czar prysnął, koniec radości :(

03.07.09, 12:52
wczoraj byłam na drugim usg (8 tydzień i 1 dzień), kropek prawie nie
rośnie. ma tylko 4,5 mm i nie widać serduszka...
we wtorek kolejne usg ale lekarka powiedziała że nie ma powodu do
radości.
chyba nie muszę wam pisać że nie chce mi się żyć i czuję się jakby
mnie czołg przejechał sad
czemu znowu ja???? cały miesiąc radości sadsadcrying
    • stokrotka.op Re: czar prysnął, koniec radości :( 03.07.09, 13:33
      Kochana wiem dokładnie co czyjesz ja przeżyłam to samo prawie rok
      temu.Właśnie dzisiaj tylko rok temu dowiedziałam się że jestem w
      ciąży,jakaż była moja radość po tylu latach starań wraszcie po
      pierwszej IUI sie udało.Podobnie jak u Ciebie moja radość nie trwała
      długo...cieszyłam się dokładnie 1 miesiąc póżniej juz tylko czekanie
      a może jednak...niestety!crying
      Teraz kolejny rok sarań za mną i nic,ale jestem dobrej
      myśli.Wyjedzcie może na urlop odpocznijcie...wiesz... czas leczy
      rany u mnie też zaleczył choć do tej pory jak widzę kobiete w ciąży
      to serde mi ściska no bo przecież ja też tak mogłam...|sad
      Ja doskonale wiem jak to BOLI mocno ściskam i pozdrawiam...smile
    • kavainca Re: czar prysnął, koniec radości :( 03.07.09, 14:20
      nie trać nadziei
      czytałam o wielu przypadkach, kiedy na kolejnym usg było wszystko ok!
    • vittoria.vetra Re: czar prysnął, koniec radości :( 03.07.09, 14:32
      Przyszła_mamuśka, powtórzę za Kavą: Nie trać nadziei!!! Naprawdę
      okazać się może, że wszystko będzie dobrze. Trzymam kciuki!
      • lenkau Re: czar prysnął, koniec radości :( 03.07.09, 16:51
        Idź do innego lekarza, z dobrym usg
    • chickentikka Re: czar prysnął, koniec radości :( 03.07.09, 21:22
      mamuska nie wiem co powiedziec sad sad
      przytulam mocno kiss******
    • cheritka Re: czar prysnął, koniec radości :( 04.07.09, 18:13
      Bardzo mi przykro i smutno bo znam całą twoją historię sad
      Wiem jak się cieszyłaś.
      Napewno pani dr. było bardzo smutno i ciężko Ci o tym powiedzieć sad
      A powiedz mi czy ty serduszko już widziałaś na pierwszej wizycie,
      czy to miało dopiero nastąpić?
      Wiem że usg to oni mają tam bardzo dobre, ale zawsze można coś
      przeoczyć, nie załamuj się.
      Trzymam kciuki i pozdrawiam
      • przyszla_mamuska Re: czar prysnął, koniec radości :( 06.07.09, 11:07
        serduszko miałam zobaczyć dopiero na tej wizycie...
        niestety ciężko uwierzyć że będzie lepiej, gdyż kropek jest za mały. w 6
        tygodniu powinien mieć tyle co ostatnio na usg a to był koniec 8 tygodnia.
        poszłam dzisiaj na betę, żeby upewnić się że jest źle, żebym miała pewność na
        100... jutro napiszę wam jaki wynik i co mi powie pani dr jutro na usg.
        boję się tam jutro jechać sad
        • zana1977 Re: czar prysnął, koniec radości :( 06.07.09, 21:25
          Tak mi przykro, że aż nie wiem co mówićsad Może jednak okaże się, że to jest
          pomyłka. Tego Ci życzę z całego serduszkasmile
    • gorzkacava Re: czar prysnął, koniec radości :( 05.07.09, 18:37
      Moja kolezanka miala identyczna sytuacje jak Ty. Lekarz powiedzial
      jej wprost, aby szykowala sie na najgorsze. Na kolejnym usg okazalo
      sie, ze serduszko normalnie bije i wszystko jest w porzadku. W
      sierpniu ma rozwiazanie. Wierze, ze u Ciebie bedzie podobnie.
      Trzymam kciuki
      • ana_pe Re: czar prysnął, koniec radości :( 06.07.09, 11:53
        Mamusia ja tez trzymam kciuki za Ciebie i czekam na dobre wiadomosci.
    • przyszla_mamuska i po wizycie z provicie.... 07.07.09, 09:23
      potwierdziło się.
      mam dwie opcje:
      1) skierowanie do szpitala
      2) odstawić leki i czekać....

      odstawiłam leki... czekam...

      Jest ciężko, ale w sierpniu możemy iść po mrozaczki.
      • styczniowa2010 Re: i po wizycie z provicie.... 07.07.09, 11:02
        Bardzo mi przykro i smutno sad
        A miałaś jakieś plamienia przez ten czas, albo wogóle nie
        podejrzewałaś najgorszego ?
        • nuluska Re: i po wizycie z provicie.... 07.07.09, 11:16
          Strasznie mi przykro sad
          To okropne że ty też musisz przez to przechodzić.
          Tulę cię mocno.
          Nie pisze więcej bo wiem że żadne słowa nie pocieszą.
          Będę myśleć o tobie.

          Elutka
      • chantal10 Re: i po wizycie z provicie.... 07.07.09, 11:16
        Przykro mi bardzo sad
        • aurita Re: i po wizycie z provicie.... 10.07.09, 15:03
          przyszla; bardzo mi przykro, ogromna nadzieja i ogromny bol ale!!!! ta ciaza
          jest zwiastunem nastepnej: na 100 %
Pełna wersja