Dodaj do ulubionych

Gospodarstwo Agroturystyczne Wilcze Błota 7A

18.08.20, 19:20
Kto się wybiera temu nie polecam i zdecydowanie odradzam, szczególnie osobom z małymi dziećmi, które chciałyby zażywać kąpieli w tym jeziorze.
Zacznę od tego, żeby absolutnie nie zostawiać gospodarzom zaliczki, bo na pewno jej nie odzyskacie. Wymyślą masę różnych powodów, żeby Wam jej nie zwrócić tj. jak używanie własnego tostera!, keyboarda (dzieci czasem sobie grały), bo ponoć tego nie zgłosiliśmy i to nic, że codziennie nas sprawdzali i wiedzieli o tym, natomiast nic nam nie mówili, więc nawet nie wiedzieliśmy, że to będzie problem. Problemem też było, że czasami rozkładaliśmy koce (które były na wyposażeniu pokoi) na trawie, żeby się popalać, bo oczywiście nie było żadnych leżaków. Obciążyli nas też, za rzekomo złamane wiosło do pontonu, tyleż, że wiosło było już wcześniej złamane, bo było owinięte taśmą montażową. Zresztą cały sprzęt do pływania, czyli ponton i kajak były tak brudne, że chyba 20 min doprowadzaliśmy je do porządku, o kapokach nie wspomnę (aż wstręt brał, żeby je założyć).
Poza tym jeszcze nawet nie zdążycie wysiąść z auta a już kobita leci do Was z notesem, żeby jej zapłacić z góry, co było żenujące. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałem.
Jednak najgorsze to było to, że człowiek jechał kawał świata, żeby odpocząć, wykąpać się i połowić ryby w czystym jeziorze, a to jezioro okazało się jednym wielkim ściekiem, z jakimś obrzydliwym zielonym kożuchem wzdłuż całej linii brzegowej, które przypominało sinice (może nawet nim było).
Tak czy siak, tym co się zastanawiają, żeby tam jechać, przestrzegam, że to miejsce nie nadaje się na plażowanie, pływanie w jeziorze, bo po prostu jest tam jeden wielki syf! W pobliżu oczyszczalnia ścieków i sporo pól uprawnych, więc może to ma wpływ na jakość tej wody.
Musieliśmy codziennie jeździć po jakieś paręnaście kilometrów, na inne okoliczne jeziora, żeby się wykąpać i poplażować.
Wędkarze...omijajcie z daleka! Konkretnych ryb tam nie ma, same płoteczki i ukleje, a największą rybę, jaką tam złowicie to leszcz ok 20-25 cm. Jest tam 5 pokoi i tylko 2 miejsca, do wędkowania, w tym 1 pomost ruchomy, który chyba jest ze średniowiecza. Pod jednym z pensjonariuszy złamała się deska z tego pomostu, skaleczył się tak, że kulał parę dni. 200 m linii brzegowej do dyspozycji i tylko 2 stanowiska do łowienia?! Reszta to chaszcze. Staw rybny to zwykła, mała sadzawka, pełna wodorostów z pływającymi do góry brzuchem rybkami.
Co do pokoi to cóż…późna komuna, ale tego się spodziewaliśmy, choć na pewno nie zapachu stęchlizny w pokoju i wilgoci. Oczywiście wody ciepłej starczało 1 osobie w czteroosobowym pokoju, więc reszta myła się w letniej lub musiał czekać parę godzin, żeby woda w bojlerze się nagrzała. U nas w łazience był prysznic, w którym słuchawka od prysznica co jakiś czas raziła prądem, bo było jakieś przepięcie. Właścicielka nawet nas o tym nie poinformowała, a znała temat. Jak jej o tym wspomnieliśmy to powiedziała, że wie, ale nie ma kiedy tego naprawić.
Porażką też okazała się wspólna kuchnia dla 5 pokoi, małe zatęchłe pomieszczenie, w którym była 1 lodówko-zamrażarka, w której dla każdego pokoju była 1 półka/pokój 😊. Oczywiście płatna 10 zł/dzień.
Całe szczęście, że trafiliśmy na w miarę ładną pogodę, bo w deszczowe dni nawet nie dało się siedzieć pod wiatą, która była dla wszystkich gości, ponieważ dach przeciekał, więc zmuszeni byliśmy do siedzenia w pokojach.
Plac zabaw…śmiech na sali, jakieś stare huśtawki, zjeżdżalnia, na której zjeżdżanie grozi zdarciem skóry i piaskownicą z ziemią zamiast piasku…masakra. Poza tym nie widziałem kortu tenisowego, tarasu widokowego z widokiem na jezioro, stołu do tenisa stołowego, a wszytko to jest w ofercie. Jazda konna - w zaprzyjaźnionym ośrodku (2km od kwatery), okazało się, że nie 2 km tylko 20 od kwatery, taki szczegół. Nalewki z bulimączki i piołunu oraz szeroki wybór ziół i wywarów z ziół, to jakąś fikcja, która miała być tylko chwytem marketingowym.
Gospodarze…to ludzie, którzy traktują turystów, jak zło konieczne, wiecznie naburmuszeni, czasem ciężko było usłyszeć słowa dziękuję, czy na zdrowie po posiłku. O jakiejś rozmowie, zagadaniu nie wspomnę.
Naprawdę nie polecam!
P.S. Umieściłem tu opinie bo w serwisie eholiday wszystkie opinie (były tylko negatywne) zostały zablokowane i usunięte.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka