jula1232 23.04.08, 07:47 Ja mocno trzymam za ciebie kciuki*** Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
joach30 Re: joach30 jak sie czujesz???? 23.04.08, 09:41 cześć jula. Jeśli chodzi o maja chorobę to już coraz lepiej. Katar coraz mniejszy, gardło boli coraz mniej. Ale samopoczucie mam paskudne. Wogóle nie wierzę w sukces. Nawet iskierka nadziei już nie tli się we mnie. Zastanawiam się co dalej. Lekarz powiedział mi ostatnio, że jeśli się nie uda tym razem to muszę odpocząć przez jakiś czas od stymulacji, więc będę musiała poczekać jakieś 3 miesiące bez działań. Wspomniał coś o badaniach na kariotyp, że można je w miedzy czasie zrobić. Jeszcze nie wiem o co dokładnie w nich chodzi i co mi to da. Dobija mnie myśl o tym odpoczywaniu. Bo ja nie znoszę tego poczucia , że stoję w miejscu. Póki coś robię zawsze jest jakaś nadzieja. Chyba już całkiem zwariowałam. Nie umię wyłączyć głowy. Mam jakąś obsesję na tym punkcie. Wykańczam siebie, męża, mamę, siostrę. Mam ochote zasnąć i obudzić się jak już będę w ciąży. Nie przeżywać tego wszyskiego i nie czuć tego co czuję co miesiąc od roku. Dziekuję za pamięć i kciuki, ale chyba raczej nie pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
jula1232 Re: joach30 jak sie czujesz???? 23.04.08, 10:01 mocno cie przytulam****ale nie trac nadziei Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolkamaja78 Re: joach30 jak sie czujesz???? 23.04.08, 10:48 Czesc joach również trzymam kciuki za Ciebie i mocno przytulam ;*** a jak się uda to dopiero bedzie niespodzianka co?? wiec buziam goraco Odpowiedz Link Zgłoś
joach30 Re: joach30 jak sie czujesz???? 23.04.08, 11:26 Dzięki dziewczyny, ale moja wiara się ulotniła, wyparowała, znikła... Nie liczę na niespodzianki i szczęśliwe zakończenie. Czuję się tak jakbym już trzymała wynik bety w ręku. Wczoraj jeszcze troszki wierzyłam. Dziś już jak tylko obudziłam się wiedziałam, że się nie udało. Nawet nie umię tego wyjaśnić. Poprzednim razem też tak miałam i moje przeczucia okazały sie słuszne. Już nie czekam na betę jak na zbawienie. Pójdę ją zrobić, bo ...czas na nią przyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jula1232 Re: joach30 jak sie czujesz???? 23.04.08, 12:04 A kiedy bedziesz robic? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolkamaja78 Re: joach30 jak sie czujesz???? 23.04.08, 12:09 nie mozesz tracic nadzieji!!!! kochanie jak sie nie uda teraz to nastepnym razem bedzie ok!!!!! MUSI BYĆ!!! nie wiem jak ty, ale ja pokladam nadzieje w niebie wierze ze Ci wszyscy którzy juz tam sa pomoga mi i bede wkoncu sie cieszyc tym moim wymarzonym malenstwem ) wierze ze Bozia wkoncu do mi to szczescie!!!! a jak przyjdzie mi jeszcze troszke poczekac, to POCZEKAM bo wkoncu musi sie udac wiec pozdrawiam i nie trac nadzieji!!! pozdrawaim )) Odpowiedz Link Zgłoś
martucha90 Re: joach30 jak sie czujesz???? 23.04.08, 12:27 Współczuję joach... Ale nie popadnij w depresję, popróbuj jeszcze trochę... Odpowiedz Link Zgłoś
joach30 Re: joach30 jak sie czujesz???? 23.04.08, 12:31 Testuję 25-ego , to będzie 11dpt. Wiem, że jak nie taraz to kiedyś tylko, że ja mam już dość tego czekania. Od prawie roku, bo wtedy zgłosiliśmy się do invimedu, całe nasze życie kręci się tylko wokół jednego. Nie ma jak się wyłaczyć, odpoczać, zapomnieć. A wiem, że jak na jakiś czas zawieszę działania to tym bardziej będzie mi źle. Będę sobie wyrzucać, że nic nie robię, że tracę czas. Jak jestem w pracy to też cieżko mi się wyłączyć. Pracuję w młodym zespole, gdzie codziennie koleżanki dookoła dzielą się swoimi doswiadczeniami o chorbach swoich dzieci, kolkach, problemach ze żłobkiem, albo pomagają wybierać wyprawkę dla tych, które teraz są w ciąży. Odwiedzam znajomych, tam też dzieciaczki biegają radosnie wokół stołu, kolejnych dzieciaczek uczy się siadać. Słodkie, śliczne i radosne. A ja cieszę się z ich szczęścia, ale gdzieś tam głęboko dławi. I tylko mój mąż wie jak bardzo. Ale co zamknę się w domu, przestanę wychodzić, zerwię kontakty z przyjaciółmi, rzucę pracę. To irracjonalne. Nie mam szans na wyłączenie się z tematu. Dlaczego Bóg razem z obniżoną płodnością nie daje w pakiecie braku instynktu macierzyńskiego, ojcowskiego? To by było logiczne, bardziej sprawiedliwe. Wtedy mogłabym się realizować inaczej, być szczęśliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolkamaja78 Re: joach30 jak sie czujesz???? 23.04.08, 13:25 Kochana ja od trzech lat rozpaczam co miesiac, jest totalny dół i nawet moj M nie jest w stanie mi wtedy pomóc, jest mi zle i najchetniej to wlasnie nie wyszlabym z domku, ale jak nie bedziemy próbowac to bedzie jeszcze gorzej!! nasze zycie tez toczy sie tylko wokół owulacji, gin twierdzil za kazdym razem ze nastepna wizyta to juz bedzie w ciazy, ze powinnismy naturalnie zaciazyc, a tu nic!! klapa w calej okazalosci, wiec postawilam sie i dzialamy co miesiac!! bo wierze ze wkoncu sie uda!!! nie poddawaj sie, słoneczko dzis tak pieknie swieci.... moez to znak?? Odpowiedz Link Zgłoś
kotekk75 Re: joach30 jak sie czujesz???? 23.04.08, 18:36 Ty walczysz ok rok i masz dość a co ja mam powiedzieć gdzie walcze juz 12 lat? Dasz kochana rade wiem to, ja tez mam dość ale nie poddaje się bo za kilka lat juz nie bede miała po co próbować nawet gdy będe tego chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
miceel Re: joach30 jak sie czujesz???? 23.04.08, 18:50 Dziewczyny uda Wam się wszystkim!!! Zobaczycie. joach75 więcej spokoju i cierpliwości a napewno się uda, może nie teraz, może za rok a może za dwa lata tak , jest z walką o dzidzie, nie możesz po roku leczenia się załamywac.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
joach30 Re: joach30 jak sie czujesz???? 24.04.08, 11:25 Dziewczyny to nie jest tak, ze ja rok temu postanowiłam "chcę być matką", starałam się rok, a teraz jestem obrażona na cały świat bo nie wyszło. Ja przez 3 lata nawet nie mogłam pomyśleć o dziecku. Na przeszkodzie naszym planom i marzeniom o macierzyńswie, ojcostwie stanął wypadek samochodowy, który pociągnął za sobą 4 operacje, mozolną rehabilitacje i walkę o powrót do normalnego życia. Wkońcu zwyciężyłam, wróciłam do niezłej formy i mogliśmy wreszcie zaczać działania o których marzyliśmy przez te 3 lata. 8 miesięcy świetnie się bawiliśmy nie myśląc aż tak bardzo o ciaży, choć po 5 miesiącach pojawiło się pierwsze większe rozczarowanie po zrobieniu testu. Potem trafiłam do invimedu i się zaczęło. W miarę upływu czasu zamiast przybliżać się do ciąży jesteśmy od niej coraz dalej. To nakręciło tę spiralę ciągłych działań bez przewy, bez chwili wytchnienia. W przeciągu 10 miesięcy - 3 IUI, dwa ICSI, trzy transfery. To chyba dużo w tak krótkim okresie czasu. Ja nie chciałam zwlekać. Jak tylko lekarz mówił, że nie ma zagrożenia zdrowia przystępowałam do kolejnych działań. Wczoraj mój mąż powiedział STOP. Powiedział że niezależnie od tego co powie lekarz muszę odpocząć kilka miesięcy, bo on chce mieć zdrową żonę. I powiedział, że wcześniej czy później będziemy mieć dziecko. Kochany jest. Boże jak dobrze, że go mam(szkoda, że tak często w delegacjach). Mnie rozsądek czasem opuszcza, a on zawsze stąpa twardo po ziemi. Nadal mi cieżko z tym, że sie nie udało, ale zdecydowanie lepiej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jula1232 Re: joach30 jak sie czujesz???? 24.04.08, 12:47 Joach widzisz tyle juz przeszłas wiec nie mozesz zycia podporzadkowywac tylko staraniom, bo wykonczysz sie psychicznie. Musisz sie cieszyc tym co jest, a w miedzy czasie bedzie i dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
joach30 Re: joach30 jak sie czujesz???? 24.04.08, 13:03 Dzięki Jula, ale myśle, że w "między czasie" to trafiają się ciąże tym, którzy nie muszą pomagać naturze. Bardzo bym chciała wiedzieć jak to jest jak poprostu spóźnia mi się okres, robię test i... ooo jetem w ciąży. Fajnie. Dowiem się kiedyś? Niesądzę. Ale doceniam to co mam. Najcudowniejszego M pod słońcem. I wierzę, że kiedys zostaniemy rodzicami. Szkoda, że nie teraz, ale... Całuje! Odpowiedz Link Zgłoś