Dodaj do ulubionych

Najgorszy sklep we Wrocławiu

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.01, 11:28
Przeczytałem ostatnio sporo postów i artykułów prasowych na temat niskiego
poziomu obsługi sklepów wrocławskich.Proponuję comiesięczny konkurs na naj-
gorszy sklep we Wrocławiu.Myślę ,że o takim sklepie Gazeta mogłaby informować
na swoich łamach.Proszę wrocławian o szeroki odzew i nominowanie kandydatów
z uzasadnieniem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Hania Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: *.wroc.gazeta.pl 20.03.01, 14:09
      Najbardziej ze wszytskich sklepow nie lubie Hita. Kiedys probowalam znalezc tam
      jeden gatunek herbaty. W herbatach nie bylo. Obsluga, ktorej szukalam pol
      godziny powiedziala, ze kolo zup. Tam tez nie bylo. Znow pani z obslugi
      pokierowala mnie na zarcie wegetarianskie. Tez tam nie bylo - stracilam dwie
      godziny. A na koniec podszedl do mnie facet i zapytal, dlaczego jezdze z pustym
      wozkiem po sklepie. Gdy zapytalam go o to kim jest - wyjasnil, ze z ochrony i
      ze mi sie przyglada. Poszlam z tego Hita i nigdy wiecej tam nie pojde. Co kogo
      obchodzi czy mam pusty wozek, czy pelny? W koncu to ja decyduje na co wydac
      kase.
    • Gość: mariola Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: *.kom-net.pl 22.03.01, 09:44
      SKLEP FOTOGRAFICZNY W BILLI
      Kiedy oddawałam tam zdjecia do wywołania,
      poinformowano mnie o promocji: jeżeli wywolam
      wszystkie zdjecia z filmu, otrzymam powiekszenie
      jednego z nich (wybranego) gratis. Wywolalam tam 3
      filmy. Przy odbiorze pan poinformował mnie, że z
      powiększeniami nie ma pośpiechu, żebym spokojnie
      wybrała zdjecia do powiększenia w domu i zglosiła się
      z dowodem wywołania całego filmu. Tak też
      zrobiłam.Niestety, mieszkam daleko od Billi i
      zgłosiłam się tam dopiero po 5 miesiącach. Okazało
      się, że promocja się skończyła, o czym nie
      poinformowano mnie w momencie odbierania zdjęć (dodam,
      że promocja ta trwala tu od 1997 roku). Tłumaczyłam
      panu, że mimo że promocja się skończyła, ja swoje
      zdjecia wywoływałam podczas jej trwania i należą mi
      się 3 powiększenia. Na to usłyszałam odpowiedź, że
      chyba jestem nienormalna, że próbuję go naciągnąć,
      itd. itp., czego nie warto nawet cytować.Pan zachował
      się grubiańsko i nieelegancko, nie wspominając o tym,
      że te odbitki kosztowałyby go grosze. A tak stracił
      swe dobre imię w moich oczach i mam nadzieję, że
      więcej osób już nie da się naciągnąć na jego
      "promocję"
    • fox Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu 22.03.01, 10:26
      Castorama (Bielany): w zeszłym roku sprzedali mi płytki podłogowe o innej
      klasie ścieralności (gorszej) niż było na wywieszce, jak przyszedłem z
      reklamacją to szybko zmienili wywieszkę; potem pokazali całostronnicowy
      dokument po francusku (mogłem uczyc się języków, nie ?) rzekomo tłumaczący, że
      w zasadzie to żadna róznica (co każdego, kto się choć trochę na tym zna, może
      przyprawić o kolkę ze śmiechu).
      Jednym słowem pełna amatorszczyzna, wyciąganie kasy i niczym nie zmacone dobre
      samopoczucie panów kierowniów.
          • Gość: holyfido Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.05.01, 17:07
            To nie tak, że wszystkie sklepy korzystają z tej samej firmy. Ja znam trzy
            firmy obsługujące karty płatnicze: PolCard, WBK i PeKaO. Obciążenie sieci ma
            istotny wpływ na prędkość obsługi. Dużo zależy także od ilości kanałów, którymi
            potwierdzane są transakcje. Jeśli sklep ma dwa lub trzy to w tej samej chwili
            można potwierdzać tylko dwie lub trzy transakcje, reszta jest kolejkowana albo
            odmawia się im potwierdzenia.
            • Gość: sallmon Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.07.02, 20:42
              dorzucę jeszcze swoje trzy grosze: czas autoryzacji zależy również od sposobu
              przyłączenia klienta (czyli sklepu) do sieci - najgorzej jest chyba w sklepach
              spolem, gdzie POS-y "wiszą" na zwykłych łączach telefonicznych, w dodatku nie
              są one specjalnie wydzielone do tranzakcji, tzn. pani kierowniczka w pokoiku
              na zapleczu gada sobie z koleżanką o pierdołach, a klient poci się przy kasie,
              bo kasjerk apatrzy na niego z nienawiścią i mówi" ta karta coś nie chodzi" -
              dodam że sygnał zajętości słychać aż nazbyt wyraźnie... Sama niestety byłam w
              takiej sytuacji i na zwróconą ekspedientce uwagę, że trzeba powiedzieć
              koleżance, aby zwolniła linię, usłyszałam: "Ja nic o tym nie wiem, że nie
              można jednocześnie rozmawiać i puszczać karty" (oryginał)"Ale przecież pani
              słyszy, że linia jest zajęta..." "Taaak? A pani się na tym zna?" Bez
              komentarza; po prostu zostawiłam zakupy na kasie i wyszłam; na szczęscie chleb
              i masło można kupić na prawie każdym rogu... Pozdrawiam, Sallmon
      • Gość: Tur Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: 156.24.231.* 09.05.01, 14:18
        Gość portalu: jaza napisał(a):

        > Jesli tęsknisz za dawnym komunistycznym sklepowym nastrojem - idź do
        > spozywczego na Chrobrego 28. Czas się zatrzymał.


        Chrobrego to kultowa ulica dzieki temu sklepikowi. Codzien robie tam zakupy.
        Odkad wprowadzili pyfko maja fajne ostrzezenie przed piciem alkoholu :))
    • Gość: aero Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: *.io.poland.com 09.05.01, 15:45
      Mysle ze mylimy troszke pojecie najgorszego sklepu - czyli takiego z chamska
      lub niekompetentna obsluga (glownie hipermarkety wszelkiej masci) z pojeciem
      sklepu w ktorym czas sie zatrzymal jakies 20 lat temu. Porownujac pieniadze
      wlozone w oba typy "lokali" hipermarkety to granda, a sklepiki rodem z PRLu to
      skanseny, ktore trzeba udokumentowac a najlepiej pociac na kawalki i wstawic do
      muzeum. Moje typy na sklep skansen to Sklep Rondo na Rondzie Powst Sl. i
      spożywczy na pl Solidarnosci kolo przejscia nad Legnicka (pyszne krokiety i
      piekna pani na garmazerce).
      • Gość: Eques Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.01, 00:41
        Typowanie najgorszego sklepu, he he. Jak u Wielkiego Brata. Szkoda tylko, że
        nie idą za tym żadne sankcje. Proponowałbym HIT-a za kasy, czas oczekiwania
        żenująco długi, Carrefour za ryby i mięso - są totalnie nie świeże i śmierdzą
        po rozpakowaniu w domu. A największa paranoja - sklep na Wojszycach na
        skrzyżowaniu Jasienicy i Grota-Roweckiego. Ceny kilkanaście procent wyższe i co
        lepsze piwo sprzedawane do osiemnastej bo kościół jest vis a vis. Na marginesie
        w przylegającej willi do kościoła przez pewien czas działała agencja
        towarzyska.
      • Gość: in-ka Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: *.elbacsb.com.pl 31.05.01, 08:30
        Podpisuję się pod listem wszystkimi palcami. To się nazywa "komfort zakupów"
        przestrzeń taka, ze można by wyscigi samochodowe pomiedzy regałami prowadzić i
        strażnik na każdym rogu. Nie wiem jaki "samobójca" próbowałby coś tam zwędzić,
        więc po co taka nieprzyjemna atmosfera? A wybór na dodatek naprawdę skromniutki.
    • Gość: basil Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: 216.104.228.* 10.05.01, 09:56
      Nominuję Hita za dziwoląg w postaci nie akceptowania kart płatniczych Maestro
      (a wszystkie inne tak) i panie kasjerki za nieznajomość posługiwania się
      taśmami do wykładania zakupów - zwykle mam pełen wózek i musze czekać aż
      skończy sie obsługa poprzedzajacego klienta, żebym mógł wyłozyć wszystkie swoje
      sprawunki.
      Jeśli chodzi o karty płatnicze to pozytywna zmiana nastapiła w Carefourze,
      gdzie od pewnego czasu nie trzeba czekać na autoryzację, mają jakis swój
      wewnętrzny system (mam tylko nadzieję,że nie ze szkodą dla bezpieczeństwa
      transakcji).
    • Gość: viking Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu-POPIERAM IP: 53.48.71.* 12.05.01, 11:36
      Oto moje typy:
      Leclerc i stoisko obuwnicze na Olawskeij w AE domani
      Baba bezczelnie smieje sie w twarz kiedy zgodnie z KC przy trzeciej "awarii"
      butow powinna oddac kase a nie pisac wniosek reklamacyjny do producenta. i
      pelna zuchwalej ironii poleca droge sadowa jesli jejmetoda sie nie podoba.
      Uwazajcie na nia i ostrzezcie znajomych
      Pa Pa
    • Gość: troll ja nie w sprawie sklepu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.01, 14:45
      Upał, gorąc. Rynek. Zasiadam przy stoliku pod wielkim parasolem i czekam. Po 10
      min. na głośną interwencję podchodzi panienka od sąsiedniego stolika. Zamawiam
      colę. Po kolejnych 10 min. panienka przynosi szklankę i ... zamkniętą puszkę
      coli. Stwierdza, że ma długie paznokcie i nie może puszki otworzyć!!!!! I to
      jest to co kocham!!!! Kto tu jest dla kogo?
    • Gość: ALka Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: *.UNI-MUENSTER.DE 15.05.01, 23:25
      Moim Faworytem jest IKEA.
      Krotkie zestawienie chronologiczne:
      grudzien 1999 - po polrocznym oczekiwaniu zadzwonil pan z IKEI, ze moge odebrac zamowione
      meble. Umowilam sie z panem na nastepny dzien. Byly to meble do biura, wiec umowilam sie tez
      z panem kierowca oraz reszta pracownikow. Meble mialy czekac w magazynie gotowe do odbioru. Po
      kilku godzinach spedzonych w sklepie (pan nie mogl znalezcwszystkich mebli magazynie) nabylam
      meble biurowe w tym blat bialy laminowany. Calosci nie odebralam, poniewaz jeden z mebli byl
      doslownie zmiazdzony, o czym mnie wczesniej nie poinformowano. No bo po co. K

      czerwiec 2000 - z blatu odpadl rozek laminatu

      listopad 2000 - przy okazji zakupu brakujacych mebli reklamowalam blat (ten bez rozka), dostarczylam
      tez stara fakture

      luty 2001 - telefon od pana z dzialu reklamacji, ze potrzebuja stara fakture, ktora wyslala ponownie
      skserowalam i osobiscie zawiozlam. Obiecano, ze blat zamowia, ale trzeba czekac do 6 tyg.

      kwiecien 2001 - telefon od pana z dzialu reklamacji, ze potrzebuja stara fakture
      Jak sobie to wszystko przypomne budzi sie we mnie moje drugir ja - Dusiciel Golymi Recami
    • Gość: Cocteau Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.01, 22:37
      Sieć sklepów obuwniczych pod nazwą Buty Włoskie (nazwa firmy PRIMA) !!
      Całkowity brak kompetencji, ordynarne i aroganckie zachowanie w przypadku próby
      reklamacji. Po bojach z trójką obłędnie ograniczonych ekspedientek i jednej
      szefowej sprawa wylądowała w Inspekcji Handlowej. Na samą nazwę urzędnik
      uśmiechnął się szeroko. Odradzam jakichkolwiek kontaktów.
      • Gość: ewi Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: *.provider.pl 17.05.01, 23:54
        potwierdzam, potwierdzam.
        Wrocławskie buty włoskie to buty , które nic oprocz nazwy nie mają wspolnego z
        Wlochami i swietnymi butami jakie w tym kraju robia..Co do panienek
        odslugujacych to nie znaosze tych spojrzen pt " czy jest Pani pewna ze stac
        pania na nasze "swietne" buty".
        ale zanam jescze gorszy sklep :
        OBUWNICZY NA WITA STWOSZA- PIERWSZY IDAC OD RYNKU PO PRAWEJ ( nie chodzi mi o
        sklep Ecco).
        Naprawde ostrzegam -nie kupujcie tam.Sprezdaja tam miedzy innymi buty
        Bronx.Kupilam tam za dosc ladna sumke kozaki, ktore rozkleily sie 4 tygodnaich
        noszenia-tzn zaczela odpadac podeszwa:)Poszlam wiec zlozyc reklamacje..Pani
        oczywiscie byla przemila i zapytala sie kiedy to sie stalo"gdzies 2 tyg temu?"-
        to bylo jej pytanie.POniewaz dokladnie nie pamietalam powiedzialam TAK.Pani
        kazala sie zglosic po buty za 2 tyg.Przyszlam poczym dowiedzialm sie ze
        reklamacja NIE ZOSTALA UZNANA bo zglosilam wade po 2 tyg od zdarzenia!!podobno
        jest taki przepis...butów naprawianych oczywiscie nie odzyskalam, kasy tez,
        pochodzialam w nich jescze 2 tyg i kopletnie sie rozwalily:))Co mnie wkurza
        najbardziej to ze ta baba dobrze wiedziala co robi przyjmujac ta reklamacje i
        wmowila mi to ze buty rozwlaily sie 2 tyg temu.Na koniec jescze na mnie
        nakrzyczla:)
        OSTRZEGAM wiec ZAWSZE skladajac reklamacje mowcie ZE WADE ODKRYLISCIE WCZORAJ !!
        Sorrki za takie rozpisywanie, ale juz mi lepiej jak pomysle ze ktos kupi buty
        gzdies indzeij zamaist w tym sklepie na Wita St.
          • Gość: Monika Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: 195.116.106.* 18.05.01, 11:59
            Własnie! Kazać panienkom ze sklepu przedstawić te przepisy w pełnym brzmieniu.
            Nawiasem mówiąc też stawiam na sklep Buty Włoskie, jeszcze pod poprzednia nazwą
            PRIMA, ze szczególnym wskazaniem placówki w Tesco. Tam kupiłam botki, podobno w
            promoscji z okazji I urodzin Tesco. Kiedy po kilku tygodniach odkleiła mi sie
            podeszwa, poszłam z reklamacją. Oczywiście, nie chciały jej przyjąć, całą kupą
            przeciwko mnie, ale byłam juz wyedukowana przez Supermarket GW i udało mi
            się!!! Co prawda w komentaru usłyszałam, że strasznie schodzone te moje buty,
            ale powiedziałam, że trudno się dziwić skoro do chodzenia je kupiłam.... Panie
            mało sie nie pochorowały. Życzę powodzenia i nigdy się nie poddawajcie.
          • Gość: Ewi Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: *.provider.pl 18.05.01, 16:06
            ADa! Dzieki za wsparcie, ale ja bylam z Ta sparwa w Biurze Praw Konsumenta czy
            czyms podibnym i powiedaziali ze baba maila racje z tym przepisem i raczej z
            nia nie wygram..nie wiem w koncu jaki jest przepis teraz.ale moze ma zanaczenie
            to ze cala ta sprawa z butam,i miala miejsce na pocztatku 2000r.
            Pozdrawiam Cie
    • Gość: Lia Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: 213.76.92.* 18.05.01, 07:32
      Sklep Barbara przy Kilinskiego
      oblesny, tyle ze codziennie cos tam kupuje, bo nigdy nie chce mi sie podejsc
      kawalek dalej.ostatnio dostali koncesje na alkohol, ale zamykaja o 20, wiec pol
      dzielnicy wystaje pod drzwiami sklepu w oczekiwaniu na cud. nalewka jest spod
      lady, papierosy takze.
      maja tez kawe na wynos w plastikowych kubeczkach, podawana na zatluszczonej
      ladzie, miedzy kawalkiem kurczaka a okruchami bialego sera, no cos pieknego.
      ekspedientki wyjatkowo oniryczne, nie zaleznie od pory dnia ani roku.
      • Gość: Obcy Re: Najgorszy sklep we Wrocławiu IP: *.sorco.no 18.05.01, 11:27
        Glazurex na ul.Karmelkowej, sprzedaje pokrycia podlog, parkiety. Ceny detal z
        Niemiec + wszystkie dodatki po drodze i sowity zysk.Obsluga, mily gentelman z
        serialu Baywatch, niechetnie udziela jakichkolwiek wyjasnien. Robi wrazenie ze
        cala elokwencje stracil w czasie negocjajci z zachodnimi dostawcami. Notabene
        cenowe ustalenia nie wypadly najlepjej dla polskiego kienta!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka