czas starań a wskazanie na problemy z płodnością

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.03, 16:20
witajcie,
odwiedzam to forum calkiem od niedawna i z wielkim zainteresowaniem sledze
poszczegolne watki. mysle, ze jest to wlasciwe miejsce dla mojego pytania:
jak dlugi czas staran o dziecko moze wskazywac na problemy z plodnoscia?

kilka slow o mnie: 28 lat, prolaktyna w normie (gorna granica), raczej
dluzsze cykle (35-50 dni), wczesniej kilka lat antykoncepcji/leczenia z
Diane, podejrzenie pco, ale monitoring cyklu wykazal cykl z owulacja.
wkrotce po monitoringu - pierwsza ciaza, niestety obumarla w 10 tyg. sad

przed ta ciaza nasze starania nie byly bardzo zintensyfikowane, natomiast od
lipca - majac na uwadze to przykre doswiadczenie - staramy sie juz swiadomie
o dzidziusia. na razie nic z tego nie wynika...

prosze, doradzcie - jaki czas nieudanych staran moze swiadczyc o powaznym
problemie z plodnoscia? czy ktoras z Was miala podobne doswiadczenia do moich?

z gory dziekuje za wszystkie rady.
trzymam tez kciuki za wszystkie starajace sie. w gronie moich przyjaciolek
jest wiele takich, ktorym udalo sie po niepowodzeniach (poronienia,
wieloletnie starania) - to pozwala mi jeszcze byc optymistka.

pozdrawiam
lilou




    • larvva Re: czas starań a wskazanie na problemy z płodnoś 30.09.03, 16:31
      normy europejskie - 1 rok regularnych staran
      normy polskie - 2 lata

      regularnosc to ok co drugo dzien z naciskiem na dni plodne

      sorki ze tak w skrocie ale lece do domku
      papapa
    • Gość: kasia Re: czas starań a wskazanie na problemy z płodnoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 17:24
      Lilou,
      my zaczęliśmy diagnozować się już po pół roku ponieważ miałam przeczucia,
      które mnie nie myliły, że coś może byc nie tak. No i sobie 'wyczułam'- za
      wysoka prolaktyna, troszkę słabe chłopaki, tylko jeden jajnik zdrowy itp. Nie
      zważałam na 'normy' roku lub jeszcze gorzej dwóch. Statystycznie kobieta w
      każdym cyklu ma 25% szans na zaciążenie, więc te 6 m-cy przy moim w miarę
      młodym wieku, 26(rok temu) uznałam za wystarczające. I całe szczęście bo nie
      wyobrażam sobie starania sie o dzoidziusia przez 2 lata bez szukania
      przyczyny. W końcu nie mam 40 lat, kiedy to taki czas może być potrzebny aby
      się udało. Także jestem zwolenniczką szybkiego szukania problemów i usuwania
      ich. Pozdrawiam Cię
    • Gość: femalespirit Re: czas starań a wskazanie na problemy z płodnoś IP: 212.180.158.* 30.09.03, 19:01
      Lilou, jesli wczesniej mialas klopoty to lepiej od razu sie zbadaj -
      prolaktyna, hormony itd. Zwlaszcza jesli masz kolo 30 lat lub wiecej - zostaje
      wiecej czasu na leczenie. Teoria mowi, ze po roku bezowocnych prob przy
      stosunkach minimum 3 razy w tygodniu mozna mowic, ze jest problem, ale sama
      musisz rozwazyc, czy warto czekac.
    • Gość: Akinom Re: czas starań a wskazanie na problemy z płodnoś IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 01.10.03, 08:56
      Witam! MAm wrażenie jakbym czytała o sobie..jedyna równica to wiek (27). W
      styczniu tego roku straciłam 8 tygodniową ciążę...Wcześniej z mężem nie
      staralismy się o dzidzię i przy pierwszym podejściu udało się (niestety z
      takim skutkiem). Mam podejrzenie PCO i przygotowuję się do laparoskopii (dodam
      że moje cykle jednak są owulacyjne (30-39)) co ma przyspieszyć starania się o
      maleństwo. To czy chcesz się przebadać zależy od Ciebie...ale wiem że nie
      warto czekać, w moim przypadku zaczęło się tak niewinnie. Pamiętaj też, że
      musisz zrobić wszystko, aby móc powiedzieć sobie że zrobiłaś wszystko co jest
      możliwe.
      Serdecznie pozdrawiam - R.
    • bea975 Re: czas starań a wskazanie na problemy z płodnoś 01.10.03, 09:04
      My zaczynaliśmy starania w wieku 27 lat. Mam bardzo krótkie cykle (przeciętnie
      22-24 dni) więc teoretycznie więcej szans w roku. Po dziesięciu miesiącach
      starań (czyli u mnie ok. 13 cykli) stwierdziliśmy, że nie warto dalej czekać,
      czas wziąć się za poważną diagnostykę. Odwiedziłam moją panią ginekolog,
      dostałam skierowanie do kliniki leczenia niepłodności i czekałam na koniec
      cyklu żeby zrobić pierwsze oznaczenia hormonalne. Nie doczekałam się. Właśnie
      zaczynamy 5 tydzień smile
    • Gość: kara Re: czas starań a wskazanie na problemy z płodnoś IP: 195.205.246.* 01.10.03, 09:09
      witaj
      ja staram sie ponad rok i tez początkowo nie wystraszyly mnie kolejne nieudane
      proby teraz wiem ze powinnam isc juz dawno temu .prosze powiedzcie mi
      dziewczyny co to jest to PCO (bo dla mnie to nie zrozumiale pojecie)
      • Gość: Akinom Re: czas starań a wskazanie na problemy z płodnoś IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 01.10.03, 10:26
        witam! Najlepiej odwiedź stronkę www.pco.prv.pl PCO to zespół
        wielotorbielowatych jajników (o różnych objawach). Mój np. nie jest typowy
        (mam owulacyjne cykle) a w typowym PCO owulacje zdarzają się rzadko. PCO
        utrudnia zajście w ciążę lub większe ryzyko jej poronienia. Można pisać
        więcej..ale po co Ci ta wiedza, czasami lepiej wiedzieć mniejsmile
        Pozdrawiam R.
    • lidek0 Re: czas starań a wskazanie na problemy z płodnoś 01.10.03, 11:53
      Moim zdaniem źle zrobiłas zachodząc w ciąże bez badań. Gdybyś je zrobiła byc
      może nie doszłoby do poronienia. Poniżej informacje o badaniach po poronieniu
      wzięte z maluchowego forum:
      "Jeszcze raz wstukuję informacje o tym, jakie działania można podjąć aby
      ustalić przyczynę poronienia i zmniejszyć prawdopodobieństwo następnego.
      Wszystkim dziewczynom dziekuję za uzupełnienia do poprzedniej wersji.

      Niestety główną przyczyną poronień jest po prostu wada genetyczna dzidziusia,
      gdyż czlowiek to bardzo skomplikowany organizm, ktory trudno "powielić";
      czesto rodzice są zupełnie zdrowi, a ciąża kończy się poronieniem. Przed tym
      nie można się niestety zabezpieczyć. W innych przypadkach może pomóc:

      1. Szczepienie przeciw grypie – okres osiągania odporności 2 tygodnie

      2. Szczepienie przeciw żółtaczce - odporność pojawia sie już po miesiącu od
      pierwszego szczepienia, z tym że z każdym kolejnym szczepieniem poziom
      przeciwciał rośnie (Engerix)

      3. Badanie kariotypu
      Częstość występowania nieprawidłowości chromosomalnych wśród rodziców z
      powtarzającymi się niepowodzeniami ciąży ocenia się na 3-5 proc. Spośród
      zaburzeń na pierwszym miejscu wymienia się zrównoważoną translokację, na
      drugim translokację Robertsona .
      Pary, u których wszystkie poronienia wystąpiły w I trymestrze ciąży mają
      większe prawdopodobieństwo posiadania translokacji niż pary, u których
      poronienia dokonywały się w późniejszym czasie. W innych opracowaniach jako
      równorzędną z translokacją przyczynę nawracających poronień wymienia się
      mozaicyzm, który zwykle dotyczy kobiet. Mozaicyzm matczynego chromosomu X
      doprowadza do poronienia u 50 proc. dotkniętych tą nieprawidłowością kobiet,
      co prawdopodobnie jest spowodowane płodową monosomią chromosomu X. Na dalszym
      miejscu jako przyczyny poronień nawracających znajdują się delecje i inwersje
      chromosomów

      4. Wykrycie wad anatomicznych
      (ultrasonografia - nieinwazyjna,
      histerosalpingografia HSG – rentgen przy podanym domacicznie kontraście,
      histeroskopia – wprowadzenie endoskopu do jamy macicy)
      Tylko niewielka liczba kobiet ze zmianami strukturalnymi macicy doświadcza
      trudności w donoszeniu ciąży, zaś odsetek udanych ciąż wśród kobiet z
      nieleczonymi i leczonymi chirurgicznie wadami macicy jest podobny (wyłączywszy
      grupę z częściową przegrodą macicy).
      Uwaga! Poronienie zakończone zabiegiem łyżeczkowania może się przyczynić do
      powstania zrostów przy ujściach jajowodów.

      5. Badania hormonalne (endokrynologiczne) oraz obserwacja cyklu
      Prawidłowa faza lutealna jest rezultatem normalnego wzrostu pęcherzyków
      jajnikowych i każdy czynnik, który zaburza dojrzewanie pęcherzyków wpływa na
      stan fazy lutealnej. Okazuje się, że zwiększona sekrecja LH podczas
      folikulogenezy ma niekorzystny wpływ na zapłodnienie, implantację i rozwój
      wczesnej ciąży, tak więc niemożność zajścia w ciążę i poronienia nawracające
      mogą być wywoływane tym samym czynnikiem.
      Defekt fazy lutealnej może być wynikiem nie tylko niskiego stężenia
      progesteronu, ale także nieprawidłowej odpowiedzi endometrium na progesteron.

      6. Badania immunologiczne
      Nieprawidłowości alloimmunogenne (na partnera) – szczepionki (nie stwierdzono
      ich skuteczności)
      Autoimmunologiczne (na wlasne komorki). Przyczyny poronień nawracających są
      najczęściej rozpatrywane w aspekcie zespołu antyfosfolipidowego. Zespół ten
      został po raz pierwszy opisany przez Harrisa w 1987 roku i obejmuje
      współistnienie przeciwciał antyfosfolipidowych, w skład których wchodzą
      antykoagulant tocznia i przeciwciała antykardiolipidowe z poronieniami
      nawracającymi, chorobą zakrzepową lub trombocytopenią.
      Największym problemem jest brak standaryzowanych, laboratoryjnych testów do
      wykrywania przeciwciał antyfosfolipidowych. Za test z wyboru do wykrycia
      antykoagulanta tocznia uznano test Russela z jadem żmii (dRVVT), który jest
      bardziej czuły niż czas tromboplastynowy (APTT) lub czas kefalinowo-kaolinowy.
      Natomiast przeciwciała antykardiolipinowe IgG i IgM są wykrywane przy pomocy
      testów enzymatycznych.
      Leczenie: podawanie aspiryny oraz heparyny
      Leczenie małymi dawkami aspiryny poprawia rokowanie ciąży, natomiast
      połączenie aspiryny i heparyny w sposób istotny zwiększa szansę urodzenia
      zdrowego dziecka. Odsetek żywych urodzeń przy leczeniu tylko aspiryną wynosił
      42, podczas gdy przy połączeniu aspiryny i heparyny wzrósł aż do 71 proc. Taka
      kombinacja umożliwia prawidłową implantację zarodka we wczesnym okresie ciąży
      i zapobiega zmianom zakrzepowym w naczyniach macicy i łożyska.
      Badania w Warszawie robi
      Samodzielna Pracownia Krzepnięcia Krwi i Hemostazy Instytutu Hematologii i
      Transfuzjologii w Warszawie, prof. Stanisław Łopaciuk (badania na przeciwciała
      antykardiolipinowe)
      W przychodni – konsulatcje hematologiczne dla kobiet w ciąży lek. med.
      Izabella Kopeć
      Zgłoszenia pacjentów pierwszorazowych pon - pt godz. 9.00 - 13.00.
      00-957 Warszawa ul. Chocimska 5
      centrala tel. (22) 849 36 51
      fax (22) 848 89 70
      Ogólnych informacji dotyczących uslug medycznych udziela: Dział Obsługi
      Działalności Leczniczej tel. (22) 646-41-24, (22) 849-36-51 wew. 269.

      Ośrodek Leczenia Nieplodności
      Klinika Poloznictwa i Ginekologii AM w Warszawie
      Kier. prof. dr hab. med. Longin Marianowski
      Pl. Starynkiewicza 1/3; 02-015 Warszawa
      tel/fax. (0-22) 621 27 96
      tel. (0-22) 621 02 41, wew. 1430
      www.klinika.prv.pl

      7. Badania antyinfekcyjne
      różyczka
      toksoplazmoza
      cytomegalowirus
      opryszczka
      listerioza
      Chlamydia trachomatis
      Badania na chlamydie w Warszawie robi Akademia Medyczna, Instytut Wenerologii,
      ul. Nowogrodzka 82 , Warszawa, tel. (022) 629 51 84, koszt zł. 40

      8 Badania nasienia.
      Przyczyną poronienia przy pustym jaju płodowym może byc obecność bakterii w
      nasieniu partnera.

      Warto również podkreślić, że poza troskliwą opieką we wczesnej ciąży,
      szczególnie kobiet z nieokreśloną przyczyną poronień, udowodnioną korzyść daje
      jedynie leczenie heparyną i aspiryną w przypadku zespołu antyfosfolipidowego
      oraz histeroskopowa lub konwencjonalna korekcja chirurgiczna w przypadku wad
      macicy, np. macicy z przegrodą.
    • Gość: kathrin78 Re: czas starań a wskazanie na problemy z płodnoś IP: *.dip.t-dialin.net 01.10.03, 11:55
      Po pół roku starań postanowiliśmy się przebadać. No i wyszło, iż plemniorków
      jest bardzo mało i drgają tylko w miejscu, tak więc jedyną szansą dla nas jest
      IVF. Poinformowano nas też, że pół roku bez ciąży przy regulanym (przynajmniej
      3 razy w tygodniu) współżyciu bez zabezpieczenia może wskazywać już na jakieś
      nieprawidłowości.
    • Gość: lilou28 Re: czas starań a wskazanie na problemy z płodnoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.03, 16:30
      dziewczyny!
      ogromnie Wam dziekuje za wszystkie uwagi - jestescie naprawde nieocenione!

      calkowicie podzielam opinie, ze im wiecej badan i im szybciej sie je wykona tym
      lepiej. zaznaczam jednak, ze wlasciwie od 15 roku zycia poddaje sie regularnym
      badaniom ginekologicznym i endokrynologicznym (z uwagi na zawirowania
      hormonalne - podwyzszony testosteron).

      z dotychczasowych badan wynika,ze pod wzgledem anatomicznym wszystko jest w
      porzadku, jedynie obraz jajnikow moze wskazywac na pco.
      rok temu mialam przeprowadzone ostatnie badania hormonalne (wyniki OK) oraz
      monitorowany cykl. jajeczkowanie wystapilo dosc pozno, bo w 21 dc. moj lekarz
      (do ktorego nawiasem mowiac mam pelne zaufanie) przepisal mi wtedy Bromergon.
      w grudniu 2002 zaszlam w ciaze, ktora - jak wyzej napisalam - niestety
      zakonczyla sie poronieniem.

      ponownie staramy sie od lipca, jednak nie moge tego nazwac "regularnym
      staraniem" w rozumieniu oficjalnych zalozen - tj. co 2 dni.
      musze sie przyznac, ze bardzo boje sie zaniku spontanicznosci - jak Wy sobie z
      tym radzicie?

      zastanawiam sie po prostu - i staram sie tez wsluchiwac w moja intuicje i
      wlasny organizm smile - musze podjac decyzje, jak dlugo jeszcze moge sobie
      pozwolic na czekanie i czy juz poddac sie bardziej zaawansowanej (w porownaniu
      do dotychczasowej) diagnostyce.

      wszystkie Wasze uwagi sa dla mnie ogromnie pomocne.

      pozdrawiam
      • larvva o spontanicznosci 02.10.03, 10:38
        no coz... niektorzy potrzebuja do silniejszych doznan zabawy w listonosza czy
        pielegniarke smile)) my mamy kalendarze i opracowane terminy - czyz to nie jest
        ekscytujace wink))

        ale faktycznie takie kochanie sie z kalendarzem moze sponatanicznosc w duzym
        stopniu ograniczac - nie mozna zawsze kiedy chcemy ale kiedy mozemy...

        my czasami radzimy sobie robiac z tego zarty. koniecznosc obracamy w zabawe -
        smiejemy sie ze to takie super na recepte... badz co badz nie kazdy tak ma wink))
        czasem maz podskakuje jak tarzan i krzyczy ze uzyskal przychylnosc bogow i dzis
        moze, wiec mnie porwie smile))

        teraz tez mamy zakaz sad maz musi zrobic kolejne badanie spermy wiec 5 dni
        przerwy...

        ostatnio troche sie zmartwil, gdy przeliczylismy ze ok 5 dni przed in vitro
        bedzie mial szlaban totalny i pozniej 2 tygodnie po szlaban czesciowy...

        ...ale za to pozniej napewno odrobimy wink))

        i napewno bedzie spontanicznie-romantycznie
Pełna wersja