pomóżcie, o co chodzi z wysokim fsh?

29.01.09, 08:36
Byłam wczoraj u gina, pokazalam mu wyniki, a on mnie zdolowal, ze
moje fsh jest nieciekawe, na granicy. Mam wynik 9,75. Mam 30 lat i
chce sie starac o dziecko. Stanelo na tym, ze mam zrobic badania
hormonow w drugiej fazie cyklu, bo mam tez plamienia przed okresem.
Na usg ukazal sie ladny pecherzyk, z moich obserwacji wynika, ze mam
owulacje. O czym swiadczy w takim razie to wysokie fsh? Czy mimo, ze
sie ma owulacje mozna miec problem z zajsciem w ciaze?
    • m-a-la Re: pomóżcie, o co chodzi z wysokim fsh? 29.01.09, 12:04
      Wysokie fsh świadczy o wyczerpującej się rezerwie jajnikowej... Może warto
      zrobić badanie oceny rezerwy jajnikowej - inhibina b i amh (nie wiem czy poza
      Invictą gdzieś się to badanie jeszcze wykonuje). Niestety chyba nie ma jednak
      żadnego sposobu na wyczerpującą się rezerwę jajnikową... Ja mam fsh w normie,
      ale inhibinę i amh mam marne - lekarz stwierdził, że mam niewiele jajeczek i do
      tego są one jeszcze słabej jakości...

      Wracając do fsh, cyt:
      "Badanie FSH (wraz z badaniem estradiolu) wykonuje się najczęściej w celu
      określenia tzw. rezerwy jajnikowej. Każda kobieta rodzi się z ustaloną pulą
      pęcherzyków pierwotnych zdolnych do wyprodukowania komórki jajowej. W każdym
      cyklu część pęcherzyków jest zużywana. Rezerwa jajnikowa koresponduje z ilością
      pozostałych w jajniku pęcherzyków pierwotnych i jest jednym z dwóch czynników
      określających potencjał rozrodczy (drugim, niezależnym od FSH jest wiek
      kobiety). FSH bada się także przy podejrzeniu o niewydolność przysadki (po
      urazach, intensywnych ćwiczeniach czy nadmiernym odchudzaniu) i przy
      diagnozowaniu braku miesiączki.
      * Wartość FSH poniżej 3 mIU/ml sygnalizuje niewydolność przysadki.
      * Wartość FSH 9-12 mIU/ml oznacza obniżoną rezerwę jajnikową.
      * Wartość FSH 12-18 mIU/ml oznacza wyczerpującą się rezerwę jajnikową,
      stymulacja przy takim FSH jest trudna.

      Przy FSH > 18 mIU/ml stymulacja owulacji jest bardzo trudna, a często
      niemożliwa, prawdopodobieństwo ciąży jest bardzo małe.

      Istotny jest stosunek stężeń obu gonadotropin. W przypadku prawidłowego cyklu
      stosunek LH:FSH jest bliski 1, w niewydolności przysadki ulega zmniejszeniu
      poniżej 0,6, a w zespole policystycznych jajników (PCOS) wzrasta powyżej 1,5.
      Wynik może zależeć od metody badania."

      Zajrzyj jeszcze tu:
      nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=39248
      nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=13067
      • kolitka Re: pomóżcie, o co chodzi z wysokim fsh? 30.01.09, 08:35
        AMH i Inhibinę B możesz też zrobić w Łodzi w Salve, we wszsytkich
        Invimedach.
    • m-a-la Re: pomóżcie, o co chodzi z wysokim fsh? 29.01.09, 12:10
      Jeszcze coś smile

      >Mam wynik 9,75
      to nie jest jeszcze tragedia

      > chce sie starac o dziecko
      jeśli jesteście na początku starań, to ja bym się badaniami nie przejmowała,
      będziesz niepotrzebnie myślała o wynikach zamiast skupić się na staraniach smile

      Życzę owocnych starań smile
      • ulaula Re: pomóżcie, o co chodzi z wysokim fsh? 29.01.09, 17:30
        mam pytanie czy wieie jak sie leczy niewydolnosc przysadki? moj
        stosunke FSH do LH jest wlasnie ponizej 0,6, slabo sie stymulowalam
        do INV ale nikt nie zlecil mi badan na te hormon, dopiero sama sie
        naczytalam, ze powinno sie je zbadac. Zbadalam i klops do lekarza
        ide dopiero 9 utego a caly czas mysle - czy to sie da leczyc?????????
        • agazlublina Re: pomóżcie, o co chodzi z wysokim fsh? 29.01.09, 18:21
          też mam z tym problem , moje fsh po prostu skacze ostatnio 7,2 ale
          raz miałam powyżej 20 , stymulacja w moim przypadku jest bardzo
          trudna szczególnie do ivf bo rośnie 1-2 pęcheżyki,mam 31 l ,moja
          rezerwa jest mała - lata stymulacji też robia swoje -7 l
          intesywnych starań Mam nadzieję że u ciebie nie bęndzie to takie
          trudne radzę jednak wybrać się do dobrej kliniki leczenia
          niepłodności
          • magda010 Re: pomóżcie, o co chodzi z wysokim fsh? 30.01.09, 15:09
            no jestem w szoku, bo myslalam, ze mam normalne cykle, z moich
            obserwacji wynika, ze mam owulacje, na usg tez byl ladnie rosnacy
            pecherzyk. na pewno powtorze jeszcze to badanie, bo robilam je tylko
            raz, a jak piszecie, fsh moze sie zmieniac. nie myslalam w ogole o
            leczeniu nieplodnosci - przy tym wyniku mozna juz mowic o
            nieplodnosci? moga byc juz problemy z naturalnym zajsciem w ciaze? i
            czy przy tym wyniku konieczne jest jakies zbijanie tego hormonu,
            stymulacja, czy cos?
            • m-a-la Re: pomóżcie, o co chodzi z wysokim fsh? 30.01.09, 15:27
              Z tym się niestety nie da nic zrobić.... ale do niepłodności to chyba jeszcze
              daleko wink Naprawdę nie zamartwiałabym się tym przed rozpoczęciem starań, to na
              pewno w niczym nie pomoże. Widzę, że Twoje fsh mieści się w normie, mimo iż przy
              jego górnej granicy. Poza tym piszesz, że owulacja jest, więc nie ma się czym
              zamartwiać. Przepraszam, że pytam, ale czemu robisz te badania i monitoring
              cyklu przed rozpoczęciem starań...?
    • ochra Re: pomóżcie, o co chodzi z wysokim fsh? 30.01.09, 15:44
      Może nie będzie żadnego problemu i wkrótce zajdziesz w ciążę, ale
      gdyby nie, trzymaj rekę na pulsie i nie odkładaj w nieskończoność
      wizyty w klinice niepłodności, bo tu czas działa na niekorzyść.
      • zabcia35 Otworzyłyście mi oczy! Dziekuje 30.01.09, 17:45
        Dziewczyny, od 18 mscy staramy się o dzidzię. Własnie popadłam w
        załamanie bo w tym czasie miałam 4 ciąze biochemiczne.Zrobiłam
        wszystkie badania i wszystkie są dobre ale...no własnie FSH mam
        powyżej 9.Niby normy dla laboratorium sa do 11, ale może własnie tu
        pies pogrzebany? Co robić w takiej sytuacji.Dodam jeszcze ze
        diagnostyke rozszerzyłam po immunologię bo bezradność przy kolejnej
        stracie ciązy zaczeła mnie przerastać.
        Narazie nikt nic nie umie mi poradzić poza tym ze kazano mi odczekac
        3 miesiące z próbą poczęcia, ale w tej sytuacji to chyba zupełnie
        zły kierunek? jak myślicie?
        • ochra Re: Otworzyłyście mi oczy! Dziekuje 30.01.09, 18:07
          Żabciu, podwyższone FSH może znaczyć i zmniejszoną ilość i gorszą
          jakość jajeczek, jedno z drugim sie wiąże, więc może to być
          przyczyną niepowodzeń. Trudno mi powiedzieć czy w twoim wypadku tak
          jest bo poniżej 11 to całkiem przyzwoity wynik, ale możliwe że nie
          w każdym cyklu masz superjajo. Może coś się wyjaśni z tą immunologią.
          • magda010 Re: Otworzyłyście mi oczy! Dziekuje 04.02.09, 10:00
            Jesli o mnie chodzi, to zbadalam kilka hormonow przed staraniami, bo
            kiedys mialam kiepskie wyniki po odstawieniu pigulek, poltora roku
            walczylam, zeby mi cykle wrocily do normy. Wtedy mialam fsh za
            niskie i w ogole wszystko zatrzymane. No i przy okazji tych
            kontrolnych badan wyszlo mi teraz takie wysokie to fsh. mam tez
            plamienia przed okresem i na szczescie lekarz tego nie zlekcewazyl,
            wiec badam nastepne hormonki - progesteron i estradiol. z tym fsh
            martwie sie, bo sie tego nie spodziewalam. moze uda sie zajsc
            normalnie, ale piszecie tez, ze jajeczka moga byc gorszej jakosci-
            to tez niefajnie sad moze przez to jest wieksze ryzyko roznych wad
            genetycznych?
            • ochra Re: Otworzyłyście mi oczy! Dziekuje 04.02.09, 10:11
              Z wiekiem w ogóle wzrasta ryzyko wad i poronień, na razie nie martw
              się tylko bierz się za robotę wink
              • magda010 Re: Otworzyłyście mi oczy! Dziekuje 06.02.09, 11:07
                jeszcze jedno pytanko, bo ja nic nie rozumiem kurde mol! wiele
                dziewczyn pisze, ze maja jakas stymulacje clo - to sie przepisuje
                wlasnie przy za wysokim fsh, kiedy nie dochodzi do owulacji? i
                dlaczego jesli komus ta stymulacja pomaga to nie stara sie
                naturalnie, tylko prawie wszystkie dziewczyny pisza, ze maja
                inseminacje, albo in vitro?
                • m-a-la Re: Otworzyłyście mi oczy! Dziekuje 06.02.09, 11:26
                  Ja mam jedno pytanie. Czy Wy już zaczęliście starania? Długo się staracie
                  bezskutecznie?
                  • magda010 Re: Otworzyłyście mi oczy! Dziekuje 06.02.09, 14:16
                    nie zaczelismy, bo lekarz nie dal nam zielonego swiatla. przed
                    staraniami musialam sie przebadac nieco glebiej niz zwykle, bo
                    mialam juz problemy z hormonami kilka lat temu, po odstawieniu
                    pigulek. mam tez kilkudniowe plamienia przed okresem, no i ten
                    niepokojacy wynik fsh. dlatego mam zrobic jeszcze badania
                    progesteronu i estradiolu i na ich podstawie zobaczymy co dalej. moj
                    lekarz jest ostrozny, on wie, jakie mialam problemy wczesniej,
                    dlatego chce mnie do tej ciazy przygotowac, zebym nie poronila itd.
                    o fsh dowiedzialam sie nagle, nie podejrzewalam, ze mam takie
                    wysokie. dlatego chcialabym sie dowiedziec jak najwiecej o co tu
                    chodzi, jakie badania jeszcze warto zrobic, przy jakim poziomie jest
                    stymulacja i kiedy raczej nie ma szans na naturalne poczecie.
                    • m-a-la Re: Otworzyłyście mi oczy! Dziekuje 06.02.09, 14:41
                      Ja nie mam uprawnień, żeby się zbytnio udzielać wink ani też nie znam Twojej
                      historii, ale wydaje mi się okropne, jak człowiek tak już przed staraniami musi
                      się stresować, badać, niepokoić, myśleć, że się nie uda... Może spróbuj u innego
                      lekarza dostać zielone światło (choć oczywiście może Twoja sytuacja jest taka,
                      że nie ma mowy...)..? Fajnie by było, tak bez myślenia o lekach, badaniach,
                      niepowodzeniach, choć parę miesięcy popróbować...
Pełna wersja