Dodaj do ulubionych

aspekty psychoduchowe jogi

13.12.04, 01:33
cholernie interesuje mnie poznanie granic ludzkiej świadomości. naukowe jak i
subiektywne, poznanie tego od strony kognistywistycznej, ale i
samokształcenia, pracy nad sobą.
o jodze czytam na tym forum właściwie jedynie głównie w aspekcie zewnętrznym,
ćwiczen fizycznych. a jak to jest z tymi przeżyciami wewnętrznymi?
jestem samoświadoma, myślę, że mam duży potencjał by jogę praktykować
skutecznie. do jakiego stopnia możliwe jest znalezienie tego, czego szukam, w
jodze? czy to tylko płytka otoczka, czy faktycznie niezmierzone morze
poznania?
Obserwuj wątek
    • 60sekund Re: aspekty psychoduchowe jogi 14.12.04, 08:10
      << do jakiego stopnia możliwe jest znalezienie tego, czego szukam, w
      > jodze? czy to tylko płytka otoczka, czy faktycznie niezmierzone morze
      > poznania?

      Mysle, ze mozesz w jodze znalezc to czego szukasz. Na Zachodze joga to glownie
      hatha joga [a wlasciwie tylko jej czesc: asany i pranajama]. W koncu poza hatha
      joga sa takze jej inne odmiany np.

      1. www.jogaklub.pl/sciezka_kun.htm

      2. www.krijajoga.pl/


      Jezyk
      • goha2 Re: aspekty psychoduchowe jogi 18.12.04, 17:42
        przejrzałam polecone strony, dzieki.
        z opisów na jogaklub.pl chyba najbardziej odpowiadałaby mi joga Satyananda
        ("jest prostą ścieżką do pogłębienia świadomości i poznania samego siebie").

        jeżeli zaś chodzi o kirjajogę, to chyba za dużo nacisku w niej na religię. aż
        mi zawiało w pierwszej chwili sektą.

        a jaką jogę Ty uprawiasz? i co Cie w niej interesuje przede wszystkim?

        PS.Zachód źródłem wypaczeń :]
        • 60sekund Re: aspekty psychoduchowe jogi 18.12.04, 22:06
          > a jaką jogę Ty uprawiasz? i co Cie w niej interesuje przede wszystkim?

          Przez 7 miesiecy cwiczylem hatha joge u Bielewicza:

          www.joga.net.pl/
          Jednak obecnie ja rzucilem [mam nadzieje, ze juz na stale]. Bardzo mi sie
          wszystko w hatha jodze podobalo - jednak jestem buddysta [W tej sandze:
          www.buddyzm.pl/ ]

          Cwiczylem joge codziennie na sesji grupowej 1,5h i okolo 1 h w domu sam.

          Obecnie chce praktykowac medytacje buddyjska w wymiarze 2-5 h dziennie wiec nie
          mam w ogole czasu na joge. Niestety w zyciu trzeba wybierac.

          Pozdr.

          Jezyk
          • goha2 Re: aspekty psychoduchowe jogi 18.12.04, 23:06
            jezeli mogę jeszcze pociągnąć ten temat, to chciałabym spytać czy jesteś
            buddystą z wyboru..? (takie pytanie, bo jak by nie było nie jest to u nas
            jeszcze na porządku dziennym) jeżeli tak, to co Cie skłoniło, jakie
            okoliczności życiowe...

            piszesz, że od 7 miesięcy. wcześniej próbowałes sam? napisz coś więcej, a
            jeżeli już to opisywałeś na forum to, proszę, daj namiary.
            • 60sekund Re: aspekty psychoduchowe jogi 19.12.04, 09:42
              <<czy jesteś
              > buddystą z wyboru..?

              Tak. W Polsce wiekszoc buddystow to ludize "z wyboru". Malo jest u nas np.
              Wietnamczykow albo dzieci polskich buddystow, ktore wyniosly to z domu.

              Wczesniej bylem katolikiem. Mialem kilka powrotow do katolicyzmu. Nie wiem co
              bedzie dalej.

              <<co Cie skłoniło, jakie
              > okoliczności życiowe...

              Nie umiem powiedziec. Juz w czasie podstawowki siadalem na dywanie, by medytowac
              po lekturze czegos o ZEN.

              > piszesz, że od 7 miesięcy. wcześniej próbowałes sam?

              Domyslam sie, ze chodzi o joge. Joga fascynowala mnie juz od podstawowki, ale
              potem przyszly inne rzeczy np. sztuki walki. Nie probowalem wczesniej jej sam
              cwiczyc.

              Pozdr.

              Jezyk
              • goha2 Re: aspekty psychoduchowe jogi 19.12.04, 17:34
                taa, ten wpojony katolicyzm. też mi trudno z tym, nie tyle walczyć (bo nie
                chciałabym by przybrało to formę buntu), co z dystansem spojrzeć na swoją
                wiarę: czy jest/ czy jej nie ma/ czy wierzę w coś innego niż Bóg (katolicki).

                chyba za mało wiem na temat buddyzmu; może bardziej medytacja spełniłaby moje
                oczekiwania...
                poszukam, poczytam.
                choć trudno jest wierzyć człowiekowi szukającemu rozumowo :/

                ja również pozdrawiam
      • gaudencja Re: aspekty psychoduchowe jogi 30.12.04, 21:12
        60sekund napisał:

        Na Zachodze joga to glownie
        > hatha joga [a wlasciwie tylko jej czesc: asany i pranajama]. W koncu poza
        hatha
        > joga sa takze jej inne odmiany np.
        (ciach)

        moim zdaniem to jest falszywe ujęcie sprawy. Po pierwsze, nie ma czegoś
        takiego, jak "joga na Zachodzie", "joga na Wschodzie", "joga w centrum". PO
        drugie, z punktu widzenia jogi klasycznej nie ma czegoś takiego, jak hatha
        joga, krija joga itp. Jest jedna joga, ośmioelementowa. Hatha jogą nazywa się u
        nas ćwiczenie dwóch elementów z ośmiu - asany i pranajamy. A Tobie, goha, radzę
        zakup kilku dobrych ksiażek, w tym koniecznie jogasutry Patańdżalego,
        przestudiowanie ich, decyzję, czy chcesz praktykowac sama czy szukać
        nauczyciela i do roboty! Nie ma "cielesnej" jogi i "duchowego" buddyzmu - obie
        metody dążą w gruncie rzeczy do tego samego, ale które pojęcia na kogo
        działają,to jest już jego indywidualna sprawa. Jestem bardzo przychylna
        buddystom, ale mnie pojęcia buddyjskie nie pobudzają duchowo, w odróżnieniu od
        jogicznych.
      • yogini1 Re: aspekty psychoduchowe jogi 21.12.04, 00:28
        Witaj, myślę że droga jogi przez praktyki asan prowadzi prosto do poznania
        innych aspektów w tym "psychoduchowych" .Piszę celowo w " " ponieważ
        określenie to odnosi się do naszej świadomości wykształconej tu i teraz.
        Poznając fizyczne aspekty jogi przenosimy sie w inny stan naszej świadomości
        .Asany i pranajama są bramą otwierającą nam świadomość własnego istnienia.Te
        praktyki pozwalają na poznanie aspektów psychoduchowych ,które istnieją obok
        nas, ale przez różne czynniki mamy je zablokowane. Praktykując jogę wcale nie
        trzeba być wyznawcą buddyzmu aby mieć świadomość istnienia Najwyższej Siły,
        która jest samą miłością i dobrocią a nazywaną różnie w wielu religiach i
        wyznaniach. Modlitwa ,mantry, praktyka jogi ,w tym ta czysto fizyczna prowadzi w
        jednym kierunku - do odkrycia innej płaszczyzny naszego istnienia - do poznania
        naszej świadomości .Jeżeli zaczynają ukazywać się aspekty psychoduchowe naszego
        działania to znaczy,że droga którą idziemy jest właściwa. Zachęcam do
        samodzielnego ćwiczenia jogi -w ten sposób można pozbyć się wrażenia
        współistnienia w jakiejś "sekcie" pod okiem guru .Joga jest indywidualną drogą w
        każdym z nas, którą należy samodzielnie odnależć a to jest naprawdę możliwe.
        Pozdrawiam -Tadeusz
    • mahabharata Re: aspekty psychoduchowe jogi 27.12.04, 20:27
      Ciekawą rozmowę miałem w studiu jogi ( bikram joga, tzw. gorąca joga).
      Rozmawiałem z instruktorką, na scianie były portety Bikrama - założyciela,
      Paramhamsy Joganandy i jego brata - guru Bikrama.
      Stwierdziła, że to prawda, że dla większosci klientów to jest 'workout', ale
      poćwicz najpierw ciało, a przez to trafisz do ducha...
      Od lat medytuję itd., ale dopiero jak zacząłem płakać wykonując asanę i
      przypominając sobie różne traumatyczne, upchane w mięsniach wspomnienia,
      zrozumiałem (tzn. zacząłem) sens jogi.
      Powodzenia
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka