Dodaj do ulubionych

małe urocze mało uczęszczane miasteczko na weekend

IP: 62.233.165.* 02.08.05, 15:46
proszę o propozycje
Obserwuj wątek
    • skun2 Re: małe urocze mało uczęszczane miasteczko na we 03.08.05, 01:59
      Bolków:)
      a poza pytaniem o okolice warto zapytać co też ma się znaleść w tym mieścvie i
      okolicy...
      Kąpielisko, a może knajpy, zabytki, lasy, góry, morze, łąki....
      O co chodzi, czy o wypad z nowopoznanym chłopakiem, czy o wyjazd z dzieckiem,
      czy wycieczki na rowerze, czy z wycieczką szkolną..........?????????????
                • Gość: H Re: małe urocze mało uczęszczane miasteczko na we IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 20:34
                  Juz kiedyś pisałem - Sandomierz i Zamosć to nie miasteczka!
                  Ale jak ktoś chce mało uczęszczane - to Zamosć odpada. W sandomierzu bylem
                  ostatnio 3 tygodnie - na praktyce muzealnej - niezbyt dużo ludiz i wyjątkowo
                  przyjemnie - hoteli widziałem kilka a poza tym sporo innych miejsc noclegowych.
                  Uważam, ze jak najbardziej warto - bo miasto pięne, masa wspaniałych zabytków,
                  piękne okolice, mili ludzie - przez 3 tygodnie nie zdążyłem się znudzić,
                  chociaż znałem Sandomierz dobrze już wcześniej.
                  W Łódzkiem polacałby Wieluń - ważne niegdyś miasto z dużą iloscia ciekawych
                  zabytków i wyjątkowymi okolicami - pod Wieluniem jest najgestsze "zagłębie"
                  drewnianych kosciołów w Polsce - przeciętnie w każdej wiosce - co 2-3 km od
                  siebie. Tylko nie wiem jak z noclegami - sam szukam, bo chę sie tam wybrać na
                  parę dni - i jak na razie mam wrażnie, ze słabo.
                  W małopolskiem polecałbym Kalwarię Zebrzydowską - ze względu na piękne okolice
                  i masę zabytkó - poza tym jest to świetny punt wypadowy do wycieczek w okolice -
                  a zabytków tam też niemało - samo miasteczko jest takie sobie, ale okolice i
                  cały park kalwarysji oddają braki miasteczka z nawiązka. Tylko niestety - w
                  weekendy ciężko się tam przepchać iędzy turystami. Piękna jest te Lipnica
                  Murowana, Nowy Wisnicz, Biecz i jeszcze sporo innych, np. Niepołomice,
                  Dobczyce. W Lubelskiem mozna śmiało polecić Szczebrzeszyn (blisko do Zamoscia i
                  przepiękna dolina Wiepsza, tuż obok Roztocze), Włodawę (klimat pogranicza i
                  piue.kne zabytki) i jeszcze wiele innych.
                  Pozdrawiam!
                          • szpak_zam Re: małe urocze mało uczęszczane miasteczko na we 03.08.05, 23:31
                            oj zagalopiwałem się. Lubelskie jest też niedaleko, a Zamość to młode miasto nie
                            jest (XVI w.) Klimat ma - uliczki może nie zadługie ale ładne. Niktóre podwórka
                            powalają takim zniszczeniem i jednocześcnie pieknąścią. Do spacerów jeszcze park
                            i w okolice szlaki turystyczne po przecież pięknym roztoczu. Hotel chociażbu
                            orbisowki czy senator - w odnowionych super kamienicach.
                            • joter7 Re: małe urocze mało uczęszczane miasteczko na we 04.08.05, 11:12
                              Chodzi tylko o miasteczka? Czy mogą być miłe okolice?
                              Jak na Roztoczu to polecam Zwierzyniec - piękne, urocze miejsce pełne zieleni.
                              Okolice też warte obejrzenia, to Roztoczański PN.
                              Okolice Kazimierza Dolnego, Nałęczowa - niekoniecznie te miejsca, ale także
                              okolice
                              Góry Świętokrzyskie - Św. Katarzyna, ale też Chęciny, nieco dalej Jędrzejów
                              Małopolskie - wszystkie uzdrowiska, nie tylko Krynica, Rabka, także te mniej
                              popularne (Piwniczna(obok Stary Sącz,przejście graniczne), Żegiestów, Muszyna),
                              Pieniny: Szczawnica (z Wąwozem Homole), Krościenko, możliwość wyjścia w góry
                              nawet dla mało wprawionych(Sokolica, Trzy Korony), Niedzica, Czorsztyn (zamek,
                              ruiny, jezioro, skansen)
                              Jura Krakowsko-Częstochowska: ok. Ojcowa, Ogrodzieńca
                              • Gość: m Re: małe urocze mało uczęszczane miasteczko na we IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 22:11
                                wczujmy się w sytuację - dziewczyna, jak sądzę, jest z Wawy, chce jechać z
                                chłopakiem na weekend, nie pojedzie do Zamościa, bo mimo, ze miasto jest pewnie
                                piekne i wspaniałe, jechałaby prawie cały dzień w jedną stronę, a to sensu nie
                                ma - chodzi o coś gdzie jest fajny hotel, fajne knajpki, miła romantyczna
                                atmosfera i na weekend można wyskoczyć.
                                I nie chodzi o rady przewodnikowe i katalog zabytków, tylko o wrażenia
                                subiektywne, o to co się nadaje, gdzie jest spokój, gdzie nie ma dyskoteki
                                wiejskiej na rynku, miejscowi nie szczają w bramach i jaboli na rynku nie piją.
                                Ja bym mógł coś polecić, ale nie w tych województwach, które wymieniła, a wy
                                dajcie spokój z lubelskim, bo to za daleko!
                                Dobrze, że chociaż te ost. głosy coś próbują zdziałać, ale nie podają
                                konkretów (knajpy, atmosfera, hotele) tylko zabytki i zabytki, a to każdy na
                                necie znaleźć może, nie o to chodzi, jak sądzę, lecz o wrażenia subiektywne na
                                tematy ... wiadomo jakie.
                                A pewnie z braku laku pojechała już do Krakowa:)
                                No i super.
                                • szpak_zam Re: małe urocze mało uczęszczane miasteczko na we 04.08.05, 22:38
                                  > wczujmy się w sytuację - dziewczyna, jak sądzę, jest z Wawy, chce jechać z
                                  > chłopakiem na weekend, nie pojedzie do Zamościa, bo mimo, ze miasto jest pewnie
                                  > piekne i wspaniałe, jechałaby prawie cały dzień w jedną stronę
                                  4-5 godzin fakt :(




                                  , a to sensu nie
                                  > ma - chodzi o coś gdzie jest fajny hotel, fajne knajpki, miła romantyczna
                                  > atmosfera i na weekend można wyskoczyć.

                                  - o przepraszam



                                  > I nie chodzi o rady przewodnikowe i katalog zabytków, tylko o wrażenia
                                  > subiektywne, o to co się nadaje, gdzie jest spokój, gdzie nie ma dyskoteki
                                  > wiejskiej na rynku, miejscowi nie szczają w bramach i jaboli na rynku nie piją.

                                  - pokaż mi miasto w któryxch bramy są pachnące Brisem. Policja+ Straż Miejska
                                  dużo robi. (koniec roku szkolnego - strażnicy miejscy wchodzą do ogródków
                                  kawiarnianych i młodocianych o dowody proszą). Zdarzają sie niestety menele :(



                                  > Ja bym mógł coś polecić, ale nie w tych województwach, które wymieniła, a wy
                                  > dajcie spokój z lubelskim, bo to za daleko!
                                  250 km

                                  > Dobrze, że chociaż te ost. głosy coś próbują zdziałać, ale nie podają
                                  > konkretów (knajpy, atmosfera, hotele) tylko zabytki i zabytki, a to każdy na
                                  > necie znaleźć może, nie o to chodzi, jak sądzę, lecz o wrażenia subiektywne na
                                  > tematy ... wiadomo jakie.
                                  - no subiektywnie to w Zamościu jest wszystko co potrzeba :D


                                  > A pewnie z braku laku pojechała już do Krakowa:)
                                  > No i super.
                                  a i też dobrze niech sie bawi


                                  pozdrowenia
                                  (masz doczyniania z Zamościomaniakiem więc nie ustąpie heheh)

                                  trzymaj sie
                                  www.izamosc.prv.pl
                                    • Gość: H Re: małe urocze mało uczęszczane miasteczko na we IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 23:21
                                      Ale z Warszawy w Lubelskie jest dużo blizej niż np. do Krakowa! Przeceiż to
                                      sąsiednie województwo. Do Lublina, jak nie ma korka w Garwolinie, to sie jedzie
                                      2,5 godziny nie spiesząc się zbytnio. Do Kazimierza tłumy z Warszawy jadą w
                                      samą tylko niedzielę - nawet nie na weekend - akurat lubelskie jest w
                                      niektórych przypadkach az za blisko Warszawy:-)
                                      Pozdrawiam!
                                      • Gość: skun(m) Re: małe urocze mało uczęszczane miasteczko na we IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 07:14
                                        no, fakt z Wawy do Kazimierza jest blisko, w takim razie (o ile ta osoba
                                        faktycznie mieszka w Wawiwe - to tylko mój domysł - i jezeli ma na tyle duzo
                                        czasu, zeby zarezerwowac nocleg - kiepska sprawa - niech jedzie do Kazimierza -
                                        tyle, że jeśli nie ona, bo pewnie już pojechała, albo zdecydowała sama, ktoś
                                        może czytać chcąc się czegoś dowiedzieć na temat noclegów - napisz zatem jako
                                        obeznany w rejonie jak to wygląda:)
                                        Bo jak chodzi o knajpy to wiem, że jest ich dużo i wiem, że ludzi też jest tam
                                        multum (współczucia dla Warszawiaków z powodu ograniczenia pomysłów i może
                                        miejsc).
                                        Jak chodzi o miejsce na takie randkowe sprawy to może n.p. Pieskowa Skała albo
                                        Ojców???
                                        Mi nie odpowiadają te rejony ze względu na senny klimat, ale tak z dziewczyną
                                        pojechać to chyba się nadają, kolega zawsze jeździ i odpowiada IM - kilka
                                        ładnych dolinek, krótkich (Sąspowska), zameczki 2, z noclegami nie powinno być
                                        problemu, ale ... raczej w pokojach gościnnych, czyli kiepska sprawa...choć,
                                        jakby zarezerwować kilka na raz i wybrać, bo wiadomo, nie powinno być
                                        wścibskiej baby:), może trafi się coś odpowiedniego - kawałek za "centrum"
                                        Ojcowa - w kierunku Pieskowej, ale tylko trochę - jest coś dużego, więc chyba
                                        odpowiednie, w ostateczności zostaje zajazd "Krystyna" przy drodze krajowejale
                                        blisko parku.
                                        Chyba łatwo tam znaleźć coś.
                                        www.opn.most.org.pl/noclegi.htm
                                  • Gość: H Re: małe urocze mało uczęszczane miasteczko na we IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 12:56
                                    Juz pojechałas do Krakowa? Czy tylko pierwsza część postu "m" była prawdziwa?:-)
                                    Jeśli chodzi o Kazimierz - to tam tłumy teraz są wyjątkowe - bo zaczął sie
                                    festiwal filmowy. Zresztą tam tłumów nie ma tylko w dni powszednie wczesną
                                    wiosną, zimą i późną jesienią. "m" pisał o Ojcowie i
                                    Pieskowej Skale - w zeszłym roku byłem tam w lipcowa niedziele - ciężko się
                                    było przecisnąć miedzy ludxmi, a samochód trzeba było zostawić prawie 2 km od
                                    zamku:-) - więc jeśli zależy ci na spokoju, to odradzam oba te miejsca.
                                    Misteczka w Kieleckiem mają to do siebie, ze są brzydkie i brudne - niestety,
                                    bo sporo w nich ciekawych zabytków - ostatnio objeżżałem tamte okolice i
                                    naprawde nie jestem w stanie zrozumiec, dlaczego to wszystko tam tak źle
                                    wygląda - na teoretycznie (wg statystyk) biedniejszym Podkarpaciu i
                                    Lubelszczyźnie miasteczka są utrzymane dużo lepiej - w Świętokrzyskiem jest
                                    jakos ogólnie obleśnie i nie rozmumiem dlaczego - główny wyjątek od tej reguły
                                    to Sandomierz - nie dość że sam zadbany, to i okolice czystsze (w sensie tego
                                    jak ludzie utrzymują otoczenie domów) niż blizej Kielc...
                                    Zestaw storn sandomierskich - dośż szczegółowych:
                                    www.sandomierz.pl/
                                    www.sandomierz.net/
                                    www.sandomierz.org/
                                    Na tych stronach również sporo na temat noclegów.
                                    A moze wybierzesz się do Łowicza - bardzo ładne miasto z masą zabytków -
                                    czyste, nieźle utrzymane, okolice też całkiem interesujace, z Warszawy blisko -
                                    tylko nie wiem jak tam jest z noclegami.
                                    A moze do Nałęczowa - bardzo spokojnie - bo większosć ludzi to starsi
                                    kuracjusze:-) - a miasteczko przepiękne i w pięknych okolicach. A z Warszawy
                                    niewiele dalej niż do Kazimierza. Noclegów sporo, a mozna sie też zatrzymać w
                                    pobliskim Wojciechowie - pięknie położonej wsi z gotcką wieża zamkowa i pięknym
                                    drewnianym kosciołem.
                                    Pozdrawiam!
                                      • Gość: H Re: Sandomierz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 14:34
                                        Jak na miasto o takiej randze zabytkowej i historycznej - bardzo mało. Raczej
                                        pojedynczy ludzie - starsi Niemcy, Polacy - głównie młode małżeństwa z
                                        niedużymi dziećmi, bardzo mało zorganizowanych grup. Odnosi sie wrazenie, ze
                                        jest ich mało w porównaniu np. z Lublinem, chociaż w Lublinie turystów jest jak
                                        na razie zdecydowanie mniej niż np. w Krakowie czy wrocławiu. Pewne wyobrażenie
                                        mogą dać liczby: rocznie w Sandomierzu rejestrują ok. 70 tys. turystów - mówił
                                        mi to tamtejszy konserwator, ktory sam jest zapalonym turystą i wytycza bardzo
                                        przyjemne szlaki rowerowe po okolicach Sandomierza - przy okazji pozdrowienia
                                        dla p. Marka Juszczyka, jeśli przeczytałby ten post:-) (rowery mozna wynająć na
                                        miejscu, w Sandomierzu). Nawetjeśli doliczylibysmy drugie tyle - bo sporo ludzi
                                        przyjeżdza np. na samą niedzielę, a takich ciężko zarejestrować - to i tak
                                        byłoby to dziesięciokrotnie mniej niż w Kazimierzu, który wg informacji miasta
                                        w zeszłym roku odwiedziło ok. 1,5 mln. osób (!). Inaczej mówiąc - jak sie
                                        spaceruje po sandomierzu - to w ciagu dnia widać przeciętnie ok. 50 osób na
                                        rynku - najwyżej:-) Najwięcej turystów widać w katedrze - ale to i tak jest
                                        duuużo mniej niż w krakowksich kościołach.
                                        Jeszcze jedno - w lipcu były w Sandomierzu komary w ilosciahc przekraczajacych
                                        wszelkie wyobrazenie - ale chyba sezon na te potwory już minął...
                                        Pozdrawiam i życzę udanej wycieczki!
      • Gość: Zakochana w Opoczn Re: małe urocze mało uczęszczane miasteczko na we IP: 193.110.99.* 05.08.05, 12:46
        A ja polecam Opoczno i okolice!!!! Opoczno to nie tylko płytki ceramiczne!
        Blisko W-wy (130 km tracą Katowicką i w lewo od Rawy Maz.)
        Spała - pięknie i baza noclegowa.Inowłódz - średniowieczny kościół Św.Idziego,
        Pilica, lasy. Fryszerka - zaprasza na ryby (można łowić własnoręcznie ze stawów)
        Opoczno - zamek Kazimierza Wielkiego w którym jest Muzeum Ziemi Opoczyńskiej,
        dom Esterki (kochanki Kazimierza W.),Sołek (tam mam siedlisko) Kościółek
        modrzewiowy, kopalnia odkrywkowa piaskowca(coś pięknego - nie do opisania, w
        każdym wyrąbisku oczko wodne z innym kolorem wody). Dalej - Drzewica ruiny
        zamku (nie wiem z którego wieku, ale urokliwe. Ogólnie pięknie, mało
        warszawiaków. Aha! W Opocznie super żarcie w knajpce KUBUŚ (tanio i smacznie, a
        za Opocznem CHATA OPOCZYŃSKA - też tanio i smacznie! Na weekend wystarczy!
        • Gość: H Re: małe urocze mało uczęszczane miasteczko na we IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 13:06
          Sympatyczne okolice. Zamek w Drzewicy pochodzi z I poł. XVI wieku. Obok Opoczna
          jest też interesujace miasteczko Białaczów - z zespołem pałacowym
          Małachowskich, interesującym kosciołem i mnóstwem drewnianych domów, z których
          najstarsze są jeszcze z końca XVIII wieku. Na srodku rynku stoi mały ratusz - w
          ogóle miasteczko niesamowite - czas stanął tam chyba ze 100 lat temu:-) Pewnie
          mieszkać to sie tam nie da - ale na krótką wycieczke - cudowne:-).
          Przy okazji - oczywiście tzw. dom Esterki w Opocznie nic wspólnego z Esterką
          nie ma - podobnie jak np. rzekomy zamek Esterki w Bochotnicy koło Kazimierza
          dolnego. Dom Esterki w Opoczie jest młodszy - pochodzi z XVI wieku.
          Interesującey jest też opoczyński kosciół - wielka neobarokowa budowla z lat
          30tych XX wieku - ale z zachowanym prezbiterium gotyckiego kosciołe z czasów
          Kazimierza Wielkiego - które pełni dzis rolę kaplicy. Jest też w Opocznie
          synagoga, ale wtakim sobie stanie. W sumie nawet ładne miasto. Z to Inowłodz
          zdecydowanie uważam za przereklamowany. Jedyne, co rzeczywiście jest tam
          efektowne, to kosciół św. Idziego.
          Pozdr.
          • drpawelek Nowe Miasto n/Pilica 05.08.05, 16:05
            Nieco blizej od Opoczna jest przepiekne polozone Nowe Miasto n/Pilica z palacem
            (chyba kiedys nalezal do Ks. Jozefa Poniatowskiego), klasztorem i
            pozostalosciami po znanym kiedys zakladzie zdrojowym, w ktorym bywali przed
            pierwsza wojna swiatowa najslawniejsi warszawiacy. Polecam zwlaszcza widok
            palacu spoza stawow nad Drzewiczka. Dalej mozna pojechac wlasnie do Drzewicy,
            mijajac po drodze Odrzywol z uliczkami zabudowanymi drewnianymi domkami z
            przejezdna sienia. Za miasteczkiem jest (a raczej byla) imponujacych rozmiarow
            dzielnica stodol krytych strzecha.
            Miedzy Inowlodzem a Odrzywolem mozna zwiedzic polozony na pagorku klasztor i
            sanktuarium w Poswietnem/Studziannej z ogromna kopula wznoszaca sie nad polami.
            Kilka km dalej jest miejsce smierci majora Hubala.
            W Inowlodzu jest za to romanski kosciolek sw. Idziego, stara synagoga i ruiny
            zamku, stary cmentarz zydowski i ogrony cmentarz z I wojny. Mozna tez znalezc
            tam poniemieckie fortyfikacje. Stad juz tylko kilkanascie kilometrow do Opoczna
            albo do Spaly. Polecam taka wycieczke z Warszawy.
    • Gość: Zakochana w Opoczn Re: małe urocze mało uczęszczane miasteczko na we IP: 193.110.99.* 05.08.05, 14:35
      Dzięki za uzupełnienie informacji o okolicach Opoczna. Białaczów jest
      faktycznie przepiękny. A w czwartki w Opoczni jest targ! Tyle że to nie to co
      20 lat temu, ale... Zapomniałam jeszcze o Poświętnem. Z klasztorem. Więcej nie
      napiszę, bo tez za mało wiedzy. We wrześniu ( gdzieś pod koniec miesiąca) jest
      tam odpust poświęcony cieślom i stolarzom. Też duża i kolorowa impreza!
      Wtedy można zobaczyć koloryt wsi opoczyńskiej! Wełniaki i kwieciste chusty!!!
      Cudo!
    • Gość: Pandziak TYKOCIN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 17:55
      Bardzo urocze miasteczko 180 km od Wawy. Dobra baza noclegowa, 3 km za miastkiem
      w dworku w Kiermusach - świetna jest tam kuchnia staropolska i jak na
      warszawskie warunki, niedroga (uwaga: unikać speluny prowadzonej przez księdza
      biznesmena, o nazwie 'Alumnat' - np. żurek staropolski z torebki, z proszku,
      golonka nie dogotowana, beznadziejna i droga baza noclegowa, itp). Grodzisko,
      piękne rozlewiska, ryby, bociany (Pentowo), kilkanaście km dalej bagna
      biebrzańskie, świetne brzegi narwii do spacerów. Stara mieścinka z licznymi
      niepowtarzalnymi gdzie indziej drewnianymi chatami i brukiem na ulicach prawie
      wszędzie. A przede wszystkim Narew, Narew Narew ... Fajne są takie nad Narwią w
      Tykocinie i Pentowie takie wieżyczki drewniane widokowe. Uwielbiam te bagna i
      rozlewiska nie mniej niż nasze tatry ...
      Nie wiem czy oddany do zwiedzania i użytku już jest zamek znany z "potopu"
      Sienkiewicza.
      Kajaki w okolicy, po Narwii, co na wypad we dwójkę jest idealne i romantyczne,
      ale gdzie wynająć to dokładnie nie wiem, ja pływałem ze swoją lejdi w Rzędzianach;
      uwaga: miasto i okolice jest świetne do zwiedzania, ale moim zdaniem dobrze jest
      mieć rowery. Ciężko trochę z dojazdem z Wawy autobusem (sam tam często jestem,
      ale swoim samochodem). Jestem w tym miasteczku naprawdę zakochany, może
      dlatego, że zatrzymuję się zazwyczaj prywatnie u pewnych państwa i mieszkając na
      pięterku mam widoki których w Warszawie mieć nie sposób. Powietrze świetne i
      Narew, Narew Narew, ale chyba zaczynam się powtarzać ... :-}
    • Gość: magda Re: małe urocze mało uczęszczane miasteczko na we IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 11:53
      małym miasteczkiem i mało uczęszczanym jest na przykład moje rodzinne miasto -
      miedzyrzec podlaski. uwielbiam to miasteczko, a szczególnie latem. w jego
      granicach zaczyna się ciąg jeziorek, popularnie zwana żwirownią, choć dla mnie
      osobiście to moje "małe mazury". jest przepięknie, wszystkie te jeziora sa
      usytuowane są w lesie, a częśc z nich nawet w rezerwacie. mnóstwo ścieżek
      rowerowych (niestety nieoznaczonych, choć super plenery i dużo górek,
      pagórków), woda cudownie (jeśli można tak powiedzieć) czysta. na jeziorkach
      (jest ich pięć) jest z kilkanaście wysp (dosyż sporych) i wysepek, na
      niektórych z nich można nawet biwakować. jest kąpielisko strzeżone z drewnianym
      pomostem (który co roku zalewa woda, konstruktorzy nie przewidzieli, że poziom
      wody mógłby aż o tyle się podnieść, został więc nadbudowany, ale ten też zalewa
      zwłaszcza wiosną) - można z małymi dziećmi. dzisiaj jadę do m-ca i nie mogę się
      doczekać. robię w nim to co naprawdę lubię - na "żwirownię" jadę rowerem
      (zawsze na ostatnią) i myk do wody! i prawie zawsze piękna pogoda (podobno
      jakiś specyficzny mikroklimat).
      sporo ludzi jeżdzi tam powędkować, ale tego "sportu" akurat nie zniosłabym.
      w miasteczku są hoteliki, a jakby co to można się zwrócić do mnie, jakoś pomogę
      zorganizować nocleg. można też pod namiot...:)
    • Gość: magda polecam też zwierzyniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 12:02
      polecam też zwierzynie, byłam tam po raz pierwszy ze trzy tygodnie temu, było
      naprawdę super. bardzo przyjemne miasteczko, z dobrze rozwiniętą bazą
      noclegową, można wypożyczyć rower. jest obok parę górek, byłam tylko na
      bukowej, widok z niej na pola i poletka - niezapomniany, a przy tym wchodzi się
      na nią przez las bukowy (ogromne te buki!). mała ta góra, ale bardzo mi się
      podabała. złapał nas na niej ogromny deszcz, ale dzięki tym drzewom wcale nie
      zmokliśmy - ochroniły nas przed deszczem. i jest tam taki kościółek barokowy
      (teraz go wewnątrz - freski- odnawiają panie ze szczoteczkami do
      zębów),pierwszy raz coś takiego widziałam, bo stoi on na maleńkiej wysepce -
      tyle jej, co ten kościółek i trawnik wokół- a najlepszy widok wieczorem
      (iluminacja świetlna powalająca z nóg!). no i żwieże piwo prosto z browaru.
      polecam
      • Gość: toskania Lanckorona !!! IP: *.egb.pl 12.08.05, 14:58
        wracając do początku wątu - małe ciche miasteczko w Małopolsce - oczyuwiście
        Lanckorona ! Jest tam chyba jakiś hotelik, a jak nie to jakaś kwatera się na
        pewno znajdzie. A jest cudnie, tam się naprawdę czas zatrzyamał !
        • Gość: H Re: Lanckorona !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 20:28
          Moim zdaniem Lanckorona to najbardziej przereklamowane miasteczko w Polsce -
          chamscy ludzie, drewniane domki po chamsku dzisiaj przekształcane, mnóstwo
          nowych "stylowych" drewnem obijanych domków ludzi spoza Lanckorony, nudny
          przekształcony w XIX wieku kosciół i pare kamieni na krzyż, które określają
          jako zamek. Na dodatek chwalą sie, że ten zamek jest wpisany na listę UNESCO,
          co nie do końca jest prawdą - bo wpisany jest zespół Kalwarii Zebrzydowskiej ze
          stanowiącymi jego ramy górami Żar i Lanckorońską - na tej ostatniej są ruiny
          zamku - oczywiscie gdyby go tam nie było, to zbocze góry i tak byłoby wpisane
          na liśtę UNESCO:-) Zamek nie ma z tym nic wspólnego. Byłem w Lanckoroie kilka
          razy i poza widokiem na dolinę - jakos nic mi tam nie podeszło. Zdecydowanie
          ładniejsza ibardziej interesujaca jest np. Lipnica Murowana.
          Pozdrawiam!
    • Gość: tomasz Re: małe urocze mało uczęszczane miasteczko na we IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 09:26
      A ja polecam Iławę. 200 km od warszawy, 2,5 godzinki. Bardzo fajne miasteczko.
      Przepiękny bulwar nad Małym Jeziorakiem, z którego można się udać w rejs po
      Jezioraku stateczkiem(trasa ma dobrych kilkanaście kilometrów w jedną stronę)
      Poza tym przepiękny kościół z czerwonej cegły(chyba krzyżacki), robi
      niesamowite wrażenie nocą-jest niesamowicie oświetlony. Fajne knajpy nad samym
      jeziorem(naprawdę wysoki poziom). Oprócz lasów które otaczają całą Iławę jest
      piękna okolica. Robiący ogromne wrażenie zamek krzyżacki w Szymbarku, super
      miejscowości letniskowe leżące nad Jeziorakiem w samych lasach(Makowo,
      Siemiany) Z całego serca polecam. Spędziłem tam cudowne 2 tygodnie.
        • spinelli "Sandomierz to mala miescina... 14.08.05, 01:47
          ...co jednym okiem patrzy,
          okiem Bramy Opatowskiej
          w horyzont coraz dalszy.

          Bardzo mi sie w dziecinstwie Iwaszkiewicz narazil za te mala miescine:)

          Sandomierz koniecznie!
          Ale nie cukierkowy rynek tylko wawozy, wzgorze Salve Regina skad widok na cale
          zycie.
          Kosciol Sw. Jakuba, w ktorego romanskich sklepieniach zastygl krzyk czterdziestu
          meczennikow.
          I kilka minut na skarpie miedzy Collegium Gostomianum a Domem Dlugosza. Wsluchac
          sie w historie i spojrzec na Gory Pieprzowe...

          Ach, cudny Sandomierz.

          Pozdrawiam,
          Spinelli
          • Gość: q Lądek Zdrój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 09:03
            Lądek Zdrój troche zaniedbany ale krajobrazy piękne.Kazimierzowi /wisłą reklamy
            nadają media ponoć w biegłym roku było tam 1.5 ml. turystów.Dla mnie zbyt
            snobistyczny ludzie spacerują po rynku oglądając obrazki choć mam wrażenie że
            część z nich nie rozróżnia akwarali od oleju.
          • Gość: H Re: "Sandomierz to mala miescina... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 17:23
            Tu koniecnie trzeba coś sprostować:
            > Kosciol Sw. Jakuba, w ktorego romanskich sklepieniach zastygl krzyk
            czterdziest
            > u
            > meczennikow.
            Kosciół św. Jakuba nie ma romańskich sklepień - nawa główna jest przykryta
            stropem, a nad bocznymi jest więźba dachowa, bez stropu. Sklepienia ma tylko
            prezbiterium, tylko ze są one siedemnastowieczne, a nie romańskie. Oczywiscie
            to wszystko w nichym nie uniejsza wartosci tego wspaniałego zabytku - to tak
            gwoli uściślenia.
            Pozdrawiam!
            • spinelli plama na sklepieniu:) 16.08.05, 00:28
              > Kosciół św. Jakuba nie ma romańskich sklepień - nawa główna jest przykryta
              > stropem, a nad bocznymi jest więźba dachowa, bez stropu. Sklepienia ma tylko
              > prezbiterium<

              Chyba mnie troche ponioslo z tymi sklepieniami:)(plama!)

              Dziekuje i pozdrawiam serdecznie
              Spinelli
    • shygay Lewin Brzeski i Ziemia Brzeska :-) 16.08.05, 09:53
      Ja zapraszam do Lewina Brzeskiego w woj. opolskim, pow. brzeski, ok. 60 km od
      Wrocławia, nad Nysą Kłodzką :-)
      Zabytki:
      - barokowy pałac z XVII w.;
      - Kościół Ewangelicki z 1312 r. wraz z zegarem słonecznym;
      - Kościół Katolicki z 1903 r.;
      - Średniowieczna urbanistyka Rynku i centrum;
      - Neoklasycystyczny ratusz z 1832 r.;
      Tereny zielone:
      - Park przy pałacu (kiedyś ogrody włodarzy miasta);
      - Starorzecze Nysy Kłodzkiej wraz ze znajdującym się tam parkiem;
      - Niedaleko Bory Niemodlińskie.
      Tereny wodne:
      - Kilkudziesięcio hektarowe zbiorniki wodne w Lewinie Brzeskim, Kantorowicach i
      Ptakowicach;
      - Starorzecze Nysy Kłodzkiej;
      - Stawy Niemodlińskie, otoczone lasami Borów Niemodlińskich - kompleks ptactwa
      wodnego (dwa stawy leżą w granicach gminy Lewin Brzeski);
      Poza tym:
      - ponad 80 km oznakowanych i opisanych tras rowerowych;
      - stadnina koni w pobliskiej Skorogoszczy.

      Niestety baza noclegowa w Lewinie Brzeskim jest dosyć marna, natomiast można
      zatrzymać się w gospodarstwie agroturystycznym w odległej o 4 km Skorogoszczy
      lub wybrać któryś z hoteli w Brzegu.
      Przy okazji polecam również Brzeg (m.in. kościół św. Mikołaja, renesansowy Zamek
      Piastów Śląskich - zwany Śląskim Wawelem, tereny zielone).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka