Dodaj do ulubionych

Załamana po laparoskopii -jajowody niedrożne

17.01.09, 11:12
Dziewczyny jestem załamana jestem po laparoskopii miałam ją 15 .O1.09 i ogólnie czuję się dobrze ,ale wynik bardzo mnie przeraził .Jajowody niedrożne mam je jakoś wysoko i przy końcu mi je nie dało się udrożnić.Jajniki ponakłuwane tak więc lekarz powiedział że owulacja może wystąpić ale ...te jajowody.Jestem podłamana.Co teraz???
Obserwuj wątek
    • agiser Re: Załamana po laparoskopii -jajowody niedrożne 17.01.09, 11:21
      Cześć Mysiunia, rozmawiałyśmy na wątku o laparoskopii - co i jak, mam mieś
      laparo we wtorek. Nie martw się na zapas, pomyśl tylko o tym, że zabieg się udał
      i poczekaj na efekty pierwszej owulacji. Trzymaj się Kochana i cieszę się, że
      dobrze się czujesz. Reszta się ułoży, zobaczyszsmile.
      • mysiunia77 Re: Załamana po laparoskopii -jajowody niedrożne 17.01.09, 13:02
        Hej agiserwink
        Powodzenia wiesz sama laparoskopia to nic nie czujesz.Ja miałam znieczulenie
        ogólne tak więc szybko odleciałam.A jak mnie wybudzali to super uczucie tylko
        powieki takie ciężkie.Nie bój się Laparo jest naprawdę oszczędzająca.Ja jestem 2
        dobę po i czuję się bardzo dobrze.
        Szwy prawie niewidoczne .Lekarz powiedział że owulacja powinna być tylko wiesz
        to dużo nie da jak jajowody są niedrożne.Ale poczekamy
        cierpliwiewink))))Powodzenia i trzymam w kciuki;*
    • fabiankaa Re: Załamana po laparoskopii -jajowody niedrożne 17.01.09, 14:49
      Moja kolezanka miala identyczna sytuacje - najpierw na HSG wyszla
      niedroznosc, potwierdzono ja w laparoskopii, nic nie udalo sie
      udrożnic. I co? Pojechala do kliniki leczenie nieplodnosci w
      Bialymstoku i miesiac pozniej byla w ciazy. Ma piekne blizniaki z in
      vitro smile
      Nie poddawaj sie, to jeszcze nie koniec swiata.
      --
      http://img231.imageshack.us/img231/1266/repasn6.gif
    • iwciak0 Re: Załamana po laparoskopii -jajowody niedrożne 18.01.09, 16:56
      To,że podczas laparoskopii, wyszło, że są niedrożne jajowody jeszcze o niczym
      nie przesądza.Ja mam wycięty jeden jajowód ( był na nim wodniak), a drugi miałam
      niedrożny.Lekarze twierdzili, że nigdy naturalnie nie zajdę w ciąże, przeszłam 3
      iui, 1 IMCI wszystko na nic.
      I po roku od tej diagnozy zaszłam naturalnie w ciążę. Dodam jeszcze, że poddałam
      się zabiegom borowinowym i być może udrożniły one ten jeden jajowód. Także głowa
      do góry, nie załamuj się jesteś i tak w lepszej sytuacji bo masz oba jajowody
      no i polecam borowinkę. Pozdrawiam.
    • iwciak0 Re: Załamana po laparoskopii -jajowody niedrożne 19.01.09, 18:48
      Nie wiem jak się udrożnił ten jajowód, być może borowina ma takie działanie.
      Nigdy nie wierzyłam w przyrodolecznictwo, a borowinę miałam zastosowaną na całe
      ciało, z myślą o kręgosłupie. Po przyjeździe z sanatorium od razu zaszłam w
      ciąże, pomimo braku jajowodu i drugiego niesprawnego. Sama byłam w szoku,
      myślę, że spróbować nie zaszkodzi.
      Powodzenia.
      • mysiunia77 Re: Załamana po laparoskopii -jajowody niedrożne 19.01.09, 19:14
        Hej iwciak0 ja Ci bardzo dziękuje ...bo to takie słowa otuchy, wiadomo jest to
        poważna sprawa z tymi jajowodami ,ale jak to się mówi warto spróbować
        wszystkiego.A tak naprawdę to jestem na "świeżo"po laparoskopii i w czwartek
        będę się widziała z moim lekarzem prowadzącym i będziemy rozmawiać co dalej.
        Prawda jest taka że czas pokarze co dalej???
        In Vitro zobaczymy ? Nie mówię nie a może adopcja.Na razie jesteśmy w kropce.
        Pozdrawiam i dziękuję wink
    • iwciak0 Re: Załamana po laparoskopii -jajowody niedrożne 20.01.09, 10:41

      Ja po mojej laparskopi się totalnie załamałam, po dwóch miesiącach
      przystąpiliśmy do IMCI w Prowicie w Katowicach, które niestety nie powiodło się.
      Acha u mnie jeszcze był wrogi śluz i plemniki męża nie najlepsze. Potem
      powiedziałam sobie dość i zaczęliśmy starania o adopcję, a w sierpniu tamtego
      roku pojechałam na luzie do sanatorium, gdzie miałam tą borowinkę. I tak jak Wam
      pisałam od razu po przyjeździe we wrześniu zaszłam naturalnie w ciążę. Teraz
      jestem w 5-tym mc.Także jak widać niedrożne jajowody to jeszcze nie wyrok i
      naprawdę warto spróbować wszystkiego żeby je udrożnić, nawet tej mojej
      borowinki, tylko to muszą być zabiegi wykonywane co dwa dni i najlepiej właśnie
      w takich uzdrowiskach ( ja byłam w Iwoniczu Zdrój).Pozdrawiam i do dzieła nie
      załamywać się.
      • mysiunia77 Re: Załamana po laparoskopii -jajowody niedrożne 20.01.09, 12:56
        Troszkę poczytałam o tej borowince i to prawda ma ona właściwości lecznicze w "dolegliwościach" kobiecych.Mój mąż powiedział że od razu możemy jechać(ci mężczyżni)I jak tylko będzie okazja to na pewno skorzystam bo na pewno nie zaszkodzi a może pomóc!
        U nas sytuacja jest taka że u mnie PCO (brak owulacji ...ponoć "naprawili"zobaczymy?)i teraz te jajowody niedrożne mój mąż naszczęście żołnierzyki bardzo dobre .Zastanawia mnie bo lekarz powiedział że jajowody tak na całości są drożne tylko przy macicy (bo mam ją wysoko )nie udało się udrożnić.No zobaczymy z 2-3cykle.A potem będziemy myśleć już bardzo poważnie.
        Wiem że są przypadki że kobiety mają jajowody niedrożne a potem zachodzą jednak w ciąże(może zła diagnoza a może cud???)
        Wiem że cuda zdarzają się w bajkach ale ...zobacze co mój lekarz powie .A czy są sytuacje że 2 laparoskopia udrożnia ???Chyba nie sorki zadręczam siebie i was.Pozdrawiam i dziękuję za waszą cierpliwośćwink
    • iwciak0 Re: Załamana po laparoskopii -jajowody niedrożne 20.01.09, 18:45
      Mysiunia i tak trzymać!!Jak się da to załatwiaj sanatorium ( ja byłam na
      kręgosłup) a potem zobaczysz. Wypoczniesz, nabierzesz sił.
      Z tego co piszesz Twój problem jest o wiele mniej złożony niż był mój.
      Myślę, że masz szansę na naturalną ciążę, przecież my tak naprawdę nie wiemy co
      mamy w środku a i lekarze też się czasem mylą. Dlatego ja jak zaszłam w ciążę,
      chciałam zadzwonić do tego lekarza, który mi powiedział, że nigdy naturalnie nie
      zajdę i mu wygarnąć wszystko ale już mi przeszło.
      A co do Twojej drugiej ewentualnej laparoskopii to zobaczysz jak to wszystko
      będzie, myślę, że nie będzie to konieczne. Ja jak bym wiedziała wcześniej, że
      borowinka ma takie działanie, to przed IMCI, napewno bym z tego skorzystała.
      Także w czwartek idziesz do lekarza i daj znać co i jak. Trzymam kciuki. Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka