kamila.wil
14.02.06, 19:52
Mam kilka pyt do p. kosmetyczki:
Po depilacji depilatorem mam:
a) czerwone krostki
b) włoski rosnące "poziomo" pod skórą, widoczne "kreseczki"
c) ciemne "kropki", w ich miejscu skóra nie jest gładka, wydaje mi sie, że są
to włoski, którym "nie udało się", rosnąć "poziomo"
pyt dotyczące b) i c)
do tej pory "bawiłam się" igłą, pęsetą, starałam się wyduszać, ale ostatnio
pomyślałamm, że skoro naskórek ciągle się odradza, to może wystarczy robić
peelingi, ścierać skórę, a prędzej czy później wrośnięty włosek powinien
przebić się na powierzchnię. 1 pyt: myślenie jest słuszne? 2 pyt (a właściwie
chcę się się upewnić) czy takie włsoki są szkodliwe? czy można je "zostawić",
aż po pewnym czasie, jak stary naskórek się zetrze - same wyjdą?
pyt dotyczące a)
kiedy pojawiały mi się takie krostki, wyciskałam je i rzeczywiście -
wyskakiwał jakiś włosek, często też trochę jakiejś hmm ropy? czasami jednak
tak się nie działo i bałam się, że ten włosek ciągle tam jest. 1 pyt: co
oznaczają takie krostki, co się wtedy dzieje z włosem? skoro sie robi
krostka, to chyba coś jest "nie tak", prawda? Mogę zrozumieć przypadki b)c),
a co z tymi krostkami? co się dzieje w skórze? czy są groźne? Dlaczego
czasami nie mogę wycisnąć włosków (bo w tych miejcsach są te włoski(?)), czy
mogę je "zostawić"?
dziękuję z góry za odp.