o co chodzi :-(

IP: 213.155.167.* 22.11.03, 14:03
Od 1/2 roku staram się o ciąże. Jestem zdrowa, mam w porządku poziom
hormonów,poza lekko poniesioną prolaktyną ale w normie, jajeczkowanie
książkowe, doskonale odczuwalne. Mimo współżycia w tym czasie ciąży nie ma i
nie ma. Jaka jest więc przyczyna, czy ktoś miał podobne problemy? Można coś
leczyć jeśli się wie co, a jesli ze mną i z partnerem jest wszystko ok-to co
jest nie tak? Zaczynam wpadać w depresje. Proszę o jakieś porady albo
wymianę doświadczeń
    • Gość: kathrin78 Re: o co chodzi :-( IP: *.dip.t-dialin.net 22.11.03, 14:24
      Pół roku to jeszcze nie jest bardzo długo. Jeżeli partner miał robione badanie
      nasienia - i wyszło ono dobrze to może warto byłoby zrobić test PCT
      • Gość: trzydziestolatka Re: o co chodzi :-( IP: 213.155.167.* 22.11.03, 14:55
        dzięki za te słowa.
        Wiecie jak to jest dla niektórych 30 to dużo dla niektórych nie. Mam 4
        koleżnki starsze ode mnie i za pierwszym podejściem od razu ciąża. A ja jestem
        zdrowa więc sie zaniepokoiłam. Mogą to być problemy psychiczne, ponieważ
        zawsze należę do ludzi, którym dzieje się inaczej niż normalnie i myślę że
        sama to wywołuję, ale nie potrafię tego zmienić
        pa i dzięki
    • piegoosek Re: o co chodzi :-( 22.11.03, 14:29
      witaj trzydziestko!! rowniez nia jestem smile)
      pol roku, to jeszcze na prawde krotki czas! poza tym wiek juz niestety robi
      swoje! po 28-mym roku zycia plodnosc kobiety spada, nie pamietam o ile, ale
      wiem, ze byla to dla mnie szokujaca wiadomosc, jak zabralismy sie z mezem do
      roboty! o nieplodnosci mowi sie, jesli para wspolzyje w tych dniach regularnie
      okolo roku i nic z tego nie wychodzi! niektorzy mowia nawet o dwoch latach!
      teoretycznie macie wiec jeszcze czas! ale...
      po sobie wiem, ze czas jednak ucieka niemilosiernie! my zaczelismy starac sie
      o malenstwo 1,5 roku temu! dla mnie to juz wieki! od maja tego roku jestesmy
      pod intensywna opieka medyczna specjalistow od leczenia nieplodnosci! nie ma
      niby zadnych przyczyn, ktore uniemozliwialyby nam zajscie, a jednak... dziecka
      nie ma mimo czterech inseminacjach! owulacje mam zawsze, sluzowka macicy
      zawsze piekna itp. itd. jednak...
      tak na prawde leczenie nieplodnosci, to wciaz bladzenie po omacku! moze byc
      kilka przyczyn, o ktorych dowiesz sie np. wyciagajac komorki jajowe (jedynie
      przy in vitro) - moze okazac sie, ze sa slabe, ze sie nie rozwijaja, ze np.
      jak w moim przypadku - dochodzi do zaplodnienia, ale zarodek sie nie rozwija...
      napisz na priva piegoosek@gazeta.pl cos Ci opisze!
      pozdrawiam Cie serdecznie!
      piegoosek
    • Gość: Tina Re: o co chodzi :-( IP: 5.2.* / *.chello.pl 22.11.03, 14:36
      Pół roku starań to może powód do niepokoju, ale nie do paniki. Jeżeli Twój nick ma coś wspólnego z rzeczywistością - nie jesteś (przepraszam, ale taka jest prawda, sama mam 35 lat) już w najlepszym wieku, z wiekiem spada płodność kobiety i po prostu próby mogą Ci zająć więcej czasu niż dwudziestolatce. Lekko podniesiona prolaktyna, nawet w granicach normy już może stanowić przeszkodę (choć rzeczywiście nie musi), przyjmuje się, że najlepsze są średnie normy. Problem może leżeć po stronie partnera, stan nasienia też może się pogarszać. Możesz być posiadaczką przeciwciał antyplemnikowych, wrogiego śluzu, mnóstwa innych przeciwciał, które uniemożliwiają albo zapłodnienie, albo zagnieżdżenie. Miałaś monitorowaną owulację? Może mimo pozornych objawów nie dochodzić do pęknięcia pęcherzyka (tu winna może być prolaktyna) - najlepiej to sprawdzić właśnie na USG. Przyczyn takiego stanu rzeczy może być mnóstwo, znakomita większość z nich poddaje się leczeniu, więc nie wpadaj w depresję (w końcu stres to jedna z przyczyn problemów z zajściem w ciążę), tylko wybierzcie się do lekarza (dobrego lekarza, najlepiej takiego, który zajmuje się problemem niepłodności, niestety szarlatanów nie brakuje) i szukajcie przyczyny. Albo dajcie sobie jeszcze parę miesięcy bezstresowych prób i a nuż się uda. Czego z całego serca życzę.
    • Gość: trzydziestka Re: o co chodzi :-( IP: 213.155.167.* 22.11.03, 15:41
      dzięki kobietki - to fajnie że jesteście
      • franula Re: o co chodzi :-( 22.11.03, 17:10
        wez pod uwage ze rownie dobrze cos "nie tak" moze byc z partneremn, nie z Toba
        • Gość: kerry Re: o co chodzi :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 18:07
          Tak, własnie z partnerem moze byc nie tak i jezeli tego nie badaliscie to
          zbadajcie. Zaoszczesdzi Ci to rozmyslan:"co ze mna nie tak".
          My probowalismy tez ok pol roku i wtedy lekarka kazala zbadac u męza nasienie
          no i szok!! Wyniki bardzo zle, nie bylo szansy na naturalne zaplodnienie.
          teraz jestem juz po ICSI. Na razie bez rezultatu ale czekam jeszcze na wynik
          transferu..
          • Gość: Paola Re: o co chodzi :-( IP: 82.139.13.* 22.11.03, 20:00
            Jeśli twój mąż dużo czasu spędza przed komputerem...to tym bardziej niech
            zrobi badanie nasienia. Może ono mieć obniżone parametry przez komp. I ni
            stresuj się pół roku to według mnie bardzo mało. Tu są dziewczyny które
            starają się już pare ładnych lat. Głowa do góry.
    • annkier Re: o co chodzi :-( 23.11.03, 00:44
      nie czekaj tylko działaj ja tak zrobiłam
      bo jestm juz po trzydziestce i stwierdziłam ze jak będe tak próbować zajść w
      ciąże przez 1,2 lata to jak nie zajdę to kiedy będę się leczyć
      zrób usg macicy (czy ma prawidłową budowę)męza niech też przebadaja usg i
      plemniki i inne badania najlepiej wybierz się prywatnie do dobrego gina takiego
      od niepłodności to Wam doradzi co i jak
      i cały czas probujcie najlepiej co dwa,cztery dni o róznych porach dnia
      dla odpręzenia polecam lampkę czerwonego wina poprawia krążeni i rozluźnia ale
      to dobre dla Ciebie
      kup mężowi vit cynk i bierzcie razem folik podobno nie zaszkodzi
      powodzenia
Pełna wersja