      dziewczyny,
      a jesli chodzi o wyluzowanie,
      czy marihuana moze pomoc? pytam powaznie, bo od 7 lat
      staram sie o drugie dziecko. Synek poczety zostal w
      okresie fascynacji paleniem, bez problemow, tylko
      chcesz-masz....
      od lat nie palilam, mezus tez nie, a drugiego dzieciaczka
      nie widac...
    • edki16 Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? 10.09.03, 18:59
      CZeść !
      Mnie się udało !!! i to 2 razy. Opisałam już raz moją historię na tym forum.
      Nigdy normalnie nie miesiączkowałam. Brałam mnóstwo leków, chodziłam po
      lekarzach, płakałam. Przy pierwszej ciąży po kolejnej nieudanej stymulacji,
      lekarz powiedział mi jedziemy na wakacje ( był czerwiec ) po wakacjach
      zastanowimy się co dalej. Pojechałam i ...wróciłam już w ciąży. Urodziłam synka
      i przez kolejne 6 lat walczyłam o drugą ciąże bez skutku. Pogodziłam się z
      losem, mam synka będzie jedynakiem i już. Gdy w lutym zaczęłam się dziwnie czuć
      do głowy mi nie przyszło że to może być ciąża, ostatnią miesiączkę miałam w e
      wrześniu 2002 roku. Mąż kupił mi test i bomba wybuchła. Jestem w 33 tyg ciąży
      mam 37 lat i trochę się boję. Mój 10 letni syn szaleje z radości a ja myślę że
      cuda się zdarzają. Trzymjcie się i trzymam za Was kciuki
      Edyta
    • Gość: Ania Re: Komu się udało bo sie po prostu "wyluzował" ? IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 11.09.03, 02:21
      no to chyba napisze smile
      jestem w ciazy, krotko bo to dopiero 6 tydzien ale czuje sie dobrze i nic sie nie dzieje...
      kurowalam sie przez prawie 2 lata, byla pozamaciczna byly 2 poronienia, rozni lekarze ale przed
      zastosowaniem jakis powazniejszych srodkow i bardzo tutaj drogich badan zdecydowalam sie na
      leczenie akupunktura i chinskimi ziolkami. trwalo to 3 tygodnie, ziolka okropne ale pilam, igly
      wlasciwie bezbolesne.... latem sie wyluzowalam (hehehe) zajeta bardzo praca, zyciem staralam sie
      skupiac swe mysli na innych sprawach, w pewnym monencie przestalam o TYM myslec i gdy nie
      dostalam okresu, pomyslam sobie ot spoznia sie, znowy cos sie rozregulowalo, wynik zmiany
      klimatu etc nawet nie dopuszczalam mysli o ciazy bo jakby "nie bylo to mozliwe ". Dopiero mdlosci
      poranne sklonily mnie do kupienia testow ale razem z nimi kupilam tez cos na bol i tampony......
      Trudno powiedziec co okazalo sie skuteczne, moj luz czy akupunktura i ziolo..... Ciesze sie
      okrutnie i za Was trzymam kciuki, jak sie czegos bardzo chce to sie musi udac.
      bedzie dobrze, MUSI BYC :smile)
      przesylam dobre fluidy wszystkim czekajacym,
      Ania
      • weronika_fi Re: Komu się udało bo sie po prostu 'wyluzował' ? 11.09.03, 08:21
        Ja walcze juz prawie rok.Ale moja sytuacja jest bardziej utrudniona niz
        wiekszosci bo moj maz jest oficerem mrynarki handlowej i w zwiazku z tym nie ma
        go kilka miesiecy w domu wiec ten czas jest stracony a jak wraca to ciezko sie
        wyluzowac bo mamy malo czasu - od rejsu do rejsu.Ale mimo to postaralismy sie
        oboje wyluzowac. A wszystko przez kolezanke, ktora po roku staran zaszla w
        ciaze i powiedziala mi - pomysl sobie,ze masz baaaardzo duzo czasu,nie przejmuj
        sie tym,ze on wyjedzie,nie licz ile zostalo ci cykli do jego wyjazdu i ile w
        zwiazku z tym szans na poczecie. I tak tez zrobilam. Wyluzowalam,pomyslalam,ze
        jesli nie teraz przed tym rejsem (wyjezdza za miesiac) to po tym rejsie,ale na
        pewno sie uda - mam przeciez duzo czasu (czuje oddech trzydziestki na karku bo
        to w kwietniu).Ale wiecie co - do tej pory bylam prawie w paranoi bo doszlo do
        tego,ze nie kupowalam sobie spodni ani spodnic bo moge w kazdej chwili zajsc w
        ciaze wiec po co - i tak pewni po ciazy sie w to nie zmieszcze.A teraz
        zmienilam podejscie i w miniony weekend kupilam sobie bardzo fajne spodnie! No
        szczerze mowiac to tak zupelnie do konca nie udalo mi sie wyluzowac,ale prawie
        do konca. Nie mierze temp.Na USG bylam raz a nie kilka raz jak w zeszlym m-cu.
        Staram sie czyms zajac i o tym nie myslec. A w zeszlym cyklu bralam Clo i sie
        nie udalo chociaz jajeczko bylo.Wiec w tym odpuscilam i wogole nie bralam Clo
        ani nic wogole.I jajeczko sie pojawilo! Chura - to dobra wiadomosc chociaz nie
        swiadczy o tym,ze zajde w ciaze - teraz jest juz po "tych dniach".Staram sie o
        tym nie myslec czy sie udalo,ale tak do konca to sie nie da. Biore na wlasna
        reke Luteine bo to progesteron wiec nie zaszkodzi,ale nie mam go nawet na 10
        dni tylko na 9 wiec tyle tez bede go brac,a potem zobaczymy co dalej.trzymajcie
        za nas kciuki a ja trzymam za was i bardzo sie ciesze,ze tu jestescie.
        pozdrawiam
      • Gość: Ola Pytanie do Ani IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.09.03, 11:38
        Czesc,

        Czy udalo Ci sie zachowac jajowod i jajnik po ciazy pozamacicznej ?

        Ja stracilam jeden jajowod poniewaz ciaza byla juz b duza i teraz staram sie
        tylko z jednym ...wiec nie latwo mi sie wyluzowac po 7 latach staran sad

        Pozdrawiam,
        Ola
        • Gość: ania Re: Pytanie do Ani IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 11.09.03, 14:28
          Gość portalu: Ola napisał(a):

          > Czesc,
          >
          > Czy udalo Ci sie zachowac jajowod i jajnik po ciazy pozamacicznej ?
          >
          > Ja stracilam jeden jajowod poniewaz ciaza byla juz b duza i teraz staram sie
          > tylko z jednym ...wiec nie latwo mi sie wyluzowac po 7 latach staran sad
          >
          > Pozdrawiam,
          > Ola
        • Gość: ania Re: Pytanie do Ani IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 11.09.03, 14:32
          witaj Olu,
          jajowod jest - ciaza byla malenka, obylo sie bez operacji, podali
          tylko zastrzyk z metadoxyny ( nazwa?).
          Z jednym jajowodem sznase troche maleja ale nie az 50% poniewaz
          drugi jajnik przejmuje prace, czy probowalas metod leczenia tzw
          niekonwencjonalnych? tybet, chiny etc?? polecam- dochodze do
          wniosku, ze to wlasnie ta kuracja mi pomogla.
          Zycze powodzenia
          Ania
          • Gość: Ola Re: Pytanie do Ani IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.09.03, 22:24
            Aniu,

            Nic juz nie probuje...sad mam juz powoli dosyc to juz 7 lat - ciagle cos
            robimy...teraz chyba nastepny krok to ivf i chcialabym jeszcze w tym roku.
            Nawet nie chce wiedziec czy ten drugi jajowod jest drozny...zostalo mi b malo
            czasu - tak wiec trzeba spr innej metody.

            Pozdrawiam,
            Ola
    • Gość: barbuska Re: Komu się udało bo sie po prostu "wyluzował" ? IP: 212.244.75.* 11.09.03, 08:20
      Cześć dziewczyny jesteście niesamowite z tym swoim optymizmem, które na
      szczęście zaraża innych, np. mnie smile)). My staramy sie z męzem o nasze słonko
      juz od 10 lat ... oczywiście bez skutku, ale od po wszystkich badaniach,
      tabletkach itp. rzeczach postanowiliśmy tak jak i wy dac sobei na
      luz...człowiek bardziej mam pokręcone w sowim organiźmie po tych hormonach niz
      przed ich braniem...koszmar...czas na relaks. My tez wiem, że bezie dobrze i
      rok 2004 nalezy do nas ... mimo tych 10 lat starań ciągle nie brakuje nam
      optymizmu smile)) Mamy w końcu tylko 31 lat smile))) Trzymam za was wszystkie kciuki
      i za siebie smile)) POZDRAWIAM
Pełna wersja