Gość: digambar
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
08.12.08, 10:18
To co napiszę na pewno nie będzie poprawne politycznie. Byłem w ostatni
weekend w Kazimierzu Dolnym, pierwszy raz po kilkuletniej przerwie. Śliczne
miasto jak zawsze, atrakcyjne, klimatyczne i wszystko byłoby pieknie, gdyby
nie 20 cyganek żerujących na turystach na Rynku. Pierwszą da się przeżyć,
drugą może też, ale gdy byłem po raz 5, 10, 15 zaczepiany przez ofutrzałe
Cyganki, obrzucany propozycją wróżenia, życzeniami szczęścia za kasę, a na
koniec, gdy próbowałem je już kompletnie ignorować spotkałem się nawet z
groźbami - to miałem już po prostu kompletnie dosyć tego miasta.
Nie wiem czy to był jakiś zlot czarownic, czy coś i to była jednorazowa akcja,
ale jeżeli tak tam jest co tydzień, to jest to WIELKI PROBLEM MIASTA
KAZIMIERZ, z którym powinno się rozprawić. Ja w każdym razie nie kupiłem
żadnej pamiątki na Rynku, nie obejrzałem sobie nawet straganów, bo byłem
ciągle nagabywany i wiem tylko, że Kazimierz mi zbrzydł i myślę, że nie tylko mi.