tak mi jakoś smutno...:(((

03.03.09, 20:59
Cześć dziewczyny. Po piątkowym HSG jakby nowa nadzieja we mnie wstąpiła gdzieś
tam w głowie sobie ubzdurałam że w tym cyklu wezmę clo będę miała wreszcie
owulacje i zajde w ciąże Dziś zadowolona poszłam na usg 11dc i jak usłyszałam
że pęcherzyki maja w jednym 7 a w drugim 8 to jakby powietrze ze mnie
uleciało. Zła jestem na siebie za ten głupi optymizm Złapałam jakiegoś doła
giganta siedzę i ryczę i pierwszy raz nie mam nadziej. Mam wrażenie że
jeszcze jednego cyklu nie wytrzymam moze czas pomyśleć o innych metodachsad
Dlaczego nie mam owulacji!!!!!Eeeee tak sie chciałam wypłakać tylko
    • martyyyna12 Re: tak mi jakoś smutno...:((( 03.03.09, 21:47
      Głowa do góry! Wiem, że to brzmi banalnie, ale nie jesteś sama. Wielu ludzi
      czuje co dzień to samo, ale dobrze wiemy, że nie na wszystko mamy wpływ. Dla
      mnie to dowód na istnienie Boga, możesz mieć wszystko a tu nagle problem z
      ciążą. Możesz prowadzić zdrowy tryb życia, badać się co pół roku, a dopada cię
      nieuleczalna choroba. Ja wierzę, że w tych naszych staraniach o dzidziusia jest
      sens. Trzeba go odnaleźć i czasem tylko ta wiara nam pozostaje. Pomyśl o
      naprotechnologi. Ja z mężem zaczęliśmy miesiąc temu, psychicznie czujemy się
      dużo lepiej, bo ta metoda traktuje pacjenta całościowo, a nie jako przypadek
      badawczy. Kobieta i mężczyzna są zaangażowani równocześnie, dużo jest dialogu. A
      poza tym to naprawdę jest potwierdzone badaniami naukowymi, to nie tylko
      zabobony. Ja byłam już u kilku specjalistów, ale lekarz naprotechnolog wydał mi
      się najbardziej wiarygodny. Trzymam za ciebie kciuki i nie poddawaj się bo jest
      o co walczyć. Pozdrawiam
    • kama-25 Re: tak mi jakoś smutno...:((( 03.03.09, 21:57
      Ja tez mam problem z owulka mimo leków. Nie wiem co robić.
    • przyszla_mamuska Re: tak mi jakoś smutno...:((( 03.03.09, 21:57
      wiem co czujesz... już nie raz przez taki stan przechodziłam i wiem
      że żadne słowa pocieszenia nie pomagają sad
      musisz się wypłakać i sama powiedzieć sobie że wbrew wszystkiemu
      zrobisz wszystko żeby stać się matką smile
      ja mocno w ciebie wierzę...
      pozdrawiam cię serdecznie.
      • lejla7 Re: tak mi jakoś smutno...:((( 03.03.09, 22:08
        popłakałam i mi lepiejsmile tak sobie myśle że ja mam dłuzesz cykla 32 nawet 36 to
        może jeszcze urosna jak myslicie???Wiecie zawsze mnie wkurza jak slysze "musi
        sie pani wyluzować" a najgorsze "prosze nie myslec że chce pani zajśc w ciąże"
        a tak sobie myśle że oni maja racje Czym barziej sie denerwuje i mysle tym
        gorzej jestsad W czaretek 13dc ide na spr moze urosna
        • rudakudlata Re: tak mi jakoś smutno...:((( 04.03.09, 00:08
          Lejla, nic się nie martw! Nie w tym cyklu to w następnym. A może i jeszcze
          urosną, kto wie. Ja brałam Femarę w poprzednim cyklu i w ogóle nie mialam
          owulacji, nawet 1 pęcherzyka! Ale byłam zła i załamana, wydałam 100 zł na lek i
          nici. Nawet już myslałam, że na mnie lek źle działa ale w tym cyklu brałam i
          urósł mi piękny duży pęchrzzyk, który sam pękł. Ty też bedziesz miała jeszcze
          owulację, jak nie teraz to za miesiąc.
Pełna wersja