Gość: Zauroczony
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
26.09.04, 13:51
Żona skusiła mnie ostatnio na mały,trzydniowy wyjazd na Jurę Krakowsko
częstochowską,początkowo troche sie opierałem gdyż jak juz mam opuscić
Warszawę w celach wypoczynkowych to już od razu ciągnie mnie w góry które
uwielbiam lecz żona mówi ze ma juz dośc tej tendencyjności.Pojechaliśmy na
samym początku do podczęstochowskiego Olsztyna i tu olsnienie-w starej
chałupinie,cudnie wymalowanej z przylepionymi figurkami aniołków stoi sobie
Szopka Ruchoma.Słyszałem o niej wczesniej lecz to co zobaczyłem w środku
przerosło moje oczekiwania.Nie spodziewałem się że w tym regionie mogą
występowac szopki które swoją geneze mają w Czechach i Bawarii a tu stoi
sobie taka niepozorna.W zabytkowej chałupie pan Jan-twórca pochodzacy z
terenów kotliny kłodzkiej umiescił pareset drewnainych,malowanych małych
figurek ruchomych które tworzą całą,niebagatelną kompozycje.Cięzko mi to
wszystko opisać lecz polecam-macie czas-udajcie się do Olsztyna pod
czestochową i zobaczcie owe dzieło.Nie zrażajcie się jak okaże się ze furtka
zamknieta-wystarczy zapukac pare razy w okienko i zapewne wyskoczy za chwile
pan jan z dłutem w ręce i otoczy was niesamowitą opowieścią o szopce i
legendach starego,średniowiecznego zamczyska u podnóża którego leży
Olsztyn.szopka prawdopodobnie jest całoroczna otwarta od wczesnego rana do
pużnych godzin popołudniowych,za wstęp pobierana jest opłata lecz nie jakoś
wysoka,2-3 zł od osoby a za to taka przygoda.Nie mam teraz dokładniejszych
namiarów na szopkę,tel. adres. itp,lecz jak znajde chwilke czasu to poszukam
i tu dopiszę.Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.