Polski express - trochę się zawiodłam:(

16.08.05, 20:00
Muszę się trochę pożalić, bo pierwszy dzień mojego wyjazdu na wakacje nie
należał do udanych. Bilety na autobus kupione odpowiednio wcześnie, przyjazd
na miejsce 45 minut przed planowanym odjazdem. Pierwsze co mnie poraziło to
fakt, że zajmować trzeba było miejsca "rzucając się" do autokaru. Na biletach
przekreślone miejscówki, ja jadąca z dwójką dzieci i mężem niestety nie
siedziałam z rodziną. Druga rzecz to pan kierowca, który zażądał ode mnie
legitymacji dziecka - bilet ulgowy kupowany na podstawie legitymacji - nie
przypuszczałam, że w autobusie również bedzie wymagana, kazał kupić mi nowy
bilet normalny (nie byłam jedyną osobą, która nie miała legitymacji dziecka).
Nikt mnie nie poinformował w kasie, że kierowca również wymaga potwierdzenia
chodzenia do szkoły. Na domiar złego jechaliśmy 1,5 godziny dłużej niż było w
rozkładzie. Pierwszy raz jechałam tą linią i chyba ostatni. W powrotną stronę
trafiłam na tego samego kierowcę, który z uśmiechem na twarzy stwierdził,
że "cóż historia się powtarza" i był gotowy do wybijania na kasie nowego
biletu. Jakie było jego zdziwienie kiedy okazało się, że legitymację dziecka
mam i pan sobie nie zarobi. Miejsc oczywiście nie mieliśmy obok siebie, co
nie zdziwiło mnie ani trochę. Jednym słowem następnym razem będę szukała
innej firmy przewozowej.
Pozdrawiam
    • Gość: Agnieszka Re: Polski express - trochę się zawiodłam:( IP: *.pex.com.pl / 213.241.60.* 25.08.05, 13:59
      Witam!
      Ja również wybrałam się Polskim Expressem na wakacje. Normalnie w roku
      akademickim jeżdżę z tą firmą do i z Płocka.
      Kasjerka wydając mi bilet przekreśliła miejsce, w związku z tym spytałam się
      czy miejsca sa numerowane. Dowiedziałam się, że miejsca zajmuje się dowolnie.
      Uważam, że jest to sensowna polityka, ponieważ w przypadku numeracji miejsc
      pasażerowie kupujący bilety jako ostatni, mieliby do dyspozycji miejsca, które
      nie do końca by im odpowiadały i tutaj również byłoby be. Wszystkich się
      niestety nie zadowoli.
      Co do legitymacji, to powinna Pani wiedzieć, że zgodnie z rozporządzeniem
      ministra infrastruktury osoba uprawiona do zniżki musi mieć ze sobą ważny
      dokument w momencie zakupu biletu jak i do okazania u Kierowcy w autobusie.
      Sama jestem studentką i wiem, że Pracownicy Polskiego Expressu, zarówno w
      Kasie, jak i autobusie mają obowiązek to egzekwować. Ja zawsze przy wsiadaniu
      do autobusu bez szemrania wyciągam bilet i legitymację, bo po co wprowadzać
      nerwową atmosferę. Wobec powyższego kierowca nie miał jak na Pani zarobić.
      Proszę się nie ośmieszać. Kierowca ma obowiązek wydać Pani bilet, więc gdzie tu
      zarobek dla niego???
      Decyzja o wyborze Przewoźnika leży w Pani gestii, ale ja uważam, że Firma
      Polski Express dokłada wszelkich starań do tego, żeby Pasażer był zadowolony.
      Przy tym posiada komfortowy tabor.

      Pozdrawiam.
      • paluszek11 Re: Polski express - trochę się zawiodłam:( 26.08.05, 14:32
        A Pani Agnieszka, jak wynika z IP jest pracownikiem Polskiego Ekspresu.

      • slotna Re: Polski express - trochę się zawiodłam:( 26.08.05, 23:45
        Cudna reklama, gratuluje:) (intelektu...)
      • bczerwin1 Re: Polski express - trochę się zawiodłam:( 27.08.05, 09:41
        Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

        > Dowiedziałam się, że miejsca zajmuje się dowolnie.
        > Uważam, że jest to sensowna polityka, ponieważ w przypadku numeracji miejsc
        > pasażerowie kupujący bilety jako ostatni, mieliby do dyspozycji miejsca,
        które
        > nie do końca by im odpowiadały i tutaj również byłoby be.
        A ja uważam, że jest to jak najbardziej bezsensowna polityka działająca na
        niekorzyść klientów. Dlaczego? A dlatego, że kto silniejszy ten lepszy ma
        miejsce, ale co w przypadku kiedy jedzie się z dziećmi, ups tutaj już nikt nie
        pomyślał, a jadąc z małym dzieckiem nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ja
        jadę z przodu autokaru a dziecko z tyłu.
        Poza tym co Pani powie na fakt, że przez politykę Polskiego Expressu i braku
        miejscówek zostały podzielone małżeństwa na różne autokary? Dla mnie to absurd,
        ale dla Pani to pewnie też normalne.
        > Co do legitymacji, to powinna Pani wiedzieć, że zgodnie z rozporządzeniem
        > ministra infrastruktury osoba uprawiona do zniżki musi mieć ze sobą ważny
        > dokument w momencie zakupu biletu jak i do okazania u Kierowcy w autobusie.
        I właśnie dlatego mam taki żal, gdyż przy kasie nie otrzymałam żadnych
        informacji na ten temat (może prościej byłoby powiesić dużą kartkę z
        wytłuszczonym napisem przypominającym o LEGITYMACJI)
        Z pewnością taka informacja nikomu by nie zaszkodziła (no może poza Polskim
        Expressem)

        > Sama jestem studentką i wiem, że Pracownicy Polskiego Expressu, zarówno w
        > Kasie, jak i autobusie mają obowiązek to egzekwować. Ja zawsze przy wsiadaniu
        > do autobusu bez szemrania wyciągam bilet i legitymację, bo po co wprowadzać
        > nerwową atmosferę.
        Tak tylko tyle, że Pani ma maksimum dwadzieścia sześć lat i niekoniecznie
        wygląda jak uczeń, natomiast w moim przypadku dziecko ma dziesięć lat, a jak
        wiadomo w Polsce jest OBOWIĄZEK nauczania do piętnastego roku życia, w związku
        z czym uważam, że w tym przypadku była to tylko i wyłącznie dobra wola
        kierowcy, zresztą nie byliśmy jedyni, którzy nie posiadali legitymacji, z tym,
        że tamtym osobom kierowca powiedział, że w przypadku kontroli będą musieli
        zapłacić 200 zł za brak każdej legitymacji. Dlaczego nam tego nie powiedział
        tylko uparł się, że musimy kupić nowy bilet.


        > Proszę się nie ośmieszać.
        To nie ja się ośmieszyłam tylko w tym momencie Pani pisząc z firmowego
        adresu :))) Nie dziwię się, że Pani broni dobrego imienia firmy.

        > Kierowca ma obowiązek wydać Pani bilet, więc gdzie tu
        > zarobek dla niego???
        Kupując nowy bilet musiałam zapłacić pewną kwotę pieniędzy, pomimo tego, że
        bilet już miałam. Nie mogłam do niego dopłacić tylko musiałam kupić CAŁY NOWY
        BILET, a Pani się jeszcze pyta gdzie tu jest zarobek? Więc proszę sobie
        wyobrazić, że wobec zaistniałych faktów zarobił nie tylko kierowca (bo ktoś za
        jego usługi i zaangażowanie w kontrolę biletów płaci) ale również i cała firma
        Polski Express. Dlaczego? Dlatego, że dział reklamacji Polskiego Expressu
        poinformował mnie, że nie mam żadnych szans na odzyskanie pieniędzy za
        niewykorzystany bilet, więc jak to nazwać?
        Jeszcze jedna istotna sprawa, kierowca mając komplet pasażerów sprzedał kolejny
        bilet. I tym samym spowodował, że w autokarze teoretycznie mogłaby jechać jedna
        dorosła osoba więcej. Przecież nie ma prawa przewozić osób na stojąco, chociaż
        z tego co się dowiedziałam gdyby pasażer wyraził na to zgodę to byłaby taka
        możliwość :))(ta informacja pochodzi bezpośrednio z biura Polskiego Expressu).


        > ale ja uważam, że Firma
        > Polski Express dokłada wszelkich starań do tego, żeby Pasażer był zadowolony.
        A ja uważam, że nie.




      • emerson Re: Polski express - trochę się zawiodłam:( 08.11.05, 11:56
        > Przy tym posiada komfortowy tabor.
        Komfortowy tabor ma teraz prawie każdy PKS w Polsce.
        A numeracja miejsc jest moim zdaniem jak najbardziej wskazana.
    • Gość: MUSZALIK20051973 Re: Polski express - trochę się zawiodłam:( IP: *.crowley.pl 26.08.05, 23:37
      nieznajomosc przepisow szkodzi, co do legitymacji naprawde u wszystkich
      przewozanikow nalezy ja pokazywac gdy sie wsiada do autobusu-naprawdenie
      rozumiem na czym polega problem, co do czsu przejazdu-drogi jakie sa kazdy wie
      wiec opoznienie moze sie zdarzyc. Nie wiem po co te pretensje. Wacpanno.
    • wojtow Re: Polski express - trochę się zawiodłam:( 27.08.05, 07:08
      Ja korzystałam wielokrotnie z usług tej firmy i byłam bardzo zadowolona.
      Szczególnie z trasy Warszawa-Krynica Morska.
      Może pechowo trafiłaś. Moim zdanie miesjcówki to nie jest zły pomysł. Po co się
      stresować i biec tyle czasu wcześniej aby zająć miejsca.
    • mmena Re: Polski express - trochę się zawiodłam:( 05.10.05, 15:09
      A ja rozumiem bczerwin1. Podobnie oburza mnie polityka "kto pierwszy ten
      lepszy". Inwalida bez nogi i matka z dziecmi wyraznie nie maja szans.
      Chociaz... jest jeszcze miejsce dla inwalidy... moze i uda mu sie usiasc, ale
      co gdy inwalidow jest dwoch? Nie ma sily aby obaj zmiescili sie na tym miejscu.
      Wepchnac sie przed wszystkimi tez sie nie wepchna. O matce z dziecmi nie
      wspominajac. Pomysl aby ona siedziala gdzie indziej a dzieci gdzie indziej jest
      zalosny. Zdaje sie, ze wymyslil to ktos kto nie ma dzieci. Prosze sobie
      wyobrazic z jaka "radoscia" 5-latek rozdzieli sie z mamusia. Nie trzeba sobie z
      reszta tego wyobrazac. "Radosc" uslyszy caly autobus. Chociaz... jest to dobra
      metoda. Rozrzucic dzieci po calym autobusie, tam gdzie udalo sie znalezc
      miejsca, a potem czekac cierpliwie az wspolpasazerowie uciekna, gdy przerazone
      maluchy zaczna plakac, krzyczec, domagac sie siusiu. A moze zaczna wymiotowac?
      To tez ciekawy pomysl. Akurat na poziomie Polskiego Expressu.
      To taki problem wprowadzic miejscowki? Kupujesz bilet wczesniej - jestes
      uprzywilejowany, kupujesz pozniej - dostajesz co zostalo. Sam wybierasz.
      Nie rozumiem tez czemu taki jest problem z legitymacjami. Oczywiscie, ze jest
      takie prawo, ale jest tez rozum i warto by z niego od czasu do czasu
      skorzystac. Jesli przed kierowca stoi maluch wygladajacy na 10 lat to po co ma
      to udowadaniac? Zeby wykazac, ze nie ma 12 lat? A jak ma to co? Jest tez prawo,
      ktore mowi, ze w tym wieku dziecko musi sie uczyc. Ma wiec prawo do znizki.
      Wystarczylaby odrobina dobrej woli.
Pełna wersja