Gość: asiabell
IP: *.essystem.com.pl
28.04.06, 09:26
Jestem włascicielka pieknego wałacha, od wielu lat dbam o niego, zima ,
lato, jesień wiosna..codziennie nawet jesli nie jezdze to jestem zeby go
wyczyscic przytulic pogadac, za to odwdziecza mi sie niesamowitym
przywiazaniem i wieziąm. Z padoku idzie krok za mna, mimo iz inne konie
galopuja do stajni,przybiega gdy wołam go po imieniu, rzy wgy tylko wchodze
do stajni. To naprawdę piekne, miłosc wypracowana,przezyliśmy razem bardzo
wiele...trudy młodosci, wielu trenerów, zawody, upadki, kontuzje...jesli mam
kryzys to galop na nim , wiatr w jego grzywiem...ukazuje ze całe poswiecenie
i czas który z nim spedzam dał mi najlepszego przyjaciela.