Na egzotycznym szlaku: Bohoniki i Kruszyniany n...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 12:58
Skąd ten meczet?Trzeba zagłębić się w historię, kulturę i obyczaje tego
regionu Polski.Nie żyjemy w państwie gdzie tylko jest jedna religia, jedno
wyznanie.Każdy z nas ma inne korzenie rodzinne.Powinniśmy być dumni z tego kim
jesteśmy i skąd pochodzimy.Kruszyniany mają dla mnie duże znaczenie osobiste
    • Gość: Gość Iwa Re: Na egzotycznym szlaku: Bohoniki i Kruszyniany IP: 212.33.66.* 18.02.05, 10:33
      Gdzie te żurawie w Kruszynianach? Czy to nie jest trochę okraszone?
      • Gość: Marek Re: Na egzotycznym szlaku: Bohoniki i Kruszyniany IP: *.elpos.net 08.03.05, 20:31
        No coż Kruszyniany stają się wioska jaka nigdy nie były. Powstają budynki,
        które w niczym nie przypominają dawnych chałup... i pojawiaja się dania,
        których tez nigdy tu nie było lub nazywały się zupełnie inaczej. Taka
        cepeliada... o ile ktos jeszcze pamieta co to znaczy. Widocznie takie jest
        zapotrzebowanie rynku.
        • Gość: Elcommendante Re: Na egzotycznym szlaku: Bohoniki i Kruszyniany IP: *.tvp.pl 28.04.05, 20:17
          Taka cepeliada... o ile ktos jeszcze pamieta co to znaczy. Widocznie takie jest
          > zapotrzebowanie rynku.

          Pamieta,pamieta...Coz,
          Zmiany...zmiany...zmiany...
          Oj dana,dana,hop dzis,dzis :)
    • Gość: Monika&Abdellah Re: Na egzotycznym szlaku: Bohoniki i Kruszyniany IP: 210.199.211.* 02.07.05, 08:18
      Bylismy w Bohonikach zeszlej zimy, wtedy jeszcze jako narzeczeni :-) Kiedys jeszcze tam pojedziemy!
      Niesamowite miejsce, a zima rownie piekne! Do dzis pamietam jak maszerowalismy (a raczej sie
      zapadalismy) przez piekna sniezna pustynie ;-). Wyprawa na Podlasie byla spontaniczna, zaplanowana z
      dnia na dzien i z powodu braku czasu trwala zaledwie 2 dni, z noclegiem w Pucilkach u Pani Pucilowskiej
      Ewy, ktora obiecujemy odwiedzic! Szkoda, ze tak niewiele osob wie o muzulmanskiej mniejszosci w
      Polsce, ktora walczyla dla naszego kraju. Warto pojechac, nawet w srodku zimy!
      • Gość: janusz Re: Na egzotycznym szlaku: Bohoniki i Kruszyniany IP: *.krzywa.gliwice.pl / *.krzywa.silesianet.pl 03.07.05, 00:44
        "Przysłowia są mądrością narodów" więc "cudze chwalicie swego nie znacie itd".
        Nie trzeba wyjeżdżać setki kilometrów aby spotkać "inny świat i innych,
        wspaniałych ludzi". Moje poznawanie Podlasia zaczęłło się przed 25 laty a i tak
        za każdym razem jak tam jadę spotykam coś nowego. Niestety, nie ma już
        Białowieży tej jaką pamiętam z końca lat 70-tych, ani wielu innych
        autentycznych wsi podlaskich - "cepelia" wdziera się wszędzie, na moich oczach
        zniknęły stare młyny, zabytkowe chaty, stare cmentarze. Mało znanym był fakt,
        że w Krynkach Białostockich był drugi co do wielkości (po łódzkim), cmentarz
        żydowski w Polsce. Jeszcze w połowie lat 80-tych można było podziwiać
        podniszczone, ale jeszcze piękne nagrobki. Trzy lata temu nie mogłem uwierzyć,
        że nie zostało nic, zupełnie nic, tylko mur okalający teren cmentarza. Na
        naszych oczach giną świadectwa naszej historii, odchodzą ludzie, którzy mieli
        jeszcze tak wiele do opowiedzenia, a rozmawiali i opowiadali chętnie. Jeszcze
        trochę ich zostało, tych świadectw historii i ludzi. Warto tam pojechać, poznać
        ludzi, porozmawiać,posłuchać. Mnie niejednokrotnie dopadało pytanie, czy aby Ci
        ludzie, żyjący skromnie, bardzo skromnie, z umiarkowanym dostępem do zdobyczy
        cywilizacji, ale za to bardziej w zgodzie z naturą - czy Oni nie mają lepszego
        życia niż ja w dużym, hałaśliwym, zadymionym i pełnym zwariowanego pośpiechu,
        mieście. Warto tam jechać między innymi aby zadać sobie to pytanie, aby zadać
        sobie pytanie co jest ważne, a co się nam wydaje, że jest ważne.
    • Gość: Jaro Re: Na egzotycznym szlaku: Bohoniki i Kruszyniany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 13:12
      Bohoniki i Kruszyniany to dwie najpiękniejsze wioski w Polsce! Jestem
      miłośnikiem Kresów, bo tylko tam można spotkać jeszcze święty spokój i odpocząć
      w towarzystwie przyjaznych ludzi, którzy mogą ukazać nam egzotykę na naszym,
      polskim podwórku. Zgadzam się z tym,że i Kruszyniany, i Bohoniki to polska
      duma. Wszystkim tym, którzy muzułmanów nazywają odgórnie terrorystami i
      dzikusami, polecam szybki kurs islamu w Bohonikach czy Kruszynianach. Może
      nabiorą dystansu, zweryfikują swoje chore poglądy i zrozumieją, że islam jest
      religią miłości! Pozdrawiam miłośników Kresów i Orientu!:)
      • travel_wawa Re: Na egzotycznym szlaku: Bohoniki i Kruszyniany 19.07.05, 21:52
        To właśnie w Bohonikach dzieci z klasy, której wychowawcą jest moja żona
        usłyszały pierwszy raz o islamie. Nie mogłem uczestniczyć osobiście w wyprawie
        Szlakiem Tatarskim. Oglądałem relacje na wideo. Dlaczego w publicznych mediach
        NIGDY nie usłyszałem, że KOLOR ZIELONY symbolizuje w islamie ŻYCIE. Bo na
        pustyni zielone drzewo oznaczało WODĘ, a WODA ZYCIE. Jest to więc symbol życia
        a nie śmierci. Ja napisał przedmówca, islam jest religią miłości.

        Polscy Tatarzy byli z pokolenia na pokolenie wielkimi patriotami polskimi i
        jednymi z najuczciwszych obywateli Rzeczypospolitej. Znam kilku osobiście i są
        to ludzie wspaniali.

        Polecam link:

        www.tatarzy.tkb.pl/index.html


    • Gość: roman kwilosz Re: Na egzotycznym szlaku: Bohoniki i Kruszyniany IP: 82.177.40.* 20.07.05, 13:19
      w nawiazaniu do strony internetowej polecam artykul w magazynie DIALOG NR 71
      tatarzy polscy / polens taren
    • Gość: roman kwilosz Re: Na egzotycznym szlaku: Bohoniki i Kruszyniany IP: 82.177.40.* 20.07.05, 13:19
      w nawiazaniu do strony internetowej polecam artykul w magazynie DIALOG NR 71
      tatarzy polscy / polens taren
Pełna wersja