niebolące piersi -problem czy nie?

25.04.08, 09:44
Mam do was dziewczyny takie pytanie. Jeszcze w zeszłym roku moje
piersi przed okresem były jak arbuzy- i do tego bolące arbuzy.
Stwierdzono u mnie jednak niedomogę lutealną (plamienia) i lekarz
zalecił stoswanie luteiny dopochwowej w 2 fazie cyklu- po owulacji.
Minęly może 2-3 miesiące stosowania tej luteiny i nagle nie wiem co
sie dzieje z moimi piersiami.
Są przez CAŁY cykl jak "flaki" w ogóle nie nabrzmiewają w drugiej
fazie. Czy to luteina - progesteron może powodować?
słyszałam opinie że za ból piersi w fazie lutealnej odpowiada
estrogen, czy więc stosowanie progesteronu może niwelowac aż tak
znacząco efekty estrogenu?Spytałam o to lekarza, ale usłyszałąm: no
to super nie ma pani objawów napięcia przedmiesiaczkowego - niech
sie pani cieszy
Ale ja chce dzidziusia i zastanawiam sie czy ze mną wszystko ok?
pomóżcie
    • martucha90 Re: niebolące piersi -problem czy nie? 25.04.08, 10:08
      > Są przez CAŁY cykl jak "flaki" w ogóle nie nabrzmiewają w drugiej
      > fazie.

      U mnie podobnie, tylko przed samym okresem, mimo flakowatości są
      jakby trochę bardzoej wrazliwe na wstrząsy, tzn. czuję je przy
      bieganiu. A może się tylko (d)oszukuję... smile Wyniki hormonów mam
      dobre.
    • siabaska Re: niebolące piersi -problem czy nie? 25.04.08, 10:51
      Kurcze, dziewczyny, to ja mam zupełnie inaczej. Mi cycki
      nabrzmiewają właśnie po przyjmowaniu sztucznego progesteronu.
      Kiedyś jak nie miałam plamień, to same się powiększały, a teraz to
      po progesteronie robią się szczególnie większe. Wydawało mi się, że
      to właśnie progesteron powiększa piersi, a nie estrogen
      • emila79 Re: niebolące piersi -problem czy nie? 25.04.08, 11:15
        mnie bolą nawet z duphastonem i luteiną, także ju sama nie wiem od
        czego to zależy. Także mi ból i ciężkość piersi zawsze kojarzy się z
        nadchodzącą @, a nie z ewentualną ciążą.
        • mikrowanka Re: niebolące piersi -problem czy nie? 25.04.08, 16:43
          hmmm sama nie wiem, lekarz powiedział ze to właśnie estrogeny dają
          bóle piersi, a progesteron często daje się na jego zniwelowanie np.
          w kremach itp.
          ale mówie wam dziewczyny, te "flaki" mnie zaczęły denerwować,
          zwłaszcza ze kiedy zaszłam (niestety tylko biochemiczna) to właśnie
          bolały strasznie i teraz, kiedy nic mi nie dolega to od razu wiem że
          znów nie wyszło
          może któraś przy okazji spyta lekarza, ciekawa jestem co powiedza
          inni lekarze?
    • korlewna Re: niebolące piersi -problem czy nie? 27.04.08, 22:57
      ja na temat piersi przed @ slyszałam tyle opinii (także
      sprzecznych), że nie wierzę w żadne, ale napiszę Wam tylko tyle:
      -pierwsza ciąza... objawów piersiowych ani przed @, ani po zajsciu w
      ciążę nie miałam. Co prawda poroniłam wczesną ciązę, więc może objwy
      przyszlyby póżniej, nie wiem...
      -kiedy zaszłam w ciązę z synkiem, przed okresem piersi nie miałam
      wcale (flaki to i tak już coś), ale własnie pierwszym objawem ciązy
      były (za przeproszeniem)cyce jak u Dody. Być może tak było po
      stymulacji, nie mam pojęcia (choc lekarz powiedzial, że nie).
      -potem była znowu ciąża... przed okresem piersi bardzo bolące,
      tkliwe, nabrzmiałe. Po zajściu w ciążę podobnie. Tę ciążę straciłam.
      -i znowu jestem w ciąży... przed @ piersi flakowate. PO zajściu w
      ciązę piersi flaki do potęgi trzeciej. Dopiero około 12 tygodnia
      zaczęły się powiększać...

      Chcialam Wam tylko napisać, że piersi zachowują się często, jakby
      żyły własnym życiem, robią co chcą i niekoniecznie ma to wpływ na
      plodność, czy etap ciąży... Nawet ta sama kobieta przed każdą
      ostatnią @, czy w każdej ciąży może mieć skrajnie rózne piersi.

      Powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Pełna wersja