Wakacje za 350zł... dam rade?

    • Gość: aksanea Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 13:42
      Polecam Bieszczady tanio i najmilej na swiecie Najlepiej do Wetliny lub na
      Ukraine tam to dopiero jest raj dla portfela Pozdrawiam
    • Gość: warszawianka Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.acn.waw.pl 27.08.06, 13:57
      Ja z podobną kwotą wybrałam się pod namiot ale nie na zadne pole namiotowe...
      Pojechaliśmy nad Narew i było dobrze szkoda ze tylko przez 5 dni :)
      POZDRO
    • Gość: turysta Międzyzdroje IP: *.dolsat.pl 27.08.06, 19:01
      Niedawno spędziłem 4 dni (zaznaczam że na niczym nie oszczędzałem, imprezy
      konkretne) wydałem łącznie ok. 400zł. 70zł bilet pkp w dwie strony, 50zł pole
      namiotowe. Reszta na imprezowanie :) Było fajnie :)
    • teufel Re: Wakacje za 350zł... dam rade? 27.08.06, 20:07
      Ja za tydzień nad morzem pod namiotem zapłaciłem ok. 400zł, ale pare razy jadłem w jakiejś knajpie, troche się wypiło no i prae drobiazgów przywiozłem.
    • Gość: usd Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.swipnet.se 27.08.06, 20:38
      Ja za 70 USD, czyli 210 PLN zrobilem 14 dniowa objazdowke do rzymu, pozniej
      paryza, konczac w radomiu
    • mmmmm34 Re: Wakacje za 350zł... dam rade? 27.08.06, 23:08
      zaglądnij może ci się spodoba www.zacisze.wysowa.pl
    • pukury Re: Wakacje za 350zł... dam rade? 28.08.06, 00:15
      witam !! za 350 - spoko ! jedziesz w góry ( najlepiej gorce ) , blisko granicy
      ze Słowacją ( tanie piwo/rum/itp ) , mieszkasz w bacówce w lesie (
      grzyby/maliny/jeżyny ) . opał za darmo w lesie , woda w strumyczku .spać
      idziesz o zmroku , wstajesz o świcie ( oszczędasz na bateriach/świeczkach
      kupujesz podgardle/kiełbasę/słoninę - wędzisz nad ogniskiem i da się żyć !!
      • Gość: bosman80 Polecam tatarski weekend (Podlasie) IP: *.acn.waw.pl 28.08.06, 08:14
        forum.mklub.pl/viewtopic.php?t=162
    • Gość: XYZ Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 08:31
      Witaj,
      Jak lubisz góry, zabytki i historię...Właśnie wróciłem z Kłodzka (super miejsce
      i okolica.Byłem tam 5 dni.Spałem w schronisku młodzieżowym. 17 zł za
      nocleg.Jedzenie we własnym zakresie, najczęściej tylko sniadanie i późna
      kolacja (razem ca 10 zł).Batoniki i jabłka na trasę, cena podobna. Potem w
      trasę. Autobusy w Kotlinie Kłodzkiej (Kłodzko-Miejscowość X-Kłodzko)kosztowały
      mnie ok 12 zł za jedną wycieczkę.Czasami łapałem okazję.W sumie 4
      wycieczki.Reasumując można za takie pieniądze jeden tydzień spędzić.Do tego
      doszły filmy (33 zł)- lubie fotografować.Nie wiem gdzie mieszkasz...Bilety z
      Krakowa (i z powrotem) kosztowały mnie 90 zł.Można jeszcze taniej :-)biorąc
      plecak i łazić z punktu do punktu z namiocikiem etc, pijąc wodę ze strumienia
      (czysta), jedząc korzonki.Oczywiście jest to skrajnie szkockie podejście do
      problemu i zabawa w survival.
      • Gość: Kogucior Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.e-wro.net.pl 28.08.06, 10:52
        Takie rzeczy to tylko w Erze :)
    • Gość: Marco Polo Kazdy zakatek Europy Zach. za 200zl IP: 86.42.143.* 28.08.06, 12:10
      Wiem jak za 200 zl spedzic piekny miesiac wakacji w jakimkolwiek zakatku Europy
      Zachodniej. W cene wliczony jest przeloty samolotem, wlasny pokoj i dobry
      posilek 3 razy dziennie. Moge wymienic kilka z takich miejscowosci, gdzie za
      taka forse mozna spedzic miesiac wakacji: Wenecja, Wieden, Paryz, Londyn,
      Oxford, Dublin, Bruksela, Innsbruck. Pozdrawiam, i zycze przyjemnych wakacji.
      • ppo Taa, chyba jak wrócisz z kokainą w żołądku. 28.08.06, 15:47
        Innej możliwości nie widzę. Albo wyjaśnij, albo prestań pieprzyć.
    • Gość: kasia Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.sieci.net.slask.pl / *.alpha.pl 28.08.06, 13:07
      ja mialam w portwelu 350 zloty i starczylo mi to na tydzien urlopu w ustroniu
      zdrój w gorach...znalazłam tam nocleg za 25 zloty i szło wyżyc:D
    • Gość: ruda Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 13:17
      juz pewnie jestes PO wakacjach, ale na przyszlosc polecam
      www.hospitalityclub.org (co do darmowych noclegow i fajnego- zazwyczaj-
      towarzystwa:)
      • Gość: Krzyzak Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.bremultibank.com.pl 28.08.06, 13:20
        Mysle ze za 350 mozna cos ciekawego zwiedzic i zobaczyc a przy okazji solidnie
        wypoczać
    • pytajnick Chorwacja 28.08.06, 15:08
      Rok temu pojechałem na tydzień do Chorwacji - cudowna miejscowość Podgora:
      www.adriatic-pearls.com/makarska/podgora/images/podgora-panorama.jpg
      - i nie kosztowało mnie to więcej niż jakieś 300 zł, z czego 200 zł kosztował
      bilet "do" (z powrotem wróciłem stopem, szczęśliwie z Podgory aż do Chyżnego z
      jednym facetem). Na miejscu jadłem przeważnie bułkę z bananem (supertanie -
      jeszcze nie są w UE), mieszkałem na dziko w namiocie (ale w fantastycznym
      miejscu, o niebo lepszy widok niż na kampingach, drogich niestety, i rzut
      kamieniem od morza).

      Na koniec dla rozbawienia towarzystwa - ale też wyjaśnienia tych 300 zł - dodam,
      że wcale nie planowałem tak oszczędnych wakacji: w jakiś niezrozumiały dla mnie
      do dziś sposób, pomylił mi się przelicznik waluty. Stąd wszystkie ceny wydawały
      mi się wówczas kosmicznie wysokie, stąd to oszczędzanie, stąd rezygnacja z
      kempingu i ryzykowanie (biwakowanie na dziko jest zakazane), ale dziś się cieszę
      że tak to wyszło. Szczególnie że morze i słońce są tam, póki co, bezpłatne. :-)
    • ppo Tak, jeśli spędzisz je z piwkiem przed telewizorem 28.08.06, 15:42
      Za 350 pln mozna się nieźle zeszmacić, jesli gustujesz w tanich trunkach ;)
      • Gość: antyppo Re: Tak, jeśli spędzisz je z piwkiem przed telewi IP: 212.122.223.* 28.08.06, 17:54
        wypieprzaj cioto z tego forum :P
    • Gość: Wczasowiczka Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.v.pppool.de 28.08.06, 16:16
      Polecam wakacje agrorturystyczne w Marwicach niedaleko Gorzowa Wielkopolskiego
      nocleg za okolo 40 zlotych. Swieze powietrze, niedaleko jezioro, lasy, pole do
      siatkowki i niewielki basen, ogniska Rowery do dyspozycji gosci.
      A jak masz ochote to i 1 dniowa wycieczka do Berlina -pociagiem z Gorzowa do
      Kostrzyna i z Kostrzyna do Berlina- (jezda regularnie co godzine)jest mozliwa za
      okolo 50 zlotych w 2 strony + bilety na jazde po stolicy naszych sasiadow osobno
      do zaplaty.Polecam!!Na zakupy lub na zabytki! Marwice na NOCLEG,:
      www.jobpl.com/Marwice/marwice.html
    • Gość: LOla Jakie sa warunki w polskich schroniskach? IP: 212.122.223.* 28.08.06, 17:59
      A ja proponuje, aby wpisywac sie tu, z zacheta albo odradzaniem jakiegos
      konkretnego schroniska w Polsce ;p
      • Gość: Mati Re: Jakie sa warunki w polskich schroniskach? IP: 62.87.178.* 28.08.06, 22:27
        Bylem w Krakowie przez cztery dni. Spalem w schronisku mlodziezowym na
        Grochowej. Najtaniej a warunki bardzo dobre. jedyny mankament to to, ze daleko
        do centrum. ale sa tramwaje i autobusy nie? :)
    • Gość: Justyna Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 19:48
      W Słowenii spotkaliśmy Polaków, którzy dysponowali bardzo niewielkim budzetem,
      bo ok. 115 euro na głowę. Przebywali tam tydzień, a nastepnie ruszali do
      Francji. Transport - autostop, noclegi - opuszczone szopy, tzw. biwaki w
      Alpach, wyzywienie - gotowanie na własnej kuchence + kanapki. DA RADĘ!
      Pozdrawiam!
    • Gość: b_lebowski Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.koba.pl / *.koba.pl 28.08.06, 20:50
      Wpadaj do mnie na podwórko. Dasz 2 paczki, rozbijesz namiot i przez tydzień
      będziesz mógł mieszkać, a za 150 przez 7 dni przeżyjesz. Białystok.
    • Gość: atrappa Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 22:23
      Witam!!!
      ..pytanie,,,pewnie ze się da przezyć, ja byłam w tym roku na wakacjach nad
      morzem z chlopakiem, poczatkowo szalelismy ile sie dalo, dyskoteki, kluby, piwo
      itd-luksus, jednak gdy zorinentowalismy sie ze przecholowalismy tzn ostatnie
      dni,to caly dzien przezylismy na 7zl a mianowicie na skrzydelakch i chlebku,
      ktore byly zrobione na grillu, bomba....:)wiec wg mnie to zalezy od tego kto
      jak potrafi gospodarowac pieniaedzmi, to ze szalelismy przez pierwsze dni to
      oznaka naszej rozrzutnosci to fakt ale jak przyszlo co do czego...to
      potrafilismy przezyc za 7 zl caly dzien/na 2 osoby.... zycze powodzenia:))
    • Gość: pijaczek drobny Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.torun.mm.pl 29.08.06, 10:13
      Widac z wielu postow, ze piwo i wino to najwazniejsze aspekty wakacji.
      Proponuje wierc opcje najtansza:

      Skocz do sklepu za rogiem, tyskie 2,20 zl, i nie musisz sie wykosztowac na
      podroz. A zresz u matki. Za 350 zeta masz 350/2,20=150 tyskich, powinno
      starczyc na 2 tygodnie.
      • yavanna86 Re: Wakacje za 350zł... dam rade? 29.08.06, 11:36
        hm:) właśnie wróciłam z 9 dni na Mazurach,na które wydałam w całości 245zł,z
        piwem codziennie :) ale to niestety trzeba mieć tanią metę - spałam u znajomych
        znajomych (obcym nie wynajmują,więc adresu podać nie mogę) za dyszkę za osobonoc;)
        ciepła woda,kuchnia do użytku,kajaki,trzy rozwalone składaki,takie tam luksusy;)
    • Gość: vesna Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.torun.mm.pl 29.08.06, 13:48
      Nawet w drogim Zakopcu się da... do plecaka zapakowałam trochę zarcia (ser,
      pasztety, salami, gorace kubki) - z tego robiliśmy kanapki, tylko pieczywo
      trzeba było dokupić. Noclegi za 15 zł od łebka (jeździmy w to samo miejsce 5
      rok, więc sie da utargowac coś ;) - pokój dwuosobowy, łazienka jedna na trzy
      pokoje, duża kuchnia. dojazd w dwie strony pkp 60 zł. Zostaje 200 na żarcie i
      atrakcje. Tygodniowy wstęp do TPN-u (ulgowy) to 9 zł. Resztę przepuściliśmy w
      knajpach na dobre obiadokolacje po szlakach (dobry obiadek z piwem od 10 do 30
      zł za osobę), wyjscie do teatru i dojazdy busami do punktów wypadowych. Bez
      zaciskania pasa, full wypas. I tak większość czasu spędzilismy łążąc po górach,
      kasa się rozchodziła wieczorem. Gdyby poprzestać na kiełbaskach z ogniska i
      makaronie z sosem pomidorowym upichconym własnoręcznie, można by zostać dwa
      tygodnie za tę kasę. albo wrócić jeszcze z pieniędzmi w kieszeni.
      • Gość: pralka w sumie wszystko się da:) IP: *.elpos.net 29.08.06, 16:08
        wlasnie wrocilam z wspanialych, 6 tygodniowych wakacji (ze znajomymi- studetami i "wolnozawodowcami"). Wyjechalismy w 4 autem na polwysep iberyjski. kazdy mial odlozone ok 500 euro, glownie na benzyne. Po drodze w europie spalismy u znajomych, ew na kempingach (bylo goraco, wiec bez namiotu, jak padalo, to w aucie). w lizbonie skonczyly sie nam pieniadze i zaczelismy zarabiac malujac akwarele ( artysci...). po tygodniu sprzedawania obrazkow mielismy kazdy po nastepne 500 euro, a po kolejnym- po nastepne 500 na kontynuowanie podrozy. dojechalismy wybrzezem atlantyckim na pzyladek swietego wincenta, pozniej troche wybrzeza portugalskiego, pozniej przez srodek hiszapnii ( polecam, niesamowity region-0 andaluzja, kastylia leon - nie tlko madryt, cordoba i grenada, choc to spaniale miasta, ale dookola sa naprawde kosmiczno- pustynne krajobrazy), pozniej 3 dni w barcelonie i nazad,przez francje (tam tez 2 dni w burgundii w parku narodowym ). wyszlismy calkiem na czysto, "zainwestowane" pieniadze zwrocily sie czesciowo- chociaz zalezy, jak kto chce tam zyc. kemping w portugalii to wydatek ok 4-5 eiro za osobe (namiot lub karawan). polecam goraco luzytanie, jest tania (jedzenie, picie, noclegi, zwlaszcza na polnocy portugalii- na polnoc od Porto, Braga, Viana do Castello), niestety benzyna jest chyba najdrozsza w europie. w poltora miesiaca przejechalismy 10 000 kilometrow i byly to jedne z najlepszch wakcji w moim zyciu. oczwiscie podejrzewam ze bylo to mozliwe dzieki naszej ogolnej "mozliwosci" zarobku na beizaco, wszyscy jestesmy plastykami, a malowalismy glownie restauracje, sprzedajac obrazki ich wlascicielom. oczywiscie nie kazdemu odpowiada"zarabianie" na ulicy, ale zawsze mozna znalezc na to sposob, zatrudniajacsie np na 2-3 tygodnie na kempingu w srodku sezonu, zeby zarobic na dalsze wojaze. oczywiscie jesli dla was, jako turystow najwazniejsze est ogladanie i "odczuwanie" odwiedzanych miejsc, jezdzenie po zapadlych wioskach, gdzie mozna odczuc ducha kraju ktory sie odwiedza, niekoniecznie zas korzystanie ze wszystkich udogodnien turystycznych, tudzez spokojne lzenie na plazy, cociaz i to zdazylo nam sie przez kilka dni (np. w miejscowosci Alcoutim w regionie Algarve w Portugalii, tuz przy poludniowo- wschodniej granicy z hiszpania, plaza byla wprawdzie rzeczna, ale bylo iscie rajsko) mysle ze wakacje za male pieniadze sa mozliwe i ekscytujace, chyba wlasnie wtedy, keidy masz takie priorytety:) pozdrawiam
    • Gość: Wiktor Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 17:05
      Prowadzę serwis www.inocleg.pl i odkąd zacząłem się w to bawić codziennie
      odkrywam super ciekawe miejsca z noclegami za grosze ... czytałem tu o polach
      namiotowych za 5 zł .. można ale teraz np zimno i deszczowo więc kicha pod
      namiotem. Polecam wyszukiwanie tanich kwater agroturystycznych ...no jeszcze
      zależy na ile dni chcesz wyjechać? Ale np w Pieninach (Grywałd)byłem na
      kwaterze za 15 zł za nocleg z dostępem do kuchni czyściutko super mili
      gospodarze. Takich miejsc jest teraz coraz więcej jak się nie piwkuje za duzo i
      samemu tanio żywi to 10-12 dni spokojnie wypoczniesz.
      • Gość: Ania M. Re: Wakacje za 350zł... dam rade? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 10:44
        byłam w tym roku ze znajomymi na 10 dni nad morzem. wydałam prawie 800 zł,
        noclegi mieliśmy w domku za 40zł za dobę. i w pewnym sensie żałuję, bo mogliśmy
        za te pieniądze spedzić tam albo więcej czasu, albo wogóle pojechać w inne
        miejsce np.za granicą. wystarczyłoby (tak jak pisali poprzednicy)spać pod
        namiotami, gotować samemu itp. niestety moi znajomi MUSIELI mieć luksusowy domek
        z TV i innymi bajerami. dla mnie też ciepła woda i jedzenie są ważne, ale
        przecież mamy po 18 lat, z cukru nie jestesmy, udałoby nam się przetrwać.
        trudno, za rok napewno wybiorę się na zwiedzanie świata za grosze :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja