Dodaj do ulubionych

Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia?

24.10.06, 00:11
Tyle piszecie na forum o nauczycielach. Chcę się zapisać na jogę do tej
szkoły, ale jest tam kilku nauczycieli - kogo polecacie?
Obserwuj wątek
    • dz_joanna Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 01.11.06, 22:19
      Ćwiczyłam na wałowej. Uwielbiałam zajęcia z Arkiem - normalny człowiek, bez
      zadęcia, po prostu nauczyciel,bez zadęcia na guru. Potem były zajęcie z Arturem
      i tego nie wytrzymałam. Nie odpowiadał mi jego wojskowy styl. Z drugiej strony
      moja córka chodziła na zajęcia dla dzieci z Arturem i bardzo była zadowolona.
      • garg.krzysztof Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 05.12.06, 00:12
        Nauczyciel nie jest do przypadania do gustu uczniowi!!! Jego zadaniem jest
        nauczenie praktyki jogi.Obowiązkiem ucznia jest wykonywanie WSZYSTKICH jego
        poleceń, niezależnie od tego jakim tembrem głosu są wydawane -czy ksamitnym, czy
        też zdecydowanym (każdy ma jakiś swój przyrodzony głos). Miałem sesje ze
        wszystkimi nauczycielami Akademii i nie stwierdzam żeby któryś "musztrował"
        uczniów - są uprzejmi, uważni (nie pozwalają odwalać "kichy" w asanach) i
        życzliwi dla osób początkujących - również Artur(a że mu Stwórca podarował taki
        głos, to nie jego wina!). Proszę wypowiadać się o meritum a nie o tym, co "w
        duszy gra" - to nie jest godne prawdziwego jogina, a poza tym krzywdzi
        człowieka!!! Pozdrawiam.
        • dz_joanna Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 22.12.06, 22:21
          Ale się przejąłeś! Nawet się nie spodziewałam.
          Ale nie załapałeś o co mi chodziło. Akurat nie pisałam o tym jaki głos ma Arek,
          jaki Artur, bo tego nawet nie pamiętam.
          A w kontaktach międzyludzkich, również kontaktach uczeń - nauczyciel, to co w
          duszy gra zazwyczaj ma kolosalne znaczenie. Tylko niektórym wydaje się, że ich
          to nie dotyczy i wszystkich oceniają/odbierają racjonalnie.
          Nie napisałam, że Artur jest złym nauczycielem. Nie odpowiadał mi jego sposób
          traktowania innych. W stosunku do mnie był nieuprzejmy. A tego nie akceptuję.
          • garg.krzysztof Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 27.12.06, 12:13
            Joanno!Swoją poprzednią wypowiedzią trąciłaś to, co mnie zawsze irytuje:
            mazgajenie się, gdy coś sprawia trudność lub nie wychodzi. Zapewniam Cię, że na
            początku mojej jogi wszystko mi sprawiało trudność - gdy zaczynałem 2,5 roku
            temu miałem 62 lata...Teraz niejednokrotnie również nie jest mi łatwo! Ani razu,
            stojąc na macie nie powiedziałem "ja tego nie zrobię, bo nie dam rady" - zawsze
            wykonywałem daną asanę. Na początku asany były w stanie opłakanym lub nie
            dochodziłem do końca (szczególnie łuki odwrócone). Żaden z nauczycieli nie miał
            o to do mnie pretensji, bo widzieli, że chcę zrobić, ale sił mi w danej chwili
            brakuje - niejednokrotnie zdarzyło się, że mnie podciągali abym doszedł do
            pełnego mostka. Na początku przyjąłem właśnie, wielokrotnie słyszane na sesjach
            u Artura, zalecenie "rób! próbuj!" wypowiadane, przyznam, w kategorycznym tonie.
            Chyba efektem stosowania tej zasady było wykonanie przeze mnie na obozie w Ryni
            serii 16 mostków w tempie grupy -"spuchłem" przy 17 mostku, bo grupa wykonała
            ich 30. Na koniec tego długiego spiczu powiem tak: nie znam Twojego przypadku z
            Arturem więc nie bronię Go. Moja wypowiedź nie dotyczyła Ciebie osobiście, ale
            miała w zamyśle charakter ogólny - ulałem swoją irytację na mazgajstwo i
            pieszczenie się ze sobą zdarzające sie na sesjach jogi. Jeżeli Cię uraziłem -
            przepraszam :)
        • garg.krzysztof Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 05.12.06, 00:43
          Praktykuję w Akademii 2,5 roku i miałem sesje ze wszystkimi nauczyciełami,
          również z Asią. Jakoś ani nie okulałem, ani nie pokręciło mnie -jestem cały i
          zdrowy chociaż ze względu na wiek (64,5 roku) jestem całkowicie uprawniony do
          kontuzji!
          Jakoś to młode pokolenie tak się pieści ze sobą,że, od byle podmuchu wiatru,
          sobie coś złamie lub skręci!!! Joga, gdy się ją ćwiczy rozumnie i uważnie,
          niczym nie grozi.Moim zdaniem, wykonywanie poleceń nauczyciela, a nie ćwiczenie
          "sobie a muzom", gwarantuje bezpieczeństwo ucznia.
          Wypadki jednak chodzą po ludziach: można iść po równej drodze, potknąć się,
          walnąć głową o leżący obok kamień i się zabić - czy ktoś jest wtedy
          winien?!Pozdrawiam.
    • garg.krzysztof Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 04.12.06, 23:49
      Przede wszystkim warto się zdecydować, czy chce się praktykować jogę jako taką,
      czy tylko chce się być trendy...W pierwszym przypadku istotnym jest aby
      nauczyciel był KOMPETENTNY, a w drugim przypadku może wystarczyć aby nauczyciel
      był przystojny i milutki. W Akademii Sławka Bubicza są nauczyciele kompetentni
      (gwarantuje to marka "Bubicz") i uprzejmi - co do urody męskiej się nie
      wypowiadam, bo jestem facetem. Chodzę do Akademii 2,5 roku i miałem zajęcia z
      wszystkimi nauczycielami (oprócz Sławka): Danusią, Asią, Arkiem, Arturem i
      Filipem. Zajęcia ze wszystkimi były dla mnie owocne i rozwijające. Czasem bardzo
      trudne i męczące, ale joga to nie szkolna gimnastyka: "rączki w górę, rączki w
      bok, rączki w dół".Zmęczenie prawie zupełnie neutralizuje, kończący każdą sesję,
      relaks. NIGDY nie szedłem na sesję "pod nauczyciela", bo ważna jest tylko
      PRAKTYKA JOGI!!!Pozdrawiam ciepło.
      • rebeka33 Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 05.12.06, 11:40
        To co piszesz jest ze wszechmiar zadziwiające. jak to??? mówisz że marka bubicz
        to kompetencja, a przez 2,5 roku ćwiczeń nie ćwiczyłeś z mistrzem???????
        Joga Bubicza jest po prostu przedsiębiorstwem, gdzie Dyrektor Bubicz zajmuje
        się przesiadywaniem w sąsiedniej restauracji i rachunkami. Zajęcia prowadzą
        niedoświadczeni młodzi nauczyciele, czy ktos ich widział na jakimkolwiek
        warsztacie jogi z doswiadczonym nauczycielem, których troche do Polski ze
        swiata przyjeżdża.
        To czego mnie tam uczono nazwałabym Bubicz joga (choć tez nie wiem, czego
        Bubicz uczy, bo NIE UCZY), czyli joga siłowa, skupiona na utrzymaniu drylu
        wojskowego i na tym, żeby nikt nic inaczej nie robił. To, że mam dyskopatię nie
        stanowiło dla nauczycieli żadnego problemu, miałam ćwiczyc tak jak wszyscy,
        mimo że odczuwałam wyraźny dyskomfort.
        dopiero gdy odwiedziłam inne szkoły zobaczyłam róznicę między tym co tam
        przechodziła, czyli joge dla nauczyciela, w której jego dobre samopoczucie jest
        najważniejsze, a joga w której zauważa się ucznia i pomaga mu sie, a nie tylko
        popędza.
        • parvati3 Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 05.12.06, 14:31
          "joga w której zauważa się ucznia i pomaga mu sie, a nie tylko
          popędza..." a jak sie to ma do wątku o dopieszczaniu ego z sąsiedniego tematu o
          szkole Bielewicza?...

          Na warsztaty jeżdżą głównie ci, którzy odczuwają wewnętrzną pustkę. Jeżdzą po
          "szczegóły" które skrzętnie potem notują i w żenujący sposób wykorzystuja te
          notatki w trakcie własnych sesji. Uważna własna praktyka pozwala samemu dojść do
          tej "tajemnej" wiedzy dostępnej na warsztatach. Wychodzi taniej. ;-) Ale trzeba
          naprawdę ćwiczyć- tak jak ćwiczą chłopcy od Sławka
          • kanonik.goulb Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 05.12.06, 16:48
            Witaj Parvati, rozumiem, że według Ciebie "Uważna własna praktyka pozwala
            samemu dojść do tej "tajemnej" wiedzy dostępnej na warsztatach". Podejrzewam,
            że sama ćwiczysz, nie potrzebujesz żadnego nauczyciela, że sama możesz w wyniku
            własnej praktyki odkryć wszystko, o czym mówi joga. Gratuluję!!!
            Czy według ciebie uczenie sie od lepszych od siebie jest "żenujące", a może
            wszelkie uczenie się jest takie, po co więc ćwiczyć u "chłopców od Sławka"?
            A czy to, że oni od kogoś też się uczyli jest żenujące?
            Czy ćwiczą też głównie osoby "odczuwające wewnętrzną pustkę" i czy też taką
            odczuwasz, skoro ćwiczysz?
            Jeżeli kiedyś byś chciała się czegoś nauczyć, proponuję na początek lekcję
            logiki.
            Ja osobiście wolę uczyć się od lepszych od siebie, to " wychodzi taniej". Po co
            wyłamywać juz otwarte drzwi. Praktyka własna oczywiście też daje to, czego na
            lekcjach się nie nauczysz, lecz wszystkiego sama nie odkryjesz.
            Pozdrawiam
            • parvati3 Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 05.12.06, 17:42
              Proponuję uwazniej czytać: dla mnie żenujące jest posługiwanie się w trakcie
              prowadzenia zajęć ściągami w postaci notatek z warsztatu jakiegoś mistrza.

              Obecnośc na warsztatach staje się główną inspiracją dla nauczycieli, którzy
              niewiele maja do zaoferowania. Przychodzą potem na zajęcia z gotowym planem,
              który realizują nie patrząc, jakie sa okoliczności- jaka jest grupa, jaki poziom
              i samopoczucie ćwiczących.Mają tylko jeden cel- mały performansik z
              elektryzującymi nowinkami. A prawda jest taka że niestety wielu nauczycieli nie
              potrafi samodzielnie skonstruować dobrej sesji, człowiek wychodzi rozedrgany.

              Po co jeździć? Wystarczy pójść do dobrego nauczyciela od czasu do czasu. Sa tacy
              w Warszawie, np. Leszek Kawa. I ćwiczyć a nie plotkować. ;-)

              Aha. Uważam, że kolekcjonowanie wyjazdów i ogłaszanie ich w swoim cv jako
              dokonania mające świadczyć o kompetencji tez jest żenujące. ;-)

              A nauczyciele od Sławka najpewniej nie jeżdża bo nie chcą słuchać zawistych,
              niewybrednych komentarzy o swoim nauczycielu i pracodawcy krążących po
              pokojach... Kolejna żenada by the way.

        • garg.krzysztof Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 05.12.06, 16:18
          rebeko33: w Twojej odpowiedzi zawarta jest zadziwiająca zapiekłość...
          Oczywiście, że Akademia jest pewnego rodzaju przedsiębiorstwem: zatrudnia
          nauczycieli, płacąc im uposażenie,płaci podatki, sprzedaje pomoce i podręczniki,
          organizuje obozy w Ryni, zatrudnia personel pomocniczy i takie tam jeszcze inne
          prowadzi działania. Czy to, że Kulczyk prowadzi działalność np. na rynku
          paliwowym zobowiązuje go, żeby jako pompiarz nalewał benzynę do samochodów?!
          Bubicz pobierał nauki u samego B.K.S. Iyengara i ma, o ile wiem, certyfikat od
          Niego na nauczanie jogi Jego metodą. Ciekaw jestem, skąd masz takie informacje,
          że nauczyciele u Bubicza to same niedouki - czyżbyś była adeptką szkoły Iyengara
          w Indiach - jeżeli tak, to czemu nie założysz własnej szkoły jogi? Prowadziłabyś
          naukę jogi misyjnie (gratis) i z dopieszczaniem każdego ucznia.
          Piszesz, że nie dopuszczają do tego aby każdy robił tak samo - to by był dopiero
          galimatias gdyby jeden sobie robił psa z głową do dołu, inny stanie na głowie a
          inny wisiał na linie lub robił łuki odwrócone(mostki)! Dolegliwości należy
          nauczycielowi zgłosić przed sesją, a potem mu ew. lekko przypomnieć. Sam byłem
          świadkiem jak osoba z dyskopatią wykonywała asanę rozciągającą kręgosłup. Do
          jogi podchodzę z pokorą, bez ciągłych roszczeń! Dobrze na tym wychodzę, a mam
          64,5 roku (w Akademii ćwiczą jeszcze starsi ode mnie!). Ćwiczę tak jak inni,
          robię to co wszyscy i jeździłem na letnie weekendowe obozy jogiczne w Ryni, a są
          tam dwie 2,5-3godzinne sesje dziennie- nie umarłem, nie pokręciło mnie ani nic
          sobie nie nadłamałem! Wszystkim mówię, że jogę będę praktykował dopóki nie padnę
          na pysk ze starości. Joga jest dla ludzi nastawionych pozytywnie a nie dla
          takich, którzy ciągle żądają dopieszczania swojego ego, bo uważają się za
          lepszych od innych. Pozdrawiam.
        • catalunya72 Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 05.12.06, 17:22
          Rebeka, przykro mi, ale raczej to co Ty napisałaś jest ze wszech miar
          zadziwiające. Proszę, zastanów się dwa razy zanim napiszesz, że nauczyciele w u
          Bubicza sa niedoświadczeni, bo młody wiek nie oznacza automatycznie
          niekompetencji. Sprawdź, jaką praktykę ma Arek, pójdź na zajęcia do Tomka i
          zobacz jak maksymalnie jest uważny, a potem dopiero wygłaszaj opinie na forum.
          A propos d
          • catalunya72 Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 05.12.06, 17:39
            (przepraszam, jakiś chochlik uciął mi post ;)))
            A propos dyskopatii: osoby z tym problemem zawsze dostają dodatkowe wskazówki
            jak zmodyfikować niektóre asany, tak aby można było je bezpiecznie wykonać lub
            wykonują inne asany niż grupa.
            Tak jak napisał Krzysztof, AHJ oczywiście jest ze względów formalnych
            przedsiębiorstwem ;) (jak każda inna szkoła jogi zresztą), ale mimo to nigdy
            nie odczuwałam, aby celem jej istnienia było zarabianie pieniędzy (i nie sądzę,
            aby tak było...). Całkiem możliwe, że faktycznie większe zyski przynosi
            sąsiednia (bardzo dobra zresztą) restauracja :)
            Nikt nikogo nie zmusza do praktyki jogi w AHJ, jest wiele innych szkół, ale
            jest to z pewnością miejsce dla osób, które poważnie traktują swoją praktykę i
            chcą mieć pewność, że znajdą tam kompetentnych i uważnych nauczycieli.
        • garg.krzysztof Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 05.12.06, 21:51
          Catalunya72 - tak, z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nigdy nie wybierałem
          terminu "pod nauczyciela"! Miałem wytypowane trzy określone terminy sesji i
          prawie przez 2 lata ich nie zmieniałem traiając na nauczycieli "z przydziału".
          Nie oceniałem nauczycieli, bo ja jestem "małym żuczkiem jogicznym" i każdego
          nauczyciela traktuję jak mistrza. Mój wiek nie ma tu znaczenia, a mógłbym być
          dla niektórych z nich nawet dziadkiem! Przyszedłem tu dla praktyki jogi i to
          jest dla mnie imperatywem!!!Żeby do końca uczciwie opisać moją obecną praktykę
          powiem: ze względu na przebyte kolejno operacje oczne (usunięcie zaćm) musiałem
          zawiesić od marca do końca października uczęszczanie do Akademii. Od listopada
          chodzę na 2 sesje tygodniowo łagodnej praktyki do Danusi. Są to sesje mniej
          dynamiczne niż inne ale za to asany wykonujemy w długich czasach rzeźbiąc je i
          powoli dochodząc precyzyjnie do maximum. Kto choć raz brał udział w takiej sesji
          wie, że "nie ma lekko"! Od stycznia dołożę jeszcze jedną sesję (praktyki
          "dynamicznej"), a potem się zobaczy - ze względu na wiek nie mogę już zbytnio
          "fikać", bo praktykować jogę chcę do możliwie późnych lat ( w Akademii ćwiczy
          74-latek!). Na koniec: oczywiście są nauczyciele, u których mniej lub więcej
          wolę być na sesjach, ale NIGDY nie pomijałem sesji z tego powodu. Pozdrawiam.
            • ganesza11 na razie DO NIKOGO .... 11.12.06, 00:19
              Przyglądam sie tej dyskusji i mam wrażenie że ktoś tu rozmawia sam ze sobą.
              Ale poza tym- prawda jest brutalna:
              - najlepsi nauczyciele Slawka odeszli juz dawno
              - kolejni odeszli niedawno
              - potem odszedl sam Slawek
              - Ci co pozostali -nie praktykowali ani ze Slawkiem - w czasie jego swietnosci,
              ani z nikim wybitnym
              - teoria ze sa to genialne samouki- jest wrecz smieszna
              - teoria ze nauczyciele nie powinni sie ksztalcic - jest jescze smieszniejsza
              - ta szkola konczy sie - a szkoda - bo Slawek BYŁ KIEDYS znaczacym i genialnym
              nauczycielem- ale zeby byc nauczycielem potrzebna jest wlasna
              praktyka,praktyka, praktyka- nie wystarczy spoczac na laurach.

              - patrz: Jagucki, Liśkiewicz, Kocot- ciagly rozwoj- nielatwo jest zdawac
              kolejne egzaminy ( POKORA ) - latwo jest twierdzic ze te egzaminy sa bez sensu
              i o niczym nie swiadcza.

              Zycze Ci Slawku powrotu do jogi w duchu i w ciele
              • garg.krzysztof Re: na razie DO NIKOGO .... 11.12.06, 17:50
                Przede wszystkim, ganeszo11, z Twojej wypowiedzi aż wylewa się jakaś zawzięta
                nieżyczliwość dla ludzi, o których piszesz: do ludzi z AHJ i do tych, którzy
                ośmielili się napisać pozytywnie o Akademii. A kim Ty jesteś, u licha, że
                rozdzielasz razy na lewo i prawo i wystawiasz cenzurki kto jest porządny, a kto
                ladaco?!!! Jeżeli jesteś nauczycielem jogi, to w szczególnie złym świetle stoi
                Twoja wypowiedź, bo pojawia się podejrzenie o zwykłą przyziemną zawiść zawodową,
                co jest szczególnie obrzydliwe i niegodne jogina praktykującego metodę B.K.S.
                Iyengara i, w związku z tym, uznającego JEGO filozofię postępowania w życiu...
                Jeżeli jesteś osobą praktykującą jogę jako uczeń, to traktujesz to jako zwykłe
                ćwiczenia gimnastyczne, bo PRAKTYKA JOGI wiąże się nierozerwalnie z przemianą
                duchową człowieka. W takim razie nie ma znaczenia czy ćwiczysz jogę, czy np.
                aerobik. Jak wcześniej pisałem, mam 64,5 roku, w AHJ ćwiczę 2,5 roku, nie miałem
                najmniejszej kontuzji chociaż ćwiczę bez taryfy ulgowej ( no może z wyjątkiem
                łuków odwróconych i Powitań Słońca, których wykonuję mniej niż inni). W ciągu
                tego czasu ze szkoły odeszło dwóch młodych nauczycieli. Z tego, co słyszałem od
                samych nauczycieli, wszyscy są uczniami Sławka Bubicza.Jak mieli praktykować ze
                Sławkiem "...w czasie jego świetności..." skoro mają teraz po dwadzieścia kilka
                lat???! Musisz być świetnie poinformowana skoro twierdzisz z przekonaniem, że
                Sławek zaprzestał praktyki jogi.Masz niezły tupet skoro zaliczasz Danusię
                Nadratowską do "...samouków...", którzy nie ćwiczyli ze Sławkiem "...w czasie
                jego świetności..."!!! Wyłączyłaś Ją z grona, jak piszesz najlepszych - nie jest
                to piękne!!!
                Czytałem kiedyś taką maksymę, że niechęć czy też nienawiść do innego człowieka
                wywodzi się od krzywdy wyrządzonej temu właśnie człowiekowi przez nienawistnika.
                Nie zdziwię się jeżeli spotkam się z zarzutem iż należę do "jaczejki" Bubicza -
                byłby to podły zarzut. Zwyczajnie nie mogę się zgodzić na to, aby na forum dla
                wszystkich szukających informacji o jodze,szkołach i nauczycielach pozostały bez
                sprostowania kłamliwe wypowiedzi, robiące wodę z mózgu osobom żądnym rzetelnych
                informacji!!! Ponieważ jestem cały czas czynnym "studentem" AHJ poczuwam się do
                moralnego obowiązku, w imię prawdy, do takiej postawy. Poza tym moje długoletnie
                życiowe doświadczenie podpowiada mi, że tak zajadłe wypowiedzi, jak Twoja
                ganeszo11, nie mają zwykle czystych intencji.
                PSY SZCZEKAJĄ A KARAWANA IDZIE DALEJ...
                • parvati3 Re: na razie DO NIKOGO .... 11.12.06, 18:49
                  Mnie tez zastanawia, skąd ta opinia, że Sławek nie ćwiczy... To jest częsty
                  zarzut w tzw."towarzystwie". Może miał kiedyś jakiś zastój ale ostatnimi czasy
                  wygląda znów bardzo dobrze. Tj zdrowo. A że lekki brzuszek się rysuje... ;-) I
                  wiek i konstrukcja psychofizyczna robią swoje. To przeciez już inny Sławek niż
                  ten sprzed 20tu lat.
                  Ale do czegos się trzeba przyczepić, nie? To pozwala się reszcie jogowej braci
                  czuć lepiej. Mnie też to obrzydza. To straszne, że ludzie, któzy tyle mu
                  zawdzięczają nie potrafią jeszcze po latach schować urazy i wychowują swoich
                  "podopiecznych" w braku szacunku dla swojego Nauczyciela. Skoro tak gorliwie
                  praktykuja to powinny im się serca pootwierać a urazy powinny byc już dawno
                  przepracowane. A tu co rusz jakiś nowy "kwiatek"- pełen nienawiści- na forum.
                  A fee!
                  A ktos pomyślał, co czuje Sławek, który zapewne to czyta??? I gdzie tu
                  niekrzywdzenie bliźnich?
                • stephansson Re: na razie DO NIKOGO .... 11.12.06, 19:16
                  Ja muszę przyznać w wypowiedzi ganeszy11 nie zauważyłem nieżyczliwości a raczej
                  stwierdzenie faktów, kto jakie wyciągnie z nich wnioski to już bardziej zależy
                  od wyciągającego.

                  Ja na Wałowej ćwiczę od 3 lat i nie wypowiadam się o Sławku bo nie miałem
                  przyjemności go poznać, chyba nawet nigdy go nie widziałem, to że chodziłem tam
                  przez 3 lata w pewien sposób świadczy o mojej ocenie tego miejsca.

                  Drobna uwaga do garg.kszysztofa, za moich czasów (około 3 lata) odzeszło 5
                  instruktorów a szósty z tego co wiem też już powoli kończy tam uczyć. I też
                  dlatego podzielam zdanie ganeszy11, w tej chwili poziom spadł drastycznie,
                  oprócz instruktora A. nie ma do kogo chodzić (Danusia niestety prowadzi zajęcia
                  w godzinach przedpołudniowych).
                  • catalunya72 Re: na razie DO NIKOGO .... 11.12.06, 19:58
                    No niestety, wypowiedź Ganeshy obiektywna nie była...
                    Mam wrażenie, że AHJ krytykują głównie zwolennicy jogi lekkiej, łatwej i
                    przyjemnej, a takiej na pewno w AHJ nie znajdą. Zamiast tego jest żmudna praca
                    z własnym ciałem i umysłem i ogromna satysfakcja z wymiernych efektów rzetelnej
                    praktyki ze świetnymi nauczycielami. AHJ nie jest jedyną szkołą jogi w
                    Warszawie. Każdy ma wolny wybór. Ale warto sprawdzić osobiście :)
                  • garg.krzysztof Re: na razie DO NIKOGO .... 11.12.06, 20:59
                    stephansson - w okresie od czerwca 2004 roku (od wtedy ćwiczę), o ile dobrze
                    pamiętam, odszedł Adrian, dziewczyna - chyba Danusia, Tomek P.(podjął pracę
                    zawodową poza jogą) i Artur (podobno usamodzielnia się). Nie liczę Piotra, który
                    asystował, a może i prowadził sesje, bo jest cały czas "gospodarzem" ośrodka w
                    Ryni. Piszę to nie żeby się przekomarzać, ale podzielić się swoją wiedzą na ten
                    temat. Sławek prowadził trochę sesji po odejściu Adriana.
                    Każdy z nauczycieli w AHJ ma swoiste cechy i sposób prowadzenia sesji, które nie
                    wszystkim odpowiadają, ale, moim zdaniem, całkowite ich skreślanie nie jest
                    sprawiedliwe. Zacytuję ostatnie słowa w komedii Billy Wildera "Pół żartem pół
                    serio": "Nikt z nas nie jest doskonały" (wypowiada je Tony Curtis).
                    I to by było na tyle, jak powiada profesor Jan Tadeusz Stanisławski.
                  • ganesza11 DO NIKOGO - NA RAZIE - podkreślam - NA RAZIE 11.12.06, 22:50
                    Drogi gargu z całym szacunkiem do Twojej 2 letniej praktyki- ale fakty są
                    nieubłagane i powtórzę je pokrótce:

                    - w Akademii poza Tomkiem - tu przepraszam też o nim zapomniałam jest skromny i
                    mało go widać -brak fachowców
                    - Sławek już dawno "odszedł"
                    - dyskusja w tym wątku wygląga jak dyskusja garga z ..gargiem - gargu a może
                    Ci zależy żeby ten temat był na topie - jak piszesz sam do siebie ?

                    - jak już napisałam życzę Sławkowi -powrotu, powrotu do jogi, do światła, do
                    drogi. Naprawdę życzę bo upadek nikogo nie cieszy poza głupcami i demonami.
                    - Ahj nie jest w tej chwili ani Akademią - brak kadry, ani hatha- nie ma
                    równowagi, ani jogi - nie ma jogi - jest mięso w sadhu Cafe ( w myśl yam i
                    niyam -rzecz jasna) www.sadhucafe.pl/menu.php?cat=26 ...
                    Jest pomnikiem, pustą skorupą z sadhu safe- który do niedawna był prawie
                    jogicznym miejscem. Może nazwę zmienić na Tandori chicken & beer - bardziej
                    pasuje.

                    Tak jak powiedziałam to na dzień dzisiejszy schyłek- życzę zmiany i to szybkiej
                    i będę pierwszą, która tę zmianę zauważy i rozgłosi jako szczęśliwą nowinę.

                    Nie ma we mnie nienawiści ani do Sławka ani do Akademii ani do nikogo - ale
                    jest prawda, bardzo smutna prawda.
                    Może właśnie ta smutna prawda będzie motorem zmiany.

                    Pozdrawiam ,życzę otwarcia oczu i zajęcia się jogą a nie wypisywaniem
                    obraźliwych elaboratów.





      • woman-in-love Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 12.12.06, 19:16
        Nawet, jeśli mamy jakieś zastrzeżenia do szkoły, uczących tam osób, itp. -
        mozemy stwierdzic tylko, że dany styl pracy nie odpowiada konkretnej osobie. I
        to wszystko. Na przykład: dla mnie, kobiety w srednim wieku najodpowiedniejsze
        są sesje z Danutą. Uczestnik zajęć nie jest uprawniony do ferowania wyroków
        typu uniwersalnego. Mówi się tu o konkretnych osobach, uczciwie pracujących.
        Odbiera się im dobrw imię = pozostając w ukryciu. Czy ci, którzy tyle zarzutów
        postawili Sławkowi i jego szkole mogliby sie tutaj podpisać swoim imieniem i
        nazwiskiem? A jeśli nie - mamy tu do czynienia ze złosliwym anonimem. I tak
        nalezy traktować niesmaczne krytyki jednej z osób na tym forum.
        • gaudencja Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 11.02.07, 13:14
          woman-in-love napisała:

          Czy ci, którzy tyle zarzutów
          > postawili Sławkowi i jego szkole mogliby sie tutaj podpisać swoim imieniem i
          > nazwiskiem?

          Nie za wiele chyba napisałam o nim, może jeszcze napiszę, ale w pewnym sensie
          tak - wszystko, co tu napisałam, mogłabym powiedzieć Sławkowi w oczy. Nie
          podpisać własnym imieniem i nazwiskiem, bo musiałabym użyc innego nicka, żeby
          nie zdekonspirować tego ;) Bardzo jest mi przykro, ze jego losy potoczyły się w
          ten sposób, bo czas na Smolnej uważam za niepowtarzalny w swoim życiu. I już
          pod koniec Smolnej zaczęło się powoli dziać to, co się stało później.
              • garg.krzysztof Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 04.02.07, 06:37
                Jednak przysłowia są mądrością narodów. Przywołam polskie przysłowie: NA POCHYŁE
                DRZEWO WSZYSTKIE KOZY SKACZĄ!!! Nie jestem zaślepiony "miłością" do ahj - widzę
                jej mankamenty, ale nie cierpię uogólniania: skoro odeszli, z całą pewnością,
                dobrzy nauczyciele,to co,pozostałych na drzewo?!; skoro woda podcieka pod
                podłogę,bo ponoć, podczas remontu, wykonawca, partoląc robotę, przerwał ochronę
                przeciwwodną budynku (mocno zagłębionego), to szkoła nadaje się na szmelc?!
                Powtarzam: nie jestem otumaniony ahj, uważam, że każdy ma prawo do zmiany
                szkoły, do ocen, ale ocena,że ponieważ mnie się tu nie podoba, to szkoła do
                zaorania mnie irytuje. Ktoś mi może "przyjarzyć", że jestem skazany na ahj,
                że,jako stary dziad, jestem skazany na Danusię - pomyłka: w Warszawie jest co
                najmniej jeszcze jedno miejsce, gdzie mógłbym się przenieść! Poza tym na sesjach
                "normalnych" radzę sobie czasem lepiej niż niejeden młody jogin/joginka. Mój
                wybór łagodnej praktyki wynikał z mojego myślenia o przyszłości - w maju skończę
                65 lat... Jan Izydor Sztaudynger napisał fraszkę pasującą, jak ulał, do mnie:
                JESZCZE LAT KILKA I NIE BĘDZIE MOTYLKA! To by było na tyle, bo nie chcę znowu
                usłyszeć na forum, że rozmawiam sam ze sobą...
              • parvati3 Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 04.02.07, 10:01
                Ale się porobiło... Imperium pada. Z jednej strony to przykre, ale z drugiej
                strony...każdy jest kowalem swojego losu. Jak większość joginów w tym kraju
                wiele Sławkowi zawdzięczam.. Ale to co się dzieje jest efektem pewnego ciągu
                decyzji... Jego decyzji. Coś mi się zdaje, że nadszedł czas małych, kameralnych
                szkół skupionych wobec konkretnego nauczyciela, w myśl zasady: dla każdego coś
                innego. Sławek źle zrobił, że przestał uczyć. Za bardzo zdał się na ludzi,
                których najwyraźniej nie umiał odpowiednio traktować. Smutne... :-(
                • catalunya72 Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 04.02.07, 12:17
                  Nie wiem co i dlaczego dzieje się w AHJ. Może ktoś mi kiedyś wytłumaczy...
                  Ale cieszę się, że tam właśnie zaczynałam praktykę jogi i wierzę (może głupio
                  i bezsensownie, ale wierzę), że to tylko przejściowy kryzys tego miejsca.
                  W szkole, do której się przeniosłam (bynajmniej nie ze względu na grobową
                  atmosferę czy podciekającą podłogę na Wałowej) wciąż nie mogę nadziwić się
                  wielu rzeczom, w szczególności bardzo nierównemu poziomowi zatrudnionych tam
                  nauczycieli i nierzadko całkowitej nonszalancji niektórych z nich wobec
                  oczywistych błędów popełnianych przez ćwiczące tam osoby lub wobec niewiedzy i
                  zagubienia osób początkujących. Można (było) lubić lub nie poszczególnych
                  nauczycieli w AHJ, ale takie sytuacje z pewnością tam się nie zdarzały.
                  A do osób początkujących, czytających ten wątek i zastanawiających się nad
                  wyborem szkoły jogi, apeluję o zdecydowanie się na może mniej dogodne godziny
                  praktyki czy nawet gorszy dojazd do szkoły, ale za o przemyślany wybór dobrego
                  nauczyciela :)

                  • parvati3 Re: Akademia Jogi na Wałowej - do kogo na zajęcia 04.02.07, 18:58
                    E... No to czemu tam chodzisz? Wygrałaś karnet? Czy to tylko próbny miesiąc?
                    Na szczeście mamy wybór i każdy może znaleźć szkołę i nauczyciela, jaki mu
                    najbardziej odpowiada. Ja znalazłam. :-))))

                    A Akademia... kto się nie rozwija ten się cofa. Sławek chyba miał problemy z
                    zaakceptowaniem faktu, ze czasy się zmieniły.
                    • ganesza11 CZAS NA ZMIANY ? 04.02.07, 23:50
                      Ciekawe czy Sławek pojawia się na tym forum w jakimś przebraniu- powinien
                      zareagować. Nie odcinać się od coraz większej ilości krytycznych spostrzeżeń.
                      Podjąć wyzwanie i coś zmienić....co - może wrócić. Wrócić do pracy nad sobą, do
                      jogi , do rozwoju , ścieżki. Kasa to nie wszystko.Jak już pisałam nie życzę źle
                      Akademii ale czas na zmiany i to konkretne. Żeby nowe powstało - stare musi
                      umrzeć- a nie się kisić.
                      • gaudencja Re: CZAS NA ZMIANY ? 11.02.07, 13:08
                        ganesza11 napisała:

                        > Ciekawe czy Sławek pojawia się na tym forum w jakimś przebraniu- powinien
                        > zareagować. Nie odcinać się od coraz większej ilości krytycznych spostrzeżeń.
                        > Podjąć wyzwanie i coś zmienić....co - może wrócić.

                        Nie znasz Sławka, jest na to zbyt dumny. Musiałby przyznać sie do błędu. Już
                        dawno zabrnął w ślepą uliczkę i nie chce z niej wyjść, choć wszyscy w świecie
                        jogi według BKS Iyengara przywitaliby jego powrót z niesłychaną radoscią - w
                        końcu my wszyscy z niego. Smutne jest to wszystko.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka