znów się nie udało...

IP: *.acn.waw.pl 15.11.03, 02:46
Wlasnie dzis robilam test i znowu jedna kreska... Nastroj mam mocno
depresyjny i chyba juz nie mam sily, nie wiem, co powinnam robic, zeby nie
zwariowac...
M
    • Gość: mafka Re: znów się nie udało... IP: *.crowley.pl 15.11.03, 09:41
      Łączę się z Tobą w bólu. Nie poddawaj się złemu nastrojowi (wiem, wiem-łatwiej
      powiedzieć niż zrobić).Za miesiąc-kolejna szansa.Kieruj swoje myślenie w tym
      kierunku.Ponoć czekanie uszlachetnia, uczy pokory-choć akurat na to nie czeka
      się łatwo..Daj sobie czas na łzy np do 10 godziny, a potem-głowa do góry.Ja
      jednokreskowca miałam w środę-rozumiem,że to fatalny początek dnia.Ale
      wirtualnie smile wysyłam Ci trochę sił, żebyś się nie załamywała.Przyjdzie i na
      nasze zamówienia pora w bocianowni-wierzę w to! Trzymaj się!
      Też-MARTA
      • martka_k Re: znów się nie udało... 15.11.03, 10:48
        Dzieki bardzo...
        Tez wierze, ze przyjdzie. Ale tak mi trudno czekac, odkad stracilam pierwsza
        ciaze... Jakos poki to sie nie stalo, to owszem, chcialam bardzo, ale nie tak
        desperacko. A teraz wlasnie chce tak - desperacko. I boje sie, ze jezeli
        naprawde trzeba nie myslec, zeby zajsc w ciaze, to ja tego chyba nigdy nie
        osiagne. Jakos nie umiem przestac myslec.
        Trzymam kciuki za Ciebie.
        I co, razem w kolejny miesiac, imienniczko?
        Buziaki
        Marta
        • kaira Re: znów się nie udało... 15.11.03, 13:16
          Cóż, dopiszę swoje odczucia
          ... każdego miesiąca przychodzi potworne rozzarowanie, jednakże moja nadzieja
          odradza się niczym feniks z popiołów.
          Kiedy przychodzi miesiączka nie chce mi się żyć, natomiast dzięki mężowi
          rozumiem, że mamy szansę - każdego miesiąca, w każdym cyklu i to mi pomaga.

          Teraz jestem na etapie WIELKIEGO oczekiwania, może tym razem? Czy los okaże się
          łaskawy?
        • Gość: mafka Re: znów się nie udało... IP: *.crowley.pl 17.11.03, 09:44
          Witaj. Jasne,że w kolejnym cyklu "bierzemy się do roboty" smile Mam nadzieję,że
          Twoje kiepskie samopoczucie już minęło i czujesz się lepiej.A co do desperacji-
          cóż, mnie też doradzają, żebym "przestała myśleć to będzie"-ale jasne, że to
          niewykonalne...Spróbuj więc może choć trochę zredukować myśli na ten temat, po
          prostu nie dać się zwariować.Wiem ,że to wciąga jak diabli( też miewam dni gdy
          np siadam do kompa, żeby sprawdzić pocztę-i przez 3 h czytam posty na
          Bocianie, tu).Po takiej dawce-dół,wściekłość i obsesyjny lęk, że już
          nigdy...Ale musimy trzymać się twardo.Mnie pewnie łatwiej, bo mam jedno
          dziecko-choć z drugiej strony:w naszym przypadku nikomu już nie przychodzie do
          głowy, że możemy mieć jakieś trudności z poczęciem.Także jazda na
          całego:dopytywanki teściów,upominania babć, sugestie przedszkolanek,
          nawet "rady" w autobusie-powiedz dziewczynko rodzicom, żeby ci braciszka
          kupili itd itd.Działa to na mnie jak płachta na byka.Kiedyś przejdę przez
          miasto z transparentem-staramy się i nie wychodzi smile Ludzie potrafią być tacy
          wredni.No nic-zabieram się do pracy.Serdecznie pozdrawiam, miłego dnia.I
          duuużo wiary w powodzenie "Baby-akcji"!!
          MARTA
    • Gość: zoya Re: znów się nie udało... IP: 213.77.45.* 15.11.03, 15:35
      Ja powinnam juz dostac specjalną bonifikate w aptece na testy. @ mam czasami co
      30 dni a czasami co 45 wiec przeważnie w 33 dniu robie pierwszy test. Na
      poczatku robiłam z wielką nadzieja razem z mężem, ale nigdy nie wychodzily. Od
      roku kupuje w aptece przy biurze w ktorym pracuje i podniecona sprawdzam w
      biurowym wc. Potem jeszcze probuje dmuchac na test, łudzac sie ze moze jest za
      zimny, ale to tez nie pomaga. Zawsze jest jedna kreska. W domu nawet nie mowie
      ze znowu robilam test... Ale wciaz mam nadzieje...
    • valkiria11 Re: znów się nie udało... 15.11.03, 22:24
      czesc marta_k wiem co czujesz mam czasami to samo..tez robilam w tamtym
      tygodniu test i byla jedna kreska...podobnie jak tobie tez nastroj mi sie
      zepsół i bylam zla na wszystko i wszystkich!!!ale juz mi przeszlo i jest nowy
      cykl i nowe szanse moze sie uda???czego tobie i sobie życze!!!pa.
      • martka_k Re: znów się nie udało... 16.11.03, 10:27
        Oj Dziewczyny, dziekuje...
        To co, uda sie???!!!
        Buziaki M
        • Gość: nika Re: znów się nie udało... IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.03, 17:31
          Łacze sie z Wami dziewczyny. Tez zrobilam test , ale nic z tego. Obiecywalam sobie, ze juz nigdy go nie zrobie jeszcze przed spodziewaną @, ale te
          objawy byly takie sugestywne...
          Okazalo sie jednak, ze to efekt hormonów (clo), a nie ciazy.
          Nie ma recepty na wyluzowanie, a chyba im dluzej tym trudniej o tym nie myslec.
          W moim przypadku to juz 3 lata
          Pozozstaje miec nadzieje, ze w koncu sie uda.
          pozdrawiam
    • Gość: daga Re: znów się nie udało... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 10:46
      nie martw sie ja probuje juz drugi rok i nic - jesli chcesz pokorespondować moj
      mail da.ga@interia.pl
Pełna wersja