kijaneczkaa
05.11.08, 11:12
Hej! Mam nadzieję, ze nie uznacie mojego pytania za kategorię "humor"... Może
to i śmieszne, ale mnie męczy. Od półtora roku staramy się z mężem o dziecko
- półtora roku temu odstawiłam tabsy antykoncepcyjne po 5 latach łykania.
Podobno gospodarka hormonalna organizmu wraca do normy po kilku miesiącach od
odstawienia tabletek, a jednak nam się nijak nie udaje. Wyliczam sobie dni
płodne, staramy sie... i nic. Zauważyłam, że po stosunku sperma hmmm...
wycieka ze mnie. Zawsze tak było, ale nim nie zaczęłam się starać o dziecko,
nie zwracałam na to uwagi (mąż to mój pierwszy i jedyny partner, nie mam więc
żadnego porównania ani punktu odniesienia). Stąd moje pytanie – czy to
naturalne, że sperma wycieka, czy może nie dociera do macicy i nie może dojść
do zapłodnienia? Mam nadzieję, że mi pomożecie, bo już naprawdę nie wiem, co
mam myśleć i boję się bezpłodności