Dodaj do ulubionych

co do asany "swieca"

13.04.04, 10:31
no wiec wyczytalam ze to jest najkorzystniejsza asana.
Niestety nie wiem jak sie do niej zabrac, bo w niektore zrodla twierdza ze
trzeba podlozyc koc pod ramiona (po co ten koc?)

a Lyenger w "swiatlo Jogi" nie daje koca.
Obserwuj wątek
    • raja1 Re: co do asany "swieca" 13.04.04, 13:31
      U mnie na ćwiczeniach zawsze podkłada się koc. Wystarczy złożyć na 2 razy, musi
      być równo złożony. Ta pozycja obniża ciśnienie. Więcej niech się wypowiedzą
      trenerzy jogi.
      • boniedydy Re: co do asany "swieca" 13.04.04, 15:24
        raja1 napisała:


        > być równo złożony. Ta pozycja obniża ciśnienie.

        Nie jestem co do tego przekonana. Pozycje jogi w wiekszości działają
        harmonizująco na organizm. Nie mają konkretnego, niemal "medycznego' działania
        jak to, co napisałaś powyżej. Inaczej ludzie z niskim ciśnieniem, jak ja
        (90/60) w ogóle nie powinni jej robić, a tymczasem tak nie jest. Mi się wręcz
        ciśnienie w wyniku praktyki jogi ogólnie nieco podwyższa, co akurat jest dla
        mnie korzystne.
      • boniedydy Re: co do asany "swieca" 13.04.04, 15:18
        gapka napisała:

        > ja sadze ze z kocem jest chyba bardziej niebezpieczne, bo sie jest wyzej na
        > kocu, a glowa jest nizej. Mozna przeciez spasc (nagle sie zsunac) na glowe

        Z kocem jest wygodniej i bezpiecznie. Wygodniej, bo większość ludzi ma sztywny
        kark i wystający jeden z kręgów szyjnych. Iyengar faktycznie wszystkie zdjęcia
        ma zrobione bez "pomocy naukowych" ale na zajeciach wg jego metody najczęściej
        robi sie swiecę z trzema lub nawet czterema kocami oraz z paskiem na
        przedramionach, a w przypadku problemów medycznych - jeszcze z innymi
        dodatkowymi przyrządami.
    • boniedydy Re: co do asany "swieca" 13.04.04, 15:21
      dojrzalsza napisała:

      > no wiec wyczytalam ze to jest najkorzystniejsza asana.
      > Niestety nie wiem jak sie do niej zabrac,

      Niestety nie podejmuję się wytłumaczyć Ci przez net, jak powinno się to robić.
      Napiszę tylko, żebyś nie napinała gardła ani brzucha, ani okolicy oczu, i
      regularnie oddychała. Nie wykonuj tej pozycji w czasie menstruacji, a najlepiej
      również tuż przed. Powodzenia!
      • boniedydy Re: co do asany "swieca" 14.04.04, 14:42
        gapka napisała:

        > a jak tu wycelowac zeby koc byl pod ramionami?

        Trzeba się położyc na tym kocu tak, żeby głowę mieć na podłodze, a koc
        spoczywał równo pod barkami i połową pleców, a następnie wstac do świecy (w
        jodze Iyengara wstaje sie przejściowo przez pozycję pługa).
        • gapka Re: co do asany "swieca" 15.04.04, 11:00
          dziekuje boniedydy :-)
          Ja mam te ksiazke Lyengara i jak juz ktos wspomnial niestety on uzywa nazw w
          swoim jezyku, ktory jest dla mnie dosc trudny. sZkoda ze nie pisze: plug, pies,
          kobra itd.
          • boniedydy Re: co do asany "swieca" 15.04.04, 12:37
            gapka napisała:

            > dziekuje boniedydy :-)
            > Ja mam te ksiazke Lyengara i jak juz ktos wspomnial niestety on uzywa nazw w
            > swoim jezyku, ktory jest dla mnie dosc trudny. sZkoda ze nie pisze: plug,
            pies,
            >
            > kobra itd.

            Fakt, że nazwy sa długie, a ich czytanie utrudnia to, że nawet nazwy złożone są
            pisane jako jeden wyraz. Ale przyjrzyj się, tam są wyjaśnienia po polsku, a jak
            sie kilka razy porządnie wczytać, to i adhomukhaśvanasana nie będzie dla Ciebie
            stanowic problemu :)
    • jogicznynietzschenfl Re: co do asany "swieca" 23.04.04, 00:03
      Jednak lepiej czynić tą asanę bez koca. W świecy chodzi między innymi o
      porządne dociśnięcie brody do mostka (co daje nerwowe efekty związane z
      uciskiem nerwów i sieci naczyń w okolicach szyi) czyli podczas praktyki należy
      uelastycznić sobie kark, co wykorzystywanie koca utrudnia. Podczas świecy
      wykonuje się niejako przy okazji, ważną jalandhara-bandhę i to zasadniczo
      odróżnia ją od "królowej asan" i dlatego jogni praktykują i świecię i
      shirhasanę. Koc podnosi za bardzo głowę i obojczyki nie są należycie rozsuwane
      bowiem broda powinna być jak najniżej (czyli patrząc na odwróconą pozycję to
      jak najwyżej mostka, na samych końcach obojczyków). Lepiej początkowo asany
      wykonywać mniej wzorcowo i pozwolić masie ciała, trenowanemu skupieniu,
      rozciąganym mięśniom, ścięgnom czy stawom na dostosowanie się do wymogów
      yogasan.
      Najlepiej zaraz po świecy wykonać halasanę, wzmacniającą działanie świecy a po
      tym matsyasanę w uproszczonej wersji z wyciągniętymi nogami.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka