0-malina
12.09.09, 15:57
witam wszystkich.wkrótce składam pozew o rozwód i jestem pełna obaw
jesli chodzi o alimenty na mnie i małe dziecko.Maz kategorycznie
twierdzi,ze nic nie bedzie płacił.Wiem,ze takiej opcji nie ma:)
jednakze od stycznia pozostaje bez pracy(nawet takowej nie szuka)
Niedawno udało mi sie wyrzucic go z domu(który stoi na mnie)mieszkam
sama i jestem bez srodków do zycia.pomagaja mi moi rodzice,którzy sa
dobrze usytuowani,co maz sukcesywnie wykorzystywał do tej
pory.Chciałabym złozyc wniosek równiez o alimenty na dziecko od
rodziców meza i teraz moje pytanie;czy jest to mozliwe(takowy
wniosek)z racji bezrobocia meza.Kiedy maz pracował,to pracował ,,na
lewo ,,i naprawde duzo zarobił.czy w sadzie bedzie to brane pod uwage
(tzn jego nieudokumentowane mozliwosci zarobkowe)czy tez jego
zarobki ,kiedy był zarejestrowany(groszowe sprawy).Maz twierdzi,ze
teraz to juz tylko bedzie pracował jako niezarejestrowany(jesli do
pracy pójdzie),azebym nie ,,wyłudziła,,od niego pieniedzy.Jakiej
minimalnej kwoty moge sie spodziewac w tej sytuacji na mie i na
dziecko.jak wspomniałam mieszkam sama w swoim domu
(opłaty,konserwacja) ,nie moge isc do pracy poniewaz dziecko jest za
małe na przedszkole,rodzice moi miezskaja ponad 100km(nie ma mi kto
zostac z dzieckiem)a złobka w okolicy nie ma.przepraszam,ze sie
rozpisałam,ale moze ktos miał podobną sytuacje.z góry dziekuje za
odpowiedz