Wajrak: Zima na kółkach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.08, 15:51
I mi się cni kolejną zimę za biegówkami bo to najlepsza forma narciarstwa, a
dla mnie ruchu w ogóle. Opisywany sprzęt wydaje się być bardzo ciekawy i
niecierpliwie czekam na relacje z przejażdżki po leśnych ścieżkach. Pozdrawiam
autora dziękując za ten i wszystkie inne artykuły :)
    • billy.the.kid Re: Wajrak: Zima na kółkach 10.12.08, 17:38
      chyba lepsze są narty śladowe.
    • Gość: zonk Re: Wajrak: Zima na kółkach IP: *.radom.vectranet.pl 10.12.08, 18:25
      panie Wajrak, a skad ma pan tyle kasy na zakup owego sprzetu?
      na takich koleczkach raczej nie da sie jezdzic w terenie, zupelnie
      nie rozumiem dlaczego propaguje sie owe rolki z kijkami, lub narty
      na dwoch malych koleczkach a nie upopularnia sie nart
      gasiennicowych - duuzo fajniejszych i wygodniejszych? I bardziej
      podobnych do prawdziwych nart, bo gasiennica cala jedzie po terenie
      a nie dwa koleczka na koncu narty
    • Gość: drops Wajrak: Zima na kółkach IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.12.08, 09:35
      Kompendium wiedzy rolkowel mozna znalezc tu:
      www.biegowki.pl/forum/viewtopic.php?f=14&t=1093
      Niestety w porownaniu z nartami to ciagle imitacja frajdy.
      O gasiennicowych rolkach malo wiadomo, jakbys 'zonk' dal jakies
      namiary(?)
      pozdrawiam bezsnieznie
      drops
    • Gość: lipka Wajrak: Zima na kółkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.08, 11:14
      Skike są super. jeździmy na nich drugi miesiąc. rzeczywiście w bardzo rozmiękłym terenie niestety nie dajemy rady, ale jeśli chodzi o żwir, ubitą ziemię, są jak znalazł. my uprawiamy je w parku, niemal codziennie, budząc powszechne zadziwienie. godzinka biegania a samopoczucie rewelacja. wysiłek całem ciałem.
      niestety mamy teraz awarię, jak rzekł producent, zupełnie nietypową i jedyną. musimy więc teraz sprzęt odesłać. będziemy więc biegać na zmianę (mamy dwie pary):-(. zobaczymy jak producent poradzi sobie z reklamacją, a wtedy dopiero powiem czy jest super super czy tylko trochę super.
      • Gość: oranjefanka Re: Wajrak: Zima na kółkach IP: *.spray.net.pl 12.12.08, 11:54
        napisz koniecznie
        napisz tez gdzie sprzet kupilas i za ile; ja sie do tego przymierzalam nawet
        dlugo, ale w koncu uznalam, ze na zbyt wielu drozkach to jednak nie da rady, a
        tu prosze...
    • Gość: Lipka Wajrak: Zima na kółkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 20:52
      już mogę napisać, że reklamacja została załatwiona świetnie. szybko i bez problemów żadnych. więc z przyjemnością zareklamuję sklep skike.pl.
      gdzie możesz jeździć: oczywiście wszelkie chodniki (nawet z nierównościami, które wykluczają zwykłe rolki), kostka. większość alejek parkowych zupełnie spokojnie spełnia warunki. w lesie ubita droga. nasze doświadczenie jest takie - tam gdzie pojedziesz w miarę wygodnie rowerem, pojedziesz i na skike. można zapytać dlaczego więc nie rower. dla nas to taka różnica, że godzinka rowerem, to nawet się nie zmęczysz. a na skike godzinka powoduje naprawdę porządne zmęczenie. przewaga nad bieganiem jest związana z obciązeniem stawów. mój mąż miał problem z kolanem i trochę je oszczędza, więc dla nas to ważne.
    • slazak.1 Wajrak: Zima na kółkach 31.01.09, 08:11
      Szanowny Panie !
      Jestem mieszkańcem Brzegu w woj. opolskim, gdzie zimy są krótkie i łagodne.
      Piszę do ana w sprawie ocieplenia klimatu,gdyż prosił Pan kiedyś o info w tej
      sprawie z własnego ogródka. Chodzi mi dokładnie o świat zwierząt, a ściślej
      mówiąc jego brzydszą część czyli pająki (mam arachnofobię, ale kocham
      wszystkie zwierzęta). Z dzieciństwa pamiętam ( mam 31 lat ), że dominowały u
      nas krzyżaki , szczególnie przy winorośli oraz np. tygrys ( pająk w żółte
      paski ,licznie wyst. na łąkach), a także bliżej mi nieznane ok.4 cm. czarne
      pająki tkające sieci. W ostatnich latach jednakże ( od ok. 14 lat.)krzyżaki
      obserwowane są bardzo rzadko , pojawiają się natomiast inne rodzaje pająków.
      Szczególnie dużo jest osobników w kolorach czarnych, szarych wielkości ok.8cm.
      ( odwłok ok.3 cm.), o odnóżach mocnych , pokrytych delikatnymi włoskami i
      potężnych szczękoczułkach, nie przędzących pajęczyn. Zdarzają się również
      okazy wielkości połowy dłoni dorosłego człowieka o budowie jak wyżej i
      stosunkowo większym odwłoku. Jednakże raz na balkonie (mieszkam w bloku na 4
      p. ) zaobserwowałem istna "cudo". W nocy mijał mój balkon brązowy pająk o
      mocnych lekko owłosionych odnóżach wielkości poł. dłoni męskiej a wys.
      ok.3cm., podobny wszedł do domu jednorodzinnego mojej babci mieszkającej
      niedaleko mnie tyle, że ten był czarny.Dodam,że z takim pająkiem zetknęła się
      moja mama będąc w Niemczech w okolicach Freiburga n. Renem w płd. zach. części
      kraju.Podobnie rzecz się ma z motylem przypominającym kolibra ( sam tak
      pomyślałem ), którego widziałem z kuzynem w Brzegu i podobnego moja mama także
      w okolicach Freiburga. Niemiecka tv podała,że jest to motyl z Włoch
      przelatujący przez Alpy do Niemiec.Czy możliwe , że pojawia się i u nas.
      Kolejne moje obserwacje dotyczą pająka ogrodowego wielkości ok. 5 cm.
      ubarwionego całkowicie na zielono, a także pasikonika dł. 8-10 cm. Na koniec
      dodam, że gazeta z pobliskiej Oławy napisała 2 lata temu, że na rozlewisku
      Odry w kierunku Brzegu zaobserwowano stanowiska sępów, chodzi zapewne o płd.
      europejski gat. Proszę o odp. w sprawie opisanych przeze mnie pająków, gdyż
      zaczynam się niepokoić (nawet moi znajomi nie mający arachnofobii zdziwieni są
      rozmiarami i wyglądem nowych gat. pająków). Jestem nauczycielem i wiem z
      książek do przyrody, że w Czechach wyst.już europejski gat. ptasznika, także
      kwestią czasu jest jego ekspansja w kierunku płd. Polski,a przecież wg. badań
      meteorologów klimat opolskiego i dolnośląskiego jest obecnie taki jak regionu
      Tokaj na Węgrzech 20 lat temu, a tam ptaszniki są normą.Proszę o odp. , gdyż
      sytuacja robi się naprawdę nieprzyjemna.
      Pozdrawiam i popieram Pana w akcjach ratujących przyrodę.
      Michał Przybylski
    • Gość: jodyna Wajrak: Zima na kółkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.09, 16:22
      Jestem z Trójmiasta co słychać....
      Skikowanie jest fantastyczne. Mamy tu małą grupę wywodzącą się z
      Klubu Katownia. Skikujemy od prawie 2 lat.
      Ostatnie moje osiągnięcie to przejazd z Pucka na Hel, 50 km i powrót
      tramwajem wodnym do Gdańska. Skike polecem szczególnie tym, którzy
      mają problemy z kregosłupem i bieganie im nie pasuje. Od czasu gdy
      zacząłem skikiwać moje dolegliwości zmalały o 90%. Prawdopodobnie ma
      to zwiazek ze wzmocnieniem mięńi przykręgosłupowych i jego
      odprężeniem wynikającym z symetrycznego oparcia na kijkach, czego
      zapewne nie da się osiągnąć w tzw. klasyku.
      Dodatkowe zalety: jazda terenowa, łatwa kontrola prędkości na
      zjazdach, własne buty, korekta pochylenia rolki.
      W przyszłym roku planuję trasę z Westerplatte na Hel oczywiście
      pierwszego września.
      Jeśli ktoś ma pytania to zapraszam na: jbuczkowski@go2.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja