Dodaj do ulubionych

Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX

22.12.08, 23:09
oto juz 19 watek smile
zapraszam smile
Obserwuj wątek
    • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 22.12.08, 23:12
      sloneczko, napisalas w starym watku, ze Michasi obcielas grzywke - a nie uciekala?
      a jak jej obcielas? zupelnie na prosto czy jakos po bokach dluzsza, a na srodku
      krotsza?
      ja sie wlasnie zastanawiam i faktycznie moze obetne, tylko nie wiem jak ta moja
      "szalenizna" to wytrzyma - pewnie bedzie uciekala, albo za nozyczki ciagnela wink
      • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 22.12.08, 23:25
        a my dzis po poludniu bylismy na koncowych zakupach - kupilam jeszcze rodzicom
        prezent i dokupilam Marcinowi prezent: plytke, tzn film na dvd, wersja
        kolekcjonerska "Powrot do przeszlosci" (MArcina ulubiony film) - oprocz filmu sa
        wywiady, skasowane fragmenty filmow i rozne ciekawostki wiec na pewno mu sie
        spodoba smile
        Ania jak zwykle biegala po sklepach, a zadowolona byla strasznie: zaczepiala
        ludzi, usmiechala sie do nich, a jak ja chcielismy wsadzac do wozeczka, to nam
        uciekala smile
          • batutka Re: poprawka 22.12.08, 23:31
            sloneczko, pisalas, ze po scieciu grzywki Michasia wyglada doroslej
            powiem Ci, ze jak patrze na Anie to tez widze duze zmiany w jej wygladzie od wakacji
            wczoraj z Marcinem ogladalismy zdjecia z sierpnia i Ania baaardzo sie zmienila
            jeszcze w sierpniu byla tak tlusciutka, pulchniutka pyza, miala malo wloskow,
            taka dzidzia - a teraz wyrosla, wysmuklała, wloski podrosly - w ogole rysy
            twarzy zrobily sie "doroslejsze" smile
            ja mam porownanie z Majka, ktora jest taka malutka - Ania przy niej, to jak duza
            dziewczynka smile
            sloneczko, a powiedz mi ile wazy Michasia?
            bo Ania 10 i pol kilograma
            teraz jest szczuplejsza niz w wakacje i mniej przybiera na wadze odkad zaczela
            chodzic
              • batutka zdjecie z kredka ;-) 23.12.08, 00:41
                oto jak wyglada nasza corcia po "rysowaniu" kredkami smile
                szkoda tylko, ze nie rysowala po kartce, tylko po swojej buzi wink
                img56.imageshack.us/img56/5357/dscf1268bk8.jpg
                • sloneczko271 Re: zdjecie z kredka ;-) 23.12.08, 12:13
                  batutka napisała:

                  > oto jak wyglada nasza corcia po "rysowaniu" kredkami smile
                  > szkoda tylko, ze nie rysowala po kartce, tylko po swojej buzi wink
                  > img56.imageshack.us/img56/5357/dscf1268bk8.jpg


                  he,he,hesmile)))) ale ślicznie się wymalowała mała artystkabig_grin
                  no i powiem ci batutko że faktycznie anulka się bardzo zmieniłabig_grin
                  włoski mają z michaśką podobne tylko teraz miśka ma krutką grzywke i
                  z tyłu miśka ma kręcone włoskismile ale długość i kolor to mają
                  podobnebig_grin
              • sloneczko271 Re: poprawka 23.12.08, 12:09
                batutka napisała:

                > a'propos wygladu: sloneczko - czekamy na zdjecia Michasi smile

                hi,hi,hismile)))) batutko jak zaczełaś pisać że od wakacij anulka się
                bardzo zmieniła to zaraz sobie pomyślałam że przypomni wam się o
                tych zdjeciach:-0 wink już nie chce wam obiecywać bo aż mi głupio
                znowu obiecywaćuncertain ale postaram się wam je już w krótce pokazać.
            • sloneczko271 Re: poprawka 23.12.08, 12:07
              batutka napisała:
              > sloneczko, a powiedz mi ile wazy Michasia?
              > bo Ania 10 i pol kilograma
              > teraz jest szczuplejsza niz w wakacje i mniej przybiera na wadze
              odkad zaczela
              > chodzic

              batutko ja teraz nie wiem ile michaśka warzy tak dokładniesmile na
              ostatniej szczepionce jak byliśmy z nią jak miała 13 miesięcy to
              warzyła 9,5kg. powiem ci że u michaśki jest znowu troche odwrotnie
              ona teraz więcej przybiera na wadze-poprostu więcej je. zawsze jak z
              nią jechaliśmy na szczepuonke to lekarka troche ,,kręciła nosem" że
              miśka troche za mało warzy i dopiero na tym oststnim szczepieniu
              powiedziała że w końcu jest zadowolona z jej wagi bo sporo przytyła
              smile ja ci powiem kochanie że się wogóle nie przejmowałam misi wagą
              bo widziałam że je chętnie wszystko tylko poprostu bardzo małe
              porcie, zresztą urodziła sie też drobniutka bo przecież warzyłą
              2850g mimo tego że była donoszona do samego końca.
              to anulka i tak warzy więcej od misismile nie martw się batutko jej
              wagą-moim zdaniem anulka bardzo ładnie warzysmile

              aaa i mówisz ze teraz widzisz jaka jest duża różnica między
              dziewczynkamismile a zobaczysz jak szybko majeczka dogoni siostresmile
              już na przyszłe święta razem będą biegać i się ganiaćbig_grin a za 2 lata
              to już wogóle praktycznie tej różnicy wieku nie bedzie widacbig_grin
      • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 10:15
        batutka napisała:

        > sloneczko, napisalas w starym watku, ze Michasi obcielas grzywke -
        a nie ucieka
        > la?
        > a jak jej obcielas? zupelnie na prosto czy jakos po bokach
        dluzsza, a na srodku
        > krotsza?
        > ja sie wlasnie zastanawiam i faktycznie moze obetne, tylko nie
        wiem jak ta moja
        > "szalenizna" to wytrzyma - pewnie bedzie uciekala, albo za
        nozyczki ciagnela ;-
        > )

        batutkobig_grin obcinanie michaśki grzywiki było błyskawicznewink ona
        nawet nie wiedziała kiedybig_grin posadziłam ją na kanapie i włączyłam
        jej ulubione baje-jak to mówi misia ,,baje,baje" big_grin i ona się
        zagapiła na te bajki a ta wziełam grzebień, i uczesałam jej tą
        grzywe i jej włosy trzymałam w palcach i tylko jednym ciachnięciem
        obciełam jej te kudełki przy moich palcach. kurcze troche zamotałam
        z tym obcinaniem ale nie wiem jak to wytłumaczyćuncertain
        nie obcinałam jej tak jak fryzjer obcina że przy czole nozyczki są
        blisko tylko tak w powietrzy jej obcinałam. rozminiesz coś z tego
        batutko? wink hi,hi,hi oczywiście nie jest to jakieś super-extra
        obcięcie no ale chociaż jej ta grzywa w oczka nie wchodzismile
        chociaż powiem ci batutko że jak jej pierwszy raz grzywke obcinałam
        to mi to jakoś równiej wyszło, a teraz to ma troche krzywo-tak
        bardziej wyszło na ukos ta grzywka niż na prosto ale może byćwink
        może włącz batutko anulce teletubisie-bo pisałąś że ona je uwielbia
        smile i staraj się jej nie przestraszyć i nie obcinać na siłe bo potem
        będzie się bała fryzjera.
        • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:20
          sloneczko - juz obcielam Ani grzywke - dzis rano i powiem Ci, ze w ogole nie
          musialam jej zabawiac - strasznie jej sie podobalo to obcinanie i ladnie stala i
          czekala az skoncze
          najpierw mi sie troche zle obcielo, bo z lewej strony wyszlo dluzej, wiec tak
          obcinalam zeby wyrownac, ze w koncu grzywka sie zrobila krociutka i jest do
          polowy czoła wink
          ale ladnie wyglada i zupelnie inaczej niz dotychczas - nie wchodzi jej nic w
          oczy i w ogole wyglada smiesznie smile
          jak podladuje aparat, to zrobie jej kilka zdjec i Wam pokaze smile
          • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:22
            batutka napisała:

            > sloneczko - juz obcielam Ani grzywke - dzis rano i powiem Ci, ze w
            ogole nie
            > musialam jej zabawiac - strasznie jej sie podobalo to obcinanie i
            ladnie stala
            > i
            > czekala az skoncze
            > najpierw mi sie troche zle obcielo, bo z lewej strony wyszlo
            dluzej, wiec tak
            > obcinalam zeby wyrownac, ze w koncu grzywka sie zrobila krociutka
            i jest do
            > polowy czoła wink
            > ale ladnie wyglada i zupelnie inaczej niz dotychczas - nie wchodzi
            jej nic w
            > oczy i w ogole wyglada smiesznie smile
            > jak podladuje aparat, to zrobie jej kilka zdjec i Wam pokaze smile


            hi,hi to super! big_grin ja rano też misi wyrównywałam grzywke bo też mi
            się ostatnio troche krzywo obcieło i też teraz ma taką króciutkąwink
            hi,hi,hibig_grin śmisznie wyglądabig_grin
            • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 23:38
              sloneczko271 napisała:

              >
              > hi,hi to super! big_grin ja rano też misi wyrównywałam grzywke bo też mi
              > się ostatnio troche krzywo obcieło i też teraz ma taką króciutkąwink
              > hi,hi,hibig_grin śmisznie wyglądabig_grin

              big_grin
              a Marcin jak zobaczyl Anie, to usmial sie i powiedzial, ze wyglada jak paź smile
        • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:21
          my wczoraj nie mieliśmy prawie cały dzień prąduuncertain myślałam że się z
          miśką zanudzimy. niedosyć że ciemno w tym mieszkaniu to jeszcze tak
          strasznie cichouncertain a miśka nie wiedziała co się dzieje i przynosiła
          mi pilota od telewizora i mówiła ,,baje,baje" no i teraz wytłumacz
          dziecku że nie ma prąduuncertain
          dzisiaj całe szczęście jak narazie prąd jest i mam nadzieję że
          będzie cały dzień. chociaż dzisiaj to i tak jak się misia obudzi to
          ciekniemy razem na miastobig_grin zostawie ją na godzinke u niani a ja z
          moją przyjaciółką pociekniemy na solarium i musze jeszcze jemiołe
          kupićsmile
          • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:26
            no to faktycznie fatalnie z tym pradem - my tez z Ania ogladamy czesto tv i
            pewnie tez nudzilysbysmy sie jakby byl wylaczony
            Ania szczegoleni lubi reklamy - bajki tak sobie (uwielbia jedynia teletubisie) -
            no, ale jak leca reklamy, to juz nic ja nie interesuje
            normalnie wszystko moge zrobic w czasie nadawania reklam, bo Ania siedzie przed
            telewizorem jak zahipnotyzowana wink
          • hania2005 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 23.12.08, 12:37
            Cześć dziewczyny! Watek 19, no no, chyba najdłuzszy wątek na forum,
            co?
            Wiecie co wczoraj miałam urodziny 30! Jejku, ale ten czas lecismileNo
            i dostałam samochodzik. Niby autko dla wszytskich, ale akurat
            wczoraj zostalo przyprowadzone w tym dniu, wiec jest mojesmilesmile
            Dobija mnie ta cyfra, ale co zrobić. Pobuszowałam wczoraj też po
            sklepach i kupiłam troche fajnych rzeczy, sobie i mężowi perfumy,
            Bartkowi troche ubrań i gadżetów Wall.e, Auta i Spiderman.
            Próbowałam sobie kupić spódnice, ale w każdej wyglądałam smiesznie
            i dopiero w przymierzalni dotarlo do mnie że grubas ze mniesmilesmileMoże
            nie jakoś bardzo utyłam, ale bębenek mam spory. Zostały mi
            spodnie ........

            Mi jakos coraz ciężej, Mikołaj strasznie sie wierci, brzuszek coraz
            wiekszy, najgorzej to jest z zakładaniem butów.......noce tez mam
            jakies spacerujące. dziś usnęłam o 1 w nocy a o 6 juz wstałam i
            zaczęłam układac w szafkach kuchennych. Zrobiłam sałatke, wstawiłam
            bigos, i mam wolne.
            Mam tylko jedno zyczenie świateczne aby jeszcze wytrzymac z
            porodem, żeby maly był zdrowy. Już sie nie moge doczekać!

            Kochane jakbym już tu nie weszła to zycze Wam Wesołych Świąt,
            spokojnych i radosnych, pieknych prezentów, rodzinnej atmosfery,
            Wszystkiego co Najlepsze. Miłego Świętowania!!!
            • bravia1 Witajcie!!!!!!!!!!!!!! 23.12.08, 19:50
              Ale mam zaległości w czytaniu! I co najgorsze nie wiem kiedy je nadrobię smile

              Urodzilam moje kochane 15 grudnia. Pierwszy na swiat przyszedł Bartuś smile Jest
              strasznie malutki, ważył 2100 i miał 50 cm. W dwie minuty po nim pojawiła się
              Majeczka, która ważyła 2700 i była cm dłuższa od brata.
              Ze szpitala wypuścili mnie w niedzielę, bo młody miał antybiotyk, a Majka
              podejrzenia żółtaczki.
              W domu szaleństwo! Nie mam na nic czasu. oboje karmię piersia. Przychodzą moje
              siostry i mama pomagać, dzięki czemu jest gdzie nogę postawić wink
              Ja czuje się już super. Z dziećmi śmigałam w szpitalu na 3 dzień- zostawili mi
              je na noc i dzień i radź sobie babo!!! Byłam w szoku!
              Nie spałam 3 nooce, bo one w nocy brykały, płakały i co chwilę jeść chciały!
              Masakra!
              W domu pierwsza noc też taka była- nie spaliśmy z Marcinem w ogóle. A teraz -
              odpukać- jest nawet, nawet... Śpią po 3 godziny i cyc - i tak w kółko. Jak
              włącza się ryk na raz to jadę na dwa cyce big_grin
              Miałam małą deprechę, że sobie nie poradzę, ale mam oparcie w bliskich.
              Będę Was męczyć tysiącem pytań, ale w wolnym czasie wink
              A pierwsze pytanie to: KIEDY BEDZIE LEPIEJ??? CZY CAŁA NOC SNU TO ODLEGŁE
              MARZENIE??? big_grin big_grin big_grin
              Całuje Was gorąco i życzę wszystkiego najpiekniejszego w te Święta!!!!

              ps. Moje wyczekane skarby:
              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1601548,2,1.html
              • julia56 Re: Witajcie!!!!!!!!!!!!!! 23.12.08, 20:38
                Bravia, czekałam na jakieś wieści od Ciebie. smileSuper, że wszystko
                się ułożyło tak pięknie. smile


                P.S. Co do przespanych nocy: Mikoś kończy za chwilę 8 miesięcy, a ja
                nadal czekam... big_grin
              • batutka Re: Witajcie!!!!!!!!!!!!!! 23.12.08, 23:32
                bravcia - super nowiny smile smile smile smile smile smile
                wlasnie rozawialysmy o Tobie wczoraj i juz sie troche niepokoilysmy, ze sie nie
                odzywasz smile
                fantastycznie, ze dzieci zdrowe i ze Ty sie dobrze masz smile
                sliczne masz dzieciatka - i wcale nie takie male, a z dnia na dzien beda coraz
                wieksze - na poczatku strasznie szybko beda przybierac na wadze smile
                co do nieprzespanych nocy, to powiem Ci,ze jest roznie: zalezy od dziecka: ja na
                przyklad wstaje do Majki 2 razy w nocy na jedzonko, ona je przez sen i od razu
                dalej spi wiec w zasadzie przesypiam noce
                zalezy od dziecka: jedne ladnie spia, a drugie brykaja wink
                z Ania mialam podobnie, ale gdzies po 4 miesiacach spala cale noce bez przebudzania
                jesli karmisz piersia, beda dluzej jesc w nocy - jakos tak jest,ze dzieci
                piersiowe czesciej jedza i przez dluzszy czas - no, ale z dnia na dzien bedzie
                coraz lepiej
                nauczycie sie siebie nawzajem i potem bedzie juz tylko latwiej wink
                jak masz jakies pytania, to pytaj smialo - odpowiem na wszystko (jesli bede
                wiedziala smile

                super, ze sa dwie Majeczki na forum smile
              • sloneczko271 Re: Witajcie!!!!!!!!!!!!!! 27.12.08, 12:36
                witaj kochaniebig_grin no w końcu jesteśbig_grin
                gratuluję ci z całego serducha-jestes dzielną mamusiąbig_grin dwójke na
                raz karmić piersią no,no,no podziwiam ciębig_grin
                super sobie radziszsmile i dobrze że przyjełaś pomoc rodzinki-zawsze
                to dużo łatwiej nad wszystkim zapanować.
                co do przespanej całej nocki to jeszcze troche musisz poczekaćwink
                hi,hi,hibig_grin kożystaj z czasu kiedy dzieci śpią-ty też wtedy się kłać
                spać bo inaczej to będziesz chodzić jak cień ze zmęczenia.
                ściskam was wszystkich bardzo mocnobig_grin super! że już jesteś z namibig_grin
              • mika805 Re: Wesołych Świąt 24.12.08, 14:13
                życzę wam wszystkim zdrowych, wesołych, pogodnych i rodzinnyh Świąt Bożego
                Narodzenia
                u mnie 8 niewesołe i znów beznadziejne....aby do "szczepana"...ufff i aby
                przetrwać kolejne życzenia "powiększenia rodziny"i nie zwymiotować na ciotkę,
                chciałabym zasnąć i obudzić się po świętach....a kiedyś tak bardzo je lubiłam
                ściskam was mocno, wasze dzieciaczki i mężusiów pa
                  • batutka Re: Wesołych Świąt 25.12.08, 23:39
                    gosia1705 napisała:

                    > Wesołych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz spełnienia się
                    > Świątecznych życzeń.

                    wielkie dzieki za zyczzenia - ja tez zycze wspanialych swiat i wiele radosci smile
                • batutka Re: Wesołych Świąt 25.12.08, 23:38
                  mika805 napisała:

                  > życzę wam wszystkim zdrowych, wesołych, pogodnych i rodzinnyh Świąt Bożego
                  > Narodzenia
                  > u mnie 8 niewesołe i znów beznadziejne....aby do "szczepana"...ufff i aby
                  > przetrwać kolejne życzenia "powiększenia rodziny"i nie zwymiotować na ciotkę,
                  > chciałabym zasnąć i obudzić się po świętach....a kiedyś tak bardzo je lubiłam
                  > ściskam was mocno, wasze dzieciaczki i mężusiów pa

                  dzieki mikus za zyczenia - ja tez zycze Tobie wszystkiego co najlepsze smile
                  powiem Ci, ze ja tez (zanim zaszlam w ciaze) nie lubilam zyczen (mowiac
                  delikatnie), a zawsze jak na zlosc zyczono nam dziecka, co doprowadzalo mnie do
                  szewskiej pasji - niestety niektorzy ludzie nie sa delikatni, nie rozumieja
                  pewnych spraw - no, ale trzeba to jakos przetrwac i nie wybuchnac...
                  wypadalo by powiedziec, zeby sie odpier...li (sorki) i dali spokoj z takimi
                  zyczeniami, ale ja tez nigdy odwagi na to nie mialam (chociaz ochota byla) i
                  zawsze zaciskalam zęby
                  mikus - trzymaj sie i mam nadzieje, ze jednak te swieta nie byly dla Ciebie
                  takie smutne...
                  a powiedz mi jak sprawy z mezem - jest lepiej?
                  • batutka Re: Wesołych Świąt 25.12.08, 23:45
                    dziewczyny - i jak tam swieta?
                    u nas bylo fajnie - duza rodzina wiec i wesolo smile
                    na wigilii brat Marcina przebral sie za Mikolaja,a Ania jak go zobaczyla bardzo
                    sie rozplakala - strasznie sie bala tego Mikolaja, no, ale przestala plakac jak
                    jej zaczal dawac prezenty, a jak dostala ksiazke z Teletubisiami, to uspokoila
                    sie zupelnie - no, ale i tak dystans zachowala w stosunku do Mikolaja smile
                    cale swieta byla b.grzeczna, ladnie sie bawila, nie marudzila, ciagle sie smiala
                    - az sie balam, ze przez ten nadmiar wrazen bedzie trudno jej zasnac i ze sie
                    bedzie budzila w nocy - a jak sie okazalo, to usnela Marcinowi w polowie bajki i
                    spala pieknie przez cala noc smile
                    dostala mnostwo prezentow - lalki,ksiazki, ubranka, klocki itp itd - jeszcze
                    nawet wszystkim sie nie bawila smile
                    dzis tez imprezowalismy - tak wiec swieta sie udaly
                    teraz tylko czekamy na snieg, zeby na saneczkach pojezdzic - zobaczymy czy
                    spadnie smile
                    • bravia1 Re: Wesołych Świąt 26.12.08, 13:35
                      U nas śniegu że hej! posmigało by sie na sankachsmile Ale z tym trzeba poczekać smile
                      Dziewczyny mam pytanie: Bartek ssie często pierś i chyba się nie najada. Possie
                      5-10 min , śpi pół godz.- godzinę i znow szuka cyca. Oczywiście jest tak
                      codziennie że śpi przez okres 3 godz, ale i tak mnie martwi, że mało chyba je.
                      Czy mogę mu podawać np. na noc mleko sztuczne? a w dzien cyca na życzenie? jeśli
                      tak to ile tego mleka dla takiego malca się podaje? Czy może się nim przejeść?
                      i jeszcze jedno czy jak juz odpadnie ten stupek na pepuszku to dalej go trzeba
                      smarować?
                      • batutka Re: Wesołych Świąt 26.12.08, 21:02
                        bravia1 napisała:

                        > U nas śniegu że hej! posmigało by sie na sankachsmile Ale z tym trzeba poczekać smile
                        > Dziewczyny mam pytanie: Bartek ssie często pierś i chyba się nie najada. Possie
                        > 5-10 min , śpi pół godz.- godzinę i znow szuka cyca. Oczywiście jest tak
                        > codziennie że śpi przez okres 3 godz, ale i tak mnie martwi, że mało chyba je.
                        > Czy mogę mu podawać np. na noc mleko sztuczne? a w dzien cyca na życzenie? jeśl
                        > i
                        > tak to ile tego mleka dla takiego malca się podaje? Czy może się nim przejeść?
                        > i jeszcze jedno czy jak juz odpadnie ten stupek na pepuszku to dalej go trzeba
                        > smarować?

                        bravcia, ale super macie z tym sniegiem smile
                        my wciaz czekamy na chocby odrobine sniegu, ale nic z tego jak na razie
                        co do piersi i mleka, to ja Ci za bardzo nie pomoge, bo ja karmilam Anie
                        bebilonem, teraz Majke tez - obie dziewczyny karmilam piersia tylko miesiac i
                        wlasnie z tego powodu, ze tego mojego mleka bylo malo
                        z Ania i Majka bylo tak, ze jak ssamy piers, to caly dzien na okraglo - a jak
                        przestawalyt, to za chwile znow chcialy, tak jakby sie nie najdaly
                        wiec ja je dokarmialam bebilonem - i szybko przestalam karmic piesia, bo wlasnie
                        mlekiem modyfikowanym szybciej sie najadaly
                        nie wiem jak jest u Ciebie - moze z blizniakami tak jest, ze tego mleka jest
                        mniej przez to, ze jest dwojka dzieci, no sama nie wiem
                        ale tez bardzo mozliwe jest to,ze to dopiero poczatek i dzieci duzo jedza,
                        stymuluja piersi do wiekszej produkcji mleka - a jak juz uplynie troche czasu
                        tego mleka bedzie wiecej i wtedy juz sie beda najadaly
                        nie wiem czy powinnas dokarmiac noca - ja wlasnie tak postapilam i z Ania i
                        Maja, ale to tez spowodowalo, ze swojego mleka mialam coraz mniej (bo jesli
                        dokarmiasz sztucznym, to swojego bedziesz miala mniej - im wiecej dziecko
                        stymuluje Twoje piersi, tym one wiecej mleka produkuja)
                        no, ale ja bylam za leniwa i za bardzo niecierpliwa - nie mialam cierpliwosci
                        caly dzien karmic dziewczyny, bo czulam, ze sie nie najadaja i sa glodne, wiec
                        je dokarmialam - no, ale ja jestem zadowolona i nie przeszkadza mi, ze karmie
                        modyfikowanym smile

                        a co do pepka, to po odpadnieciu kikuta jeszcze przez jakis czas smarowalam
                        spirytusem pepuszek - ale jakos tak niedlugo - okolo tygodnia, az widzialam,ze
                        jest suchy smile
                        • batutka Re: Wesołych Świąt 26.12.08, 21:07
                          dziewczyny, jestem w szoku - wczoraj Ani dalam po raz pierwszy napic sie soku,
                          herbaty z kubka niekapka i wiecie co - od razu zalapala o co chodzi i z niego
                          pila smile
                          balam sie, ze nie bedzie umialam pic z niego, bo przyzwyczajona byla do smoka
                          (butelki ze smokiem), a to pewna roznica w ssaniu - dzieciom ciezko sie
                          przestawic i zaczac pic z kubka niekapka - nie wiedza o co chodzi, a Ania od
                          razu zaczela pic i bardzo jej sie to podobalo smile
                          bardzo sie z tego powodu ciesze, bo ciagle rozlewala ten napoj po mieszkaniu - a
                          teraz jest sucho, a ja mam mniej roboty wink
                          • sloneczko271 Re: Wesołych Świąt 27.12.08, 12:55
                            batutka napisała:

                            > dziewczyny, jestem w szoku - wczoraj Ani dalam po raz pierwszy
                            napic sie soku,
                            > herbaty z kubka niekapka i wiecie co - od razu zalapala o co
                            chodzi i z niego
                            > pila smile
                            > balam sie, ze nie bedzie umialam pic z niego, bo przyzwyczajona
                            byla do smoka
                            > (butelki ze smokiem), a to pewna roznica w ssaniu - dzieciom
                            ciezko sie
                            > przestawic i zaczac pic z kubka niekapka - nie wiedza o co chodzi,
                            a Ania od
                            > razu zaczela pic i bardzo jej sie to podobalo smile
                            > bardzo sie z tego powodu ciesze, bo ciagle rozlewala ten napoj po
                            mieszkaniu -
                            > a
                            > teraz jest sucho, a ja mam mniej roboty wink


                            oj to super! big_grin michaśce nadal jaoś opornie idzie to picie z
                            niekapka.
                        • batutka bravcia - a'propos mleka 26.12.08, 21:09
                          zapomnialam dodac: pytalas sie ile sie podaje mleka modyfikowanego takim malcom
                          jak Twoim
                          do miesiaca zycia podajesz 90 mililitrow, a po miesiacu 120ml - ale to tez
                          zalezy - jeden zje mniej, drugi wiecej, bo sa rozne apetytysmile
                          po prostu musisz zaobserwowac ile zje
                          nie martw sie, ze sie przejje - maluszek wie, ile jest mu potrzeba jedzonka i
                          zje tyle, ile moze - wiecej nie zje smile
                          • bravia1 Re: bravcia - a'propos mleka 27.12.08, 11:15
                            batutka napisała:

                            > zapomnialam dodac: pytalas sie ile sie podaje mleka modyfikowanego takim malcom
                            > jak Twoim
                            > do miesiaca zycia podajesz 90 mililitrow, a po miesiacu 120ml - ale to tez
                            > zalezy - jeden zje mniej, drugi wiecej, bo sa rozne apetytysmile
                            > po prostu musisz zaobserwowac ile zje
                            > nie martw sie, ze sie przejje - maluszek wie, ile jest mu potrzeba jedzonka i
                            > zje tyle, ile moze - wiecej nie zje smile
                            >
                            Dziękuję Batutko smile Bardzo mi pomoglaś smile
                      • sloneczko271 Re: Wesołych Świąt 27.12.08, 12:52
                        bravia1 napisała:

                        > U nas śniegu że hej! posmigało by sie na sankachsmile Ale z tym
                        trzeba poczekać smile
                        > Dziewczyny mam pytanie: Bartek ssie często pierś i chyba się nie
                        najada. Possie
                        > 5-10 min , śpi pół godz.- godzinę i znow szuka cyca. Oczywiście
                        jest tak
                        > codziennie że śpi przez okres 3 godz, ale i tak mnie martwi, że
                        mało chyba je.
                        > Czy mogę mu podawać np. na noc mleko sztuczne? a w dzien cyca na
                        życzenie? jeśl
                        > i
                        > tak to ile tego mleka dla takiego malca się podaje? Czy może się
                        nim przejeść?
                        > i jeszcze jedno czy jak juz odpadnie ten stupek na pepuszku to
                        dalej go trzeba
                        > smarować?


                        braviuśsmile
                        możesz podawać bartusiowi mleczko sztuczne na noc, taki noworodek to
                        ci raczej więcj nie zje niż 50ml no góra 100ml ale nie więcej. nie
                        bój się że ci się przeje-on zje tyle ile będzie potrzebował i ci
                        smoka wyplujesmile nie wiem czy podawałaś mu już jakieś sztuczne
                        mleczko? jeśli tak i nic mu nie było (to znaczy nie maił uczulenia)
                        to mu podaj to które mu ju z dawałaś no a jeśli jeszcze żadnego
                        sztucznego mu nie podawałas to musisz jakieś wybrać. ja np. daje
                        misi mleczko ,,bebico" to pierwsze to było ,,bebico 1" ono jest
                        dosyć tanie (ok.10zł kosztuje) i raczej dzieci nie mają po nim
                        żadnego uczulenia no ale to oczywiście zależy od dziecka-musisz sama
                        się zdecydować na konkretne mleczko.

                        co do pępuszka to jeszcze przemywaj mu przez jakiś czas ten pępuszek
                        nawet jak już strupek odpadł-mi przynajmniej tak kazała kobić moja a
                        racej misi lekarkasmile
                    • sloneczko271 Re: Wesołych Świąt 27.12.08, 12:46
                      batutka napisała:

                      > dziewczyny - i jak tam swieta?
                      > u nas bylo fajnie - duza rodzina wiec i wesolo smile
                      > na wigilii brat Marcina przebral sie za Mikolaja,a Ania jak go
                      zobaczyla bardzo
                      > sie rozplakala - strasznie sie bala tego Mikolaja, no, ale
                      przestala plakac jak
                      > jej zaczal dawac prezenty, a jak dostala ksiazke z Teletubisiami,
                      to uspokoila
                      > sie zupelnie - no, ale i tak dystans zachowala w stosunku do
                      Mikolaja smile
                      > cale swieta byla b.grzeczna, ladnie sie bawila, nie marudzila,
                      ciagle sie smial
                      > a
                      > - az sie balam, ze przez ten nadmiar wrazen bedzie trudno jej
                      zasnac i ze sie
                      > bedzie budzila w nocy - a jak sie okazalo, to usnela Marcinowi w
                      polowie bajki
                      > i
                      > spala pieknie przez cala noc smile
                      > dostala mnostwo prezentow - lalki,ksiazki, ubranka, klocki itp
                      itd - jeszcze
                      > nawet wszystkim sie nie bawila smile
                      > dzis tez imprezowalismy - tak wiec swieta sie udaly
                      > teraz tylko czekamy na snieg, zeby na saneczkach pojezdzic -
                      zobaczymy czy
                      > spadnie smile

                      u nas tez było wesołobig_grin miśka tez szalała i tak jak zawsze o
                      godz.19.30 góra o 20 juz spałą tak w świąta szalała do 22:-0 big_grin ale
                      fajnie byłobig_grin tez zgarneła mnustwo prezętówbig_grin fajnie byłosmile
                  • sloneczko271 Re: Wesołych Świąt 27.12.08, 12:43
                    batutka napisała:
                    > dzieki mikus za zyczenia - ja tez zycze Tobie wszystkiego co
                    najlepsze smile
                    > powiem Ci, ze ja tez (zanim zaszlam w ciaze) nie lubilam zyczen
                    (mowiac
                    > delikatnie), a zawsze jak na zlosc zyczono nam dziecka, co
                    doprowadzalo mnie do
                    > szewskiej pasji - niestety niektorzy ludzie nie sa delikatni, nie
                    rozumieja
                    > pewnych spraw - no, ale trzeba to jakos przetrwac i nie
                    wybuchnac...
                    > wypadalo by powiedziec, zeby sie odpier...li (sorki) i dali spokoj
                    z takimi
                    > zyczeniami, ale ja tez nigdy odwagi na to nie mialam (chociaz
                    ochota byla) i
                    > zawsze zaciskalam zęby
                    > mikus - trzymaj sie i mam nadzieje, ze jednak te swieta nie byly
                    dla Ciebie
                    > takie smutne...
                    > a powiedz mi jak sprawy z mezem - jest lepiej?
                    >

                    oj podpisuje się pod tym co napisała batutka obiema ręcami i nogami-
                    niestetyuncertain
                • sloneczko271 Re: Wesołych Świąt 27.12.08, 12:42
                  mika805 napisała:

                  > życzę wam wszystkim zdrowych, wesołych, pogodnych i rodzinnyh
                  Świąt Bożego
                  > Narodzenia
                  > u mnie 8 niewesołe i znów beznadziejne....aby
                  do "szczepana"...ufff i aby
                  > przetrwać kolejne życzenia "powiększenia rodziny"i nie zwymiotować
                  na ciotkę,
                  > chciałabym zasnąć i obudzić się po świętach....a kiedyś tak bardzo
                  je lubiłam
                  > ściskam was mocno, wasze dzieciaczki i mężusiów pa

                  och kochanie jak ja cię doskonale rozumiemsad też tak zawsze miałam-
                  nie nawidziała życzeń bo odrazu mi się ryczeć chciało jak słyszałam
                  kolejny raz: ,,powiększenia rodziny!" Boże jacy ludzie sa
                  nietaktowni nieraz to szok! uncertain przeciez jak widzą że już kilka lat
                  nie ma dana para dziecka to pewnie coś jest nietak-to po co dobijać
                  ludzi?! ja też ciągle dostawałam takie zyczeniasad
                  a jak tam mikuś wasze plany odnośnie adopcij? ruszyliście coś w tym
                  temacie do przodu?
              • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 27.12.08, 13:36
                sloneczko271 napisała:

                > święta, święta i po świętachwink my codzinnie byliśmy u kogoś innego
                > i ciągle tylko było jedno-wielkie obrzarstwo! big_grin
                > od stycznia koniec z tym jedzeniem-serio! musze schidnąć do wiosny
                > bo już patrzeć na siebie nie mogeuncertain
                >
                ja mam dietke od 1 grudnia i jakos sie trzymam - nie dalam sie w swieta i nie
                podjadalam smile
                jak sie zobaczylam swiatecznych zdjeciach, to odechcialo mi sie jesc smile))
                • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 27.12.08, 13:40
                  a ja i Marcin wlasnie wrocilismy ze spaceru z dziewczynami - kurcze,
                  spacerowalismy godzine i malo nam rece i nogi z zimna nie odpadly - okroponosc -
                  zeby chociaz snieg byl, to wiadomo co robic, a tak sie chodzi i chodzi i nudy na
                  pudy, a na dodatek zimno jak diabli uncertain
                  a jak wrocilismy, to polozylismy Anie do lozeczka i od razu usnela, naweet nie
                  siedzielismy przy niej - tylko wyszlismy z pokoju, a ona sama usnela :-
                  Maja tez spi, a my mamy odrobine spokoju wink)))
                  • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 14:27
                    no dziewczyny - nie lenic mi sie tu i zagladac czasem na forum wink
                    ja wlasnie wrocilam z MArcinem i dziewczynami-malczakami (jak je nazywamywink ze
                    spacerku - bylismy prawie 2 godziny, super pogoda, slonce pieknie swieci wiec
                    korzystamysmile
                    Marcin az do poniedzialku (nastepnego) pracuje w domu wiec super - moze z nami
                    pospacerowac, no i fajnie,ze jest w domku - zawsze to weselej smile
                    dziewczyny po takim spacerze od razu usnely, a mamusia sie relaksuje w necie wink
                    gotuje obiadek (mielone z kasza pęczakiem i buraczkami) - pyszotka - szkoda
                    tylko, ze ja nie moge tego zjesc, no, ale do swojej starej wagi trzeba wrocic -
                    a najgorsze jest to,ze odchudzam sie i biegam juz prawie miesiac i nici - spadl
                    mi tylko kilogram uncertain
                    chyba juz organizm po dwoch ciazach nie pracuje tak jak wczesniej i to spalanie
                    jest gorsze, no sama nie wiem, ale chyba tak - bo przed ciaza jak tylko chcialam
                    zrzucic kilka kg, to wystarczyl mi na to miesiac i juz kilku nie bylo, a teraz
                    to jakas makabra - no, ale to poczatek i mam nadzieje, ze sie to wkrotce
                    zmienie, bo nie chce byc gruba, buuuuu wink
                    • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 15:38
                      Ja z odchudzaniem problemów raczej nie będę mieć, bo jak wyszłam ze szpitala to
                      ważyłam kg mniej niz przed ciażą big_grin Ale i tak mam do zgubienia kg z tych
                      wszystkich hormonow z przed ciąży.

                      Chciałam zacząć dzieci werandować, ale u nas 8 stopni na minusie, więc za zimno
                      sad A Ty Batutko jak robiłaś? Wyszłaś z Majką zaraz na dwór czy do okna najpierw?
                      Bartus jest tak malutki, że się boję strasznie o niego.

                      Dokarmiam go w nocy Bebilonem- który polecila położna i śpi 3-4 godz. Majka w
                      tym samym czasie ssie pierś z 20 min i śpi ok 4 godz., więc mamy czas na sen wink
                      a W dzień Bartus je z cyca.

                      Wiecie może czy po cc można sie powylegiwać w wannie? czy raczej przez jakis
                      czas prysznic?

                      i jeszcze coś: czy to normalne, że młody cały czas ma podkurczone nożki? Chyba
                      nie trzeba mu ich na silę rozprostować, co?
                      • gosia1705 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 17:35
                        Trochę ostatnio zaniedbywałam pisanie ale czytałam i jestem na
                        bieżąco - to wszystko przez tą goraczkę świątecznąsmile
                        Braviuś ja niestety nie mogę rozwiać Twoich wątpliwosci to one
                        wszystkie są przede mną. Tu musi wypowiedzieć się batutka i
                        słoneczko ja jestem zielona. Tylko można Ci pozazdroscić tak
                        szybkiego spadku wagi zreszta przy bliźniakach to chyba nawet nie
                        da się mieć nadwagi.
                        Batutko ja czasami jak byłam na róznych dietkach to pamiętam że
                        najtrudniej jest właśnie zrzucić pierwsze kilogramy a potem już z
                        górki więc głowa do góry.
                        Ja dzis byłm na wizycie u swojej ginki i jest wszystko w porządku
                        ale nadal jestem na L4 i tak juz chyba pozostanie do porodu.
                        Mielismy dziś krótkie usg i wygląda na to że będzie synek smile
                        odsłonił przed nami swoje klejnoty i mamy ich zdjęcie smile. Mój mąż
                        szaleje z radości bo bardzo chciał chłopca. Teraz aby do kolejnej
                        wizyty.
                        • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 22:38
                          gosia1705 napisała:

                          > Trochę ostatnio zaniedbywałam pisanie ale czytałam i jestem na
                          > bieżąco - to wszystko przez tą goraczkę świątecznąsmile
                          > Braviuś ja niestety nie mogę rozwiać Twoich wątpliwosci to one
                          > wszystkie są przede mną. Tu musi wypowiedzieć się batutka i
                          > słoneczko ja jestem zielona. Tylko można Ci pozazdroscić tak
                          > szybkiego spadku wagi zreszta przy bliźniakach to chyba nawet nie
                          > da się mieć nadwagi.
                          > Batutko ja czasami jak byłam na róznych dietkach to pamiętam że
                          > najtrudniej jest właśnie zrzucić pierwsze kilogramy a potem już z
                          > górki więc głowa do góry.
                          > Ja dzis byłm na wizycie u swojej ginki i jest wszystko w porządku
                          > ale nadal jestem na L4 i tak juz chyba pozostanie do porodu.
                          > Mielismy dziś krótkie usg i wygląda na to że będzie synek smile
                          > odsłonił przed nami swoje klejnoty i mamy ich zdjęcie smile. Mój mąż
                          > szaleje z radości bo bardzo chciał chłopca. Teraz aby do kolejnej
                          > wizyty.

                          gosiu - oby tak bylo z tymi kilogramami jak piszesz, bo jak weszlam dzs na wage
                          po tygodniu niewazenia i dietki i biegania, a tu nawet gram nie spadl, to sie
                          podlamalam uncertain
                          po Ani szybciej mi waga spadala - no niz, pozyjemy, zobaczymy smile

                          super, ze wszystko z dzidzia w porzadku i super, ze chlopak - cos ostatnio za
                          duzo dziewczyn na naszym forum, to chociaz Ty i Bravcia podratujecie statystyki wink
                          w ogole ostatnio jakos malo sie chlopakow rodzi - jak urodzilam Majke, to na
                          oddziale polozniczym bylo tylko dwoch chlopcow w tym czasie - a reszta to
                          babiniec smile
                        • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:18
                          gosia1705 napisała:

                          > Trochę ostatnio zaniedbywałam pisanie ale czytałam i jestem na
                          > bieżąco - to wszystko przez tą goraczkę świątecznąsmile
                          > Braviuś ja niestety nie mogę rozwiać Twoich wątpliwosci to one
                          > wszystkie są przede mną. Tu musi wypowiedzieć się batutka i
                          > słoneczko ja jestem zielona. Tylko można Ci pozazdroscić tak
                          > szybkiego spadku wagi zreszta przy bliźniakach to chyba nawet nie
                          > da się mieć nadwagi.
                          > Batutko ja czasami jak byłam na róznych dietkach to pamiętam że
                          > najtrudniej jest właśnie zrzucić pierwsze kilogramy a potem już z
                          > górki więc głowa do góry.
                          > Ja dzis byłm na wizycie u swojej ginki i jest wszystko w porządku
                          > ale nadal jestem na L4 i tak juz chyba pozostanie do porodu.
                          > Mielismy dziś krótkie usg i wygląda na to że będzie synek smile
                          > odsłonił przed nami swoje klejnoty i mamy ich zdjęcie smile. Mój mąż
                          > szaleje z radości bo bardzo chciał chłopca. Teraz aby do kolejnej
                          > wizyty.


                          oj super! gosiaczku że się odezwałaś! big_grin już myślałam że nas
                          opuściłas na dobresad
                          fajnie że się dobrze czujesz i że twój syneczek też ślicznie rośnie
                          big_grin super! big_grin
                      • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 19:30
                        bravia1 napisała:

                        > Ja z odchudzaniem problemów raczej nie będę mieć, bo jak wyszłam ze szpitala t
                        > o
                        > ważyłam kg mniej niz przed ciażą big_grin Ale i tak mam do zgubienia kg z tych
                        > wszystkich hormonow z przed ciąży.
                        >
                        > Chciałam zacząć dzieci werandować, ale u nas 8 stopni na minusie, więc za zimno
                        > sad A Ty Batutko jak robiłaś? Wyszłaś z Majką zaraz na dwór czy do okna najpierw
                        > ?
                        > Bartus jest tak malutki, że się boję strasznie o niego.
                        >
                        > Dokarmiam go w nocy Bebilonem- który polecila położna i śpi 3-4 godz. Majka w
                        > tym samym czasie ssie pierś z 20 min i śpi ok 4 godz., więc mamy czas na sen wink
                        > a W dzień Bartus je z cyca.
                        >
                        > Wiecie może czy po cc można sie powylegiwać w wannie? czy raczej przez jakis
                        > czas prysznic?
                        >
                        > i jeszcze coś: czy to normalne, że młody cały czas ma podkurczone nożki? Chyba
                        > nie trzeba mu ich na silę rozprostować, co?

                        BRAVCIA - zazdroszcze Ci tych kilogramow, a raczej ich braku, ja niestety musze
                        walczyc z tusza - no, ale jak sie za bardzo przytylo, to teraz trzeba sie za
                        siebie brac wink

                        co do werandowania, to ja ani Majki, ani Ani nie werwndowalam - wyszlam z nimi
                        po okolo poltora tygodnia po urodzeniu - dobrze je przykrylam kocykami,
                        porzadnie opatulilam i wyszlam na dwor - najpierw na pol godzinki, a potem
                        codziennie zwiekszalam czas spaceru
                        powiem Ci, ze to raczej bez znaczenia czy bedziesz werandowac czy spacerowac -
                        Ty masz domek wiec masz ulatwione zadanie, bo nie muszisz w sumie spacerowac -
                        mozesz postawic w ogrodku i spokoj wink
                        bravcia, ale jesli duzy mroz, ponad 6, 7 stopni, to daj sobie na razie spokoj z
                        wyjsciem na spacer - to za duzy mroz dla takich maluszkow

                        co do bebilonu, to fajnie, ze Ci po nim spia - Majka tez najdaa sie nim ladnie smile

                        bravcia, jesli chodzi o kapiele, to za bardzo Ci nie pomoge, bo nie mialam cc,
                        ale wydaje mi sie, ze raczej nie powinno sie brac kapieli, chyba musi sie
                        wszystko zagoic i muszisz tez przestac krwawic

                        a z podkurczaniem nozek to normalka - Ania i Majka tez tak mialy smile
                        • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 22:42
                          a ja zapomnialam sie Wam pochwalic, ze wczoraj kupilam Gazete Wyborcza z nasz
                          Majcia w srodku smile
                          robila jej babka z gazety zdjecie jak sie urodzila i wczoraj sie ukazalo smile
                          bedzie miec Maja pamiatke - jak z Ania lezalam w szpitalu po porodzie, to
                          niestety nie robili zdjec
                          no, ale chociaz Majka bedzie miala zdjecie w gazecie smile
                          • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:22
                            batutka napisała:

                            > a ja zapomnialam sie Wam pochwalic, ze wczoraj kupilam Gazete
                            Wyborcza z nasz
                            > Majcia w srodku smile
                            > robila jej babka z gazety zdjecie jak sie urodzila i wczoraj sie
                            ukazalo smile
                            > bedzie miec Maja pamiatke - jak z Ania lezalam w szpitalu po
                            porodzie, to
                            > niestety nie robili zdjec
                            > no, ale chociaz Majka bedzie miala zdjecie w gazecie smile

                            ale super! big_grin to mamy sławną kobietke na forumbig_grin
                          • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 13:37
                            sloneczko271 napisała:

                            > braviuś. co do kąpieli w wannie to ja się kąpałam normalnie.
                            no widzisz, a mi połozna powiedziała, że dopóki są odchody poporodowe to nie
                            wolno uncertain ale juz prawie nie krwawię, więc się skuszę na długą, aromatyczną kąpiel smile

                            I powiem Wam, że już przełamałam lęk i zostawiłam dzieci z Marcinem na godzinkę.
                            Strasznie się bałam że sobie nie poradzi, ale dzielny z niego tatuś big_grin
                            Ale z teściową to bym ich nie zostawiła jeszcze wink choć strasznie się o to
                            dopomina ...
                            • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 19:00
                              braviuśsmile miśka ma już ponad roczek a ja z moją teściową to nadal
                              bym jej nie zostawiławink hi,hi,hi. nie to że ona jest jakas zła
                              kobieta, co to to nie-tylko ona jest taka roztrzepana że bym się
                              bała że miśki nie dopilnuje a miśka teraz jest taka zajrzydziura ze
                              trzeba mieć oczy do okała głowywink
                              a z tatusiem to i tak szybko dzieciaczki zostawiłaśbig_grin ja misie
                              pierwszy raz zostawiłam z miśkiem moim jak michasia miała 2
                              miesiącesmile
                              • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 14:09
                                sloneczko271 napisała:

                                > braviuśsmile miśka ma już ponad roczek a ja z moją teściową to nadal
                                > bym jej nie zostawiławink hi,hi,hi. nie to że ona jest jakas zła
                                > kobieta, co to to nie-tylko ona jest taka roztrzepana że bym się
                                > bała że miśki nie dopilnuje a miśka teraz jest taka zajrzydziura ze
                                > trzeba mieć oczy do okała głowywink
                                > a z tatusiem to i tak szybko dzieciaczki zostawiłaśbig_grin ja misie
                                > pierwszy raz zostawiłam z miśkiem moim jak michasia miała 2
                                > miesiącesmile
                                Moja tesciowa tez jest taka wink boje się i tyle. Za to moja mama to cud- miód
                                mamusia i bez problemu zostawiłabym jej dzieci big_grin Szkoda, że nie mieszka tak
                                bliziutko jak teściowa sad
                              • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.01.09, 00:01
                                sloneczko271 napisała:

                                > braviuśsmile miśka ma już ponad roczek a ja z moją teściową to nadal
                                > bym jej nie zostawiławink hi,hi,hi. nie to że ona jest jakas zła
                                > kobieta, co to to nie-tylko ona jest taka roztrzepana że bym się
                                > bała że miśki nie dopilnuje a miśka teraz jest taka zajrzydziura ze
                                > trzeba mieć oczy do okała głowywink
                                > a z tatusiem to i tak szybko dzieciaczki zostawiłaśbig_grin ja misie
                                > pierwszy raz zostawiłam z miśkiem moim jak michasia miała 2
                                > miesiącesmile

                                a ja juz kilka razy zostawilam tesiowej Anie i fajnie sie z dziadkami bawila smile
                                mieszkaja tylko jedna stacje metra dalej, a na piechote 10 minut drogi, wiec
                                fajnie bo w razie czego jest pod reka smile
                                no, ale na noc Ani nie zostawilam jej nigdy, a mojej mamie juz sie zdarzylo dwa
                                razy smile
                                na poczatku czlowiek sie boi komukolwiek zostawic dzieci, ale po jakims czasie
                                dorasta do tego i zostawia (oczywiscie pierwszy raz to stres ogromny - zupelnie
                                niepotrzebnie, ale potem juz jest lepiej)
                                w ogole jak sie ma dwojke dzieci (wiem to juz po sobie), to czlowiek na wiekszym
                                luzie podchodzi do macierzynstwa - kiedys to drzalam jak Ania jeknela,
                                zaplakala, wszystkim sie przejmowalam, a teraz luzik - olewam sobie wiele spraw wink
                                i powiem Wam, ze nie tylko mi jest z tym lepiej, ale i dzieciom tez, bo widza,
                                ze sie nad nimi nie natrzasam
                                oczywiscie przejmuje sie waznymi rzeczami, ale drobnostkami nie jak kiedys smile
                      • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 29.12.08, 23:08
                        bravia1 napisała:

                        >
                        > i jeszcze coś: czy to normalne, że młody cały czas ma podkurczone nożki? Chyba
                        > nie trzeba mu ich na silę rozprostować, co?

                        bravcia, dodam jeszcze, ze absolutnie nie wolno prostowac nozek i w ogole w
                        czasie przewijania nie podnosic za nozki (tylko za bioderka) - moze to bardzo
                        zaszkodzic stawom biodrowym (no, ale to pewnie wiesz smile
                      • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:16
                        braviuś. broń Boże żadnefo prostowania nóżek na siłe! :-0 wogóle nic
                        na siłe nie rób!
                        co do werandowania to ja z misią wyszłam dość szybko no ale wtedy
                        nie było jeszcze mrozów. ja bym chyba na twoim miejscu poczekała aż
                        będzie troszke cieplej, to znaczy nie do wiosny no ale jak bedzie
                        troszke mniej na minusiesmile
                        wtedy ubierz dzieciaczki cieplutko, daj im smoka do buzi (jeśli
                        urzywają smoka) i jak będzie słonecznie i bez wietrznie to wyjdz z
                        nim na dwóreksmile na początku na 10-15 minut potem codzinnie wydłużaj
                        po jakieś 15 minut dłużej aż dojdziesz do godziny. ja w zime
                        wychodziłam z misią na godzinke na dwór no ak wiosną i latem to ile
                        się dało to siedzieliśmy na dworzebig_grin byle do wiosny!
                        • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 13:33
                          sloneczko271 napisała:

                          > braviuś. broń Boże żadnefo prostowania nóżek na siłe! :-0 wogóle nic
                          > na siłe nie rób!
                          > co do werandowania to ja z misią wyszłam dość szybko no ale wtedy
                          > nie było jeszcze mrozów. ja bym chyba na twoim miejscu poczekała aż
                          > będzie troszke cieplej, to znaczy nie do wiosny no ale jak bedzie
                          > troszke mniej na minusiesmile
                          > wtedy ubierz dzieciaczki cieplutko, daj im smoka do buzi (jeśli
                          > urzywają smoka) i jak będzie słonecznie i bez wietrznie to wyjdz z
                          > nim na dwóreksmile na początku na 10-15 minut potem codzinnie wydłużaj
                          > po jakieś 15 minut dłużej aż dojdziesz do godziny. ja w zime
                          > wychodziłam z misią na godzinke na dwór no ak wiosną i latem to ile
                          > się dało to siedzieliśmy na dworzebig_grin byle do wiosny!
                          Zaliczyliśmy pierwszy, króciutki spacerek wczoraj jak było słonecznie w
                          południe. Dzieciom się chyba spodobało-spały jak susły big_grin
                          • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 19:02
                            bravia1 napisała:
                            > Zaliczyliśmy pierwszy, króciutki spacerek wczoraj jak było
                            słonecznie w
                            > południe. Dzieciom się chyba spodobało-spały jak susły big_grin

                            oj to gratulacje kochanie! big_grin taki pierwszy spacerek się chyba
                            niegdy nie zapomnismile)) ja swój pierwszy spacer z miśką pamiętam
                            dokładnie ale stresowałam się wtedy strasznieuncertain
                            • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 14:10
                              sloneczko271 napisała:

                              > bravia1 napisała:
                              > > Zaliczyliśmy pierwszy, króciutki spacerek wczoraj jak było
                              > słonecznie w
                              > > południe. Dzieciom się chyba spodobało-spały jak susły big_grin
                              >
                              > oj to gratulacje kochanie! big_grin taki pierwszy spacerek się chyba
                              > niegdy nie zapomnismile)) ja swój pierwszy spacer z miśką pamiętam
                              > dokładnie ale stresowałam się wtedy strasznieuncertain
                              >
                              ja byłam spocona jak mysz! Tyle ubierania!! a potem mi rece drętwiały wink
                              • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 16:35
                                bravia1 napisała:
                                > ja byłam spocona jak mysz! Tyle ubierania!! a potem mi rece
                                drętwiały wink

                                to dokładnie jak ja na pierwszym spacerku z misiąwink też stresa
                                miała niezłego, czy jej nie za zimno albo czy nie za grubo ją
                                ubrałam? czy wiatr jej nie wieje i takie tamwink ach... kiedy to
                                było? smile najgorsza jest ta zima bo naprawde z tym ubieraniem to
                                jest masakra. ja już nie mogę doczekać się lata, tymbardziej teraz
                                jak już miśka ładnie chodzi i latem nie będzie tego ubierania tylko
                                buciki na nóżki się założy i będziemy ciekaćbig_grin
                    • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:11
                      batutka napisała:

                      > no dziewczyny - nie lenic mi sie tu i zagladac czasem na forum wink
                      > ja wlasnie wrocilam z MArcinem i dziewczynami-malczakami (jak je
                      nazywamywink ze
                      > spacerku - bylismy prawie 2 godziny, super pogoda, slonce pieknie
                      swieci wiec
                      > korzystamysmile
                      > Marcin az do poniedzialku (nastepnego) pracuje w domu wiec super -
                      moze z nami
                      > pospacerowac, no i fajnie,ze jest w domku - zawsze to weselej smile
                      > dziewczyny po takim spacerze od razu usnely, a mamusia sie
                      relaksuje w necie ;-
                      > )
                      > gotuje obiadek (mielone z kasza pęczakiem i buraczkami) -
                      pyszotka - szkoda
                      > tylko, ze ja nie moge tego zjesc, no, ale do swojej starej wagi
                      trzeba wrocic -
                      > a najgorsze jest to,ze odchudzam sie i biegam juz prawie miesiac i
                      nici - spadl
                      > mi tylko kilogram uncertain
                      > chyba juz organizm po dwoch ciazach nie pracuje tak jak wczesniej
                      i to spalanie
                      > jest gorsze, no sama nie wiem, ale chyba tak - bo przed ciaza jak
                      tylko chciala
                      > m
                      > zrzucic kilka kg, to wystarczyl mi na to miesiac i juz kilku nie
                      bylo, a teraz
                      > to jakas makabra - no, ale to poczatek i mam nadzieje, ze sie to
                      wkrotce
                      > zmienie, bo nie chce byc gruba, buuuuu wink

                      batutko ty to już na wiosne bedziesz szczuplaczek bo się pięknie
                      dietki trzymasz i nie podjadsz-jestem pełna podziwu dla ciebie że
                      cię nawet święta nie złamały-brawo! big_grin ja to cholera taki
                      łakomczuch jestem że już z góry zdecydowałam że poczekam do stycznia
                      z tym odchudzaniem bo wiedziałam że i tak nie wytrzymam w świętauncertain
                      no i ty jeszcze biegasz to już wogóle jestes wielka! smile ja
                      najbardziej bym się chciała skupić na moim brzuchu obwisłym i chyba
                      kupie sobie jakąś płytke na dvd z ćwiczeniami na brzuch, musze
                      czegoś poszukać w necie. i naprawde od stycznia zaczynam-ostro się
                      biore xza moje sadełkowink
                      • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 30.12.08, 13:29
                        miśka mi się troche przeziębiłauncertain i smarka na potęgęuncertain do tego
                        jeszcze przedwczoraj mi zadzwoniła moja przyjaciółka że jej syneczek
                        ma odre wietrzną a michaska przecież w tamtym tygodniu jak ja
                        ciekałam na solarium to oni ciągle byli razem:-0 no ale jak narazie
                        misi żadna krostka nie syskoczyła i jak spojrzałam w jej karte
                        szczepień to dokładnie miesiąc temu była właśnie szczepiona na
                        odre,świnke i różyczke. więc może się nie zaraziła.
                        no i w ten weekend jade na zajęciauncertain ale mi się nie chce to szok! i
                        w piatek robie sobie wagary bo nie mam jak misi zostawić, pojede
                        dopiero w sobote i w niedziele.
                        a za tydzień jedziemy na weekend w góry na narty i sankibig_grin jedziemy
                        do słowacij, mam tylko nadzieję że misi do wyjazdu przyjdzie to
                        przeziębienie.
                        • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 31.12.08, 23:06
                          sloneczko271 napisała:

                          > miśka mi się troche przeziębiłauncertain i smarka na potęgęuncertain do tego
                          > jeszcze przedwczoraj mi zadzwoniła moja przyjaciółka że jej syneczek
                          > ma odre wietrzną a michaska przecież w tamtym tygodniu jak ja
                          > ciekałam na solarium to oni ciągle byli razem:-0 no ale jak narazie
                          > misi żadna krostka nie syskoczyła i jak spojrzałam w jej karte
                          > szczepień to dokładnie miesiąc temu była właśnie szczepiona na
                          > odre,świnke i różyczke. więc może się nie zaraziła.
                          > no i w ten weekend jade na zajęciauncertain ale mi się nie chce to szok! i
                          > w piatek robie sobie wagary bo nie mam jak misi zostawić, pojede
                          > dopiero w sobote i w niedziele.
                          > a za tydzień jedziemy na weekend w góry na narty i sankibig_grin jedziemy
                          > do słowacij, mam tylko nadzieję że misi do wyjazdu przyjdzie to
                          > przeziębienie.

                          sloneczko, strasznie Wam zazdroszcze tego wypadu na Slowacje i tych nart smile
                          ja nigdy nie jezdzilam na nartach, ale bardzo bym chciala, Marcin to samo
                          i tak wczoraj nawet rozmawialismy na ten temat: postanowilismy,ze jak dziewczyny
                          beda starsze, to nauczymy sie jezdzic na nartach i co roku bedziemy sobie
                          jezdzic na narty w gory: albo nasze gory, albo do Austrii, w Alpy (juz tam
                          kiedys bylismy i sie zakochalismy w tym miejscu)
                          tylko nie wiem jak to bedzie z ta nauka - czy w tym wieku jeszcze jestesmy w
                          stanie sie nauczyc jezdzic na nartach???

                          a co do chorobska, to faktycznie nieciekawie z tym katarem - katar to nie
                          choroba, no, ale nie jest przyjemny dla takiego maluszka uncertain
                          mam nadzieje, ze nie przerodzi sie w jakies chorobsko
                          ale sloneczko, tak sobie mysle, ze nasze dziewczyny i tak sa odporne na te
                          choroby - mimo, ze butelkowe dzieci i krotko pily nasze mleko, to jednak sa
                          odporne smile
                          jak juz pisalam: katar to nie choroba, szczegolnie w tym okresie infekcyjnym i
                          tak wlasciwie to nasze cory bardzo rzadko chorowaly (Ania to wlasciwie oprocz
                          trzydniowki nigdy nie byla chora)
                          ja uczesticze jeszcze na forum Mamy Pazdziernikowe i tak dzieci kolezanek non
                          stop choruja i to powaznie (anginy, zapalenia oskrzeli, nawet zapalenia pluc), a
                          nasze tak ladnie na szzcescie sie trzymaja smile

                          co do szczepionki, to moze faktycznie uchroni Michasie przed ta odra - dobrze,
                          ze juz zaszczepiona (Ania bedzie miala te szczepionke 6 stycznia)
                          a powiedz mi sloneczko jak Misia zniosla te szczepionke, nie chorowala po niej?
                          • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 10:31
                            batutkosmile co do szczepionki to misi nic po niej nie było, ani
                            gorączki nie miała ani nie była marudna chociaż lekarka nas
                            ostrzegła żebyśmy byli przygotowani bo może wystąpić gorączka po tej
                            szczepionce ale całe szczęście nic miśce nie było. myślę że jeśli
                            anulka dobrze znosiła poprzednie szczepionki to po tej też jej nic
                            nie będziesmile

                            kochanie co do nart to macie super postanowienie i zobaczysz że
                            nauczycie się jezdzić na nartach w mig! big_grin
                            my w sumie to pierwszy raz na narty to pojechaliśmy jakieś 6 lat
                            temu i pojechaliśmy wtedy taką grupą 7 osób. byliśmy my z miśkiem,
                            miśka kuzyn z żona i synkiem takim 10 letnim i moi teście wtedy byli
                            z nami (wtedy jeszcze nie teście) wink i powiem ci batutko że wtedy
                            wszyscy mieliśmy narty pierwszys raz na nogach i wszycy jakoś, jakoś
                            sobie radziliśmy na takich ,,oślich górkach" big_grin ale było fajnie
                            kupa śmiechu z tego byłabig_grin na kolejny wyjazd pojechaliśmy jeszcze w
                            tym samym sezonie jakieś 2 miesiące pózniej i wtedy moi teście i
                            żona kuzyna mojego miśka wzieli sobie instruktora i na tym wyjezdzie
                            już wszyscy jezdziliśmy o niebo lepiej. a na kolejnym wyjzdzie już
                            sobie wszyscy super radziliśmy na nartachsmile))
                            więc myślę że jak odrazu wezmiecie sobie instruktora to złapiecie
                            jazde na nartach w mig a dziewczynki to już wogóle szybko załapią o
                            co chodzi w tej jezdziebig_grin
                            ja zawsze niemogłam się napaczeć jak takie małe kajbry ok.4 letnie
                            jezdzą na nartachsmile kiedyś jak byliśmy na kolejnym wyjezdzie to
                            obserwowałam taką grupkę dzieciaków to była taka szkółka narciarska
                            dla takich właśnie szkrabów i powiem ci wyglądało to super! jak
                            grupka ok.10 dzieciaków takich małych kajbrów jezdziła gęsiego za
                            instruktorembig_grin wszyscy byli tak samo ubrani i mieli salki i radziły
                            sobie te dzieciaki naprawde super! big_grin i jak już zjechały na dół to
                            wszystkie te dzieciaki leżały na śniegu i jadły śniegbig_grin no mówie
                            wam dziewczyny tak się uśmialiśmy wtedy z tych małych kajbrów że
                            szok! big_grin my miśke teraz wezmiemy na saneczki i za rok jeśli tylko
                            zdrówko i fundusze nam na to pozwolą to też jeszcze wezmiemy
                            sameczki a za 2 lata to zobaczymy może już małe nartki dla misiwink
                            zapytamy się instruktora od jakiego wieku najlepiej jest uczyć
                            dziecko jezdzić? smile ale podejrzewam że pewnie gdzieś od 3-4 lat.
                            • batutka narty 02.01.09, 23:54
                              sloneczko, mam nadzieje, ze bedzie tak jak piszesz i ze szybko nauczymy sie
                              jezdzic na nartach - dziewczyny tez chcemy jak najszybciej nauczyc jezdzic na
                              nartach - ale nie wiem doklandie od kiedy mozna zaczac, od 4, 5 roku zycia?
                              fajnie bedzie spedzac ferie zimowe na takich szalenstwach smile
                              marzy mi sie
                              a latwo sie jezdzi na nartach?
                              i czy w ogole latwo zalapac o co w tym wszystkim chodzi?
                              • bravia1 Re: narty 03.01.09, 17:52
                                batutka napisała:

                                > sloneczko, mam nadzieje, ze bedzie tak jak piszesz i ze szybko nauczymy sie
                                > jezdzic na nartach - dziewczyny tez chcemy jak najszybciej nauczyc jezdzic na
                                > nartach - ale nie wiem doklandie od kiedy mozna zaczac, od 4, 5 roku zycia?
                                > fajnie bedzie spedzac ferie zimowe na takich szalenstwach smile
                                > marzy mi sie
                                > a latwo sie jezdzi na nartach?
                                > i czy w ogole latwo zalapac o co w tym wszystkim chodzi?
                                Na początku boli strasznie tyłek i ngi, ale nauka jazdy na nartach idzie
                                naprawdę szybko. Ja zalapalam w mig, ale wolę szerokie i nie strome trasy, z
                                kolei Marcin jak najbardziej extremalne, więc się męczy ze mną tongue_out
                                • sloneczko271 Re: narty 05.01.09, 13:48
                                  bravia1 napisała:
                                  > Na początku boli strasznie tyłek i ngi, ale nauka jazdy na nartach
                                  idzie
                                  > naprawdę szybko. Ja zalapalam w mig, ale wolę szerokie i nie
                                  strome trasy, z
                                  > kolei Marcin jak najbardziej extremalne, więc się męczy ze mną tongue_out

                                  braviuśsmile ty to masz kochanie dobrze-bo jednak góry masz na
                                  codzieńbig_grin to już czuje jakimi wy jesteście dobrymi narciarzamibig_grin a
                                  wasze małe kruszynki to pewnie bedą śmigać niezle na nartachbig_grin
                              • sloneczko271 Re: narty 05.01.09, 13:42
                                batutkosmile na nartach jezdzi się naprawde łatwo. wystarczy załapać
                                kilka podstawowych zasad i się nie baćbig_grin jak pojedziecie na narty
                                to najlepiej jest wziąść odrazu instruktora zeby nie uczyć się na
                                własnych błędachwink tylko żeby odrazu wiedziec co i jaksmile i wtedy
                                raz-dwa załapiecie jazde na nartachsmile
                      • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 31.12.08, 23:09
                        sloneczko271 napisała:

                        > batutko ty to już na wiosne bedziesz szczuplaczek bo się pięknie
                        > dietki trzymasz i nie podjadsz-jestem pełna podziwu dla ciebie że
                        > cię nawet święta nie złamały-brawo! big_grin ja to cholera taki
                        > łakomczuch jestem że już z góry zdecydowałam że poczekam do stycznia
                        > z tym odchudzaniem bo wiedziałam że i tak nie wytrzymam w świętauncertain
                        > no i ty jeszcze biegasz to już wogóle jestes wielka! smile ja
                        > najbardziej bym się chciała skupić na moim brzuchu obwisłym i chyba
                        > kupie sobie jakąś płytke na dvd z ćwiczeniami na brzuch, musze
                        > czegoś poszukać w necie. i naprawde od stycznia zaczynam-ostro się
                        > biore xza moje sadełkowink
                        >

                        sloneczko, wlasnie juz sama nie wiem co o tym moim odchudzniu myslec, bo
                        zaczelam sie odchudzac od 1 grudnia i nic nie schudlam, nawet grama uncertain
                        malo jem, biegam, pije herbate czerwona i jeszcze taka na odchudznie i NIC - az
                        jestem zdziwiona dlaczego tak sie dzieje
                        moze zbliza mi sie @, a wtedy sie troche wiecej wazy bo zbiera sie woda - no
                        sama nie wiem, zwaze sie po @, to zobaczymy
                        mam nadzieje, ze w koncu ruszy ta waga w dol, bo inaczej sie zalamie uncertain
                          • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 10:40
                            batutka napisała:

                            > gdzie bawicie sie w Sylwka?
                            > ja, jak widac przed komputerem smile
                            > no i telewizorem smile

                            to możemy sobie batutko ręce podać bo my tak samosmile wogóle w ten
                            sylwester to odwaliłam numer bo zasnełam przed tv o godz.22 i
                            dopiero misiek mnie obudził pare minut przed północąuncertain wypiliśmy po
                            lampce winka, złożyliśmy sobie życzenia, posiedzieliśmy jeszcze z
                            godzinke i poszliśmy spaćsmile no i taki to był w tym roku nasz
                            sylwesterwink
                            • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 13:48
                              sloneczko271 napisała:
                              >
                              > to możemy sobie batutko ręce podać bo my tak samosmile wogóle w ten
                              > sylwester to odwaliłam numer bo zasnełam przed tv o godz.22 i
                              > dopiero misiek mnie obudził pare minut przed północąuncertain wypiliśmy po
                              > lampce winka, złożyliśmy sobie życzenia, posiedzieliśmy jeszcze z
                              > godzinke i poszliśmy spaćsmile no i taki to był w tym roku nasz
                              > sylwesterwink
                              >
                              A ja Wam sie pochwalę, że mam dziś 30 -te urodziny i po połnocy to chyba z
                              godzine płakałam jaki mam cudny prezent na tą trzydziestkę big_grin
                              Nie trzeba mi żadnej zabawy, żadnych wymyślnych prezentów- wystarczy, że mam już
                              przy sobie nasze kochane dzieciaczi big_grin Marcin też się popłakał i na każdym kroku
                              mi dziękuje za nasze malenstwa wink jeszcze chyba do niego za bardzo nie dociera,
                              że one są big_grin big_grin
                              • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 19:05
                                bravia1 napisała:
                                > A ja Wam sie pochwalę, że mam dziś 30 -te urodziny i po połnocy to
                                chyba z
                                > godzine płakałam jaki mam cudny prezent na tą trzydziestkę big_grin
                                > Nie trzeba mi żadnej zabawy, żadnych wymyślnych prezentów-
                                wystarczy, że mam ju
                                > ż
                                > przy sobie nasze kochane dzieciaczi big_grin Marcin też się popłakał i
                                na każdym krok
                                > u
                                > mi dziękuje za nasze malenstwa wink jeszcze chyba do niego za bardzo
                                nie dociera,
                                > że one są big_grin big_grin

                                braviuś kochanie ty nasze-wszystkiego najlepszego! big_grin no prezęcik
                                to masz faktycznie cudownybig_grin najpiękniejszy na świecie-lepszego nie
                                można sobie wymarzyćsmile))
                                to urodzinki miałaś jeszcze przed północą czy już w nowym roku? bo
                                jak w nowym roku 2009 to jesteśmy w tym samym wieku bo ja w 25
                                stycznia też kończe 30big_grin
                                • bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 14:13
                                  sloneczko271 napisała:
                                  >
                                  > braviuś kochanie ty nasze-wszystkiego najlepszego! big_grin no prezęcik
                                  > to masz faktycznie cudownybig_grin najpiękniejszy na świecie-lepszego nie
                                  > można sobie wymarzyćsmile))
                                  > to urodzinki miałaś jeszcze przed północą czy już w nowym roku? bo
                                  > jak w nowym roku 2009 to jesteśmy w tym samym wieku bo ja w 25
                                  > stycznia też kończe 30big_grin
                                  Dziękuję kochanie big_grin
                                  To jestes młodsza ode mnie o 25 dni big_grin Ja 1 stycznia 2009 miałam trzydziestkę wink
                                  Rodzinka mi zrobiła niezłą niespodziankę-wpadło ich tu pod wieczór chyba z 10 z
                                  tortem i 30-stoma świeczkami smile
                              • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 23:51
                                bravia1 napisała:

                                > A ja Wam sie pochwalę, że mam dziś 30 -te urodziny i po połnocy to chyba z
                                > godzine płakałam jaki mam cudny prezent na tą trzydziestkę big_grin
                                > Nie trzeba mi żadnej zabawy, żadnych wymyślnych prezentów- wystarczy, że mam ju
                                > ż
                                > przy sobie nasze kochane dzieciaczi big_grin Marcin też się popłakał i na każdym krok
                                > u
                                > mi dziękuje za nasze malenstwa wink jeszcze chyba do niego za bardzo nie dociera,
                                > że one są big_grin big_grin

                                spoznione, ale szczere zyczenia urodzinowe smile
                                zdrowka i pociechy z rodzinki smile

                                dziewczyny, to ja chyba najstarsza w tym gronie, co? wink
                                ja w maju koncze 32 lata smile
                        • sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 01.01.09, 10:36
                          batutka napisała:
                          > sloneczko, wlasnie juz sama nie wiem co o tym moim odchudzniu
                          myslec, bo
                          > zaczelam sie odchudzac od 1 grudnia i nic nie schudlam, nawet
                          grama uncertain
                          > malo jem, biegam, pije herbate czerwona i jeszcze taka na
                          odchudznie i NIC - az
                          > jestem zdziwiona dlaczego tak sie dzieje
                          > moze zbliza mi sie @, a wtedy sie troche wiecej wazy bo zbiera sie
                          woda - no
                          > sama nie wiem, zwaze sie po @, to zobaczymy
                          > mam nadzieje, ze w koncu ruszy ta waga w dol, bo inaczej sie
                          zalamie uncertain

                          batutko ja myśle że już niebawem zaczniesz chudnąćsmile może narazie
                          twój ograniz bierze energie z ,,zamasów z sadełka" a potem jak ruszy
                          się odchudzanko to schudniesz raz-dwa.
                              • bravia1 Zanik pokarmu??? 02.01.09, 14:18
                                Jak wiecie dziewczyny dzieci mają ponad dwa tygodnie, karmiłam je cały czas
                                piersią. Od ok tyg
                                Bartka dokarmiamy butlą w nocy. W dzien je z piersi. Majka ciągle ssie tylko
                                pierś. Ale od
                                wczoraj oboje byli strasznie niespokojni. Ciągle się im ulewa jedzenie- co sie
                                nie zdarzało wcześniej. Nie pomagały masaże brzuszka, kołysanie. W nocy oboje
                                karmiłam prawie dwie godziny jednorazowo! A zawsze trwa to po ok 15 min na
                                dziecko przy jednym karmieniu. No i dziś dałam obojgu butle. Maja wypiła w
                                mgnieniu 120 ml, a Bartuś co jakiś czas pije po 40-50 ml. Czy jest taka
                                mozliwość, że zanika mi pokarm? Przeciez Maja ciągle ssała tylko pierś, więc
                                pokarm powinien sie wytwarzać??? jak odciągałam dla Bartusia to od
                                samego poczatku udało mi się odciągnąć góra 50-60 ml. Nie wiem co jest grane.
                                Ale jak wypiły dzis ok południa te butle to śpia jak susły, a wcześniej ciągle
                                marudziły.
                                • sloneczko271 Re: Zanik pokarmu??? 02.01.09, 16:47
                                  kochanie, no trudno powiedziećuncertain
                                  ale jaj się tylko mniej karmi dziecko piersią to pokarm zanika
                                  bardzo szybko. ja pamiętam jak michaśke karmiłam cały czas piersią
                                  przez miesiąc to mleko aż mi tryskało z piersi a pózniej jak
                                  zaczełam jej dawać na zmiane butle i swoje mleczko to praktycznie z
                                  dnia na dzień widziałam że mleka jest znacznie mniej i wtedy wiadomo
                                  już butle ze sztucznym mleczkiem dawałam jej częściej bo się bałam
                                  że się nie najada no i mleczko w piersiach straciłam momentalnie,
                                  praktycznie w przeciągu kilku dni3-4 dni. pózniej oczywiście miałam
                                  jeszcze mleko w piersiach ale to były tak małe ilości ,,jak by kot
                                  napłakał" więc brałam tablety brumergon na całkowite zlikwidowanie
                                  mleka w piersiach. a miśke przestawiłam na sztuczne meczko cały
                                  czas. ale nie żałuje tego bo na tym sztucznym mleczku mi było
                                  wygodniej bo po pierwsze widziałam ile zjadła, bardziej się nim
                                  najadała i wcale się dziecka nie przekarmi sztucznym mleczkiem tylko
                                  trzeba się trzymać godzin to znaczy nie podawać tak kiedy się chce
                                  tylko raczej co 3 godziny, wiadomo że są dzieci które potrzebują
                                  częściej zjeść np.co 2 godziny ale trzeba pamiętać żeby raczej
                                  częściej nie dawać. po sztucznym mleczku też dzieciaki lepiej śpią
                                  smile no i dla mamy ulga bo nie musi tak drastycznie uważać na to co
                                  jewink
                                    • sloneczko271 Re: Zanik pokarmu??? 05.01.09, 13:58
                                      bravia1 napisała:

                                      > a może to to ?:
                                      > www.we-dwoje.pl/kryzys;laktacyjny,artykul,4565.html

                                      a widzisz braviuś, ja o czymś takim nie wiedziałam:-0 to pewnie ty
                                      masz teraz ten ,,kryzys". kto wie moze i ja miałam własnie taki
                                      kryzys i wtedy mi tak miśka też płakała i się nie najadała, bo
                                      patrząc w stecz to ja właśnie tak samo się czułam z tymi moimi
                                      cycuchami jak ta kobitka w tym opisie. jednak człowiek jeszcze mało
                                      wie o tym karmieniu.
                                • batutka Re: Zanik pokarmu??? 02.01.09, 23:42
                                  bravia1 napisała:

                                  > Jak wiecie dziewczyny dzieci mają ponad dwa tygodnie, karmiłam je cały czas
                                  > piersią. Od ok tyg
                                  > Bartka dokarmiamy butlą w nocy. W dzien je z piersi. Majka ciągle ssie tylko
                                  > pierś. Ale od
                                  > wczoraj oboje byli strasznie niespokojni. Ciągle się im ulewa jedzenie- co sie
                                  > nie zdarzało wcześniej. Nie pomagały masaże brzuszka, kołysanie. W nocy oboje
                                  > karmiłam prawie dwie godziny jednorazowo! A zawsze trwa to po ok 15 min na
                                  > dziecko przy jednym karmieniu. No i dziś dałam obojgu butle. Maja wypiła w
                                  > mgnieniu 120 ml, a Bartuś co jakiś czas pije po 40-50 ml. Czy jest taka
                                  > mozliwość, że zanika mi pokarm? Przeciez Maja ciągle ssała tylko pierś, więc
                                  > pokarm powinien sie wytwarzać??? jak odciągałam dla Bartusia to od
                                  > samego poczatku udało mi się odciągnąć góra 50-60 ml. Nie wiem co jest grane.
                                  > Ale jak wypiły dzis ok południa te butle to śpia jak susły, a wcześniej ciągle
                                  > marudziły.

                                  bravcia, to moze byc kryzys laktacyjny - jesli zalezy ci na karmieniu cycem (nie
                                  tak jak mnie, hihi), to karm dalej, a mleka w koncu bedzie wiecej
                                  Ty masz dwojke wiec dodatkowo Cie "zjadaja" i moze cycole nie nadazaja
                                  produkowac tego mleka - ale za jakis czas beda produkowac wiecej, wedle
                                  zapotrzebowania smile
                                  ale tez moze byc jak pisala sloneczko: dokarmisz butla wiec automatycznie
                                  gruczoly mleczne widza, ze nie trzeba za duzo produkowac mleka
                                  no sama nie wiem: przeczekaj ten czas i zobaczymy
                                  mnie osobiscie bardzo meczylo jak mi dziewczyny cale dnie wisialy na cyckach i
                                  sie nie najadaly i szybko zaczelam dokarmiac butla i to tez spowodowalo zanik
                                  pokarmu - no, ale ja chcialam karmic butla wiec jakos mnie to specjalnie nie
                                  martwilo wink
                          • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 02.01.09, 23:48
                            sloneczko271 napisała:

                            > batutko ja myśle że już niebawem zaczniesz chudnąćsmile może narazie
                            > twój ograniz bierze energie z ,,zamasów z sadełka" a potem jak ruszy
                            > się odchudzanko to schudniesz raz-dwa.

                            mam nadzieje smile
                            ale jak organizm bierze energie z mojego sadelka, to jeszcze dlugo chudnac nie
                            bede , bo tego sadelka jest naprawde baaaaaardzo duzo - to gdzies za 10 lat
                            zaczne chudnac wink))
                            • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.01.09, 00:12
                              gdzie byliscie w Nowy Rok?
                              myslmy poszli na spacer z dziewczynami, ale zimno bylo i po godzinie wrocilismy
                              do domu
                              mnie zmarzly uda, bo nie zalozylam rajstop - no tak juz jestem, ze nienawidze
                              zakladac pod spodnie rajstop chocby nie wiem jak zimno bylo, a potem marzne smile
                              po spacerze malczaki pospaly, a potem poszlismy na obiad do tesciow
                              tesciowa ufarbowala mi wlosy, bo juz mialam strasznie wyblakle i mnostwo siwych
                              teraz juz jest ladnie smile


                              a dzis pojezdzilismy po sklepach - szukalam firanek do duzecgo pokoju, ale tych,
                              co mnie sie podobaly nie bylo, tzn. nie bylo tyle mertow, ile chcialam sad
                              musze czekac na dostawe
                              potem pojechalismy do Ikei - myslalam, ze bedzie malo ludzi, ale byl straszny
                              tlok, wiec tylko zjedlismy obiad
                              w ogole smiesznie bylo, bo jak juz powoli odchodzilismy od stolu - ja ubieralam
                              Majke, a Ania siedziala jeszcze w foteliku dzieciecym obok stolu, podeszla do
                              nas dziewczyna z chlopakiem i zapytali sie, czy juz odchodzimy i czy mozna zajac
                              stolik
                              wiec my odpowiedzielismy, ze tak, juz za chwile odejdziemy, ze juz sie ubieramy
                              no wiec oni postawili swoje talerze na stole
                              no i co zrobila moja corcia?
                              ciach lapka zgarnela frytke z talerza dziewczyny - uwielbia frytki wiec jak
                              tylko je widzi, to szaleje (a nie kupilismy jej, bo tych w sklepach boje jej sie
                              dawac, bo smazone sa na starym, wielkokrotnie wykorzystywanym tluszczu ,wiec
                              tylko okazjonalnie kupuje)
                              no i wykorzystala chwile nieuwagi i sie poczestowala sama - oj smiechu bylo
                              sporo smile

                              no, a po ikei podjechalismy do Saturna i kupilismy dobie telewizor smile

                              potem jeszcze kupilam kombinezon dla Ani - taki na snieg, zeby sie nie zmoczyla smile

                              do domku wrocilismy po 20-ej smile
                              tak wiec dzien sie udal smile
                              • batutka sloneczko 03.01.09, 01:57
                                sloneczko, mam pytanko - nie pamietasz moze, kiedy przestalas karmic Michasie w
                                nocy?
                                bo ja juz nie pamietam jak to bylo z Ania - jako malenkie niemowle jadla w nocy,
                                potem jak byla starsza karmilismy ja o polnocu i spala az do rana juz nie jedzac
                                w nocy, ale nie pamietam ile miala wtedy miesiecy jak jej ostatnim posilkiem byl
                                ten o polnocy wlasnie
                                nie pamietasz moze?
                                pytam sie, bo ciekawi mnie kiedy Maja nie bedzie jadla w nocy
                                ona zjada gdzies o polnocy mleczko, potem sie budzi gdzies po 4 rano i potem je
                                gdzies o 8 rano
                                od razu zasypia wiec i ja sie wysypiam, no, ale bym juz wolala, zeby nie jadla w
                                nocy wink
                                  • batutka Re: sloneczko 03.01.09, 15:26
                                    julia56 napisała:

                                    > ja do dzisiaj (8 miesięcy) podaję Mikośce mleko o 24.
                                    > A potem o 7 rano. Między 24 a 7 przestał jeść jak miał 5 miesięcy. smile

                                    dzieki wielkie smile
                                • sloneczko271 Re: sloneczko 05.01.09, 14:15
                                  batutka napisała:

                                  > sloneczko, mam pytanko - nie pamietasz moze, kiedy przestalas
                                  karmic Michasie w
                                  > nocy?
                                  > bo ja juz nie pamietam jak to bylo z Ania - jako malenkie niemowle
                                  jadla w nocy
                                  > ,
                                  > potem jak byla starsza karmilismy ja o polnocu i spala az do rana
                                  juz nie jedza
                                  > c
                                  > w nocy, ale nie pamietam ile miala wtedy miesiecy jak jej ostatnim
                                  posilkiem by
                                  > l
                                  > ten o polnocy wlasnie
                                  > nie pamietasz moze?
                                  > pytam sie, bo ciekawi mnie kiedy Maja nie bedzie jadla w nocy
                                  > ona zjada gdzies o polnocy mleczko, potem sie budzi gdzies po 4
                                  rano i potem je
                                  > gdzies o 8 rano
                                  > od razu zasypia wiec i ja sie wysypiam, no, ale bym juz wolala,
                                  zeby nie jadla
                                  > w
                                  > nocy wink


                                  oj batutko jeszcze troche musisz poczekać zanim majeczka nie będzie
                                  jadła o północybig_grin misia jadła butle o północy jeszcze przez cały 9
                                  miesiąc życia, a od 10 miesiąca życia ją odłuczyliśmy szybko od tego
                                  nocnego jedzonkasmile a z tego co pamiętam to ania jadła długo dłużej
                                  niż miśka w nocy. więc majeczka jeszcze ma czas na to odłuczanie od
                                  nocnego jedzonkawink zresztą my z miśką szliśmy dokładnie według tego
                                  planu, zaraz ci podam link do tego
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=71001263&a=71912589
                              • mika805 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.01.09, 11:36
                                ja robiłam sylwestra u siebie w domku, było kilkoro znajomych, bawiliśmy się do
                                3,a po spaniu do 12.30 pojechaliśmy na narty, nie bardzo mi to wychodzi,
                                częściej na plecach zjeżdżam niż na nartach ale było fajnie,przynajmniej mój m
                                pośmigał sobie.ja chyba nie mam do tego talentu, wolę jednak ciepły
                                basenik...przytulam w nowym roku
                                • batutka dzisiejszy spacerek - zdjecia 03.01.09, 15:20
                                  img246.imageshack.us/img246/7995/zdjcie030xx5.jpg
                                  img353.imageshack.us/img353/4269/zdjcie000rb5.jpg
                                  img369.imageshack.us/img369/7813/zdjcie004qz5.jpg
                                  img261.imageshack.us/img261/4955/zdjcie007my5.jpg
                                  img117.imageshack.us/img117/2459/zdjcie017he0.jpg
                                  img113.imageshack.us/img113/9630/zdjcie019jf9.jpg
                                  img72.imageshack.us/img72/8138/zdjcie023qy1.jpg
                                  img72.imageshack.us/img72/4531/zdjcie027dx3.jpg
                                  img70.imageshack.us/img70/8706/zdjcie029ts9.jpg
                                  img167.imageshack.us/img167/2649/zdjcie032di9.jpg
                                  img167.imageshack.us/img167/412/zdjcie036wz9.jpg
                                  img517.imageshack.us/img517/6580/zdjcie037iz9.jpg
                                  i jeszcze z domku, nie ma to jak mamusia obetnie grzywkewink
                                  img523.imageshack.us/img523/6483/dscf1287by8.jpg
                                  img142.imageshack.us/img142/255/dscf1290jk2.jpg
                                  a tak wyglada mina pod tytulem "ja chce ciastko, dlaczego nie chcesz dac mi
                                  ciastka???" wink
                                  img145.imageshack.us/img145/3257/dscf1289ko4.jpg
                                  • sloneczko271 Re: dzisiejszy spacerek - zdjecia 05.01.09, 14:23
                                    he,he,hesmile)))) ale śmisznie anulka wygląda w tej grzywcebig_grin
                                    faktycznie całkiem inne dzieckobig_grin jest taka ,,doroślejsza" big_grin
                                    no i kombinezonik jej super kupiliściebig_grin
                                    i widze że w rękawiczkach ładnie chodzi. nam miśka nie chce zakładać
                                    rękawiczekuncertain zawsze nawet jak jest strasznie zimno to ściąga
                                    rekawiczki i ooouncertain

                                    pokaż nam jeszcze batutko majeczke bo coś żadko nam ją pokazujeszuncertain
                                • batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XIX 03.01.09, 15:25
                                  mika805 napisała:

                                  > ja robiłam sylwestra u siebie w domku, było kilkoro znajomych, bawiliśmy się do
                                  > 3,a po spaniu do 12.30 pojechaliśmy na narty, nie bardzo mi to wychodzi,
                                  > częściej na plecach zjeżdżam niż na nartach ale było fajnie,przynajmniej mój m
                                  > pośmigał sobie.ja chyba nie mam do tego talentu, wolę jednak ciepły
                                  > basenik...przytulam w nowym roku

                                  super sylwester smile
                                  widze, ze kolejna osoba, ktora jezdzi na nastach na tym forum - oj musze sie
                                  wziac do roboty i w koncu nauczyc jezdzic smile
                                  • hania2005 Re: zostałam dzisiaj ciocią:) 03.01.09, 16:03
                                    Moja siostra urodziła w nocy ZuzankęsmileW 36tyg, mała wazy 2175g i
                                    jest zdrowa. Troche sie pospieszyła, ale wszystko jest dobrze.
                                    odeszły jej wody i po 3 godzinach już Zuzia była na świecie.
                                    Zdązyli dojechac tylko do szpitala, a jest ponad 70km.Tak wiec
                                    szybko i gładko poszło. Teraz czekamy na naszego Mikołajasmile
                                    buziaki, pozdrawiam
                                    • bravia1 :) 03.01.09, 19:48
                                      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1612343,2,1.html
                                      Moje słodziki smile
                                      Pochwalę się, że Majka waży już 3200 ( w dniu narodzin 2700), a Bartuś 2700
                                      (2100). Spasły się , co? big_grin
                                      • gosia1705 Re: :) 03.01.09, 21:19
                                        bravia ale słodziutko śpią te Twoje słodziki smile no i faktycznie się
                                        spasły smile ale to dobrze niech rosną zdrowo.
                                        batutko Twoja Aneczka to juz duża kobitka, a ciasteczka lubi bo wie
                                        co dobre hi.hi smile
                                        • batutka Re: :) 03.01.09, 21:50
                                          gosia1705 napisała:

                                          > batutko Twoja Aneczka to juz duża kobitka, a ciasteczka lubi bo wie
                                          > co dobre hi.hi smile

                                          lubi ciasteczka w tatusia, bo to ciasteczkowy potwor wink
                                      • batutka Re: :) 03.01.09, 21:49
                                        bravia1 napisała:

                                        > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1612343,2,1.html
                                        > Moje słodziki smile
                                        > Pochwalę się, że Majka waży już 3200 ( w dniu narodzin 2700), a Bartuś 2700
                                        > (2100). Spasły się , co? big_grin

                                        cudne i bardzo podobne do siebie, leza z boku, ale tak mi sie wydaje, ze podobne smile
                                        slicznie rosna i tak na poczatku bedzie - bedza bardzo duzo przybierac na wadze
                                        w poczatkowych tygodniach smile
                                        • sloneczko271 Re: :) 05.01.09, 14:28
                                          batutkosmile powiem ci ze anulka coraz bardziej robi się podobna do
                                          ciebiebig_grin jak była młodsza to była bardziej do marcina podobna a
                                          teraz robi się mamusina curuniasmile
                                          • batutka Re: :) 07.01.09, 13:39
                                            sloneczko271 napisała:

                                            > batutkosmile powiem ci ze anulka coraz bardziej robi się podobna do
                                            > ciebiebig_grin jak była młodsza to była bardziej do marcina podobna a
                                            > teraz robi się mamusina curuniasmile

                                            mnie sie tez tak wydaje, chociaz powiem Ci, ze jak MArcin byl maly, to tez byl
                                            podobny do Ani - mial bardzo podobne wloski, kolor tez (a teraz ma ciemne)
                                            Marcin jak byl maly, mial lekko krecone wloski, ale generalnie podobienstwo jest
                                            z Ania
                                            tu znalazlam jakies stare zdjecia to widac malego MArcinka (ten starszy, to
                                            brat) - jeszcze jest sporo zdjec gdzie Marcin jest b.podobny do Ani, ale nie
                                            zeskanowalismy ich jeszcze do komputera
                                            img385.imageshack.us/img385/1964/1977marcpiotrsa3.jpg
                                            img523.imageshack.us/img523/9241/marpiodomokact5.jpg
                                            img385.imageshack.us/img385/1905/mardomokaxz2.jpg
                                            img255.imageshack.us/img255/4808/1976kasprowywierchey9.jpg
                                            • sloneczko271 Re: :) 07.01.09, 15:37
                                              batutkobig_grin powiem ci że nawet jak patrze na zdjęcia twojego marcina
                                              jak był mały to i tak moim zdaniem anulka jest bardziej do ciebie
                                              podobnasmile ma twoje oczy-cały kształt oka, usta i brodesmile
                                              i wiesz co, moja miśka ma dokładnie takie włoski jak twój marcin jak
                                              był małysmile)))) hi,hi,hi tez własnie takie kręciołki i jasne.
                                              • batutka Re: :) 08.01.09, 14:44
                                                sloneczko271 napisała:

                                                > batutkobig_grin powiem ci że nawet jak patrze na zdjęcia twojego marcina
                                                > jak był mały to i tak moim zdaniem anulka jest bardziej do ciebie
                                                > podobnasmile ma twoje oczy-cały kształt oka, usta i brodesmile
                                                > i wiesz co, moja miśka ma dokładnie takie włoski jak twój marcin jak
                                                > był małysmile)))) hi,hi,hi tez własnie takie kręciołki i jasne.

                                                sloneczko, faktycznie trafilas w 10-ke: nawet dzis patrzylam na oczy Ania i
                                                rzeczywiscie ksztalt maja taki sam jak moje smile
                                                broda tez taka sama smile
                                                tylko kolor oczu w tatusia smile
                                      • sloneczko271 Re: :) 05.01.09, 14:26
                                        bravia1 napisała:

                                        > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1612343,2,1.html
                                        > Moje słodziki smile
                                        > Pochwalę się, że Majka waży już 3200 ( w dniu narodzin 2700), a
                                        Bartuś 2700
                                        > (2100). Spasły się , co? big_grin

                                        no śliczne te małe ,,spaślaczki" big_grin cukiereczki małe kochanebig_grin
                                    • batutka Re: zostałam dzisiaj ciocią:) 03.01.09, 21:51
                                      hania2005 napisała:

                                      > Moja siostra urodziła w nocy ZuzankęsmileW 36tyg, mała wazy 2175g i
                                      > jest zdrowa. Troche sie pospieszyła, ale wszystko jest dobrze.
                                      > odeszły jej wody i po 3 godzinach już Zuzia była na świecie.
                                      > Zdązyli dojechac tylko do szpitala, a jest ponad 70km.Tak wiec
                                      > szybko i gładko poszło. Teraz czekamy na naszego Mikołajasmile
                                      > buziaki, pozdrawiam

                                      gratulacje smile
                                      faktyzcnie malenstwo sie urodzilo, ale szybko nadrobi i juz niedlugo bedzie maly
                                      tluscioszek smile
                                      gratulacje cioteczko smile
                                      a jak Ty sie czujesz haniu? ktory to juz tydzien, pewnie jakis 32, 33?
                                      • batutka kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 03.01.09, 22:38
                                        img134.imageshack.us/img134/558/zdjcie043uz1.jpg
                                        img134.imageshack.us/img134/3739/zdjcie047gv2.jpg
                                        img216.imageshack.us/img216/5522/zdjcie048kg4.jpg
                                        img216.imageshack.us/img216/614/zdjcie049pv4.jpg
                                        img141.imageshack.us/img141/6076/zdjcie051uo9.jpg
                                        img247.imageshack.us/img247/7332/zdjcie052tu6.jpg
                                        img201.imageshack.us/img201/2905/zdjcie053lf9.jpg
                                        img149.imageshack.us/img149/9340/zdjcie056xd4.jpg
                                        img222.imageshack.us/img222/8103/zdjcie057eh3.jpg
                                        img149.imageshack.us/img149/2935/zdjcie058mb4.jpg
                                        img48.imageshack.us/img48/8590/zdjcie062yb1.jpg
                                        img511.imageshack.us/img511/8943/zdjcie064xs1.jpg
                                        img56.imageshack.us/img56/8356/zdjcie066di5.jpg
                                        i Majcia:
                                        img128.imageshack.us/img128/2554/zdjcie042aa8.jpg
                                        img56.imageshack.us/img56/3769/zdjcie045zi1.jpg
                                          • batutka Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 04.01.09, 23:46
                                            hejka - co dzis robilyscie?
                                            my siedzielismy w domku glownie - tylko na godzine wyszlismy na dwor
                                            szkoda, ze nie mamy sanek, bo by sobie Ania na nich pojezdzila
                                            pojechalismy do sklepu kupic jej jakies, ale normalnie nie ma w zadnym supermarkecie
                                            jak sa, to bez oparcia, albo jakies polamane uncertain
                                            jak bedzie wiecej czasu, to pojedziemy do Smyka, tam chyba powinny byc
                                            a dzis kupilismy Ania taki kubek ze slomka i od razu zaczela pic smile
                                            myslalam, ze nie bedzie wiedziala o co chodzi, ze tutaj sie nie ssie, ale od
                                            razu pociagnela lyk - bardzo jej sie to podobalo
                                            ona w ogole lubi takie nowosci
                                            na Wigilii dziadkowie pozwolili Ani pic ze szklanki i tez brala szklanke do ust,
                                            przechylala i pila
                                            wygladala jak maly pijaczek wink
                                            • sloneczko271 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 14:40
                                              batutka napisała:

                                              > hejka - co dzis robilyscie?
                                              > my siedzielismy w domku glownie - tylko na godzine wyszlismy na
                                              dwor
                                              > szkoda, ze nie mamy sanek, bo by sobie Ania na nich pojezdzila
                                              > pojechalismy do sklepu kupic jej jakies, ale normalnie nie ma w
                                              zadnym supermar
                                              > kecie
                                              > jak sa, to bez oparcia, albo jakies polamane uncertain
                                              > jak bedzie wiecej czasu, to pojedziemy do Smyka, tam chyba powinny
                                              byc
                                              > a dzis kupilismy Ania taki kubek ze slomka i od razu zaczela pic :-
                                              )
                                              > myslalam, ze nie bedzie wiedziala o co chodzi, ze tutaj sie nie
                                              ssie, ale od
                                              > razu pociagnela lyk - bardzo jej sie to podobalo
                                              > ona w ogole lubi takie nowosci
                                              > na Wigilii dziadkowie pozwolili Ani pic ze szklanki i tez brala
                                              szklanke do ust
                                              > ,
                                              > przechylala i pila
                                              > wygladala jak maly pijaczek wink


                                              batutkosmile)) jak my chcieliśmy kupić misi sanki w supermarkecie to
                                              też właśnie albo były bez oparcia albo jakies liche i połamaneuncertain i
                                              zamówiliśmy jej na allegro saneczki i powiem ci że są bardzo fajne i
                                              pożądne-polecam ci jebig_grin
                                              www.allegro.pl/item522201764_sanki_drewniane_solidne_bukowe_saneczki_materac.html
                                              my misi kupiliśmy te z materacykim nr.4.
                                              i widze że teraz są o 5zł. tańsze niż miesiąc temusmile
                                              ale wiesz co znalazłam jeszcze taki-spórz, były by super za rok dla
                                              twoich dziewczynekbig_grin
                                              www.allegro.pl/item517736958_sanki_tako_blizniacze_z_siedziskiem_nowa_kolekcja.html
                                              • batutka Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 07.01.09, 13:18
                                                sloneczko271 napisała:

                                                > batutkosmile)) jak my chcieliśmy kupić misi sanki w supermarkecie to
                                                > też właśnie albo były bez oparcia albo jakies liche i połamaneuncertain i
                                                > zamówiliśmy jej na allegro saneczki i powiem ci że są bardzo fajne i
                                                > pożądne-polecam ci jebig_grin
                                                > www.allegro.pl/item522201764_sanki_drewniane_solidne_bukowe_saneczki_materac.html
                                                > my misi kupiliśmy te z materacykim nr.4.
                                                > i widze że teraz są o 5zł. tańsze niż miesiąc temusmile
                                                > ale wiesz co znalazłam jeszcze taki-spórz, były by super za rok dla
                                                > twoich dziewczynekbig_grin
                                                > www.allegro.pl/item517736958_sanki_tako_blizniacze_z_siedziskiem_nowa_kolekcja.html

                                                super te sanki, chyba kupimy Ani te, co Wy - sa bardzo fajne i duzy plus za to,z
                                                e jest ten materacyk, to w pupe nie bedzie zimno smile
                                                a powiedz mi sloneczko czy Michasia lubi zjezdzac na sankach, a kto z nia
                                                zjezdza z gorki, nie przeszkadza to oparcie z tylu osobie doroslej (jak zjezdza
                                                z dzieckiem?)
                                                a lubi jak ja ciagniecie po sniegu na sankach, nie chce schodzic?
                                                pytam sie, bo ciekawi mnie czy Ani sie sanki spodobaja smile
                                                • sloneczko271 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 07.01.09, 15:42
                                                  batutko my akurat na tych sankach jeszcze z misią nie byliśmy na
                                                  dworze, bo one niedawno przyszłysmile ale jak byłam z miśką na sankach-
                                                  mojego teścia i one były bez oparcia, więc ja siedziałam z misią na
                                                  tych sankach a mój teściu nas ciągnoł to miśka miśka siedziała na
                                                  tych sankach-nie schodziła z nich, ale tak jezdziła bez większego
                                                  podniecenia-była taka obojętnawink ani nie płakała, ani się nie
                                                  śmiałabig_grin opserwowała z poważną miną co to za pojazdwink hi,hi,hi.
                                                  teraz jak troche te mrozy się mniejszą to pójdziemy z misią na
                                                  saneczki i zobaczymy jak się będzie spisywaławink no i saneczki jak
                                                  się spisząwink
                                                  ale są pożądne więc myśle że się sprawdząsmile no i ten materacyk jest
                                                  bardzo fajny bo dupsko nie bedzie marzłosmile
                                          • bravia1 Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 11:04
                                            batutka napisała:

                                            > i jeszcza ja z Majka - niestety zdjecie fatalne jakosciowo bo robione komorka i
                                            > to jeszcze swiatlo tylko z lampki
                                            > aparat fot. mamy w pudlach jeszcze nie wypakowany smile
                                            > img90.imageshack.us/img90/7134/zdjcie039lk4.jpg
                                            Batutko przesłodkie macie córy smile A Ania coraz wieksza wink

                                            powiedzcie mi czy normalnym jest, ze dzieci nie robia juz tylu kupek dziennie
                                            co np. 2 tyg. temu? w nocy nie zrobiły i wczoraj tez nie. Maja teraz dopiero,
                                            ale kupka juz nie jest papkowata tylko "zwięzła"
                                            • batutka Re: kolejne zdjecia - wyprawa do sklepu :-) 05.01.09, 12:16
                                              bravia1 napisała:

                                              > powiedzcie mi czy normalnym jest, ze dzieci nie robia juz tylu kupek dziennie
                                              > co np. 2 tyg. temu? w nocy nie zrobiły i wczoraj tez nie. Maja teraz dopiero,
                                              > ale kupka juz nie jest papkowata tylko "zwięzła"

                                              bravcia, normalka z tymi kupami - poza tym dokarmiasz mlekiem modyfikowanym wiec
                                              tez kupki moga miec inna konsystencje
                                              u Majki, to samo - najpierw robila mnostwo rzadkich kupek (nawet slychac bylo
                                              jak je robila wink, a teraz robi rzadziej i gesciejsze