dziewczyny, jestescie bardziej zorientowane.. u nas b. słaba armia,
na ta chwile hormony dla M (lekarze róznie podchodzą, ze sie
poprawa a pozniej spada itd., czytalam tez wasze watki w tym
temacie), nam na ta chwile lekarz zaproponowal leczenie M lub
decyzje o in vitro ale nasieniem dawcy. Mozecie mi wytlumaczyc
dlaczego jesli są plemniorki tylko mało i słabe poleca sie in vitro
nasieniem dawcy?? przeciez żolnierzyk jest wybierany pod
dużym "zbliżeniem" - tak to nazwijmy i przy ICSI jeszcze sie mu
pomaga przedostac do środka (hmmm - obrazowo to ujęłam

) ??
mozecie mi cos podpowiedziec w temacie i logicznie to wytlumaczyc??
powoli zaczynam sie orentowac w temacie (na nasze wspólne
nieszczęscie) ale tego nie moge skumac.. przy azoospermii to ok,
jasne, nie ma własnej armii trzeba "pożyczyć" ale jeśli armia jest
tylko słaba???