kolebeczka
14.04.09, 19:58
30 tydzien ciazy: (pierwszy transfer po 7-u latach "naturalnych"
staran, operacji meza, krancowym OHSS).
Chlopiec i dziewczynka!
Wystapilam z KK, wstapilam do k.ewangelickiego.
Nie mam kontaktu z tzw.najblizsza rodzina, bo popelnilam grzech, eh,
eh.
Dobiegam powoli do mety i ciekawi mnie- ktora z Was i po jakich w
skrocie przejsciach cieszy sie z zycia- wlasnego i tego, ktore za
chwile przyjdzie na swiat, bardzo dziwny w niektorych szerokosciach
geograficznych?