jakos tak smutno

10.09.08, 22:04
siedze sobie i rozmyslam...
i smutno mi straszliwie..............
czy to wszystko oznacza, ze nigdy nie bede miec dziecka?...
nie stac nas w tej chwili na zabieg...

jak wierzyc, ze bedzie lepiej, ze kiedys spotka mnie to szczescie?...
brak motywacje do wszystkiego...

przepraszam, ze tak marudze... smutno mi.....


    • m-a-la Re: jakos tak smutno 11.09.08, 09:45
      Mi też jest smutno... i pewnie nie nam jedynym... Trzeba się jakoś trzymać... Mi
      siłę daje planowanie, obmyślanie etc. To mi pozwala skupić się na przyszłości i
      nie myśleć o porażce. Dzięki temu tylko momentami przychodzi smutek i
      zwątpienie, większość czasu skupiam się na myśleniu pozytywnie smile
      Jeśli chodzi o brak finansów, to może obmyśl jakiś plan oszczędzania, zaplanuj
      wszystko, w międzyczasie badania itp i wtedy będziesz miała jasno wytyczoną
      drogę ze światełkiem na końcu tunelu smile
      ____________________
      I ICSI Invimed sierpień 2008 - 3 bąbelki, żaden z nami nie został...
      II ICSI Invimed może listopad 2008
      • dorottis Re: jakos tak smutno 11.09.08, 15:34
        Mi dziś strasznie smutno sad(.Drugie podejście tym razem z mróżaków
        nie powiodło się.Ryczeć mi się chce...Najgorsze, że zegar
        biologiczny tyka.Po pierwszym transerze byłam w ciąży biochemicznej,
        tym razem nie zaskoczyło.Ale musimy być dzielne i wierzyć, ze kiedyś
        i dla nas zaświeci słońce.
        Pozdrawiam
    • julia56 Re: jakos tak smutno 11.09.08, 15:39
      my już straciliśmy nadzieję, a wtedy właśnie Mikoś naturalnie sie
      począł. A szans nam nie dawali i o adopcji komórki mówili.

      Trzymaj się, Tafti.
    • bigbronka Re: jakos tak smutno 11.09.08, 17:49
      mi tez smutno 3 próby in vitro nie udane i 1 poronienie. latka lecą.
      ale nie poddaje się daje sobie max 5 programów. potem bede myśleć co
      dalej. ale trzymajmy się w końcu się i nam uda.
      • kasiunia2124 Re: jakos tak smutno 11.09.08, 17:58
        Mi też jest dzisiaj bardzo smutno dostałam @ a miałam taką nadzieje była
        owulacja i taki ładny śluz płodny a tu znowu kapa,
        Jest mi smutno i jest mi źle i co raz gorzej to wszystko znoszę.....
        Napiszcie do mnie na maila jeśli ktoś ma ochotę pogadać smile
        pozdrawiam
        • gusi111 Re: jakos tak smutno 18.09.08, 13:06
          Mi też jakoś tak smutno, właśnie dziś się dowiedziałam że szwagierce
          się udało, co prawda razem się starałyśmy- ale ona ma już
          trzyletniego urwisa i trzy poronienia za sobą. Cieszę razem z nia
          ale mi jakoś tak smutno dlaczego to nie ja sad(((
          tak bardzo chciałabym poczuć jak to jest nosić pod serduszkiem
          maleństwo i czuć jak kopie.....
          staramy się z mężem co prawda dopiero dwa lata ale i tak jest mi
          ciężko to wszystko znosić
          na początku bardzo podnosił mnie na duchu mój kochany mąż i nadal to
          robi ale od kiedy dowiedzieliśmy się o jego bardzo złych badaniach
          ciężko mu się z tym pogodzić / po wizycie u lekarza płakał jak
          dziecko - a mi serce się kroiło sad((( /, rozumiem go i staram się go
          wspierać.
          Wiem że te dwa lata to jeszcze nic ale dobrze Was tu wszystkie
          rozumie co przeżywacie i każdego miesiąca kiedy przychodzi @ mam
          doła.. sad(
          To może marne pocieszenie ale cieszę się że nie jestem sama czytając
          to forum

          Pozdrawiam Was wszystkie i trzymam kciuki za wszystkie starające
          się smile
    • ikakole Re: jakos tak smutno 11.09.08, 18:12
      Mnie tez jest smutno cale moje zycie od osmiu lat kreci sie wokol
      tego zeby zajsc w ciaze to jest jak obsesja.Nic nie chce wiecej od
      zycia jak tyko dziecka sadMoj maz ma taka prace ze prawie go nigdy
      nie ma w domu czesto jest w rozjazdach.Zreszta faceci inaczej to
      przezywaja.My kobiety mamy w sercu za duzo milosci .Trzymajcie sie
      dziewczyny, dopoki jest nadzieja nie poddawajmy siesmile
      • tafti Re: jakos tak smutno 12.09.08, 08:34
        dziekuje, ze napisalyscie.... nikt tak nie zrozumie, jak Wy...
        na co dzien sprawiam wrazenie pewnej siebie,
        stabilnej 'emocjonalnie'... w rzeczywistosci jest inaczej. moje mysli
        kraza caly czas wokol jednego, ciekzo mi sie mobilizowac do
        czegokolwiek... ludzie (poza kilkoma wyjatkami) nie rozumieja
        problemu, wiec jestem z tym sama... wszystko takie plytkie i bez
        sensu sie wydaje...

        zblizam sie powoli do 30tki, a nawet swiatelka nie ma w tej chwili na
        drodze... jest taki czas, ze nie damy rady zaoszczedzic pieniedzy.
        pozyczyc?... to chyba tez nie jest dobry pomysl.

        pozostaja zludzenia, ze to wszystko ma jakis sens... ze jakos musi
        sie 'rozwiazac'... kiedy? jak bede stara. jak bede juz za stara. i
        zbyt zmeczona...

        podziwiam Was, ze trzymacie sie tak mocno, mimo nieudanych prob.
        trzymam za Was kciuki. nie traccie tej nadziei.


        • lubie_gazete Re: jakos tak smutno 12.09.08, 15:52
          Zawsze możesz wziąć z domu dziecka.I Twoje koleżanki też.
          • tafti Re: jakos tak smutno 12.09.08, 19:02
            niestety nie. nie spelniam warunkow. dziekuje za rade.
            • lubie_gazete Re: jakos tak smutno 16.09.08, 12:06
              Skoro oblałaś testy psychologiczne to może natura faktycznie wie co robi.
              • tafti Re: jakos tak smutno 16.09.08, 12:41
                nie przechodzilam zadnych testow. mylisz sie.
                nie prowadze z Toba dalej dyskusji, jestes bardzo przykra osoba,
                mowil, pisal Ci juz to ktos?...
                pozdrawiam.
                • m-a-la Re: jakos tak smutno 16.09.08, 14:13
                  Tafti, lubie_gazete to troll, nie reaguj w ogóle...
                  ____________________
                  I ICSI Invimed sierpień 2008 - 3 bąbelki, żaden z nami nie został...
                  II ICSI Invimed? może listopad 2008
              • edytka8080 Re: jakos tak smutno 16.09.08, 15:01
                lubie gazete podejrzewam cie ze jesteś facetem i sobie jaja robisz
                to ja ci tak krótko napisze od siebie z przeproszeniem co ci sperma
                uderza do główki odwal sie z tego forum
              • blackone76 Re: jakos tak smutno 18.09.08, 10:24
                ale ty jestes bezczelny , kto dał ci prao do oceny kto powinien a kto nie byc
                rodzicem? Masz problemy z płodnoscią? niesadze.. tylko piep.. trzy po trzy
                wstretny trollu!Zero empatii..zero wyczuia... zero taktu.. wstretny jestes.
    • bigbronka Re: jakos tak smutno 12.09.08, 19:31
      cholerka ja też niestety nie spelniam warunkow.
      tafti nie martw się ja zociągam kolejny kredycik. chodze do
      psycholożki bo warjuje na punkcie dzieci. wszędzie widze babki w
      ciązy. a za chwile dopadnie mnie 40+. dobrze, że mam fajego mężusia.
      umarła bym bez niego.
      • lamiahathaway Re: jakos tak smutno 12.09.08, 19:41
        Ja po diagnozie pana doktora "żadnych szans na naturalne poczęcie" ryczałam tydzień, to był dla mnie jak wyrok. Zawsze marzyłam, że będę mamą. Dzięki Bogu mam cudownego męża, który nie pozwolił mi się załamać. Zaczęliśmy walczyć, najpierw zebrać musieliśmy fundusze. Zapożyczyliśmy się w całej rodzinie, ale było warto. Miałam jedną szansę, bo na więcej nie miałam pieniędzy. Wierzyłam się uda. I udało. Dziś Franek ma 4 lata i jest naszym największym szczęściem. Nie poddawajcie się dziewczyny.
    • anna.p1 Re: jakos tak smutno 16.09.08, 14:21
      ja juz kilka razy pisalam do dziewczyn na tym watku... kiedys
      odwiedzalam go codziennie. od dwoch lat zagladam tu sporadycznie.
      sama walczylam z nieplodnoscia przez 5 lat - badania, zabiegi,
      zwatpienie, placz i ogromny smutek. a moje kolejne kolezanki za
      pierwszym podejsciem zachodzily w ciaze. bylo mi tak przykro, ze nie
      chcialam sie z nimi spotykac. po wielu latach leczenia los
      wynagrodzil mi wszystko. mam dwojke maluchow, najwieksza dume mojego
      zycia. nie warto sie poddawac. trzeba walczyc do konca. potem z duma
      bedziecie "prezentowac" efekty swojej walki. z calego serca wam
      zycze wielkich brzuchow ciazowych.
      • olimpiaa.4 Re: jakos tak smutno 16.09.08, 22:34
        Jak czytam takie posty to az mi sie chce zyc!!! Musimy miec nadzieje
        dziewczyny. Kurcze ja tez mam chwile zwatpienia! Zwlaszcza, jak juz
        wiem ze mi sie zbliza miesiaczka. Ten żal, smutek i hormonalny dół!
        A potem znowu czekanie na owulacje i sie o tym zapomina i znowu zyje
        nadzieją... Mam nadzieje, ze i mnie kiedys spotka szczescie
        zobaczenia upragnionych 2 kreseczek...
        • raksha-ania Re: jakos tak smutno 17.09.08, 12:44
          A my jesteśmy najlepszym przykładem że natura wie lepiej niż lekarze wink Nasz
          mały przenośny wyjec ma już 7 miesięcy, dopiero po jej urodzeniu okazało się że
          teoretycznie nie mam szans na naturalne poczęcie a nawet jeśli jakimś cudem się
          uda poronię w pierwszym trymestrze. Na Zosi nie zrobiło to żadnego wrażenia,
          urodziła się co prawda 2,5 kilo (z tego tematu było też trochę medycznego
          straszenia hipotrofią) ale już po duch miesiącach podwoiła wagę, jest w pełni
          zdrowa. Więc dziewczyny głowa do góry, a nuż niedługo doczekacie się własnego
          wyjca wink
    • lubie_gazete Re: jakos tak smutno 17.09.08, 11:30
      Spokojnie,bez dziecka też można żyć.Jest tyle zianteresowań i hobby,podróże.
      Znajdźcie choćby jedną osobą,która ma wszystko to co sobie wymarzyła.
      Nie ma takich osób.Odpuście sobie,bo zwariujecie.
      Zawsze możecie w chwilach wolnych zaopiekować się dzieckiem sąsiadki lu brata.
      • dagmara-k Re: jakos tak smutno 17.09.08, 13:24
        ty sobie chlopa odpusc, bez chlopa tez mozna byc szczesliwymbig_grin hobby sobie
        znajdz, albo jakies podrozebig_grin
      • olimpiaa.4 Re: jakos tak smutno 17.09.08, 21:29
        Do lubie_gazete: Po co odwiedzasz to forum skoro Twoje posty
        ewidentnie swiadcza o tym, ze nie masz tego problemu co my. Odpusc
        sobie! Zajmij sie szukaniem chlopa.
      • kolebeczka Re: jakos tak smutno 18.09.08, 18:00
        lubie_gazete napisał:

        > Spokojnie,bez dziecka też można żyć.Jest tyle zianteresowań i
        hobby,podróże.
        > Znajdźcie choćby jedną osobą,która ma wszystko to co sobie
        wymarzyła.
        > Nie ma takich osób.Odpuście sobie,bo zwariujecie.
        > Zawsze możecie w chwilach wolnych zaopiekować się dzieckiem
        sąsiadki lu brata.

        lubie.gazete
        my sie juz od dawna nie lubimy
        Czy twoj trollowski nick nie mutuje tez jako korek cos tam.
        Gdybym sie mylila, to przynajmniej olalam dwoch trolli na raz.

    • ondin Re: jakos tak smutno 18.09.08, 08:35
      Nosek do góry! smile Czasem życie długo "przeczołguje" nas przez
      najgorsze doły, żeby nagle, w niespodziewanym momencie, puścić nam
      światełko. Wierzę, że każdemu kiedyś to światełko zaświeci, tylko
      trzeba pilnie patrzeć i brnąć do przodu, choćby na ostatnim oddechu!
      Ja też nigdy nie miałam pieniędzy, choć oboje z mężem pracujemy.
      Zarabiam mało i to sezonowo, mąż zarabiał przez lata tylko trochę
      więcej - jak na ceny warszawskie to była nędza. W dodatku trochę
      chorowałam na co innego i za to leczenie musieliśmy płacić. Też nie
      było nas stać na zabiegi dzidziusiowe i wiem, jak to przykro nie móc
      nawet dać sobie szansy, nawet nie móc przez kilka miesięcy żyć
      nadzieją, że może się udało..
      I nagle coś się zmieniło - mąż znalazł lepszą pracę i powolutku
      odłożyliśmy na zabieg! wink Może źle zrobiliśmy, że najpierw
      odkładaliśmy i traciliśmy czas, a pewnie lepiej by było wziąć
      kredyt, ale chyba byliśmy skołowani zbyt długim zmaganiem się z
      przeciwnościami i dlatego się popełniło błąd. W dodatku nie ma kogo
      się poradzić w takich sprawach, bo ludzie mający dzieci bez problemu
      często wytrzeszczają oczy, że ktoś chce wydać 15000 na coś, ich
      zdaniem, tak prostego jak poczęcie dzidziusia. Nie rozumieją. Ale my
      tutaj wiemy, że warto, że pieniądze to TYLKO pieniądze, chociaż to
      one właśnie (ich brak) mogą na zawsze zadecydować o naszym życiu.
      Ja bym na Twoim miejscu spróbowała pożyczyć pieniążki od życzliwych
      osób, a jak nie, to wziąć kredyt w banku i ew. szukać jakiejś
      dodatkowej lub lepszej pracy, a jak nie, to nawet wysłać męża lub
      razem wyjechac na trochę do pracy za granicę i wrócić z pieniędzmi
      na leczenie. Wiem, że to wszystko trudne do przeprowadzenia, ale
      jakoś trzeba się ratować i nie dawać się..smile
      • lubie_gazete Re: jakos tak smutno 18.09.08, 10:17
        Ale ratować przed czym? Przecież to nie żaden stan zagrażający życiu.
        Gdyby Panie więcej zajęły się pracą zawodową lub innymi pasjami nie byłoby tylu
        "nieszczęść" pt."nie mam dzidziusia".
        • edytka8080 Re: jakos tak smutno 18.09.08, 10:56
          Do lubie gazete ty jesteś 100 procentowym przygłupem i niedorozwojem
          nie dociera do ciebie że masz się wynieść z tego forum co uszy masz
          zatkane niekontaktujesz
          • kolebeczka Re: jakos tak smutno 18.09.08, 18:04

            trolle maja to do siebie, ze nie rozumieja.
            Nie wazne, ile razy im powtorzysz, w zasadzie im czesciej powtorzysz
            tym jego wieksza uciecha. Jedyna rada ignorowac to zapnie wreszcie
            swoj schorzaly rozporek, ktory nosi w miejscu mozgu.

            • kolebeczka Re: jakos tak smutno 18.09.08, 18:07

              A propos- co sie dzieje w Polsce nowego z ustawa? Czy nie ma zadnych
              postepow? Pytam, bom nietutejsza i serce mi sie kraje, gdy pomysle,
              ze ja place z dotacja raptem 1/3 kosztow, a w Polsce to luxus
              dzielacy ludzi jeszcze przed poczeciem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja