Dodaj do ulubionych

jak to jest z tym rozciaganiem?

01.06.04, 08:40
Mowi sie ze po jakims czasie mozna zauwazyc ze sie bardzo rozciagnelismy.
Ale jak to osiagnac,
jezeli nauczycielke mowi zeby nic nie robic na sile. Jezeli jak poczujemy bol
(np za kolanami przy sklonach) to znaczy ze przesadzamy w cwiczeniu.
Ja chce dotknac do ziemi, ale wlasnie kolana mnie bola i robie to na sile
przeciez jak nie zrobie na sile, to jak ja sie rozciagne. A przy dazeniu do
rozciagania zawsze chyba troche boli?
Obserwuj wątek
    • woman-in-love Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 01.06.04, 14:38
      No, troche siły trze
      ba uzyc i trochę bólu znieśc. Chodzi o to, zeby nie przekroczyć granicy i nie
      zrobić sobie kontuzji. może boleć POD kolanami, ale nie w srodku stawu
    • filidor Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 14.06.04, 14:33
      A mi się zrobiło z rozciąganiem coś takiego.
      Chodzę 4 miesiące. Przez 3 miesiące wszystko szło cudnie, duże postępy w
      rozciągnięciu, szczególnie w uttanasanie. Teraz coś się zatrzymało, ćwiczę
      więcej (prawie codziennie) a progresu nie ma. To znaczy podczas samych zajęć
      jakoś to idzie ale następnego dnia jestem sztywny jak kij.
      Nie wiem co się dzieje. Czy może przesadzam z intensywnością ? Czy może to
      normalne i trzeba przeczekać i postępy same przyjdą ?
      W zasadzie nie przeszkadza mi to że nie ma postępów tylko ta sztywność jest
      wkurzająca. Musze poświęcić dobra chwilę żeby się dobrze rozgrzać i wstępnie
      rozciągnąć (przez pierwsze 2 miesiące tak nie było). Na szczęście są postępy w
      innych asanach, tych które nie wymagają rozciągnięcie (stanie na głowie, stanie
      na przedramionach).
      Napiszcie jakie są wasze doświadczenia z rozciąganiem ?
      Tak sobie myślę że chyba jestem zbyt niecierpliwy i nie potrafię czekać, jak to
      człowiek zachodu przyzwyczajony do wszechogarniającej konkurencji i nieustannie
      porównujący swoje postępy z innymi osobami. A może co innego ?
      • woman-in-love Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 14.06.04, 19:13
        " Nie wiem co się dzieje. Czy może przesadzam z intensywnością ? Czy może to
        > normalne i trzeba przeczekać i postępy same przyjdą ?"

        dobrze kombinujesz... "Tak sobie myślę że chyba jestem zbyt niecierpliwy " ....i
        sam sobie odpowiadasz! Pozdr. w-i-l
        • filidor Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 17.06.04, 09:00
          Hehe, człowiekowi zachodu przyzwyczajonemu do porównywania, przydałaby się
          tabela, że tyle to a tyle milimetrów rozciągnięcia na miesiąc to jest OK :-)
          No wiesz żeby nie przedobrzyć z tym roziąganiem i nie wymagać od ciała za
          dużo :-)
          Tylko skąd wiedzieć gdzie jest ta granica. Bo z jednej strony musi trochę boleć
          przy różnych "zabawach z ciałem" jak rozciąganie. A z drugiej strony kiedyś ten
          ból oznacza stop od ciała.
          Moje ciało szczególnie głośno mówi nie gdy próbuje robić skłon do przodu w
          rozkroku (prasarita padottanasana). Co mnie dziwi bo kiedyś nie miłem z tym
          problemu (jeszcze kilka miesięcy temu) a teraz każda próba to ból z tyłu ud.
          Nie wiem o co chodzi. Pani prowadzaca zajęcia mówi że mam przeprosty w
          kolanach. Boję się że to cos od tego. No i nie wiem czy to robić dalej i czekać
          aż samo przejdzie czy przestać na jakis czas.
          Pozdr.
          • woman-in-love Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 17.06.04, 10:11
            filidor napisał:

            " Nie wiem o co chodzi. Pani prowadzaca zajęcia mówi że mam przeprosty w
            > kolanach. Boję się że to cos od tego. No i nie wiem czy to robić dalej
            i czekać
            >
            > aż samo przejdzie czy przestać na jakis czas.
            > Pozdr."



            Przeprosty w kolanach mogą spowodować nadmierne rozciaganie tyłów nóg. Czy
            kontrolujesz to? Przy przeprostach tzreba kolano ciut zginać, wtedy noga jest
            prosta. Dotyczy to wszystkich pozycji stojacych.
            • filidor Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 17.06.04, 15:07
              Może to właśnie to bo przez kilka miesiecy zgodnie z poleceniami prowadzących
              napinałem kolana i prostowałem, prostowałem no i chyba przesadziłem. Znaczy się
              przegiąłem dosłownie i w przenośni :-)
              Próbuję to kontrolować. Ale to trudne. Bo nauczyłem sie robić pozycje
              przeprostowując nogi i teraz uczę sie jak je robić na nowo prostując nogę ale
              nie do końca, tak ja piszesz.
              Zastanawiam się czy nie odstawić na kilka tygodni pozycji stojacych, dac nogom
              odetchnąć. I w międzyczasie cwiczyc inne asany, sklony, wygiecia, odwrocone...
              I potem na nowo zaczęć się ustawiac się w pozycjach stojacych.
              • woman-in-love Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 17.06.04, 16:58

                > Zastanawiam się czy nie odstawić na kilka tygodni pozycji stojacych,
                dac nogom
                > odetchnąć. I w międzyczasie cwiczyc inne asany, sklony, wygiecia,
                odwrocone...
                > I potem na nowo zaczęć się ustawiac się w pozycjach stojacych.



                Jezeli ćwiczysz w grupie, to chyba trudno bedzie. Jak to sobie wyobrażasz?
              • magda.evie.zoe Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 17.06.04, 22:28
                Filidor,
                Miałam to samo - tzn. przeprosty. Najpierw cierpiało jedno kolano, potem
                drugie. Radziłam sobie tak, że po prostu ćwiczyłam bardziej ostrożnie i jak
                radzi woman-in-love stałam z lekko ugiętymi kolanami a przynajmniej nie
                napinałam tak mocno rzepek.
                Teraz za to zrobiło mi się coś innego - i UWAGA - proszę o opinie. Otóż
                straszliwie boli mnie jedno miejsce w stopie - dokładnie "poduszeczka" pod
                czwartym palcem (licząc od palucha). Najpierw była prawa stopa, teraz lewa.
                Moja koleżanka choreoterapeutka twierdzi, że być może uwalniają się jakieś
                bloki w ciele (ale w stopie???) Czy komuś coś takiego się przydarzyło?
                Pozdrawiam,
                Magda
                • samwieszkimjestem Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 29.05.05, 09:24
                  Myślę, że chodzi o pokonywanie jakiś nagromadzonych wcześniej blokad. Jak
                  wiesz, w stopie znajują się receptory połączona kolejno ze wszystkimi częściami
                  ciała i narządami. Gdy coś jest nie tak w organizmie, wokół receptorów gromadzą
                  się złogi. Być może joga zniosła jakąś blokadę i teraz te złogi uwalniają się.
                  Ja bym poszła do jakiegoś specjalisty od refleksoterapii, żeby stwierdził
                  napewno, co to jest. Pozdrawiam.
            • slonikus Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 05.06.05, 00:44
              Ach, więc to się nazywa przeprosty! Mam to odkąd skończyłam tańczyć w
              podstawówce, czyli już ponad 10 lat. I nie wiedziałam, że to ma jakąś fachową
              nazwę (swoją drogą
          • boniedydy Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 22.06.04, 09:11
            filidor napisał:

            > Hehe, człowiekowi zachodu przyzwyczajonemu do porównywania, przydałaby się
            > tabela, że tyle to a tyle milimetrów rozciągnięcia na miesiąc to jest OK :-)
            > No wiesz żeby nie przedobrzyć z tym roziąganiem i nie wymagać od ciała za
            > dużo :-)
            > Tylko skąd wiedzieć gdzie jest ta granica. Bo z jednej strony musi trochę
            boleć
            >
            > przy różnych "zabawach z ciałem" jak rozciąganie. A z drugiej strony kiedyś
            ten
            >
            > ból oznacza stop od ciała.

            "Dobry" ból oznacza taki ból, przy którym czujesz, że nie jest
            niefizjologiczny. Tzn. nie ma to być np. ból w stawach albo ból nadrywania
            czegoś w środku człowieka, tylko ból rozciagania. O ile chcesz coś osiągnąć bez
            przeginania, musi to być ból o takim natężeniu, że jesteś w stanie go wytrzymać
            przez minutę, dwie, pięć. Niemniej ból przy rozciąganiu pojawiać się musi i na
            to nie ma rady, bo inaczej - tak jak pisze autorka wątku - człowiek się nigdy
            nie rozciągnie.

            > Moje ciało szczególnie głośno mówi nie gdy próbuje robić skłon do przodu w
            > rozkroku (prasarita padottanasana). Co mnie dziwi bo kiedyś nie miłem z tym
            > problemu (jeszcze kilka miesięcy temu) a teraz każda próba to ból z tyłu ud.
            > Nie wiem o co chodzi. Pani prowadzaca zajęcia mówi że mam przeprosty w
            > kolanach. Boję się że to cos od tego.

            Po rozciągnięciu ścięgien pod kolanami w rozciąganiu przychodzi moment, kiedy
            zaczynają się rozciągać tyły ud. Jest to odczuwalne zwłaszcza u góry ud, tam
            gdzie uda przechodzą w posladki. To zupełnie naturalny ból i zupełnie naturalne
            rozciąganie, bez niego sie człowiek porzadnie nie rozciagnie. Natomiast jeśil
            Cię bardzo bolą całe tyłu ud, to spróbuj trochę przyhamować, rozciągać się
            mniej intensywnie, ale zawsze odczuwając lekki ból.
      • boniedydy Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 22.06.04, 09:13
        filidor napisał:

        > rozciągnięciu, szczególnie w uttanasanie. Teraz coś się zatrzymało, ćwiczę
        > więcej (prawie codziennie) a progresu nie ma. To znaczy podczas samych zajęć
        > jakoś to idzie ale następnego dnia jestem sztywny jak kij.

        Ale rano czy wieczorem? Bo rano to normalne :)
        Hmm... ja bym poradziła tak: więcej róznorodnych ćwiczeń rozciagających (np.
        pozycji stojących), mniej koncentracji na rozciagnieciu sie i wszystko
        przyjdzie samo :)
        • dobrutka Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 22.06.04, 14:48
          jak ja sie rozciagam to cos mi ta, chrzescie i trzeszczy w stawach, szczegolnie
          w ramionach i w szyi (tam mam najwieksze napiecie).

          Nawet lubie to trzeszczenie, tylko nie wie, co ono oznacza.
          • boniedydy Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 22.06.04, 15:50
            dobrutka napisała:

            > Nawet lubie to trzeszczenie, tylko nie wie, co ono oznacza.

            Chyba nic złego, ale nie wiem, bo nie znam tego. Mi czasem przy skrętach coś
            strzela w kręgosłupie, i odbieram to pozytywnie - tak samo przeskakuje podczas
            masazu robionego przez masażystę (nastawiania kręgoslupa). Więc pewnie mi się
            ten kręgosłup sam nastawia, bo potem mam podobne uczucie ulgi i lekkości.
    • gapka Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 16.06.04, 02:12
      ja tez jestem sztywniejsza. Ogolnie nie czuje wynikow jogi (tzn bardziej
      rozciagnieta sie nie czuje). Ale widze roznice tuz po cwiczeniach.
      • hispana Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 16.06.04, 14:00
        u mnie to chyba zalezy od ogolnego samopoczucia, zmeczenia - inaczej rozciaga
        mi sie podczas porannych sesji, zupelnie inaczej wieczorem - kazdy czlowiek ma
        inna elastycznosc sciegien - ja mimo ze doskonale wykonuje wiekszosc asan -
        jeszcze nie zdolalam postawic calych stop na ziemi przy psie z glowa w dol -
        nie mysle o tym jakos specjalnie i zupelnie sie tym nie martwie - widze po
        sobie i po innych cwiczacych ze to kwestia tylko czasu i cierpliwosci :)
        • bylla Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 17.06.04, 14:00
          ha tez przed Yoga moglam dalej siegac, np dotykac ziemi, a teraz sie wydaje ze
          jestem coraz sztywniejsza, coraz mi trudniej. Podejrzwam ze to moze byc
          przecwiczenie.
          • brzydulca Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 19.06.04, 14:35
            a mi trzeszczy, chrzesci w kosciach (stawach) jak rozciagam. Co to znaczy?
    • pocztufka Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 03.06.05, 16:36
      Podpowiedzcie prosze, jak ćwiczyć... W pewnych pozycjach, np. ardha
      czandrasanie, wymagających skręcenie nogi w biodrze ( nie wiem, czy dobrze
      opisuję), czuję ból - coś jakby silny skurcz. Absolutnie nie mam mowy, aby
      wytrwac w tej pozycji. Jak sobie pomóc...Ćwiczę jogę od 8 miesięcy, ale odkąd
      pamietam, nawet w szkole nie mogłam bez bólu wykonać siadu płotkowego.
      • gaudencja Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 05.06.05, 23:00
        pocztufka napisała:

        > Podpowiedzcie prosze, jak ćwiczyć... W pewnych pozycjach, np. ardha
        > czandrasanie, wymagających skręcenie nogi w biodrze ( nie wiem, czy dobrze
        > opisuję), czuję ból - coś jakby silny skurcz. Absolutnie nie mam mowy, aby
        > wytrwac w tej pozycji. Jak sobie pomóc...

        Przez forum nie za wiele Ci poradzimy... Chyba nie ma wyjścia, trzeva zapytać
        nauczyciela. Od tego własnie jest...
    • slonikus Re: jak to jest z tym rozciaganiem? 05.06.05, 00:47
      Myślę, że przy każdym rodzaju ruchu ważna jest zasada, że mięśnie potrzebują
      czas na regenerację. Jeśli więc jednego dnia je przeciążysz, następnego daj im
      odpocząć i za ćwiczenia zabieraj się po dwóch dniach. Może wtedy osiągniesz
      lepsze efekty niż przeciążająć organizm i nie dając mu szans na odpoczynek.
    • borekq wygraj wakacje z jogą 24.06.05, 12:33
      przepraszam, drobna reklama, ale chyba warto

      Zapraszamy do udziału w pierwszym ogólnopolskim konkursie wiedzy jogicznej w
      portalu www.joga-joga.pl/. Nagrodami w konkursie są wakacyjne wyjazdy
      z jogą ufundowane przez renomowane szkoły jogi w Polsce. W konkursie może
      wziąć udział każdy- wyniki pod koniec lipca- szczegółowe informacje w portalu


      BorekQ

      www.joga-joga.pl
      pierwszy portal o jodze
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka