"Salamandra" Beskid Niski-odradzam szczerze!

05.01.09, 23:07
Jezeli się ktoś tam wybiera,krótko mówiąc odradzam.Nie ma ani
posiłków w cenie,ani ciepła w pokojach(15 stopni),sa brudne
łazienki,dzicy lokatorzy dokoptowani w jakim przybudowanym pokoju
naprędce,nie ma kuligu,ani ogniska.Nie ma nic,poza
nerwami,krzykami,że się nie zamkneło zepsutych drzwi,przez które
wiecznie leciał śnieg i wiatr.Na podwórku można spotkac psa owczarka
bez opieki.
Po Sylwetrowej zabawie posprzątac sobie trzeba samemu,bo właśicelce
się cytuje"nie chciało".
Wrocilismy (my + 10 innych ludzi) stamtad zźiebnięci,z
przeziębieniem przez to zimno, obrzydzeni brudem w łazienkach, z
debetem na koncie,bo musielismy się żywić w restauracji, a także
bogaci w opowieści pani Stasi,kóra non stop zagląda po pokojach
zagaduje,na picie wina w Sylwetra nazywa "alkoholizowanie
sie",wrtrąca do wszystkiego.Gdy w końcu ktoś ja poprosił o chwile
praywatności, na złośc zakręciła wode w kranach (!) , która właczyła
po tym,jak powiedzielismy,że idziemy dzwonić na pogotowie wod-kan.
Tak wygląda wypoczynek w Salamndrze za 100zł dzień od osoby!
Pełna wersja