trochę żartem

    • Gość: gosia Re: trochę żartem IP: *.kom / *.kom-net.pl 19.03.04, 23:41
      Moj maz ma taki zwyczaj ze wstaje w nocy i musi cos zjesc -akurat zostawilam
      na stole bromergon-wiec zjadl kilka? jedna ?tabletke.Opowiedzialam o tym mojemu
      ginkowi -smial sie.Za jakis czas potrzebowalam recepty na bromergon i lekarz
      zapytal czy mezowi sie skonczyl ?!A co do efektow naszych staran to
      stwierdzilismy z mezem ,ze jesli nam sie nie uda ,to kupimy dzidziusia na
      promocji w supermarkecie.
    • Gość: Aneta74 podciągam wątek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.03.04, 21:13
      Niestety - nic śmiesznego w tym temacie mi się jak dotąd nie przytrafiło,
      ale przynajmniej podciągnę wątek (jest kapitalny !), żeby nikomu nie umknął.
      Buziaki dla wszystkich humorystek !
      • Gość: nieja Re: podciągam wątek IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.03.04, 20:34
        wink
      • Gość: Aga Łódź Re: podciągam wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 12:37
        Taki wątek naprawdę może pomóc. Zawsze odrobina uśmiechu pomaga w trudnych
        sytuacjach!!! Dziękuję założycielce i wszystkim dziewczynom, które się wpisały.
        Podciągam dalej, bo mnie nic takiego na razie się nie przytrafiło.
        • franula Re: podciągam wątek 29.03.04, 12:47
          to ja moze troche obok - kiedys kiedy jeszce sie nie starlalismy, co ja pisze w
          ogole jeszcze nie wspoozylam a juz mialam klopoty z praca jajnikow lekarka
          przepisala mi dwa leki. Jak je wykupilam w aptece to sie okazalo, ze jedno to
          Materna (dla kobiet w ciazy) a drugie to jakis preparat zasadniczo przeznaczony
          dla kobiet w okresie menopauzy. I tak sobie stalo to na lodowce a ja sie
          smialam ze jak (bez wspolzycia) zajde po tym w ciaze to pozwe pania doktor o
          ojcostwosmile
          • lidiaa to ja też się dopiszę .... 29.03.04, 13:18
            Mój mąż ostatnio (po raz pierwszy zresztą) zobaczył mojego doktorka z Novum
            (nie będę pisać po nazwisku, ale i tak pewnie zorientujecie się o kogo chodzi –
            głównie przez Jego „fun club” na bocianie) i ze zdziwieniem stwierdził:
            „taki młody i taki przystojny???? Moim zdaniem powinnaś zmienić lekarza na
            duuuużo starszego !”

            A jak przychodzę od doktorka z „receptą na przytulanie” to marudzi (tak dla
            żartów oczywiście !!!), że pewnie jestem w zmowie z lekarzem albo dopisuję
            kolejne dni „obowiązkowego przytulania” !
            Oj dziewczyny, jak to dobrze, że możemy sobie chociaż czasami pożartować –
            zarówno tutaj na forum jak i z naszymi mężami !

            Pozdrawiam
            Lidia
            • Gość: aga2831 Re: to ja też się dopiszę .... IP: *.fish.ar.szczecin.pl 23.04.04, 11:48
              Mój mąż ostatnio przed wizytą widząc jaką bieliznę zakładam mówi: O co się tak
              stroisz? stringi no proszę ! ( chodzilo mu ze takie skąpe zakładam). ja mu na
              to : Ale Ty jesteś głupi przecież i tak to nie ma znaczenia czy string czy nie
              bo i tak pokaże mu więcej !! No i obydwoje w śmiech !
          • Gość: asiakasia franula ;-) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.04.04, 00:43
            franula napisała:
            > sie smialam ze jak (bez wspolzycia) zajde po tym w ciaze to pozwe pania
            > doktor o ojcostwosmile


            hahaha, dobre ;-D
    • Gość: Luna Re: trochę żartem IP: *.klon.com.pl / *.crowley.pl 29.03.04, 14:43
      To też się dopiszę.
      Było to dość dawno temu, co miesiąc stwierdzałam brak owulacji i łapałam
      solidne doły psychiczne, aż pewnego ranka zobaczyłam dwie kreski na teście
      owulacyjnym...i powiedziałam na głos, do siebie, z niedowierzaniem: "...będzie
      można począć...". Mój mąż przechodził właśnie obok drzwi do łazienki i mówi do
      mnie coś w stylu: " Nie, weź przestań. Albo poczekaj, aż wyjdę do pracy..." -
      tak mówił całkiem serio, a ja byłam ogromnie zdziwiona, skąd taka niechęć i
      tyle cynizmu???
      Postanowiłam porozmawiać z Nim poważnie wieczorem i sprawa się wyjaśniła.
      Poprostu zrozumiał, że "można się pociąć"...
    • martini_very_bianco Re: trochę żartem 29.03.04, 15:35
      Ja nie z Waszej bajki, ale ginekologicznie, więc może się nada.

      Znowu mam grzyba i bakterię, udałam się do włoskiego lekarza, bo innego nie mam
      tutaj, pani mówi po angielsku dość dobrze. Zapisała mi lek w dówch postaciach -
      maść i "eggs, you know". No to ja z mądrą miną, "yes, yes, eggs", myślę sobie,
      kurczę, co to i czy mnie nie zabije - no i jak się to podaje, takie eggs?
      Kinder-surprise? Nic to, co cię nie zabije, to cię wzmocni. Poszłam do apteki,
      kupiłam, co trzeba, otwieram, patrzę, a to globulkismile. Lukam na opakowanie, i
      widzę, że to po włosku tak, jak jajkasmile
      • ella1976 Re: trochę żartem 29.03.04, 17:56
        to ja też coś dorzucę!
        Moja pierwsza wizyta u ginekologa. Oczywiście zdenerwowana byłam bardzo!!!
        W końcu padły słowa: proszę się rozebrać i zapraszam na fotelik.
        Ulokowałam się jakoś na tym fotelu, a lekarz odpalił: ooooooo widzę że pani to
        naturalna blondynka!!!!!
        pozdrówka
        • Gość: Aga Re: trochę żartem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.04, 11:49
          Podciągam!!!
          Czytajcie dziewczyny! Naprawdę warto!!! Aż od razu jest weselej!!!
          • Gość: Aneta74 a jeszcze podciągnę, co tam ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.03.04, 10:23
            Czytajcie, babeczki - mnie aż chandra minęła z tego śmiechu. Szkoda, że nie
            mogę niczego dopisać od siebie - myślę, myślę i nic mi nie przychodzi do głowy.
        • Gość: asiakasia ella1976 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.04.04, 00:48
          ella1976 napisała:
          > W końcu padły słowa: proszę się rozebrać i zapraszam na fotelik.
          > Ulokowałam się jakoś na tym fotelu, a lekarz odpalił: ooooooo widzę że pani
          > to naturalna blondynka!!!!!

          ekhm, można zapytać,
          jak się ulokowałaś na tym fotelu lub jak się rozebrałaś? wink
          • ella1976 Re: ella1976- do asiakasia 03.04.04, 16:13
            Gość portalu: asiakasia napisał(a):

            > ella1976 napisała:
            > > W końcu padły słowa: proszę się rozebrać i zapraszam na fotelik.
            > > Ulokowałam się jakoś na tym fotelu, a lekarz odpalił: ooooooo widzę że pan
            > i
            > > to naturalna blondynka!!!!!
            >
            > ekhm, można zapytać,
            > jak się ulokowałaś na tym fotelu lub jak się rozebrałaś? wink

            asiakasia, albo ja nie rozumiem Twojego pytania, albo Ty nie zrozumiałaś żartu,
            jeśli to drugie to wyjaśniam,że lekarz wyraził zdziwienie po zobaczeniu włosów
            łonowych (muszę przyznać że poczułam się wtedy bardzo głupio)
            pozdrawiam
            • Gość: asiakasia Re: ella1976 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.04.04, 00:55
              sorry, chyba wtedy nie zrozumiałam
              nawet przemknęło mi to przez głowę, ale uznałam, że to by było zbyt trywialne
              (i niezbyt grzeczne ze strony lekarza)

              pozdrowienia wink
    • Gość: asiakasia Re: trochę żartem IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.04.04, 22:27
      że się staraliśmy o dziecko prawie nikt spoza rodziny nie wiedział
      po prawie 3 latach starań jestem w ciąży
      w 12-tym tygodniu "ujawniliśmy to światu" (poinformowaliśmy znajomych - głównie
      telefonicznie)
      oto reakcja jednego z bardzo bliskich znajomych, z którym rozmawiałam przez
      net: "a mąż wie?"

      wink
      • Gość: aneta Re: trochę żartem IP: 62.233.251.* 02.04.04, 10:40
        Asiakasia,
        uśmiałam się do łez! Naprawdę dobre!
        aneta
    • martini_very_bianco Re: trochę żartem 02.04.04, 20:07
      To znowu ja. Napisałam kilka postów temu o jajkach dopochwowychsmile, do których w
      komplecie była jeszcze maść. Wiecie co... Dzisiaj rano, taka zaspana, pomyliłam
      tubkę z kremem do twarzy... Oczywiście, nie zorientowałam się, bo miałam 3
      minuty do wyjścia z domu, a krem, którego teraz używam, po prostu śmierdzi,
      więc nie zwróciłam uwagi na zapch tego. Siedzię sobie na wykładzie i czuję, że
      coś mnie piecze. Nic to, myślę, bywa. Piecze i piecze. Wracam po zajęciach do
      domu i widzę, co się wydarzyło. Dzwonię do tej lekarki, która mi to zapisała, i
      pytam, czy to badzo żrące. Ona mi mówi, że trochę tak, bo to do zwalczania
      bakterii w końcu, ale żebym się nie matrwiła, bo nic mi tam na dole nie wyżre.
      A ja jej na to, że ja to mam od 5 godzin na twarzy... Chwila ciszy. "Ale mam
      nadzieję, że jeszcze sobie Pani nie smaruje warg sromowych podkładem?" Ale
      obciach!!!
      Na razie swędziiiiiiiiiiii!!!! Idę się napić

      16%vol
      • franula Re: trochę żartem 03.04.04, 12:01
        O Boze Martini, to sie dopiero obsmialamsmile

        ale z drugiej strony wspolczuje!!!!

        Moje niedawne przezycie - istnialy nadzieje ze moze sie udalo - powinnismy byc
        na etapie implantacji. Lezymy w lozko, juz po zgaszneiu swiatla a tu moj maz
        wlai pod koldre, przytula twarz do mojego brzucha i zaczyna dawac zarodkowi
        rady i wskazywac droge droge: "tu maly tu, no sluchaj tatusia" smile

        • Gość: asiakasia franula IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.04.04, 00:56
          piękne wink))))
          ale się rozczuliłam wink
    • martini_very_bianco Re: trochę żartem 23.04.04, 00:08
      ja znowu nie na temat Sprawy, ale o lekarzu. dlaszy ciąg moich potyczek
      językowych, wybaczcie, że nudzę, ale nie mam komu opowiedziećsmile
      Z powodu fatalnego nastroju i ogólnego osłabienia udałam się do lekarza, pani
      obadała mnie na wszystkie strony, a że wszystko ze mną dobrze, kazała mi
      poczekać jeszcze parę dni i dużo pić i, piszę fonetycznie: 'put salt on jor
      fut', bo to zatrzymuje wodę w organiźmie. Oooooo, myslę sobie, pani z mojej
      bandy od medycyny naturalnej, sól na stopy, fajnie, tylko ile i - przede
      wszystkim - jak??? no i zaczęyśmy się dogadywać, zapytałam w końcu, jak ja mam
      tę sól kłaść na te stopy, a ona wykonuje "gest solenia" i mówi, że normalnie,
      do zupy na przykład. No i do mnie dotarło, że ona nie ma na myśli stóp, tylko
      jedzenie, tylko ubezdźwięczniła 'd' na końcu i 'o' inaczej powiedziała, a po
      włosku, jak potem sprawdziłam, soli się nie jedzenie, ale na jedzeniesmile


      Wasza kolej, może coś się wydarzyło ostatnio ciekawego???

      16%VOL
      22%VAT
      • Gość: krycha Re: trochę żartem IP: *.idea.pl 24.04.04, 11:34
        Moja koleżanka opowiedziała mi swoją historię z ginekologiem - starszym, dość
        sknerowatym panem.
        Robił jej "przegląd" używając zimnych przyrządów.
        Ona, czując się niezbyt komfortowo, spojrzała na niego ze złością, a lekarz na
        to: "Moja droga, nie patrz mi tak w oczy - to TYLKO BADANIE" smile
    • Gość: Aga Re: trochę żartem IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.04, 15:49
      Kapitalny watek! Dawno sie tak nie usmialam!

      Ja mam taka historie:

      Rozmawiamy we trojke ja, moj maz i nasz kolega. Kolega wlasnie przed sekunda
      sie pochwalil, ze jego zona potwierdzila juz ostatecznie, ze jest w ciazy. No
      to najpierw radosne achy i ochy, gratulacje, po czym moj maz mowi:
      "No tak, teraz bedziesz biegal i pokazywal wszystkim zdjecie swojego
      'malego'..." (majac na mysli zdjecia fasolki z usg).

      Pozdrawiam i podtrzymujcie watek!!!
    • Gość: ina Re: trochę żartem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.04, 23:22
      mój mąż po raz pierwszy robił badanie nasienia w jednej z klinik.ponieważ nie
      mieliśmy większego doświadczenia postanowił materiał do badania haha oddać na
      miejscu.po długich poszukiwaniach w miarę ustronnej toalety(szklanych drzwi)
      zamknął się w łazience a ja czekałam na zewnątrz grzecznie siędząc na ławce.po
      jakieś chwili do toalety weszła pielęgniarka i zaraz wybiegła śmiejąc
      się.weszlam tam natychmiast.okazało się,żę zepsuł się zamek drzwi i chociaż mąż
      je zamknął to nie do końca.pielęgniarka wpadła i nakryła go na...dokończę że
      mój mąż mimo wszyc\stko stanął na wysokości zadania.teraz się z tego śmiejemy i
      marzymy o normalnych warunkach(gazetki.filmy.panie w mini spódniczkach)
      • martini_very_bianco Re: trochę żartem 25.04.04, 01:55
        huhuhuhuhu, ale obciaaaaaaaaaaaaaaach! Ja bym się spaliła ze wstydusmile)))

        ja myślałam, że tam w tych klinikach to są takie miejsca, w których panowie
        mogą się rozluźnić i bez stresu wylać z siebie swoje miliony (czeho wszystkim
        życzę!) chłopaków, ale po kiblach żeby się chowaćsmile)))))) jak u mnie w
        podstawówce z papierosamismile))

        16%VOL
        22%VAT
        • sirilla Re: trochę żartem 27.04.04, 22:09
          To i ja się dołaczę. Uważam, że ten wątek jest świetny - kiedy czytaliśmy go
          razem z mężem, to popłakaliśmy się ze śmiechu. A teraz moja opowieść, nie jest
          tak śmieszna jak wcześniejsze posty, ale uważam ją za sympatyczną.
          Mój gin zawsze, kiedy chce zbadać mnie na usg dopochwowym (torbielki, a potem
          monitoring) mówi dla rozluźnienia atmosfery: porywam panią na usg. Za pierwszym
          razem, kiedy to usłyszałam, odpowiedziałam odruchowo: nie wiem, czy mąż się
          zgodzi.
    • nicol.lublin Re: trochę żartem 01.05.04, 17:02
      smile
      • Gość: Malaga Re: trochę żartem IP: 193.24.24.* 05.05.04, 16:10
        kontynuuje watek
        Na pierwszej wizycie u gina przedstawiłam swoj problem - on przepisał mi rózne
        badanie i powiedział ze meża tez trzeba wysłac czy "czesem nie ma wiatru w
        spodniach" strasznie mnie tym tekstem wkurzył i stwierdziłam ze zachował sie
        jak prostak
        ale za to jak przyszłam do niego z wynikami meza - to az go zatkało i tylko
        powiedział "uuuu niezły...." (było 120 ml juniorkow)
    • Gość: Marcelina Re: trochę żartem IP: 62.102.33.* 06.05.04, 10:50
      To fantastyczny watek. Wczoraj wieczorem pokazałam go mężowi i wspólnie
      płakaliśmy ze śmiechu. Wiele historyjek które opowiadałyście przydarzyło się
      również nam. Do tej pory temat "starania się o dzidziusia" wywoływał we mnie
      smutek. Od teraz będzie inaczej!!!!!!!!!!!
      • nicol.lublin Re: trochę żartem 23.07.04, 16:55
        może coś śmiesznego się wydarzyło?
    • Gość: kasiaba1 Re: trochę żartem IP: *.gdynia.mm.pl 23.07.04, 20:43
      Swietny wątek...
      Ostatni byłam u gina, zobaczył na usg że akurat owulacja, przepisał mi
      Duphaston w drugiej fazie cyklu, ja niedokładnie zrozumiałam, więc go
      pytam: "Od dziś mam brać ten Duphaston?" on na to "Nieeeeeee, dzisiaj
      WSPÓŁŻYJEMY, Duphaston od jutra", pół dnia się podśmiewałam, dobrze że mąż
      niezazdrosny to mogłam go wtajemniczyć smile
      • stokrotka1 Re: trochę żartem 23.07.04, 20:50
        No to ja też się dopiszę.

        Moja pani doktor jest cudzoziemką (chyba hinduską) i mówi po polsku z takim
        śmiesznym akcentem. Na wizycie, stwierdziła, że właśnie mam owulację (śladowe
        plamki krwi) i oznajmiła 'to dzisiaj się proszę pokochać' przy jej akcencie
        wypadło to szczególnie komicznie. No więc 'pokochaliśmy się' i wyszła dzidzia -
        niestety długo się nie utrzymała sad. Ale jak wspominam tę sytuację, to wciąż
        chce mi się śmiać.
    • Gość: mel Re: trochę żartem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.07.04, 19:09
      mojemu mezowi sie pokickalo - po moim wyjsciu od gina - pyta mnie, jaka mam
      ściółkę - chodzilo mu o sluzowke, endometrium, ktore mam slabesmile))

      innym razem gdy kolo niego przechodzilam i stwierdzilam, ze pachnie pieknie i
      mesko, a on na to, ze to jego freony (chodzilo mu o feromonysmile)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja