Dodaj do ulubionych

Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ??

19.04.09, 14:18
Szukałam ostatnio jakiegoś miejsca z wyżywieniem, basenem i
zajęciami dla dzieci - większośc proponowanych miejsc, miało tylko
zwykły basen a ceny dochodzą tam nawet do 200zł/os. ....

Po przejrzeniu wszystkich ofert najciekawiej wygląda Gołębiewski,
szczególnie jeżeli chodzi o zajęcia dla dzieci i Aquapark. Na
dodatek mają ofertę wczasów - nie dość, że taniej to dziecko do 7
lat za darmo.

Z jednej strony ceny dość wysokie a z drugiej, większość atrakcji
oraz wyżywienie już jest w cenie. Może jednak warto ??
Czy mogę prosić o jakąś ocenę tego miejsca, od osób, które tam
były ?? (na forum znalazłam opinie sprzed lat...)
Obserwuj wątek
    • dorota.alex Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? 20.04.09, 15:04
      Nie wiem jak jest teraz, ale rok temu powiedzieli mi, ze na tych ich
      "placach zabaw" nie ma zapewnionej opieki i nie mozna dzieci zostawic.
      Musisz siedziec i patrzec jak sie bawia :-( I choc oczmi wyobrazni
      widzialam swoje dzieci zajete wesola zabawa a siebie w tym czasie w
      saunie albo na masazu - zrezygnowalam z wyjazdu do nich bo wg mnie
      takie atrakcje dla dzieci maja sens tylko wtedy gdy sa z zapewniona
      opieka.
        • lauerka Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? 24.04.09, 20:18
          witam
          ja byłam w mikołajkach na mikolajki he he było swietnie miałam córke 2 lata i
          synka 6 lat. i synek mógł przebywać sam!!! są tam świetne panie które bardzo
          fajnie umilaja czas maluchom! gdy w lutym wpadliśmy na basem bo bylimy
          przejazdem poznała nas! Atmosfera bardzo fajna!!
          Basen świetny, moje dzieci w ciągu dnia były 3 razy! Jedzonko też bardzo dobre1
          Ogólnie uważam że każdy z nas powinien spędzić w Gołębieskim chociaż wekend,
          niestety ceny wysokie na to nie pozwalają.
          na przyszłość w lutym byliśmy w Mrągowie w holelu Mercury też było fajnie, tylko
          basen tam malutki, ale pojechaliśmy na jeden dzień do mikołajek!Załapalismy się
          tamm na kulig wielkimi sniami mile wspominamy!
          Ale jedz do Mikołajek napradę warto!!!! to że duży???raczej sie nie zgubisz he he
          pozdraiwam i życzę udanego wyjazdu
        • rf13 Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? 27.05.09, 14:53
          Hotel jest duży i posiada bardzo rozbudowny kompleks basenowy. Osoby
          z dziećmi będą napewno zadowolone. Obok basenów jest grota solna
          (bezpłatna) oraz zabegi kosmetyczne i masaże (płatne). Jak byłem z
          córką na zewnątrz dostępne były jazdy konne oraz kurs
          garncarstwa. "Arcydzieła" można było zabrać do domu na pamiątkę.
          Jedzienie i obsługa w porządku.
          ...
          Dla osób planujących wypoczynek na e-Wynajem.com można znaleźć informacje nt.
          ciekawych miejsc w Polsce i blisko nich nocleg.
          ...

          Pozdrawiam.
          • juliamichal Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? 24.06.09, 01:23
            No cóż hotel jak hotel MOLOCH olbrzymia masówka. Fakt że obsłudze nic się nie da
            zarzucić jest miło sympatycznie. Pokoje też przestronne ładnie urządzone. Ale to
            nie miejsce do wypoczynku. Tu się trochę koncepcja ze skutkami mija. Pojechać
            zobaczyć skorzystać z zabiegów max 2 dni ale dłużej to tam nie wysiedzisz lepiej
            pojechać do Rowów (Kormoran) wzgórza dylewskie( Eris) albo (Władysławowo) (Velaves)
            • m_wait Nie, naprawdę się uszarpiecie tam 27.06.09, 18:57
              Byliśmy z mężem we wszystkich Gołębiewskich w Polsce-obskurny,pokoje
              i jedzenie lata 80-93, jedzenie tam jest mało zdrowe i ma się
              podejrzenia co do świeżości produktów, bo wszystko jest jak
              najtańsze i nastawione na masę a nie na jakość.
              Najgorszy hotel i park wodny jest w Białymstoku, park wodny
              najlepszy w Wiśle,ale hotel to wspomniany przez innych a
              potwierdzony przeze mnie moloch-nie odpoczniesz tam, bo ta masa
              ludzi i tempo stresują, Mikołajki nie są lepsze-naprawdę szukaj
              czegoś na nocleg mniejszego, bo wydać pieniądze to nie sztuka.

              • agulka04 Re: Nie, naprawdę się uszarpiecie tam 04.07.09, 18:18
                Właśnie jestem w Gołębiewskim w Mikołajkach. Dziecko zachwycone -
                basenami a jeszcze bardziej Klubem dla dzieci. Spędza tam godziny i
                to nie tylko podczas zajęć zorganizowanych. Zajęcia są także, od 1
                lipca więcej niż zwykle - nauka karate, podstawy żeglowania,
                teatrzyki, konkursy, dyskoteki...

                Jedzenie dobre. Pokoje ciasne i duszne co z klimatyzowanymi
                restauracjami i Klubem daje mieszankę wybuchową u mnie objawiającą
                się zapchanymi zatokami.... Łazienka porażka - brak np. haczyków
                więc ubrania trzeba położyć na grzejniku...

                Zdziwiło mnie, że nie odczuwa się tu tego tłumu (chociaż w wekedn
                jest już on bardziej widoczny)

                Jak dla kogoś nie jest to zbyt duzy wydatek to polecam ale jakby
                ktoś musiał się bardzo wykosztować i oszczędzać to lepiej poszukac
                coś innego.

                My za rok będziemy szukać coś innego, chociaż w Polsce znaleść
                ośrodek z krytym basenem, zajęciami dla dzieci i wyżewieniem to nie
                lada sztuka...
                • Gość: aga777 Re: IP: *.chello.pl 05.07.09, 10:17
                  Bardzo się cieszę, że wreszcie jest jakaś relacja z "pierwszej ręki"! Jedziemy
                  do "Gołębiewskiego" w sierpniu z sześciolatkiem i dalej nie wiem czy dobrze
                  robimy, ale piszesz, że Twoje dziecko jest zachwycone basenami i klubem dla
                  dzieci, a o to głównie mi chodzi. Gdybyś znalazła chwilkę bardzo bym Cię prosiła
                  o odpowiedź na kilka pytań, które mnie nurtują:
                  1. Zaniepokoiło mnie, że napisałaś o pokojach, że duszne i ciasne. Na zdjęciach
                  wyglądają na dość obszerne (myślę o tych 22-metrowych), a więc jednak takie w
                  rzeczywistości nie są? I nie są klimatyzowane?
                  2. "Łazienka to porażka" - ale mam nadzieję, że jest chociaż czysta i zadbana?
                  3. Czy w klubie dzieciaki faktycznie mogą przebywać bez opieki rodziców?
                  4. Czy przy wejściu na Tropikanę dostaje się jakieś ręczniki, czy trzeba się o
                  to zatroszczyć we własnym zakresie?
                  5. A jak to jest z tym tłokiem na Tropikanie? Gdzieś przeczytałam, że latem
                  przyjeżdża tam na baseny nawet 20 autokarów z kolonistami dziennie i trochę mnie
                  to przeraziło. Czy możesz ewentualnie podpowiedzieć w jakich godzinach korzystać
                  z basenów, żeby uniknąć tłoku?
                  5. Czy byliście na sztucznym lodowisku? Warto?
                  6. Czy na śniadaniach i obiadach bardzo odczuwa się te tłumy ludzi? Czy jest
                  duży wybór potraw i coś dla "niejadków" - np. frytki lub naleśniki?
                  Wiem, że zasypałam Cię pytaniami, ale z góry dziękuję za chociaż króciutkie
                  odpowiedzi, które utwierdzą (?) mnie w przekonaniu, że "Gołębiewski" to dobry
                  wybór na tygodniowe wakacje z dzieckiem.
                  Pozdrawiam:)
                  • Gość: m_wait Re: IP: *.chomiczowka.waw.pl 05.07.09, 16:50
                    dostajesz ręczniki, większość odpowiedzi na pytania to tak, tłum przy
                    posiłkach odczuwa się bardzo-alkohol do obiadu jest drogi-kucharze
                    przy stołach z jedzeniem zawsze coś smaczneczo smaża-omlety, mięsko w
                    winie i ananasie, ryby-dlatego zamiast brać jedzenie z tac najpierw
                    zainteresuj się co oni tam mają, w tropikanie dzikie tłumy od 10-mniej
                    w porach posiłków, pokoje są jak już wcześniej pisałam obskurne jeśli
                    chodzi o tą cenę, prysznice z tego co pamiętam mają ceratę-fu, fu -ale
                    w łazienkach czysto, poproś w recepcji o czajnik
                    • Gość: aga777 Re: IP: *.chello.pl 05.07.09, 18:21
                      Wielkie dzięki za odpowiedzi i podpowiedzi:)
                      Najbardziej przerażają mnie te tłumy w Tropicanie, ale pewnie i tak zaryzykujemy
                      ten wyjazd, bo syn już się bardzo nastawił na te baseny. Chociaż ja dalej mam
                      mieszane uczucia, tym bardziej, że patrząc na zdjęcia pokoi oczekiwałam czegoś
                      super, a z wypowiedzi osób, które już tam były wynika, że pokoje są jednak
                      beznadziejne.
                      • agulka04 sprostowania i relacje na bieżąco z hotelu 05.07.09, 18:41
                        prysznice normalne - zamykane (chociaż nie sprawdziłam wszystkich
                        pokoi ;-) )

                        tłum na stołówce jest odczuwalny tylko w wekend, do obiadu nie ma
                        soków, jak dziecko nie lubi herbaty to trzeba dokupić (panie
                        podjeżdżają z barakami)

                        tłum (ale nie w tygodniu) w Tropikanie jest w ciągu dnia - my
                        chodziliśmy np. o 18.00 na 2 godziny - wtedy jest fajnie (ale teraz
                        jest początek sezonu, nie wiem jak będzie w sierpniu)

                        w Klubie (i na zajęciach - teatrzyki, kucharzenie,...) dzieci mogą
                        zostawać same

                        łazienka czysta, codziennie nowe ręczniki, szmponik, sprzątanie...

                        pokój wąski, po rozłożeniu fotele dla dziecka ciasno przejść..., bez
                        klimayzacji, ale w pokoju mało bywamy :-)
                        • agulka04 jeszcze do Aga777 05.07.09, 18:45
                          na lodowisko nie poszliśmy bo nie umiemy jeździć ;-) ale jak umiecie
                          i macie łyżwy to sobie weźcie (wypożyczenie płatne), wczoraj na
                          lodowisku nikt nie jeździł, więc tam na pewno nie ma tłumu

                          frytki są codziennie - tutaj to podstawa żywieniowa mojego dziecka

                          na kolację też je frytki - są w Restauracji zielonej za 6 zł :-)
                          wogóle to tam mają specjalne menu dla dzieci (dziecko dostaje menu z
                          kolrowanką i rebusami oraz kredki)

                          a jak lubicie grać w kregle to uważajcie, bo tory się zacinają...
                          • Gość: aga777 Re:Bardzo dziękuję! IP: *.chello.pl 05.07.09, 20:39
                            Agulka04 -
                            bardzo Ci dziękuję za tak szczegółowe odpowiedzi! Uspokoiłaś mnie bardzo, bo z
                            Twojego opisu nie wygląda to już tak źle.
                            Moje dziecko najbardziej się ucieszyło, że codziennie są frytki. Dla niego tak
                            jak i dla Twojego to na pewno będzie podstawa żywienia:-) I pewnie też nie
                            ominie mnie to dokupowanie ich na kolację za 6 zł;-)Dzięki za podpowiedź, że w
                            ogóle można je tam dokupić.Fajna sprawa z tym specjalnym menu dla dzieci.
                            W pokoju też nie zamierzamy za dużo siedzieć, więc jakoś przeżyjemy te
                            niewygody. Tak też myśleliśmy, żeby na Tropikanę chodzić raczej wieczorami, bo
                            pewnie będzie mniej ludzi - utwierdziłaś mnie w tym przekonaniu.
                            Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za odpowiedź, myślę że to jednak będą udane
                            wakacje:-)
                            Życzę Wam miłego dalszego pobytu. Pozdrawiam:-)
                            • agulka04 i jeszcze.... 05.07.09, 21:26
                              Aga777 - my juz jutro jedziemy dalej (nad morze, ale teraz już na
                              kamping), było fajnie, dziecko się wybawiło i wypływalismy się za
                              wszytskie czasy,

                              parking jest płatny - 20 zł za dobę !!!! ale nam się udało
                              zaparkować na bazpłatenj części przed hotelem - i auto tam stoi od 7
                              dni ;-)

                              na Klubie pisze, że otwarty do 21.00 ale wczoraj jeszcze o 23.00
                              były tam dzieci,

                              drugim ulubionym daniem mojego dziecka były galaretki owocowe :-)

                              jeżeli chodzi o frytki dokupowane w Zielonej to nie ma ich w menu -
                              ale moja Aga je sama zamawiała ;-)

                              w tygodniu w ciągu dnia nie było za dużych tłumów w Tropikanie,

                              nie sugeruj się opsisem, że TV Sat - nie ma nawet Polsatu... A
                              liczyłam na kanał z bajkami), za to są 4 kanały po niemiecku i jeden
                              po rosyjsku

                              ale jest lodówka :-)

                              i niesamowicie miła jest obsługa - pracując codziennie z takim
                              tłumem to sztuka do każdego się uśiechać

                              To tyle z relacji na żywo - miłego wypoczynku !!!
                              • Gość: aga777 Re: Dzięki! IP: *.chello.pl 06.07.09, 17:17
                                Bardzo Ci dziękuję za tyle cennych uwag i porad, np. z tym parkingiem - może nam
                                też się uda zaparkować na bezpłatnej części? Dwie dychy za dobę za parking to
                                jednak "lekka" przesada.
                                Dobrze, że mnie uprzedziłaś co do tej TV - mój mały też bez kanałów z bajkami
                                żyć nie może (chyba mamy dzieci w podobnym wieku:-)) więc lepiej żeby od razu
                                wiedział, że tam niestety nędza jeśli idzie o wybór programów.

                                Za to super, że jest lodówka, no i miła, uśmiechnięta obsługa - to ważne.
                                Najważniejsze, że Twoje dziecko było zachwycone Tropikaną i zajęciami dla dzieci
                                - mojemu Kubie też się tam na pewno spodoba (szczególnie te zajęcia karate!), a
                                to dla mnie najważniejsze..
                                Napiszę po powrocie jakie były nasze wrażenia.

                                Jestem ciekawa, czy zwiedziliście coś ciekawego na Mazurach co zainteresowałoby
                                dzieciaki?
                                My planujemy na pewno pojechać do Kadzidłowa (byliście tam?) i na jakiś krótki
                                rejs po jeziorach, a co poza tym? Nie wiem czy są tam jeszcze w pobliżu jakieś
                                atrakcje dla maluchów.

                                Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za relację na żywo:-) i życzę Wam udanego
                                plażowania:-))
                                • agulka04 Re: Dzięki! 09.07.09, 21:19
                                  jeżeli chodzi o TV to my nie mamy satelity i właśnie myślałam, że
                                  tam sobie jakieś bajki poogląda....

                                  nic nie zwiedzaliśmy, chodziliśmy tylko do portu w Mikołajkach, to
                                  był wyjazd stacjnnarny - teraz właśnie jesteśmy na objazdówce nad
                                  morzem :-)
                                • Gość: azula Re: Dzięki! IP: 213.25.153.* 13.07.09, 10:13
                                  Witaj,
                                  Hotel Gołębiewski to wakacje marzeń mojego dziecka i nie ukrywam
                                  trochę też moich:-)
                                  Jeżdże tam z przyjaciólką z 2 maluchów od ponad 4 lat 2 x w roku.
                                  Jest to idealne miejsce na krótki skondensowany ale baaardzo
                                  przyjemny wypoczynek.

                                  My zawsze bierzemy 3-4 noclegi w tym większym pokoju ( baaardzo duży
                                  poko, często z oddzielną garderobą dużą łazienką i przyjemnymi
                                  lóżkami )

                                  Jest to hotel gdzie nic nie musisz robić aby byc wypoczętą - na
                                  sniadanie wolnym krokiem czasami jeszcze w piżamie.... śniadanie -
                                  super! dla dzieciaków świeża jajecznica czy też pueczone kiełbaski -
                                  dl anas płatki, sałatki, pyszne wedliny i pieczywo...

                                  po śniadaniu leniwym krokiem na basen - a tam harce i swawola.

                                  Po basenie kąpiel, balsamy i inne mazidła gdy dzieci oglądają bajkę -
                                  i na obiad....

                                  potem spacer, przekażdżka konna ( codzie nny punkt programu :-)

                                  lodowisko, kolacja na mieście albo wpokoju samodzielne wykonana (
                                  jest lodówka, sztućce i talerze można zabra c z restauracji - jak
                                  się zgłosi pani kelnerce ) .... znamy swietne miejsce gdzie kupujemy
                                  ryby wędzone od zaprzyjaźnionego rybaka.....
                                  na tarasie rybka z dzieciakiami, .. one wybrykane ... my piwko na
                                  tarasie...


                                  Ze zwiedzania - kadzidłowow, galindia, .... nic szczególnego ale dla
                                  dzieciaków raj:-)

                                  W tym roku byliśmny pierwszy raz zimą na nartach własnie w
                                  Gołebiewskim. Ile jest cudnych pagórków dookoła do nauki jazdy dla
                                  dzieiciaków, sam teren hotelowy doskonały do szaleńczej jazdy
                                  sankami.... zamarźnięte jeziono i lepienie bałwana. Byliśmy 4 dni a
                                  ja się czułam jak po co najmniej tygodniowym wypioczynku.

                                  Jeżeli chodzi o ceny za 4 dni za 1 osobę dorosła oraz 1 dzieciaczka
                                  w wieku 6 lat zapłaciłam 1200 PLN i twierdze że było warto!
                                  Oczywiście wiem że za te pieniadze można gdzie indziej i taniej i
                                  tak samo przyjemniej.... ale mi sprawia frajdę mini urlop własnie
                                  tam.

                                  Przerobilismy prawie wszystkie pory roku w Gołębiewskim, teraz
                                  jeszcze nas czeka jesień - moze paździenik???



                                  Myslę że wypoczynek tam nalezy do udanych i nie czuc że są tłumy, na
                                  sniadaniu jest wszystko bardzo szybko sprawnie [rzygotowwywane jak i
                                  na obioedzie.
                                  Jak się jest z dzieckiem to zawsze Kelnerzy przygotują dzbanek z
                                  herbata do pokoju i nawet zapakuja talerzyk z ciastkami n amalucha.

                                  Polecam!
                                  • agulka04 każdego zachwyca co innego :-) 13.07.09, 13:52
                                    fajnie, że masz takie ulubione miejsce :-)

                                    ja będę szukać dalej, chociaż moje dziecko to by chętnie zamieszkało
                                    w tamtejszym pokoju zabaw :-)

                                    na pewno inaczej się parzy na pobyt, jak wzięcie większego pokoju,
                                    wypożyczenie łyżew czy codzienne konne przejażdzki nie są zbytnim
                                    obciążeniem finansowym

                                    dla mnie porażką była konieczność dokupowywania dziecku soku do
                                    obiadu - pomijam cenę ale trzeba było pamiętać, żeby na obiad iść z
                                    pieniędzmi....

                                    czy wszystkie łazienki nie mają jakiejkolwiek wentylacji czy tylko
                                    nam się taka trafiła ??
                                  • Gość: aga777 Re: Dzięki! IP: *.chello.pl 13.07.09, 19:34
                                    Witajcie!
                                    Azula, super, że masz takie fajne wspomnienia z Gołębiewskiego! Skoro wracałaś
                                    tam już tyle razy to chyba naprawdę to są Wasze wakacje marzeń:-)W każdym razie
                                    Twój opis tego miejsca sprawia, że tym bardziej nie mogę się doczekać naszego
                                    wyjazdu (za 26 dni!)i sprawdzenia jakie na moim dziecku (i na nas)zrobi wrażenie
                                    ten słynny kompleks basenów (i nie tylko basenów).

                                    Szczerze mówiąc też mieliśmy ochotę zarezerwować ten większy pokój,
                                    ale...zwyciężyła chłodna kalkulacja - musielibyśmy dopłacić 400 zł, a te
                                    pieniążki wolę spożytkować już na miejscu na inne atrakcje, np. stadninę koni,
                                    rejs, czy znając moje dziecko - szaleństwa w salonie gier:-)

                                    Azula proszę napisz, czy w Galindii braliście udział w jakiejś imprezie, czy
                                    tylko zwiedzaliście? Czy zwiedzanie kosztuje tak jak się doczytałam 10 zł i czy
                                    warto zwiedzić to miejsce? Podobało się dzieciakom?
                                    Dzięki za namiar, nie znałam tego "grodziska", a wygląda naprawdę zacnie:-)

                                    Agulka04 - tak z ciekawości - pamiętasz ile kosztowały te soki do obiadu? Wiesz,
                                    żebym była przygotowana i nie przeżyła szoku:-)

                                    Pozdrawiam:-))
                                    • agulka04 Re: Dzięki! 13.07.09, 21:03
                                      200 ml - 5 zł

                                      Do śniadania nie można było kupić soku, były soki z "farfoclami" jak
                                      mawia moje dziecko, czyli z miąszem, na szczęscie można było sobie
                                      zrobić herbatę owocową (do obiadu także, więc 2 razy chyba
                                      dokupowaliśmy)

                                      Nam basen się podobał ale nie zwalił z nóg - może dlatego, że u nas
                                      w mieście też mamy Park Wodny. Najważniejsze, że był na tyle duzy,
                                      ze tłum się gubił...
                                      • Gość: aga777 Re: Dzięki! IP: *.chello.pl 13.07.09, 21:34
                                        My chyba też raczej zostaniemy przy herbatce owocowej, którą moje dziecko na
                                        szczęście bardzo lubi:-) Soków z "farfoclami" też nie wypije za nic na świecie.

                                        A jeszcze co do basenów - a jak Wam się podobały te wszystkie wymienione w
                                        ofercie jaskinie solne i lodowe, różne jacuzzi, tężnie solankowe, sauny parowe i
                                        suche - korzystaliście z nich? Możesz coś szczególnie polecić?

                                        A jak skończyło się u Was z parkingiem - udało Wam się do końca zostać na tych
                                        darmowych miejscach, czy na końcu Was jednak "skasowali" za parkowanie? Czy te
                                        darmowe miejsca są gdzieś blisko wejścia?
                                        Pozdrawiam:)
                                        • agulka04 Re: Dzięki! 15.07.09, 13:08
                                          Nigdy wcześniej nie byłam w saunie więc sprawdziłam wszystkie :-)
                                          Nie lubię upałów więc ze zwykłych szybko wychodziłam ale sauna
                                          parowa była super !
                                          Do lodowej nie odważyłam się wejść...
                                          W grocie solnej byłam chwilę bo dla dziecka było tam za nudno.
                                          To wszystko jest w jednym miejscu - sami wszędzie sobie wejdziecie i
                                          szybko się przekonacie co Wam się podoba.
                                          Mało bywaliśmy na dworze bo to był początek ładnej pogody i woda w
                                          basenach na dworze była zimna.

                                          Jak wjeżdżając do Mikołajek skręcicie w lewo do Gołąbiewskiego to
                                          zaraz po lewej jest zwykły parking bezpłatny. Troszkę dalej po
                                          prawej są miejsca parkingowe bezpłatne przed hotelem (przed i wokół
                                          fontanny), przed sam hotel można podjechać tylko na chwilę.
                                          Parking płatny jest ogrodzony - jakbyście pojechali na wprost.
                                          Myśmy stali w jednym miejscu przez 7 dni - wszędzie chodziliśmy
                                          pieszo.
                                          • Gość: aga777 Re: Dzięki! IP: *.chello.pl 15.07.09, 18:40
                                            Bardzo Ci dziękuję za "namiary" na te bezpłatne miejsca parkingowe, liczę na to,
                                            że też uda nam się na nich zaparkować (chociaż obawiam się, że w sezonie może
                                            być z tym niejaki problem), bo naprawdę płacić 140 zł za tydzień parkowania to
                                            da mnie wyrzucanie pieniędzy w błoto.
                                            My planujemy trochę pojeździć po okolicy - z mężem byliśmy 11 lat temu w Giżycku
                                            i chcemy odwiedzić stare kąty.

                                            Ja w saunie byłam tylko raz w życiu, więc też na pewno wypróbuję wszystkie:-)
                                            Lodową też, jeśli się odważę, bo nie za bardzo lubię zimno. Liczę na to, że
                                            pogoda nam dopisze i troszkę się też poopalamy przy zewnętrznych basenach, ale
                                            na szczęście w tym hotelu pogoda w zasadzie nie ma większego znaczenia:-)
                                            Już odliczam dni do wyjazdu! Pozdrawiam
                                                • chelbionetka Gołębiewski w Wiśle z 3 miesiecznym dzieckiem? 20.07.09, 12:48
                                                  Witam,

                                                  super ze tak fajnie opisaliscie ten hotel, ja co prawda wybieram sie do Wisly,
                                                  ale to chyba bedzie bardzo podobnie?

                                                  Moze mi ktos doradzic czy warto tam sie wybrac na 3 noclegi z 3 miesiecznym
                                                  dzieckiem? Wizje mam taka, ze bedziemy sie z mezem wymieniac w opiece nad
                                                  dzieckiem a to drugie poleci relaksowac sie w basenach... zalezy nam na
                                                  komforcie i na fajnym acz skondensowanym wypoczynku
                                                  • Gość: obiektywny Re: Gołębiewski w Wiśle z 3 miesiecznym dzieckiem IP: *.docsis.tomkow.pl 26.07.09, 19:08
                                                    Witam. Moje spostrzeżenia: Panie z recepcji nieprzyjemne i w dodatku
                                                    kłamliwe, np. na pytanie czy jest parking niepłatny - odpowiadają,
                                                    że nie ma (chyba większa premia czeka w nagrodę za 20 zł za dobę
                                                    beznadziejnengo parkingu). Na lodówkę w każdym pokoju nie ma co
                                                    liczyć, chyba że się trafi na wyjątek z recepcji i się uda załatwić
                                                    (u mnie to trwało 2 dni).Jechałem w windzie z panem, który wpadł na
                                                    pomysł poproszenia o lód w barze, czyli miał podobny problem.
                                                    O dziwo można trafić na pokój z balkonem w toku remontu na balkonie
                                                    (czyt. brak tynku na suficie i kafelek na balkonie - wymiana
                                                    barierek). Jeżeli ktoś lubi posiedzieć w pokoju dłużej a nie np. w
                                                    Tropikanie może go spotkać odgłos kapitalnego remontu, wyłączonego
                                                    chyba skrzydła hotelu...sezon w końcu jest w zimie więc można
                                                    poszaleć w lecie kosztem biednych klientów. Krótko mówiąc jest
                                                    zdecydowanie za głośno. Szkoda też, że w słynnej Tropikanie w Wiśle
                                                    nie wszystkie "atrakcje" działają, np. grota śnieżna z
                                                    napisem "chwilowo" nieczynne-to chyba standard. Pokój dla dzieci
                                                    bardzo fajny, zwłaszcza panie które bardzo ciekawie się opiekują i
                                                    odpowiednio zachęcają dzieciaki. Niestety smród (brak klimatyzacji)
                                                    jest dość dokuczliwy-warto by było pomyśleć nad usprawnieniem.Nawet
                                                    dzieci to zauważają. Generalnie hotelik w Wiśle (niby luksusowy)
                                                    polecam na 2-3 dni. Co ciekawe dość wysokie ceny "lemoniady" itp.
                                                    niestety nie przyciągają klientów do klubu nocnego. Nie wiem kto ma
                                                    tak słabą wyobraźnię ale większa kreatywnosć i pomysłowość wpada po
                                                    paru dniach samoczynnie...pozdrawiam, były już chyba klient-
                                                    przynajmniej latem.
                                                  • agusja1 Re: Gołębiewski w Wiśle z 3 miesiecznym dzieckiem 27.07.09, 14:18
                                                    Witam, ja wróciłam z Wisły w sobotę. Byliśmy z mężem i 2 dzieci (5 i 2 lata)
                                                    przez 7 dni. Dzieciaki były zachwycone wszystkimi atrakcjami. W Tropikanie przez
                                                    2 dni nie działała Grota Śnieżna, ale nam na tym nie zależało bo tam nie
                                                    wchodziliśmy. W klubie dla dzieci było dość duszno przy wysokiej temperaturze na
                                                    dworze i dużej ilości dzieci. Poza tym w pokoju była lodówka i balkon. Jedzenie
                                                    przepyszne i pokoje codziennie sprzątane (codziennie świeża woda w butelkach i
                                                    ciasteczka Tago). Majątek wydaliśmy w salonie gier ale nie żałujemy. Pierwszy
                                                    raz udało mi się wypocząć z dziećmi. Polecam.
    • Gość: boska Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? IP: *.szczecin.mm.pl 27.07.09, 10:10
      Witam.wlasnie jestem swiezo po powrocie z mikolajek.i jestem
      zachwycona :))Hotel polozony w pieknym miejscu duzo sciezek wokol
      hotelu na spacerki,ja z wozkiem i mezem zrobilismy tam kilometry.
      Parking faktycznie przed hotelem bezplatny i stalismy tam caly
      tydzien.
      Baseny to po prostu bajka,jacuzzi i sauny i grota solna i dla
      dzieci,istny raj.
      Jedzenie poezja,wrocilismy ciezsi z mezem o 2 kilo taki wybor ze
      nie wiadomo za co sie zabrac i pyszne !!!
      Windy jezdza dosc topornie, my bylismy na 6 poziomie i czesto sie
      dlugo czekalo.
      TV no coz malo kanalow nawet TVN 24 nie bylo ani kanalu z bajkami
      dla dzieci,to porazka no i telewizor chyba z epoki gierka.
      Pokoje nieklimatyzowane masakra przy tmp 28 stopni my mielismy 35
      i zero powietrza w pokoju bo od dachu sie nagrzalo.
      Lazienka ladna zadbana ,nie ma ceraty na brodziku tylko szklane
      dzrzwi,codziennie mydelka szampony i wymiana recznikow,i codziennie
      panie sprzataja,daja ciastka wode.
      chociaz z jednej strony telewizora posprzataly a z drugiej jak
      chcialam polozyc skarpetki dziecka to tuman kurzu na moje oko tak z
      miesiac nie starte czyli tylko sprzataja to co
      widac,niedokladnie.corka wysypala paluszki i pozbieralam ale
      okruszki zostaly i te co byly kolo lozka juz zostaly do konca
      wyjazdu. mimo ze codzienne pani odkurzala :(((
      obsluga mila nic do zarzucenia.
      pokoj dla dzieci fajne zabawki ale taki zaduch ze cos okropnego
      dlugo tam nie wytrzymalismy.
      ceny normalnie wysokie ale w koncu to hotel.
      ps co do stolowki to my robillismy rano po sniadaniu bulki i
      bralismy do pokoju do lodowki i tym sposobem mielisy juz kolacje hihi
      Pokoje sa niewyciszone slychac co sasiedzi robia a jak ktos szuka
      ciszy i spokoju to niech sie modli zeby obok nie byla rodzina z
      dziecmi bo wtedy bedzie uczestniczyl w ich zyciu codziennym :))
      Sa rejsy statkiem i wieczorkiem ogniska z mzuzyka, rewelacja .dla
      chetnych konie dla dzieci na dworze plac zabaw bardzo ladny .
      ogolnie jestem zachwycona poza tymi paroma minusami ale to i tak
      nie umniejsza milego wypoczynku jaki tam spedzilismy.
      dla nas to byl wiekszy wydatek ale powiem szczerze ze nie zaluje
      ani gram i powiem ze wole oszczedzic i pobyc tydzien w tym hotelu
      niz dwa tyg gdzies w normalnym pensjonacie.
      Polecam !!!
      • Gość: aga777 Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? IP: *.chello.pl 27.07.09, 17:43
        Fajnie, że Ci się tak podobało - to utwierdza mnie w przekonaniu, że nie
        wybrałam źle miejsca na nasze wakacje:-) Do wyjazdu zostało mi już tylko 11 dni!
        Do dziewczyn, które już były w tym roku w "Gołębiewskim" w Mikołajkach mam
        jeszcze dwa pytania:
        - jakie są dokładnie kanały odbierane w TV? Bardzo mnie to interesuje, bo nie
        chciałabym stracić odcinków swoich ulubionych "24 godzin" i "Detektywa
        Monka":-)- stąd moje pytanie, czy jest Polsat i TVN? Jeśli nie to sobie nagram;-)
        - czy można wynająć sejf? Czy w ogóle jest sejf w pokoju? Jeśli nie to jak
        rozwiązałyście sprawę kosztownych rzeczy typu kamera, aparat, pieniądze kiedy
        szłyście na Tropikanę? Czy zabierałyście cenniejsze rzeczy ze sobą (to chyba
        raczej bez sensu), czy zostawiałyście po prostu w pokoju licząc na to, że nic
        nie zginie?
        Z góry dziękuję za odpowiedzi:-)
        Pozdrawiam
        • Gość: madziam Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? IP: *.chelmnet.pl 27.07.09, 20:04
          Czy warto?
          Baseny super- tylko nie ubierajcie okularków do oglądania dna bo
          można się przerazić - zwłaszcza w basenie z falą. Bąbelki rewelacja-
          ujędrniająco- odprężające.
          Musze napisać o minusie. Mieliśmy pokój od strony basenu
          zewnętrznego a tym samym NAD basenami wewnętrznymi. Ukrop
          niesamowity- chyba zła izolacja i wszystko paruje przez strop. W
          dodatku 24 na dobę z zewnątrz słychać pompy basenowe.
          Mój 8 miesięczy maluch się rozchorował- chyba z powodu różnic
          temperatur. Ja zresztą też. W pokoju skwar- na korytarzach znośnie,
          na stołówce klima.
          Trzeba baaardzo uważać.
          Polecam ale nie bierzcie pokoi osiemset parę (my mieliśmy 802).
          Pozdrawiam i życzę udanego urlopu.
          Magda
        • Gość: boska Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? IP: *.szczecin.mm.pl 29.07.09, 00:28
          ano hejka ,mysle ze raczej nie bedziesz zalowac choc jak widac sa
          tez minusy.co do kanalow to napewno 1,2, polsat i tvn, regionalny,i
          chyba jakis rosyjski i niemiecki ale nie powiem ci bo ja ogladalam
          tylko panorame o 23,nie mialam czasu na wiecej :))
          co do sejfu to podobno jest ja nie bralam a w folderze hotelowym
          jest zaznaczone ze hotel nie odpowiada za rzeczy z pokoi , tylko
          tych z sejfu.moj maz bral cala gotowke ze soba choc jak szlismy na
          basen to wtedy bunkrowal w pokoju.wiem ze to niebezpieczne ale
          powiem ci ze nic nam nie zginelo,chociaz ja zalowalam ze zamiast
          gotowki nie wzielam karty i juz. duzo osob tak robilo.ze sprzetow
          tez nam nic nie zginelo a nie bralismy przeciez ich zawsze na
          spacery. no ale to juz zalezy jakie cenne,jak wysokiej klasy to moze
          tez bym wolala wychodzic spokojnie.
          moj maz raz zostawil zloty zegarek i bransoletke bo zapomnial i
          lezalo to na stoliku a jak wrocilismy to bylo posprzatane ale zloto
          bylo ulozone na talerzyku :)) tak ze pod tym wzgledem nie mielismy
          przykrej niespodzianki. nawet na wyjazd zostawilismy specjalnie pare
          zlotych dla tej pani co sprzata na stoliku, moze sie ucieszyla :))
          pozdrawiam :))
        • Gość: boska Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? IP: *.szczecin.mm.pl 29.07.09, 00:32
          aha i zapomnialabym, my mielismy pokoj 636 i on jest od strony chyba
          magazynu bo codziennie w godzinach drzemki mojej coreczki
          przyjezdzal samochod i rozladowali nie wiem czy jedzenie czy inne
          rzeczy ale walili wozkami widlowymi rzucali karonami czy czyms
          walili drzwiami tak ze nawet w upal musialamz zamykac okno bo by sie
          obudzila no i tez przez cala dobe slyszelismy chyba warkot jakiejs
          pompy czy czegos z komina, to tez taki minus .
          • agulka04 Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? 29.07.09, 10:40
            My Polsatu nie mieliśmy, było TVN i TVN7.

            Nawet nie pomysleliśmy, rzeby coś chowac czy brać ze sobą - zawsze
            było to na szafce.

            Pokój mielismy na poziomie recepcji więc wszędzie blisko :-)
            Niestety od strony basenów i było słychać pompy....

            Remont też był - raz jak szliśmy na śniadania to zza zakrętu
            wypełzała ściana pyłu a raz w całym korytarzu było czuć klej
            (klejono wykładzinę).
            • Gość: aga777 Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? IP: *.chello.pl 29.07.09, 20:00
              Serdeczne dzięki za odpowiedzi!

              Faktycznie trochę mało tych programów TV jak na TV-SAT ;-), które tak szumnie
              wpisuje hotel w swojej ofercie. Nie żebym chciała tracić urlop na oglądanie
              telewizji (mamy już całą listę atrakcji na Mazurach, które chcemy obejrzeć), ale
              po co tak naciągać rzeczywistość na siłę?

              Co do tego zostawiania cennych rzeczy w pokoju, a jeszcze na wierzchu to mam
              jednak mieszane uczucia. Zapewne też tak będziemy robić, bo trudno wszędzie
              chodzić np. z kamerą, ale...
              Absolutnie nie podejrzewam tu pań sprzątających o chęć kradzieży czegokolwiek,
              ale dla złodzieja chyba jednak sforsowanie drzwi do pokoju nie stanowiłoby
              problemu - niestety. Trochę się naczytałam opowieści o okradzionych w ten sposób
              turystach, więc jakiś stresik zawsze jednak jest kiedy się coś cenniejszego w
              pokoju zostawia, tym bardziej, że jak piszecie hotel od razu zastrzega, że nie
              odpowiada za skradzione z pokoju rzeczy.
              No ale odpukać, mam nadzieję, że i nam się żadne przykre niespodzianki nie zdarzą.

              Czytając Wasze wpisy zauważyłam, że bardzo dużo zależy od pokoju jaki się
              dostanie. Jest tu w tej kwestii sporo zastrzeżeń, bo pokój może się trafić nad
              basenami (wilgoć), pod samym dachem (duszno), koło pracujących pomp czy
              magazynów (ciągły hałas). W pokoju oczywiście nie mamy zamiaru za długo
              wysiadywać, ale jednak wolałabym nie słuchać przez cały tydzień np. ciągle
              pracujących pomp.
              Mam nadzieję, że trafimy jakoś w miarę z tym pokojem.

              Opiszę wrażenia po powrocie - a do wyjazdu już na szczęście niedaleko:-)
              Pozdrawiam serdecznie
                    • ewa_on Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? 02.08.09, 17:58
                      Witam,własnie wróciłam z Gołębiewskiego w Mikołajkach i
                      potwierdzam,ze warto tam pojechać,jest co prawda pare minusów np.ten
                      hałas pomp czy innej "aparatury"dochodzacy zza okien,ktory nam
                      równiez niestety sie trafił (pokoje 366/368),ale ja zazwyczaj śpię z
                      zatyczkami w uszach,bo chrapanie mojego męża jest znacznie bardziej
                      uciązliwe od tych pomp,więc jakos dałam radę,a dzieci nie narzekały.
                      W pokojach rzeczywiscie troche za gorąco,u nas zwłaszcza po
                      południu,ale zawsze to lepiej niz za zimno,a gdyby była klima to
                      łatwo przesadzić i sie przeziębić...
                      Wszystkie rzeczy zostawialismy w pokojach,nic nie zginęło,panie
                      sprzatajace bardzo miłe,codzienna dostawa ciasteczek oraz wody-
                      bardzo fajna sprawa.
                      Na poczatku przeraziła mnie wielkość sali jadalnej i tłok,ale do
                      tego również mozna sie przyzwyczaić,my upatrzylismy sobie stoły po
                      lewej stronie przy oknach i tam prawie zawsze jakies miejsca sie
                      znalazły.Jedzenie b.dobre,nie trujace;) i duzy wybór (np.codziennie
                      3 inne zupy w tym jeden chłodnik),niestety trudno zachowac umiar i
                      mozna umrzec z przejedzenia;),polecam korzystac z wagi na
                      basenie:).Swobodnie mozna brac na wynos kanapki czy owoce lub
                      ciastka,nawet na talerzykach nikt nigdy nie zwrocił nam uwagi.Mozna
                      też się spoznić na posiłek kilkanascie minut (wiecej nie
                      próbowałam),jedzenia jest pod dostatkiem:)
                      Reasumując warto jechać i szkoda wyjeżdżać...
                      A z przyrodniczych atrakcji poleciłabym wycieczkę nad jezioro
                      Łuknajno (rezerwat łąbedzia niemego)-piekne mazurskie łąki i wieża
                      obserwacyjna,a troche dalej kolejna wieża z widokiem na Śniardwy i 8
                      km sciezka przyrodnicza.Oprocz tego Kadzidłowo,ale ostzregam,ze
                      b.duże grupy zwiedzajacych.
                      Pozdrawiam i zazdroszcze tym,ktorzy dopiero jadą.
                      • Gość: aga777 Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? IP: *.chello.pl 02.08.09, 21:06
                        Ewa_on dzięki za relację:-)

                        Wybieramy się właśnie do tego Rezerwatu nad jeziorem Łuknajno - napisz proszę,
                        czy da się tam podjechać gdzieś blisko samochodem? Jak daleko od parkingu jest
                        ta pierwsza wieża obserwacyjna i czy trzeba się do niej przedzierać przez jakieś
                        zarośla, czy jest dobre dojście?
                        I czy w ogóle łatwo tam trafić, są jakieś oznakowania?
                        Bardzo chcielibyśmy się tam wybrać, do Kadzidłowa zresztą też.

                        Mamy już plan co chcielibyśmy pozwiedzać i chyba raczej ciężko będzie nam
                        codziennie zdążyć na obiad już na 13.30, dlatego mam pytanie: Ewa napisała, że
                        spokojnie można spóźnić się na posiłek kilkanaście minut, ale co jeśli
                        przyjedziemy na obiad np. o 15.00.?
                        Obiad jest niby serwowany do 16.00, ale czy można zaryzykować takie późne na
                        niego przychodzenie?
                        Czy będzie jeszcze co zjeść?
                        A może lepiej właśnie przyjść później, bo nie będzie takich tłumów?
                        Napiszcie proszę jakie macie spostrzeżenia w tym wzgledzie.
                        Pozdrawiam:-)
                        • agulka04 Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? 03.08.09, 09:48
                          My zazwyczaj chodziliśmy na obiad na 15.00 (jak nie było akurat
                          ciekawych zajęć dla dzieci).
                          Na początku jest otwarty 1 lub 2 bary a czym później i więcej osób
                          to otwierają kolejne bary (cztery były otwarte tylko w wekend).
                          Cały czas jedzenie jest dokładane :-)
                        • ewa_on Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? 03.08.09, 11:51
                          Aga,
                          co do obiadów-naprawdę nie musicie sie śpieszyć,ja z rodzinką
                          przychodziłam do restauracji prawie zawsze na ostatnią chwilę
                          tj.ok.9.45 na śniadanie i ok.15.30 na obiad i wszystko było,a nawet
                          jeszcze wymieniali gary z półpełnych na pełne (np.zupy),raz czy dwa
                          spoznilismy sie totalnie tzn,przyszlismy po 16 i też nie było
                          problemu.Problem raczej polega na tym,ze nie wiadomo co wybrać i
                          trudno zgłodniec od posiłku do posiłku na tyle żeby jeść z prawdziwą
                          przyjemnością;).
                          Co do rezerwatu- trafić łatwo,spojrzcie tylko na jakas mapkę w która
                          strone jechać,nie jest to daleko,a od pewnego momentu jedzie sie
                          szutrową drogą,od parkingu idzie się ok.300 m,ale dość wygodna drogą
                          nie przez zarośla.Do tej drugiej wieży z widokiem na Śniardwy trzeba
                          podjechać kilka minut samochodem (lub rowerem)dalej ta samą
                          drogą ,wieża znajduje sie na terenie takiego pensjonatu,nie
                          pamietam nazwy,chyba coś z łabedziem,i tam kupuje sie bilety za 2
                          zł.i można podziwiac widoki,jest tez mała przystań.
                          To chyba tyle,pozdrawiam serdecznie.
                          • Gość: aga777 Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? IP: *.chello.pl 03.08.09, 18:55
                            Dziewczyny, serdeczne dzięki za odpowiedzi:-)
                            Bardzo mnie one ucieszyły, bo jakoś nie wyobrażałam sobie już o 13.30. chodzić
                            na obiad. A kiedy tu zgłodnieć po obfitym śniadaniu? ;-)

                            Ewa, dziękuję za namiary na Rezerwat - na pewno tam podjedziemy skoro to
                            niedaleko i jest dobre dojście od parkingu:-)

                            Ewo mam do ciebie jeszcze jedno pytanko, bo ty dopiero co wróciłaś z Mazur -
                            jaka jest tam obecnie sytuacja jeśli chodzi o komary? Czy jest ich bardzo dużo
                            (np. w Rezerwacie czy Kadzidłowie)?
                            Zaopatrzyłam rodzinkę w takie opaski na rękę antykomarowe i kupiłam OFF, ale
                            zastanawiam się czy nie kupipć też jakiegoś środka odstraszającego komary do
                            kontaktu. Jak myślisz czy to ma sens, czy w hotelu komary też dokuczają (np.
                            wieczorami)?

                            Serdecznie pozdrawiam:-)
                            • ewa_on Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? 04.08.09, 10:52
                              Aga,w hotelu w ogóle nie było komarów,miałam wtyczkę
                              antykomarową,ale nie było konieczności jej uzywania,natomiast na
                              dworze tylko wieczorem i to w małej ilosci,ale dzieci zawsze lepiej
                              czyms popsikać zwłaszcza jak się wybierzecie na wycieczke kajakiem
                              czy rowerem wodnym,bo na jeziorze owady daja znac o sobie,ale to
                              raczej nie komary,tylko jakies większe.Pewnie to tez zalezy od
                              pogody,nam sie trafiła bardzo ładna i byłam bardzo pozytywnie
                              zaskoczona.Wczesniej bylismy na Litwie i tam było znacznie
                              gorzej,nie mówiąc juz o Wa-wie;). Pozdrawiam.
                                  • Gość: aga777 Re: aga777 IP: *.chello.pl 04.08.09, 21:26
                                    Dziękuję bardzo:-) Za dobre słowo, wszelką pomoc i mnóstwo cennych wskazówek!
                                    Z wakacji wracamy 20.08. (bo po Gołębiewskim planujemy jeszcze 4 dni spędzić w
                                    Kazimierzu)i wtedy na pewno opiszę swoje (mam nadzieję jak najlepsze) wrażenia z
                                    pobytu. Już nie mogę się doczekać tego wyjazdu!

                                    Pozdrawiam:-))
                                    • ewa_on Re: aga777 05.08.09, 00:27
                                      Ja też czekam na relację,Kazimierzem równiez jestem zainteresowana:).
                                      Udanego urlopu i obys sie nie zawiodła.Pozdrowienia...
                                      • Gość: aga777 Re: aga777 IP: *.chello.pl 05.08.09, 18:49
                                        Ewa, dziękuję i myślę, że się nie zawiodę - dzięki Wam jestem bardzo dobrze
                                        nastawiona na ten wyjazd:-)Na pewno będzie fajnie!

                                        Jeśli tylko jesteś zainteresowana opiszę również jak było w Kazimierzu - sama
                                        ciekawa jestem co się tam pozmieniało, bo ostatnio byliśmy tam jeszcze tylko we
                                        dwójkę z mężem osiem lat temu.
                                        Kwaterę znalazłam przez internet po dość długich poszukiwaniach przyzwoitego
                                        trzyosobowego pokoju, który będzie w miarę niedaleko od rynku i nie za kosmiczną
                                        cenę - znalazłam w końcu prywatną kwaterę 900 metrów od rynku, cena w sezonie
                                        140 zł za "trójkę".

                                        W necie pokój wygląda bardzo ładnie, napiszę Wam czy to był udany wybór, może
                                        kiedyś skorzystacie z mojej podpowiedzi:-)
                                        Pozdrowienia:-))
                                        • Gość: aga777 Re: aga777 IP: *.chello.pl 22.08.09, 17:14
                                          Cześć dziewczyny!!! Serdecznie witam Was po powrocie! Niestety wakacje jak
                                          zawsze minęły za szybko, ale było naprawdę suuuuper - i to zarówno w Mikołajkach
                                          jak i w Kazimierzu.

                                          Hotel "Gołębiewski" bardzo nam się spodobał (a najbardziej oczywiście mojemu
                                          dziecku:-)) i myślę, że jeszcze na pewno tam prędzej czy później zawitamy.
                                          Jeszcze raz dziękuję Wam za wszelkie podpowiedzi, bardzo nam pomogły np. jeśli
                                          chodzi o parking. Zajechaliśmy do Mikołajek w sobotę o 12, więc o tej porze
                                          ludzi było mnóstwo, ale od razu podjechaliśmy na parking koło fontanny i o dziwo
                                          - znaleźliśmy wolne miejsce. Przez cały tydzień, mimo że często wyjeżdżaliśmy
                                          coś pozwiedzać (byliśmy w Kadzidłowie, Mrongoville, na spływie Krutynią, rejsie
                                          po Śniardwach, Giżycku, Świętej Lipce)prawie zawsze jakieś miejsce koło fontanny
                                          znajdowaliśmy, tylko raz zmuszeni byliśmy stanąć troszkę dalej. W każdym razie
                                          zawsze parkowaliśmy na miejscach bezpłatnych.

                                          Pokój trafił nam się bardzo dobry (nr 466)- wprawdzie widok z okna nas nie
                                          zachwycił (był na przeciwległy budynek i troszkę dalej od nas bokiem były baseny
                                          zewnętrzne), ale był cichy i spokojny - tzn. za ścianą kulturalni sąsiedzi, szum
                                          pomp ledwie słyszalny, nie było ani szczególnie duszno ani wilgotno, tak że
                                          uważam że trafiliśmy bardzo dobrze, tym bardziej, że nie było bardzo daleko do
                                          Restauracji, a w TV - niespodzianka - program 1, 2, TVN, Polsat, TVN7 i jakieś
                                          zagraniczne, więc nie można było narzekać.
                                          Łazienka jasna, czysta, widać że nowo odremontowana, tylko ten nieszczęsny brak
                                          haczyków. To taka drobna rzecz, a jednak ułatwiłaby życie, ale poza tym łazienka
                                          bez zastrzeżeń (wentylacja też dobra).

                                          Panie sprzątające rzeczywiście bardzo miłe i solidne, no i super sprawa z tą
                                          wodą, ciasteczkami, szamponikami, mydełkami ciągle uzupełnianymi, a jeszcze do
                                          pełni szczęścia(głównie mojego syna) - słodki prezent na powitanie. Szkoda
                                          tylko, że pokój taki ciasny - sofę dla dziecka trzeba było składać na dzień, bo
                                          inaczej człowiek by się nie ruszył, ale mówiąc szczerze przy tej ilości atrakcji
                                          w hotelu i miejsc, które chcieliśmy zwiedzić i tak nie było czasu siedzieć w
                                          pokoju;-)

                                          Musze przyznać, że na pierwszym obiedzie przeraził mnie przeogromny tłok!
                                          Miejsce znaleźliśmy dopiero pod samymi oknami, więc "wycieczki" do barów były
                                          bardzo długie. Ale jak mantrę powtarzałam sobie, że jest sobota, więc w tygodniu
                                          tłok na pewno będzie mniejszy i faktycznie - nie było się co przerażać, w ciągu
                                          tygodnia było o wiele lepiej. Zawsze otwierano Salę Pomarańczową - tą blisko
                                          barów i zawsze na niej udawało nam się znaleźć stolik - blisko barów i o wiele
                                          bardziej kameralnie i przyjemnie niż na ogromnej Sali Czerwonej.

                                          Jedzenie....poezja! Gdyby nie baseny chyba przytyłabym o jakąś nieprzyzwoitą
                                          liczbę kilogramów. Codziennie jakieś pyszności, które kusiły żeby je spróbować.
                                          Bardzo smakowały mi też zupy, a szczególnie owocowe chłodniki. No a po obiedzie
                                          jeszcze kopiasty talerzyk deserów - a to ciasteczko, a to mus, galaretki czy
                                          sałatka owocowa.Podstawą żywieniową mojego dziecka były oczywiście frytki - to
                                          na obiad, a na śniadanie płatki, kakao, przepyszne gorące bułeczki i
                                          ...niespodzianka sok pomarańczowy "z farfoclami" - bardzo mu smakował, a w domu
                                          się takiego nie tknie.

                                          Komarów faktycznie zero! Nawet kiedy pływaliśmy po jeziorach, Krutyni czy
                                          wychodziliśmy wieczorem - nic. Nawet nie wyjęłam z opakowania kupionych
                                          antykomarowych opasek - super! Opaski za to były w ciągłym użyciu w Kazimierzu,
                                          tam dopiero było komarów!

                                          Tropikana zrobiła na nas duże wrażenie, bo jeszcze w takim "wypasionym"
                                          aquaparku nie byliśmy! Chodziliśmy zawsze przed 18 na trzy godzinki i było
                                          całkiem spokojnie, żadnych tłumów, tylko w ostatnim dniu w piątek było sporo
                                          ludzi - chyba się już zjeżdżali na długi weekend. Mój Kuba najbardziej był
                                          zachwycony sztuczną falą, jacuzzi i rwącą rzeką, ale zwiedził ze mną wszystko -
                                          włącznie ze wszystkimi saunami (jemu najbardziej podobała się parowa, nam z
                                          mężem eukaliptusowa) i grotą lodowo - śnieżną! My z mężem wskakiwaliśmy do tej
                                          groty po każdym pobycie w saunie - super uczucie! Tylko na tężniach i w grocie
                                          solnej dla mojego dziecka było oczywiście za nudno, a ja chętnie bym tam
                                          poleżała z nogami do góry:-) Poza saunami bardzo podobały mi się lecznicze
                                          jacuzzi - przyjemnie było posiedzieć w bąbelkach! Jednym słowem Tropikaną moje
                                          dziecko było urzeczone, a i my świetnie tam spędziliśmy czas.

                                          Kuba bardzo chętnie korzystał z wszelkich atrakcji dla dzieci (na szczęście
                                          bezpłatnych!) - był na zajęciach kulinarnych, podstawach żeglarstwa, spotkaniu z
                                          człowiekiem wykonującym ciekawy zawód (panią ratownik), grach w Klubie dla
                                          dzieci itd, ale najbardziej podobała mu się lekcja karate z mistrzem Europy. Był
                                          tak szczęśliwy, że chyba zapiszę go na zajęcia karate- bardzo mu się podobało!
                                          Sporo czasu Kubuś też spędzał na niczym nieskrępowanych (czytaj bardzo głośnych
                                          i szalonych) zabawach dzieciaków w pokoju zabaw - nieraz byliśmy tam jeszcze o
                                          22 i zawsze było pełno dzieciaków.

                                          Ale chyba najbardziej ulubionym miejsce mojego syna był Salon Gier - co niestety
                                          baaardzo uszczupliło nasz portfel, ale ile było frajdy:-)
                                          Super fajne były wyścigi konne i jazda symulatorem - jeździliśmy wszyscy
                                          troje-fajne przeżycie!

                                          Długo bym jeszcze mogła pisać o naszych przeżyciach, ale podsumowując - wyjazd
                                          był naprawdę udany, hotel super szczególnie jeśli ktoś jedzie z dzieckiem i nie
                                          przeraża go, że jest taki duży to naprawdę polecam. Tropikana i naprawdę wiele
                                          darmowych zajęć dla dzieci każdego dnia na pewno sprawią, że każde dziecko
                                          wyjedzie stamtąd zadowolone a i dorośli nie powinni narzekać (ach to jedzenie:-))

                                          Po pobycie w Mikołajkach pojechaliśmy jeszcze na cztery dni do Kazimierza. Kuba
                                          był przekonany, że się tam zanudzi (nic dziwnego po tylu atrakcjach w
                                          "Gołębiewskim"), ale było naprawdę bardzo fajnie! Kazimierz polecam z całego
                                          serca, ale koniecznie w czasie tygodnia, nie w weekend, kiedy miasto jest
                                          dosłownie zadeptane prze turystów - koszmar! W ciągu tygodnia jest tam naprawdę
                                          super klimat. A propos klimat - jeśli będziecie w Kazimierzu koniecznie idźcie
                                          do herbaciarni "U Dziwisza" - wybór herbat, kaw, czekolad (polecam białą
                                          rozpuszczoną czekoladę - palce lizać!) powali was na kolana, a ten klimacik we
                                          wnętrzu jest po prostu nie do podrobienia. Trzeba tam iść.

                                          Dwie rzeczy w Kazimierzu były in minus - komary (szczególnie atakujące
                                          wieczorami, w dzień nie było tak źle) i ceny (strasznie wygórowane ceny
                                          wszystkiego - najbardziej oczywiście jedzenia i pamiątek).

                                          Mieszkaliśmy "U Magdy" na ul. Puławskiej 78B i jeśli kogoś nie przeraża
                                          odległość 900 metrów od Rynku to naprawdę polecam to miejsce. Właściciele
                                          wynajmują pokoje dopiero od roku, więc wszystko jest nowe, czyste i zadbane.
                                          Pokoje i łazienki może nie największe, ale bardzo ładne. W łazience jest nawet
                                          szafeczka, półka na kosmetyki i wystarczająca ilość haczyków:-) W pokoju cały
                                          zestaw sztućców i szkła, czajnik, zestaw różnych herbat,kawa rozpuszczalna,
                                          mielona, cukier - wszystko do wykorzystania. Na korytarzu lodówka, żelazko,
                                          deska do prasowania. Bardzo mili właściciele, którzy na parterze prowadzą sklep,
                                          więc rano można skoczyć np. po świeżutkie koguty i drożdżówki, które właściciel
                                          przynosi z piekarni. Nie ma balkonu, ale w naszym pokoju (jedyny trzyosobowy -
                                          płaciliśmy 140 zł za dzień), była baaardzo potrzebna rzecz - siatka w oknie.
                                          Wieczorem mogliśmy świecić światło i mieć okno otwarte na oścież - nieoceniona
                                          sprawa przy tej ilości komarów.

                                          Jednym słowem jeśli ktoś lubi spacery (my bardzo lubimy) i nie przeraża go ta
                                          odległość od Rynku (można dość trzema drogami, najlepiej promenadą nad Wisła) to
                                          bardzo polecam to miejsce.

                                          Pływaliśmy po Wiśle, weszliśmy na Górę Trzech Krzyży, zwiedziliśmy Sanktuarium
                                          Matki Boskiej i Muz.Przyrodnicze, byliśmy w Nałęczowie, ale nie zdążyliśmy
                                          przeprawić się promem do zamku w Janowcu, a naprawdę warto, więc zarówno do
                                          Kazimierza jaki na M
                                          • Gość: aga777 Re: aga777 IP: *.chello.pl 22.08.09, 17:18
                                            Zjadło mi końcówkę, więc jeszcze raz dopiszę:

                                            Pływaliśmy po Wiśle, weszliśmy na Górę Trzech Krzyży, zwiedziliśmy Sanktuarium
                                            Matki Boskiej i Muzeum Przyrodnicze (mojego Kubę bardzo zainteresowało tam
                                            prawdziwe mrowisko i ul), byliśmy w Nałęczowie, ale nie zdążyliśmy przeprawić
                                            się promem do zamku w Janowcu, a naprawdę warto, więc zarówno do Kazimierza jaki
                                            na Mazury na pewno wrócimy.
                                            Spędziliśmy super wakacje, dużo przeżyliśmy i zobaczyliśmy:-)
                                            Bardzo serdecznie Was pozdrawiam:-)
                                              • Gość: aga777 Re: witam koleżankę po wakacjach :-) IP: *.chello.pl 22.08.09, 21:49
                                                Agulka, witam Cię serdecznie:-)
                                                Cały pobyt był rewelacyjny, a chłodnikami się po prostu obżerałam;-) Bardzo mi
                                                smakowały, szczególnie przepyszny był malinowy (mniam, mniam). Z tych
                                                nieowocowych próbowałam rzodkiewkowego - też całkiem, całkiem.
                                                Szkoda tylko, że ten tydzień w "Gołębiewskim" tak szybko minął, bo mojemu
                                                dziecku pozostało jeszcze wiele ciekawych zajęć "do zaliczenia" np. teatrzyk i
                                                dyskoteka, no cóż może następnym razem.
                                                Naprawdę bardzo fajnie się bawiliśmy, dzięki jeszcze raz za wszystkie porady i
                                                podpowiedzi, dzięki nim od razu poczułam się tam jak u siebie:-)

                                                Pozdrawiam:-))
                                                • ewa_on Re: witam koleżankę po wakacjach :-) 23.08.09, 13:54
                                                  Ja równiez czekałam na relację i ciesze się,ze jesteś zadowolona.Z
                                                  łezką w oku wspominam zarówno chłodniki,pyszne jajecznice i omlety
                                                  jak i inne atrakcje kulinarne (i nie tylko)w G.Szkoda,ze to tak
                                                  daleko od Wrocławia,bo raczej wypad na weekend nie wchodzi w rachubę
                                                  w moim przypadku.Ale na pocieszenie mam hotel pod tym samym szyldem
                                                  w Wisle,a to juz znacznie bliżej:).Byłam tam 2 razy i szczerze
                                                  polecam.A teraz kombinuję jak tu zachęcić męża do tej nowej "Sandry"
                                                  w Karpaczu,tam tez musi byc fajnie,porównywalnie z G.
                                                  Pozdrowionka i dzięki za pare słów o Kazimierzu nad Wisłą.
                                                  Zazdroszcze Ci Aga,że twoje dziecko doceniło te wszystkie atrakcje i
                                                  korzystało z nich,pewnie jest młodsze od moich,które trudno gdzieś
                                                  wyciągnąć,no może oprócz basenu,a na wszelkie spacery w
                                                  szczególności. Bardzo mnie to dołuje...ale to całkiem inny temat...
                                                  • Gość: aga777 Re: najlepszy był chłodnik ogórkowy ;-) IP: *.chello.pl 23.08.09, 21:23
                                                    Niestety w czasie naszego pobytu chłodnika ogórkowego nie było:-( Wielka szkoda,
                                                    bo bardzo chętnie bym spróbowała.

                                                    Witam Cię Ewo - ach te omlety i jajecznice z szyneczką i boczkiem - też je
                                                    wcinałam na prawie każde śniadanko. Aż ślinka cieknie...

                                                    Ja mieszkam w Tychach, więc do Wisły też mam całkiem niedaleko i mówiąc szczerze
                                                    już myślę o jakimś krótkim tam wypadzie, choćby po to żeby porównać ten hotel z
                                                    mazurskim "Gołębiewskim". Bardzo jestem ciekawa Tropikany w hotelu w Wiśle -
                                                    jest nowsza, więc może jeszcze fajniejsza?
                                                    Moje dziecko oczywiście najbardziej chciałoby porównać Salon Gier;-) Może też
                                                    mają symulator z jakimiś innymi trasami niż w hotelu w Mikołajkach?

                                                    Mój Kuba ma prawie 7 lat, więc jest chyba w najlepszym wieku, żeby te wszystkie
                                                    atrakcje jakie oferuje "Gołębiewski" już docenić i jeszcze chcieć z nich
                                                    entuzjastycznie korzystać. A robił to naprawdę z wielkim zapałem, tak samo jak
                                                    bardzo chętnie zwiedzał z nami atrakcje w okolicy i chodził na baseny.

                                                    Też jestem bardzo ciekawa tej nowej "Sandry" w Karpaczu. Gdyby udało Ci się
                                                    wyciągnąć tam męża napisz jak Ci się podobało, bardzo jestem ciekawa Twojej opinii.

                                                    Pozdrawiam Was serdecznie:)

                                                  • agulka04 Re: najlepszy był chłodnik ogórkowy ;-) 24.08.09, 09:01
                                                    O, to miezkamy całkiem blisko - z w Tarnowskich Górach :-)

                                                    Jeżli chodzi o Tropikanę w Wiśle, to koleżanka niedawno była i
                                                    podobno Park Wodny w Dąbrowie Górniczej jest o wiele ciekawszy (ale
                                                    ja nie znam żadnego z tych dwóch miejsc więc trudno mi cokolwiek
                                                    więcej napisać).

                                                    A jajecznicę zaczęłam jeśc raz i miałam dużą skorupką z jajka...
                                                  • Gość: aga777 :-) IP: *.chello.pl 24.08.09, 16:16
                                                    To faktycznie mieszkamy bardzo blisko siebie:-)

                                                    Miałaś wyjątkowego pecha tą jajecznicą:-(, bo my wsuwaliśmy a to jajecznicę, a
                                                    to omlet (uwielbiam z dżemem) prawie codziennie i obyło się bez przykrych
                                                    niespodzianek.

                                                    Też słyszałam bardzo pochlebne opinie o tym Parku Wodnym w Dąbrowie Górniczej,
                                                    nawet oglądałam ich stronkę w necie i faktycznie wygląda on naprawdę fajnie, ale
                                                    jak widać czasem szybciej człowiek trafi do Aquaparku oddalonego o 540 km niż do
                                                    tego, który ma 40 km od siebie;-)
                                                  • ewa_on Re: :-) 25.08.09, 22:51
                                                    Witajcie dziewczyny - entuzjastki dobrego wypoczynku:)
                                                    Co sie tyczy Tropikany w Wisle,to jest ona bardzo podobna do tej w
                                                    Mikołajkach,własciwie te same atrakcje,nie ma basenu do grania w
                                                    piłkę wodną,nie ma też tężni z tego co pamietam,byłam kilka lat temu.
                                                    Zresztą wszystko jest tam podobne,także jedzenie:).Tylko ludzi jakby
                                                    mniej,ale ja byłam w listopadzie,więc nie wiem jak jest w m-cach
                                                    bardziej "chodliwych".
                                                    Aga,jak tylko "zaliczę"Sandrę (hmmm)to dam znać co i jak,na razie
                                                    czekam aż sytuacja sie wyklaruje,bo opinie forumowiczów są bardzo
                                                    niejednoznaczne.
                                                    Serdecznie pozdrawiam:).
                                                  • Gość: aga777 Re: :-) IP: *.chello.pl 26.08.09, 16:59
                                                    Witam Was serdecznie:-)

                                                    Ewo czekam z niecierpliwością na Twoją relację z "Sandry" - o ile uda Ci się tam
                                                    wybrać oczywiście.
                                                    Faktycznie pierwsze relacje gości były bardzo negatywne, ale ostatnie opinie
                                                    forumowiczów są dość entuzjastyczne. Może więc w końcu "ogarnęli się" w
                                                    "Sandrze" z tym remontem?
                                                    Przede wszystkim jestem ciekawa, czy ich baseny przebijają Tropikanę i czy też
                                                    oferują tyle dodatkowych atrakcji dla dzieci.

                                                    Pozdrawiam:-)
                                                  • agusja1 Re: :-) 07.09.09, 08:00
                                                    Witaj,
                                                    Będąc w lipcu w Wiśle nie zauważyłam żadnego remontu. My mieszkaliśmy na 4
                                                    piętrze tuż nad fontanną. Ale na noc fontannę wyłączano i było cicho.
                                                    Pozdrawiam i życzę udanego pobytu!
    • Gość: barbara_audytor@wp Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? IP: *.poznan.uw.gov.pl 19.08.09, 12:35
      Bardzo ,bardzo poldcam Jedzenie znakomite i bardzo różnoroden,
      komleks basenowy to prawdziwa bajka , personel miły taktowny i
      bardzo pomocny , obiekt połozony między dwoma jeziorami w tym
      śniardwym, a teren zielone woloło Hotelu to prawdziwy raj dla
      dzievi , które w ten spodsób ni,momu nie pzreszkadzja , kazdy pokój
      ma balkon co nie jest bez znaczenia + atrakcja dodatkow . jednym
      słowem watro Pozdtawoiam Barbara z Poznania
    • Gość: Antek Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? IP: 80.54.43.* 26.07.10, 08:04
      Właśnie wróciłem - hotel jest naprawdę fajny. Bardzo dużo rodzin z dziećmi.
      Baseny super, obsługa miła i pomocna. Jedzenie aż za dobre. Wolałbym mniej
      rozbudowane obiady uzupełnione małą kolacją. Na posiłki trzeba wybrać odpowiedni
      moment bo czasami jest trochę tłoczno i gwarno. Mój pokój jak na 4 gwiazdki
      trochę podniszczony. TV marki Otake miało już chyba ze 25 lat. 5 polskich
      kanałów. Ceny w restauracjach, kawiarniach na przystani raczej wysokie. Pokój
      zabaw dla dzieci wieczorami bardzo zatłoczony. Animacje dwa razy dziennie po
      godzinie.
    • Gość: Marcin Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? IP: 217.96.8.* 26.08.10, 11:55
      Słuchajcie, tak naprawdę bywam z rodzinką w wielu hotelach i zawsze dziwnym
      trafem omijałem ten hotel z niewiadomych przyczyn, dziś juz wiem ze zle
      zrobiłem, poczytałem troszke na forum o hotelu i nie ukrywam, że opinie nie były
      aż tak interesujące ... wiec przedstawię Wam moje spostrzeżenia - po pierwsze
      JEST REWELACYJNIE, po drugie FANTASTYCZNIE, po trzecie ...... etc.
      Nie wiem czy to przypadek czy poprostu mi sie trafiło choć nie zajmuje żadnego z
      apartamentów tylko pokoj 309 ... pani ktora sprząta pokoik zawsze uśmiechnięta i
      miła, jedzenie uffff do teraz a jest prawie 12:00 ruszyć się nie moge po
      śniadaniu a gdzie tu objadek niedługo ... panie w recepcji hmmm no cóż powiem
      krótko - jak i Ty jesteś miły i uśmiechnięty to i one są miłe i uśmiechnięte,
      ktoś tu wspominał o wymianie pościeli, kurczeeee a Ty w domu też co 2 dni
      pościel zmieniasz ??? przyznam szczerzę, że mi pani na 3 dzień wymieniła choć
      nie uważam że była taka potrzeba ... no i wszystko wokoło ... naprawde
      dopacowane ... powiem tak ... napewno będę wracał z dzieckiem do tego hotelu ...
      mimo tego iż mam ponad 400km - choć teraz pewnie i nowy hotelik w Karpaczu
      odwiedzę ...
      • Gość: Ola Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? IP: 77.79.203.* 31.08.10, 12:33
        Ciekawam bardzo jakież to miejsca? ;)
        Oprócz 6 pobytów w Gołębiewskim dwukrotnie mieszkałam w hotelu Amax,
        pensjonacie Fala, pensjonacie Tałty w Tałtach, hotelu Mazurski
        Dworek w Starych Sadach i cóż mogę powiedzieć... Gołąb jest nie do
        pobicia!!! Serdecznie wszystkim polecam i za 3 tygodnie jadę tam po
        raz siódmy :-))) Pozdrawiam
    • Gość: Julia Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? IP: *.solarme.pl 14.11.10, 13:46
      Bylam w tym hotelu i naprawde polecam ! wspaniale jedzenie , park wodny pełen aktracji dla dzieci w kazdym wieku i dorosłych , hotel utrzymany w nienagannej czystosci , jest przystosowany na wakacje z dziecmi ! Kluby dla dzieci , atrakcyjny plac zabaw itd . mozna by bylo wymieniac długo .. naprawde polecam ! szczegolnie hotel w mikołajkach ! moge Pani zagwarantowac ze spedzi tam Pani wraz z rodziną niezapomniane i szczęśliwe wakacje ! :) Po takich wakacjach wraca sie do domu niczym nowo narodzony ! :)
    • Gość: Jimmy Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.11, 15:04
      NIE POLECAM. Hotel zużyty. Brak Internetu bezprzewodowego w pokojach i szlafroków. Kiepskie TV i programy. Olbrzymi moloch gdzie obsługa nie panuje nad czystością, usługami i sprawnością sprzętów, słowem marne zarządzanie. Jedzenie: obiad znośny, śniadania fatalne, Biedronkowe. Do tego podane tak że 600 czy 800 osób przewijających się przez stołówkę pięknie kszle, psika i pluje na wystawioną żywność. Duża część klienteli Rosjanie. Obsługa nie sympatyczna. Plus za lokalizację nad jeziorkiem i super widok z okna lub sporego balkonu na 5 piętrze (tylko pokoje z widokiem nawode, pozostałe na remont innego skrzydła hotelu). Tropikana niezła, fajne atrakcje ale przeraża wżarty brud. W wodzie też niespodzianki.
      • e_podmiejska Re: golębiewski 01.04.12, 21:09
        byłam w tym hotelu 4 razy (ostatnio na sylwestra) i za każdym razem moja rodzinka wraca zadowolona. Nie jest to przecież hotel 5*-kowy, ale dla rodzin wygodny. Może ta rozbudowa hotelu psuje trochę estetykę od zewnątrz, natomiast wewnątrz wcale go się nie odczuwa. Hotel ma już swoje lata i stąd te remonty na szeroką skalę. Będą też przebudowywać i powiększać baseny zewnętrzne. Mnie osobiście na weekendowe czy okolicznościowe wypady ta miejscówka odpowiada (lokalizacja i cenowo) i pewnie jeszcze w tym roku na majówkę tam wpadnę pochlapać się w basenach;)))) A niezdecydowanym polecam !!!!!!
        ---
        "Raz zobaczyć jakąś rzecz znaczy więcej, niż sto razy o niej słyszeć"
        • natkaa66 Re: golębiewski 17.04.12, 13:37
          e_podmiejska napisała:

          > byłam w tym hotelu 4 razy (ostatnio na sylwestra) i za każdym razem moja rodzin
          > ka wraca zadowolona. Nie jest to przecież hotel 5*-kowy, ale dla rodzin wygodn
          > y. Może ta rozbudowa hotelu psuje trochę estetykę od zewnątrz, natomiast wewnąt
          > rz wcale go się nie odczuwa. Hotel ma już swoje lata i stąd te remonty na szer
          > oką skalę. Będą też przebudowywać i powiększać baseny zewnętrzne. Mnie osobiści
          > e na weekendowe czy okolicznościowe wypady ta miejscówka odpowiada (lokalizacja
          > i cenowo) i pewnie jeszcze w tym roku na majówkę tam wpadnę pochlapać się w ba
          > senach;)))) A niezdecydowanym polecam !!!!!!
          > ---
          > "Raz zobaczyć jakąś rzecz znaczy więcej, niż sto razy o niej słyszeć"

          Nie każdego stać,żeby się "pochlapać" za 400zł od osoby!!!
    • marla2012 Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? 29.07.12, 23:00
      witam serdecznie,
      Polecam gorąco Hotel Gołębiewski w Mikołajkach.
      Wczoraj wróciliśmy z tygodniowego urlopu. Było super! W ogóle się nie nudziliśmy. Może i nie jest tani, ale wart tych pieniędzy, jedzenie super, zajęcia dla dzieci codziennie inne, nauka tańca, basen, Klub Dziecka, disco, przystań, stajnia! Naprawdę jesteśmy bardzo zadowoleni! :)
      Zimą wybieramy się do Gołębiewskiego w Karpaczu :)
      pozdr.
    • enyusia Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? 02.01.13, 12:03
      Właśnie wróciliśmy z kilkudniowego pobytu w Mikołajkach. Hotel jest zdecydowanie przereklamowany. Jedyny plus jaki ma ten hotel to wielkość pokoi - nam się trafił dość duży. Poza tym obsługa fatalna, głownie w restauracji, jedzenie monotonne, przerabiane z obiadu na kolacje, itd. A płatne napoje do obiadu i kolacji to już jest szczyt chamstwa. Dodam, że nigdzie na stronie hotelu nie ma informacji, że napoje do posiłków są dodatkowo płatne. Tylko kawa (okropna) i herbata były dostępne. Jak na hotel przyjazny rodzinom z dziećmi to menu zdecydowanie nie dziecięce, nawet w "smakolandii" niewiele dobrego jedzenia i ten smród oleju od frytek...
      Atrakcji dla dzieci jak na lekarstwo, basen w remoncie, lodowisko zorane...
      Jestem bardzo zawiedziona tym hotelem. Bywałam w wielu hotelach tej kategorii i zdecydowanie żałuję wydanych pieniędzy. Cena do jakości zbyt wygórowana.
      Na pewno tam nie wrócę.
      • Gość: Pawelec Re: Mikołajki-Hotel Gołębiewski - warto ?? IP: 93.105.236.* 08.12.14, 20:33
        W gołębiewskim byłem kilka razy jest dobrze, ale ma jeden mankament jest drogo. Dlatego jadąc ostatnio ze znajomymi wybrałem ofertę Hotelu Mazur. Bardzo klimatyczny hotel z XIX wieku pełen historii i klimatycznych miejsc. W pakiecie dostaliśmy także rejs jachtem. Hotel w samym Centrum. Dla młodych jak i dla starszych osób pozycja idealna. Na stronie www.hotelmazur.pl jest kilka zdjęć, jednak warto zobaczyć na własne oczy. Polecam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka