Dodaj do ulubionych

Co można jeszcze zrobić?

30.12.08, 14:25
Generalnie sprawa wygląda następująco:
- badania nasienia wyglądają bardzo źle (ilość plemników znacznie
poniżej normy, około 15 mln, dużo nieruchomych, i ponad 92% form
patologicznych);
- posiew nasienia, moczu nic nie wykazał
- badania hormonalne są ok

Co jeszcze można zrobić? Jakieś badania, które pomogą zdjagnozować
te fatalne nasienie? Czy są jakiekolwiek szanse (do in vitor mamy
mieszane uczucia)?
Słyszałem, że jest coś takiego jak biopsja jąder - ale nie wiem co
się przez nią stwierdza (poza wykryciem nowotworu)?
Obserwuj wątek
    • jag_2002 Re: Co można jeszcze zrobić? 30.12.08, 14:45
      poszukac przyczyn ogolnych (cukrzyca, nadcisnienie), poza tym witaminki np.
      Salfazin, Maca, zen-szen
      15 mln plemnikow to calkiem przyzwoicie (norma jest od 20 mln)
      gorzej z ruchomoscia
      psychicznie nastawic sie na IUI
    • wiewiorka76 Re: Co można jeszcze zrobić? 30.12.08, 15:05
      Jak z ruchliwością? Byłeś już u androloga? My jesteśmy pacjentami
      dra Wolskiego z Novum - bardzo polecamy. Udało się zwiększyć ilość
      plemników u męża o 100%, a to najważniejsze. Lekarz musi Cię zbadać
      i skieruje Cię na odpowiednie badania. Mój mąż musiał zrobić
      jeszcze usg, żeby sprawdzić, czy nie ma żylaków i zwapnień. Idź
      koniecznie do lekarza, nie rób nic na własną rekę, szkoda czasu.
      Pewnie zaproponują Wam iui, ale wcześniej może da się coś podleczyć.
    • biedronka.online Re: Co można jeszcze zrobić? 30.12.08, 16:30
      Usg jąder i prostaty. Maca, salfazin, androvit, polfilin, witamina E
      przez 3 mce ... Poprawa na chwilę, ale choć do IUI. Mój M ma podobną
      morfologię. Raz lepiej od ciebie raz dużo gorzej. Po nowym roku
      robimy 3,4, itd. IUI. Zobaczymy. Zero papierosów, bokserki. Seks w
      miarę regularny tj. nie codziennie, ale co tydzień to za mało. Tyle
      kiedyś wyczytałam w necie...
      • kolebeczka Re: Co można jeszcze zrobić? 30.12.08, 16:37

        moze po prostu pomalu nastawiac sie na in vitro, a dokladniej w
        Waszym przypadku na metode IMSI.
        Ja tez rok temu odrzucalam mysl o takiej ingerencji w nature, tylko,
        ze jak widze teraz nasze dzieciaki na USG, jak skacza i wyciagaja
        raczki, albo obrazone na ucisk lekarza odwracaja sie pupa do swiata-
        to nie widze w tym nic nienaturalnego. Kazda pomoc lekarska jest
        jakas tam ingerencja. Punkcja jader do przyjemnych tez nie nalezy.
        Inseminacja tez nie ma nic wspolnego z malzenska intymnoscia. Ale
        napewno pozwoli Ci sie rozluznic, gdyby sie nie udala i popatrzec na
        bardziej zaawansowane metody nieco otwarcie. Czesto odrzucamy bowiem
        w zyciu to, co nam najlepiej sluzy.
        • brakiss Re: Co można jeszcze zrobić? 30.12.08, 17:50
          Z tego co z badań nasienia u mnie wynika najgorszego to formy
          patologiczne. Tu u mnie jest największy problem. Jest ich zbyt dużo
          92%! Z tego co mi przedstawiono - plemników zdolnych do zapłodnienia
          jest bardzo mało - około 2-3%. Zwiększenie produkcji plemników nie
          specjalnie rozwiąże problemu gdyż przybywać będzie plemników głównie
          patologicznych.
            • brakiss Re: Co można jeszcze zrobić? 30.12.08, 18:33
              Z badania nasienia - ogół patologicznych form powyżej 90% (w tym są
              plemniki o nieprawidłowej budowie główki, witki, itp.). Tu u mnie
              jest "pies pogrzebany". Pozostałe parametry są jeszcze nie
              najgorsze. Tylko te patologiczne formy plemników rozwalają wszystko.
              • wiewiorka76 Re: Co można jeszcze zrobić? 30.12.08, 19:00
                To badanie nasienia nie świadczy o tym, że nie będzie poprawy. Może
                się okazać, że po leczeniu dalej masz 90% wadliwych, ale na 20kilka
                albo 30 mln. Zamiast gdybać, idź po prostu do lekarza i on
                zdecyduje co dalej. "Na pocieszenie" mogę Ci powiedzieć, że u nas
                prawie wszystko było do doopy, ale załapaliśmy sie na iui,
                oczywiście po leczeniu. Mam wrażenie, że z góry założyłeś, że
                sytuacja jest beznadziejna. Szkoda.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka