krakowianka84
26.07.08, 19:03
Witam, zapewne się powtarzam, bo uwagi na temat podróżowania polską koleją pojawiają się na forach dosyć często,ale zastanawiam się, czy to ja jestem tak przewrażliwiona, czy Wam też się zdarzają podobne sytuacje w kontakcie z "uroczą" i "arcy-sympatyczną" obsługą PKP.
Jechałam dzisiaj Intercity z Warszawy do Krakowa. O relacji ceny biletu do jakości połączenia,w tym tradycyjnym już opóźnieniu z powodu modernizacji jednego z odcinków torów, nie będę wspominać. Ale taka idiotyczna i przyziemna sprawa jak... brak papieru toaletowego w miejscu wiadomym, wywołał we mnie chęć podzielenia się wiedzą na ten temat z jedną z młodych pracownic PKP, która akurat wędrowała po korytarzu rozdając w przedziałach mini-ciasteczka, które przysługują pasażerom w cenie biletu. Mówię do niej, w zupełnie normalny sposób, oznajmującym tonem: Przepraszam panią, nie wiem komu to zgłosić, ale nie ma papieru w toalecie. A ona na mnie z pyskiem: "takie rzeczy się zgłasza kierownikowi pociągu !!! A nie do mnie z pretensją !!!"
No tak... na pewno rozwiązanie problemu braku papieru toaletowego leży w kompetencjach kierownika pociągu... buhahahaha
Ale może jakiś pracownik PKP zaglądnie na to forum i mnie oświeci? Może panienka miała rację ? w takim razie - sorry mała, napiszę do kierownika :)