Związek umiera

22.09.09, 15:33
Przez kilka miesięcy od poznania było świetnie. Teraz jednak sytuacja zmieniła się jak w kalejdoskopie, bo pani w związku z budowaniem sobie nowego życia nałozyła sobie na głowę za dużo obowiązków i nie ma już na nic czasu, nawet na sen. Wciąż tylko pracuje, robi szkolenia. Oprócz tego zaczął się rok szkolny i została wybrana do trójki klasowej. Są jeszcze inne rzeczy. Na spotkania ze mną ma już niewiele czasu, co przy dwóch spotkaniach w tygodniu po kilka godzin daje ułudę związku czy więzi. Poprosiłem o przemyślenie czego tak naprawdę chce, a ona postanowiła ze mną zerwać, zamiast spróbować wykroić dla mnie nieco więcej czasu. Czuję się sfrustrowany tą sytuacją. Zamiast spróbować pomyśleć, czy z czegoś nie zrezygnować, bo naprawdę ma za dużo na głowie, doszła do wniosku, że nie jest mi w stanie więcej zaoferować. Ja ze swej strony staram się rozumieć jej sytuację i wspierać ją psychicznie w jej dążeniach. Sam staram się wykroić jak najwięcej czasu dla nas, ale zaczynam zauważać, że jednak ja więcej sie staram. Kocham ją i chcę z nią być, bo zależy mi na NAS, ale sytuacja jest patowa. Ona jest po rozwodzie półtora roku i teraz odzyskanej wolności broni jak niepodległości. Próbę ingerencji we w miarę już poukładany świat traktuje jak atak na WTC. Sam jestem po nieudanych dwóch związkach i teraz uważnie przyglądam się tej sytuacji. Nie chcę rozstania. Co robić?
    • mariola.maria Re: Związek umiera 25.09.09, 17:53
      "że nie jest mi w stanie więcej zaoferować"

      Uczciwa kobieta.
      Uszanuj to.

Pełna wersja